DZIŚ JEST:   16   LISTOPADA   2018 r.

NMP Ostrobramskiej
Św. Gertrudy Wielkiej
Św. Małgorzaty Szkockiej
 
 
 
 

Biedny Kościół? Nie tędy droga!

Biedny Kościół? Nie tędy droga!

Coraz bardziej rozpowszechniony staje się pogląd o ubogim Kościele. Niektórzy widzą w nim remedium na wszystkie bolączki współczesnego katolicyzmu. Tymczasem, choć należy piętnować nadużycia i przywiązanie kleru do bogactw zasada pozostaje niezmieniona. Kościół może, a nawet powinien posiadać ziemskie dobra. Dowód? Wypowiedzi wielkich ludzi Kościoła oraz dokumenty przez nich przygotowane – przypominamy je w coniedzielnym cyklu „Błędy współczesności”.

 

Jan XXII w edykcie Cum inter nonnullos z 1323 roku zwrócił uwagę, że Chrystus i apostołowie posiadali rzeczy ziemskie. Papież podkreślił, że twierdzenie to jasno wynika z Pisma Świętego. Dlatego też stanowisko przeciwne uznał on za herezję.

(Jan XXII, Cum inter nonnullos, clerus.org / opr. mjend)

 

Zewnętrzna okazałość jest istotna

„(moderniści) W ogólności taki wydają Kościołowi przepis: ponieważ cele władzy Kościelnej są czysto duchowe, więc też należy usunąć wszelką okazałość zewnętrzną, która ją w oczach widzów tym wspanialej przyozdabia. Zapominając jednak o jednym ważnym szczególe, a mianowicie, że religia, choć się do dusz odnowi, jednak nie zamyka się jedynie w duszach i że cześć władzy oddana spada na Jezusa Chrystusa, który ją ustanowił” (św. Pius X, Pascendi Dominici Gregis / sanctus.pl)

 

„Ojcowie Synodu opisali zagadnienie ubóstwa ewangelicznego w sposób bardzo zwięzły i głęboki, przedstawiając je jako „podporządkowanie wszystkich dóbr najwyższemu Dobru Boga i Jego Królestwa”81. W rzeczywistości, tylko ten, kto kontempluje i przeżywa tajemnicę Boga jako jedyne i najwyższe Dobro, jako prawdziwe i ostateczne Bogactwo, może zrozumieć i praktykować ubóstwo, które z pewnością nie oznacza pogardy i odrzucenia dóbr materialnych, lecz posługiwanie się nimi z wdzięcznością i serdecznością, i jednocześnie radosne wyrzeczenie się ich z wielką wewnętrzną wolnością, czyli zgodnie z wolą Boga i Jego zamysłem”. (Jan Paweł II adhortacja apostolska Pastores Dabo Vobis opoka.org.pl)

 

Kościół ma prawo do ziemskich dóbr

Jan Paweł II w liście od delegacji Konferencji Episkopatu Chorwacji i rządu Chorwacji z 15 grudnia 1998 roku przyznał, że Kościół zawsze twierdził, że posiada prawo do zarządzania dobrami doczesnymi. Służyć to miało trojakiemu celowi: służbie Bożej, zapewnieniu utrzymania kleru i innych pełniących posługę oraz pełnieniu uczynków miłosierdzia. Powołał się przy tym na kanon 1254 Kodeksu Prawa Kanonicznego. Zgodnie z nim „Kościół katolicki na podstawie prawa wrodzonego, niezależnie od władzy świeckiej, może dobra doczesne nabywać, posiadać, zarządzać i alienować, dla osiągnięcia właściwych sobie celów.

 

 § 2. Celami zaś własnymi są głównie: organizowanie kultu Bożego, zapewnienie godziwego utrzymania duchowieństwa oraz innych pracowników kościelnych, prowadzenie dzieł apostolatu i miłości, zwłaszcza wobec biednych”.

