DZIŚ JEST:   21   SIERPNIA   2019 r.

Św. Piusa X, papieża
Św. Apolinariusza
 
 
 
 

Własność prywatna i kolektywna – tak samo dobre?

Własność prywatna i kolektywna – tak samo dobre?
Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay.com

Prawo własności nie cieszy się poważaniem wielu katolików. Tymczasem nauka Kościoła uznaje je za istotne, a wręcz naturalne. Papieże nie godząc się na wyzysk ani materializm wielokrotnie odrzucali też radykalny egalitaryzm i kolektywizm. Z drugiej strony wskazywali na konieczność nałożenia ograniczeń – głównie, choć nie tylko etycznych – na gospodarkę rynkową. O posiadaniu pisze także Katechizm – w oparciu o Dekalog.

 

„Siódme przykazanie zabrania zabierania lub zatrzymywania niesłusznie dobra bliźniego i wyrządzania bliźniemu krzywdy w jakikolwiek sposób dotyczącej jego dóbr. Nakazuje sprawiedliwość i miłość w zarządzaniu dobrami materialnymi i owocami pracy ludzkiej. Z uwagi na wspólne dobro wymaga ono powszechnego poszanowania przeznaczenia dóbr i prawa do własności prywatnej. Życie chrześcijańskie stara się dobra tego świata ukierunkować na Boga i miłość braterską” (Katechizm Kościoła Katolickiego, n. 2401).

 

„Dziesiąte przykazanie stanowi dalszy ciąg i uzupełnienie przykazania dziewiątego, które odnosi się do pożądliwości ciała. Zabrania ono pożądania dóbr drugiego człowieka, które jest źródłem kradzieży, grabieży i oszustwa, zakazanych przez siódme przykazanie. Pożądliwość oczu prowadzi do przemocy i niesprawiedliwości zakazanych przez piąte przykazanie. Zachłanność ma swe źródło – podobnie jak nierząd – w bałwochwalstwie zakazanym w trzech pierwszych przepisach Prawa. Dziesiąte przykazanie zwraca uwagę na intencję serca; wraz z dziewiątym przykazaniem streszcza ono wszystkie przykazania Prawa”. (Katechizm Kościoła Katolickiego, n. 2534).

 

„Dziesiąte przykazanie zakazuje chciwości i pragnienia przywłaszczania sobie bez umiaru dóbr ziemskich; zabrania nieumiarkowanej zachłanności, zrodzonej z pozbawionej miary żądzy bogactw i ich potęgi. Zakazuje także pragnienia popełniania niesprawiedliwości, jaka mogłaby przynieść szkodę bliźniemu w jego dobrach doczesnych:

 

Kiedy Prawo mówi: Nie będziesz pożądał, to – innymi słowy – każe nam oddalić nasze pragnienia od tego wszystkiego, co do nas nie należy. Pragnienie posiadania dóbr bliźniego jest bowiem tak wielkie, nieograniczone i nigdy nie nasycone, że zostało napisane: Kto kocha się w pieniądzach, pieniądzem się nie nasyci (Koh 5, 9)”. (Katechizm Kościoła Katolickiego, n. 2536).

 

Leon XIII i ograniczenia władzy państwowej

„Człowiek bowiem starszy jest niźli państwo” (Leon XIII, Rerum novarum, n. 6 / opoka.org.pl).

 

„Władza państwowa bowiem nie może niszczyć prawa własności prywatnej, bo natura jest jego źródłem, nie wola ludzka; może tylko jego używanie ograniczać i do dobra ogółu dostosowywać” (Leon XIII Rerum novarum, n. 35 / opoka.org.pl).

 

Pius XI – Kościół odrzuca zarówno kolektywizm, jak i radykalny indywidualizm

„Dwóch zatem skrajności, w które popaść można, należy pilnie unikać. Jak bowiem zaprzeczaniem lub zbytnim osłabianiem społecznego i publicznego charakteru prawa własności wpada się z koniecznością w tak zwany indywidualizm, albo zbliża się do niego, tak odrzucaniem lub wyjałowianiem prywatnego i indywidualnego charakteru tego prawa dojdzie się niechybnie do kolektywizmu lub przynajmniej do podobnych mu teorii. (Por. Pius XI, Quadragesimo anno, n. 45 / opoka.org.pl).

 

Jan XXIII o korzyściach z własności prywatnej

„Z natury człowieka wypływa również prawo do posiadania na własność prywatną dóbr, względnie środków do ich wytwarzania. Prawo to – jak kiedyś już oświadczyliśmy – skutecznie przyczynia się do ochrony godności ludzkiej osoby oraz do swobodnego wypełniania obowiązków osobistych w każdej dziedzinie życia. Utwierdza ono wreszcie więź i harmonię wspólnoty rodzinnej, przyczyniając się tym samym do utrwalenia w państwie pokoju i wzrostu dobrobytu. (Jan XXIII, Pacem in Terris, n. 21 / opoka.org.pl).

 

Jan Paweł II – tak dla opartego na etyce wolnego rynku

„Wróćmy teraz do początkowego pytania: czy można powiedzieć, że klęska komunizmu oznacza zwycięstwo kapitalizmu jako systemu społecznego i że ku niemu winny zmierzać kraje, które podejmują dzieło przebudowy gospodarczej i społecznej? Czy to jest model, który należy proponować krajom Trzeciego Świata, szukającym właściwej drogi rozwoju gospodarczego i politycznego?

 

Odpowiedź jest oczywiście złożona. Jeśli mianem kapitalizmu określa się system ekonomiczny, który uznaje zasadniczą i pozytywną rolę przedsiębiorstwa, rynku, własności prywatnej i wynikającej z niej odpowiedzialności za środki produkcji, oraz wolnej ludzkiej inicjatywy w dziedzinie gospodarczej, na postawione wyżej pytanie należy z pewnością odpowiedzieć twierdząco, choć może trafniejsze byłoby tu wyrażenie ekonomia przedsiębiorczości, ekonomia rynku czy po prostu wolna ekonomia. Ale jeśli przez kapitalizm rozumie się system, w którym wolność gospodarcza nie jest ujęta w ramy systemu prawnego, wprzęgającego ją w służbę integralnej wolności ludzkiej i traktującego jako szczególny wymiar tejże wolności, która ma przede wszystkim charakter etyczny i religijny, to wówczas odpowiedź jest zdecydowanie przecząca. […]

 

Istnieje wręcz niebezpieczeństwo rozpowszechnienia się radykalnej ideologii kapitalizmu, która odmawia nawet ich rozpatrywania, uważając a priori za skazane na niepowodzenie wszelkie próby stawienia im czoła, pozostawiając ze ślepą wiarą ich rozwiązanie swobodnej grze sił rynkowych”. (Jan Paweł II, Centesimus annus, n. 42 / opoka.org.pl).

 

„Obowiązek zarabiania na chleb w pocie czoła zakłada równocześnie prawo do tego. Społeczeństwo, które byłoby tego prawa systematycznie pozbawiane, w którym środki polityki gospodarczej nie pozwalałyby pracownikom osiągać zadowalającego poziomu zatrudnienia, nie może znaleźć odpowiedniego uzasadnienia etycznego, ani też dojść do pokoju społecznego. Tak jak osoba ludzka w pełni się realizuje w bezinteresownym darze z siebie, tak też własność znajduje moralne usprawiedliwienie w tworzeniu, w odpowiedni sposób i w stosownym czasie, możliwości pracy i ludzkiego rozwoju dla wszystkich”. (Jan Paweł II, Centesimus annus, n. 43 / opoka.org.pl).

 

Jan Paweł II o znaczeniu przedsiębiorstw i przedsiębiorczości

„Otóż właśnie zdolność rozpoznawania w porę potrzeb innych ludzi oraz układów czynników produkcyjnych najbardziej odpowiednich do ich zaspokojenia jest kolejnym ważnym źródłem bogactwa współczesnego społeczeństwa. Istnieje zresztą wiele dóbr, których nie można w odpowiedni sposób wytworzyć pracą pojedynczego człowieka i które wymagają zmierzającej do jednego celu współpracy wielu osób. Zorganizowanie takiego wysiłku, rozplanowanie go w czasie, zatroszczenie się, by rzeczywiście odpowiadał temu, czemu ma służyć, oraz podjęcie koniecznego ryzyka jest dziś także źródłem bogactwa społeczeństwa. W ten sposób staje się coraz bardziej oczywista i determinująca rola zdyscyplinowanej i kreatywnej pracy ludzkiej oraz — jako część istotna tej pracy — rola zdolności do inicjatywy i przedsiębiorczości”.

 

„Współczesna ekonomia przedsiębiorstwa zawiera aspekty pozytywne, których korzeniem jest wolność osoby, wyrażająca się w wielu dziedzinach, między innymi w dziedzinie gospodarczej” (Jan Paweł II, Centesimus annus, n. 32 / opoka.org.pl).

 

 

mjend

 

 

Inne teksty cyklu #błędy współczesności:

 

Zaczynamy cykl #błędy współczesności. Bo nauka Kościoła jest wieczna! 

Ubóstwienie ubóstwa. Czy bieda wystarczy do zbawienia?

Ekumenizm ponad wszystko?

Przede wszystkim filantropia?

„Starsi bracia” ważniejsi niż Prawda?