 

(Przemówienie Jego Świątobliwości Jana Pawła II do delegacji chorwackiego episkopatu i rządu 15 grudnia 1998  w2.vatican.va – tłum. mjend / Kodeks Prawa Kanonicznego - zaufaj.com)

 

Święte marnotrawstwo

Opis ustanowienia Eucharystii w Ewangeliach synoptycznych porusza prostotą i «dostojnością», z jaką Jezus w wieczór Ostatniej Wieczerzy ustanawia ten wielki Sakrament. Istnieje pewien epizod, który w pewnym sensie jest preludium: namaszczenie w Betanii. Pewna kobieta, utożsamiona przez Jana z Marią — siostrą Łazarza, wylewa na głowę Jezusa flakonik drogocennego olejku, wywołując wśród uczniów, szczególnie u Judasza (por. Mt 26, 8; Mk 14, 4; J 12, 4), negatywną reakcję, jakby ten gest, biorąc po uwagę potrzeby biednych, był «marnotrawstwem» nie do przyjęcia. Jednak ocena ze strony Jezusa jest zupełnie inna. Z całym poszanowaniem obowiązku wspierania potrzebujących, którymi uczniowie zawsze będą musieli się zajmować —«ubogich zawsze macie u siebie» (Mt 26, 11; Mk 14, 7; por. J 12, 8) — On, myśląc o zbliżającej się chwili swojej śmierci i złożenia do grobu, docenia namaszczenie, którego dostąpił jako zapowiedź tej czci, jakiej Jego ciało, nierozerwalnie związane z tajemnicą Jego osoby, będzie godne także po śmierci”.

 

„Tak jak kobieta z Betanii, Kościół nie obawiał się «marnować», poświęcając najlepsze swoje zasoby, aby wyrażać pełne adoracji zdumienie wobec niezmierzonego daru Eucharystii. Nie mniej niż pierwsi uczniowie, którzy mieli przygotować «dużą salę», Kościół w ciągu wieków i przy zmieniających się kulturach czuł się zobowiązany, aby sprawować Eucharystię w oprawie godnej tej wielkiej tajemnicy” (Jan Paweł II, Ecclesia de Eucharistia, opoka.org.pl)

 

Jak ubóstwo to tylko w Kościele

„Spośród zakonów, które pojawiły się w tym okresie, najważniejsi są bracia mniejsi i bracia kaznodzieje, znani jako franciszkanie i dominikanie. Nazywają się one tak od imion swoich założycieli – odpowiednio Franciszka z Asyżu i Dominika Guzmana. Obaj ci wielcy święci byli w stanie mądrze odczytywać „znaki czasu”, wyczuwając wyzwania, jakie musiał podjąć Kościół w ich czasach.

 

Pierwsze wyzwanie stanowiła ekspansja rozmaitych grup i ruchów wiernych, które – choć kierowały się słusznym pragnieniem życia prawdziwie chrześcijańskiego, sytuowały się często poza wspólnotą kościelną. Pozostawały w głębokiej opozycji do Kościoła bogatego i pięknego, jaki rozwinął się właśnie wraz z rozkwitem monastycyzmu. W poprzednich katechezach wspominałem o wspólnocie mniszej w Cluny, która coraz bardziej przyciągała młodych, a więc żywotne siły, jak również dobra i bogactwa. Logicznie więc rozwinął się w pierwszym momencie Kościół bogaty w dobra, a przy tym zastygły w bezruchu. Temu Kościołowi przeciwstawia się idea, że Chrystus przyszedł na ziemię ubogi i że prawdziwy Kościół powinien być właśnie Kościołem ubogich; pragnienie prawdziwego autentyzmu chrześcijańskiego przeciwstawiło się więc rzeczywistości Kościoła empirycznego. Były to tak zwane ruchy pauperskie (ubogich) średniowiecza. Ostro podważały one styl życia kapłanów i mnichów tamtych czasów, zarzucając im zdradę Ewangelii i odejście od praktyki ubóstwa pierwszych chrześcijan, ruchy te przeciwstawiły posłudze biskupów własną „równoległą hierarchię”. Ponadto, dla uzasadnienia swych decyzji, głosiły nauczanie nie do pogodzenia z wiarą katolicką. Na przykład ruch katarów lub albigensów powrócił do dawnych herezji, jak dewaluacja i pogarda dla świata materialnego – opozycja wobec bogactwa staje się szybko sprzeciwem względem rzeczywistości materialnej jako takiej – zaprzeczenia wolnej woli, a z kolei do dualizmu, istnienia drugiej zasady zła, równoważnej z Bogiem. Ruchy te cieszyły się powodzeniem, zwłaszcza we Francji i w Italii, nie tylko ze względu na mocną organizację, ale również dlatego, że obnażały rzeczywisty nieład w Kościele, spowodowany przez mało przykładne zachowanie różnych przedstawicieli duchowieństwa.