Miłość to tylko uczucie?

„Dobroludzizm”. Czy istnieje szczęście bez Boga?

Zbawienie należne z automatu?

Protestantyzm równie dobry co katolicyzm?

Zgubne konsekwencje odrzucenia prymatu Piotra

Czy komunizm można pogodzić z chrześcijaństwem?

Biedny Kościół? Nie tędy droga?

Czy to możliwe, aby piekło nie istniało?

Katoliccy nauczyciele mają nauczać po laicku?

Czy chrzestny może być niewierzący lub „niepraktykujący”?

Obrona własności prywatnej nie ma nic wspólnego z religią?

Bezżenność dla Królestwa – przeżytek i okrucieństwo?

Wiara w cuda – znak staroświeckości czy pobożności rozumnej?

Misje. Działanie na rzecz praw człowieka czy nawracanie?

Chrześcijanie i muzułmanie wierzą w tego samego Boga?

 

    

 

Zobacz także:

 

Polonia Christiana nr 8. Kiedy państwo staje się złodziejem?

 

Polonia Christiana nr 8. Kiedy państwo staje się złodziejem?


DATA: 2018-07-24 11:03
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
5
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

NADMIERNE uleganie - zgoda. Jednak UMIARKOWANA "pożądliwość własności wspólnej" jest w pełni zgodna z Prawem Bożym i doktryną Kościoła Katolickiego. "Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga" Mt22,21. "Oddajcie każdemu to, mu się należy: komu podatek - podatek, komu cło - cło, komu uległość - uległość, komu cześć - cześć" Rz13,7
ponad 1 rok temu / do Krzysztof Kamiński
 
Brakiem mądrości jest nadmierne uleganie pożądliwości własności wspólnej tak samo jak własności prywatnej. Czym różni się pożądliwość człowieka pragnącego darmowej komunikacji miejskiej od człowieka pragnącego drugiego auta w rodzinie? Tym, że ta pierwsza musi prowadzić do wyzysku i wykorzystania innych ludzi, a ta druga niekoniecznie. Jeśli bowiem człowiek chce auta i będzie na nie sumiennie pracował, to nie czyni nikomu krzywdy ani niesprawiedliwości. Jest to uczciwa wymiana pracy za samochód. Jeśli natomiast człowiek chce darmowego przejazdu to znaczy, że chce wykorzystać innych samemu nic im w zamian nie dając. Jest to więc przymus wymiany czegoś za nic, a więc wymuszenie, tyle że przez pośrednika, czyli przestępczość zorganizowana. Uleganie tego typu pożądliwości spaja niestety współczesną rzeczywistość i pozwala na zdobycie władzy przez tych, którzy obiecują wymusić najwięcej i trochę się podzielić.
ponad 1 rok temu / Krzysztof Kamiński
 
Brakiem mądrości jest stawianie fanatycznego przywiązania do dóbr materialnych ponad roztropną naukę Kościoła Katolickiego.
ponad 1 rok temu / do czciciela mamony
 
Czy majątek małżonków jest własnością prywatną każdego z małżonków, czy kolektywną ich dwojga?
ponad 1 rok temu / Jagoda
 
To zależy od struktury i systemu społecznego. Dla zwykłych ludzi praktycznie jest to bez znaczenia. Wrócimy do tego pytania po rewolucji robotycznej, bo przestanie wtedy mieć to jakiekolwiek znaczenie.
ponad 1 rok temu / Stormer
 
Niestety, sutanna tu w sprawach własności mądrości nie gwarantuje. Instytucja Kościoła jest, chce czy nie, stroną w "pożądaniu" tejże własności, często po tej samej stronie co tzw. Państwo. Wytrych, który otwiera drzwi diabolicznej filozofii socjalizmu to właśnie twierdzenie - ?...; może tylko jego używanie ograniczać i do dobra ogółu dostosowywać? (Leon XIII Rerum novarum, n. 35 / opoka.org.pl). Nie! Kategorycznie nie może! Socjalizm dokładnie realizuje te wytyczne, słowo w słowo, z praktyki wynika, że to był błąd w ocenie, ludzki błąd, z którego Radość w Piekle powstała. Tak ograniczać i dostosowywać czyjąś Własność można do ostatnich portek i ostatniego grosza. Z tą wytyczną niedługo wszyscy będziemy żebrakami, bo... hodowca kotów, jego poprzednicy i następcy "Wyznają" ją bez żadnych zahamowań. Własność polega właśnie na tym, że właściciel ma nad nią władzę absolutną, jeśli ktoś mu ją ogranicza, neguje jego Prawo zawsze przemocą w sposób rozbójniczy.
ponad 1 rok temu / agricola
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.