Franciszkanie i dominikanie natomiast, za przykładem swoich założycieli, udowodnili, że można żyć ubóstwem ewangelicznym, prawdą Ewangelii jako taką, nie odłączając się od Kościoła; wykazali, że Kościół pozostaje prawdziwym, autentycznym miejscem Ewangelii i Pisma”. (Audiencja generalna Benedykta XVI „Zakony medykanckie" 13 stycznia 2010 r. isf.edu.pl) 

 

Maria z Betanii contra Judasz

„Maria z Betanii „wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła” (12, 3). Gest Marii jest wyrazem wiary i wielkiej miłości do Pana: nie wystarcza jej obmycie nóg Nauczyciela wodą, ale posypuje je wielką ilością cennych wonności, które – jak jej zarzuci Judasz – można było sprzedać za trzysta denarów; z kolei nie namaszcza Mu głowy, jak to było w zwyczaju, lecz nogi: Maria ofiarowuje Jezusowi, co ma najdroższego i w geście głębokiego nabożeństwa. Miłość nie kalkuluje, nie mierzy, nie baczy na wydatki, nie wyznacza granic, lecz umie obdarzać z radością, szuka jedynie dobra drugiego, przezwycięża małostkowość, skąpstwo, resentymenty, zamknięcie, jakie człowiek niekiedy nosi w swoim sercu”

 

„(…)gestowi Marii przeciwstawiają się postawa i słowa Judasza, który, pod pretekstem pomocy dla biednych, ukrywa egoizm i fałsz człowieka zamkniętego w sobie, przykutego do chciwości posiadania, który nie pozwala się owiać dobrym zapachem Bożej miłości. Judasz kalkuluje tam, gdzie nie można kalkulować, wchodzi z małostkowym sercem tam, gdzie jest miejsce miłości, daru, całkowitego oddania. A Jezus, który do tej chwili zachowywał milczenie, ujmuje się za gestem Marii: „Zostaw ją! Przechowywała to, aby Mnie namaścić na dzień mojego pogrzebu” (J 12, 7)”. (Homilia Benedykta XVI podczas Mszy św. w 5. rocznicę śmierci Jana Pawła II 29 marca 2010 ekai.pl).

 

 

mjend

 

 

W ramach cyklu ukazały się dotąd:

 

Zaczynamy cykl #błędy współczesności. Bo nauka Kościoła jest wieczna!

 

Ubóstwienie ubóstwa. Czy bieda wystarczy do zbawienia?

Ekumenizm ponad wszystko?

Przede wszystkim filantropia?

„Starsi bracia” ważniejsi niż Prawda?

Miłość to tylko uczucie?

„Dobroludzizm”. Czy istnieje szczęście bez Boga?

Zbawienie należne z automatu?

Protestantyzm równie dobry co katolicyzm?

Zgubne konsekwencje odrzucenia prymatu Piotra

Czy komunizm można pogodzić z chrześcijaństwem?

 

  


DATA: 2018-03-26 14:36
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
14
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@kwiatek 77 Słusznie. Kościół nie powinien godzić się na to aby piękne zabytkowe świątynie były niszczone. To jest dziedzictwo przyszłych pokoleń. Niszczenie i sprzedawanie tego jest barbarzyństwem
7 miesięcy temu / Onyx
 
W odc. 3/XI programu Kocham Cię Polsko, ok. 10 minut przed końcem programu padło pytanie "Ile osób w Polsce może pochwalić się majątkiem powyżej miliona dolarów netto?" Odpowiedź - w 2017 roku było to 57 005 Polaków. (słownie: pięćdziesiąt siedem tysięcy pięciu). Ilu z tych milionerów jest katolikami? Jeśli jakiś milioner katolik czyta ten wpis :) to mam nadzieję, że przeznaczy choć część swoich dóbr na ratowanie Kościołów w Europie...Rozumiem, że w innych krajach świata też są katolicy milionerzy, którzy mogliby wesprzeć jałmużną Kościoły - aby nie były burzone...Z tak dużą ilością milionerów w Polsce, chyba nie musimy się bać o wsparcie Kościołów w naszym kraju? :) Niestety istnieje prawdopodobieństwo, że wśród katolików praktykujących nie ma milionerów...bo każdy katolik praktykujący - milioner, prędzej by podzielił się swoim majątkiem z Kościołem, niż patrzył na wyburzanie Kościołów z powodu biedy, nieroztropnego zadłużenia, a nawet niegospodarności...
7 miesięcy temu / kwiatek77
 
Gorzej jeśli Kościół byłby biedny - bo zadłużony, obciążony kredytami. Jeszcze bardziej tragiczna byłaby konieczność sprzedawania Kościołów, do których wierni nie chodzą i których nikt nie chce utrzymywać... Czy majątek tzw. kościelny nie powinien być przeznaczony na ocalenie takich Kościołów? Czy misjonarze nie powinni być posyłani do Europy dla ocalenia Kościołów przeznaczonych do sprzedania lub zburzenia? Kto ma ratować, zbudowane z ciężkim wysiłkiem milionów katolików, niszczone Kościoły w Europie? Czy ratowanie takich Kościołów nie powinno być priorytetem? Czy na ten priorytet nie powinny być przeznaczane majątki zgromadzone przez Kościół? Ocalenie Kościołów ze względu na przyszłe pokolenia...Może misje powinny się przenieść do Europy - aby ratować Kościoły przed zburzeniem? Czy nie wystarczyłoby majątku i katolików na świecie aby uratować te sprzedawane i niszczone Kościoły? Były rozmodlone setkami katolików ubiegłe kilka dziesięcioleci temu = bogactwo dusz.
7 miesięcy temu / kwiatek77
 
Ślub ubóstwa jest dobrowolny-dla chętnych? Ale słowa "Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego." Mt 19,24, też skierowane są do Kościoła. Dla Pana Jezusa wystarczy kawałek chleba i wina, naczynia, aby w nich mogła nastąpić konsekracja, ołtarz, krzyż, tabernakulum, monstrancja. Dla Księdza sutanna, stuła, ornat. Dla wierzących - potrzebne jest jakieś pomieszczenie, ławki lub krzesła, oświetlenie. Zarówno ciało potrzebuje przedmiotów, jak i dusza potrzebuje znaków materialnych - symboli. W zimnym Kościele zimą trudniej się skupić, niż w drewnianym, ogrzanym, pięknym. Księża, którzy poświęcają wiele godzin dla katolików, też potrzebują mieszkania, ubrania, jedzenia - są tylko ludźmi, nie aniołami. Chyba ważny jest dar umiejętności, roztropność, oszczędność w zarządzaniu dobrami. Tylko kto ma tę oszczędność egzekwować od biskupów? od proboszczów? Kto ma mówić - ile ma być tych dób, jakie mają być i za ile?
7 miesięcy temu / kwiatek77
 
Odpowiedź Janowi chodziło o kłamstwo , ze wszystko oddano .Nie musieli oddać, to było dobrowolnie
7 miesięcy temu / Tereska
 
Pytanie do szanownego Autora: Jak w kontekście tego artykułu należy zrozumieć sytuację z Dz5, 1-11, gdzie małżeństwo Ananiasza i Safiry poniosło śmierć na skutek nieprzekazania całego swojego majątku na rzecz Kościoła?
7 miesięcy temu / Jan
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.