DZIŚ JEST:   12   GRUDNIA   2018 r.

NMP z Guadalupe
Św. Finiana z Clonard
Bł. Konrad z Offidy
 
 
 
 

Katoliccy nauczyciele mają nauczać po laicku?

Katoliccy nauczyciele mają nauczać po laicku?
źródło: pixabay.com

Spychanie ewangelizacyjnej roli Kościoła na dalszy plan obejmuje też edukację. Pojawiają się próby zerwania z dotychczasowym modelem kształcenia. Coraz większą rangę przyznaje się współczesnym, kontrowersyjnym niekiedy trendom. Tym bardziej warto przypomnieć sobie wybrane dokumenty Kościoła. Płynąca z nich nauka nie pozostawia złudzeń. Celem całego życia, w tym edukacji, jest Bóg.

 

„Człowiek naprawdę jest stworzony do rzeczy wielkich, do nieskończoności. Wszystko inne jest niewystarczające. Św. Augustyn miał rację, twierdząc: nasze serce jest niespokojne, dopóki nie spocznie w Tobie. Pragnienie pełni życia jest znakiem tego, że On nas stworzył, że nosimy Jego znamię.

 

Bóg jest życiem i dlatego wszelkie stworzenie pragnie życia; człowiek, stworzony na podobieństwo Boga w sposób wyjątkowy i szczególny dąży do miłości, radości i pokoju. Rozumiemy zatem, że usiłowanie wyeliminowania Boga, by człowiek mógł żyć, jest absurdalne! Bóg jest źródłem życia; odrzucenie Go jest równoznaczne z odejściem od tego źródła i, co nieuniknione, wyrzeczeniem się pełni i radości […].

 

Współczesna kultura w niektórych częściach świata, a zwłaszcza na Zachodzie, dąży do wykluczania Boga lub do traktowania wiary jako sprawy prywatnej, niemającej wpływu na życie społeczne. I chociaż wartości leżące u podstaw społeczeństwa — takie jak poczucie godności człowieka, solidarność, praca i rodzina — wywodzą się z Ewangelii, można stwierdzić swego rodzaju usuwanie na dalszy plan Boga, swoistą amnezję, jeśli nie wręcz rzeczywiste odrzucenie chrześcijaństwa i wyrzeczenie się skarbu otrzymanej wiary, co grozi utratą własnej głębokiej tożsamości”. (Benedykt XVI, Orędzie Papieża Benedykta XVI na XXVI Światowy Dzień Młodzieży 06.08.2010).

 

Prymat roli duchowej Kościoła

„O wyzwoleniu, jakie głosi Ewangelia i stara się urzeczywistniać, należy powiedzieć:

— że nie może się ono ograniczać po prostu do dziedziny gospodarczej, politycznej, społecznej czy doktrynalnej, ale musi mieć na uwadze całego człowieka, w jego wszystkich wymiarach i aspektach, i w jego otwarciu się na coś absolutnego, owszem na Absolut,   Bóg

— że dlatego opiera się na pewnym określonym pojęciu człowieka, na doktrynie antropologicznej, które nigdy nie może porzucić na rzecz jakiejś dowolnej strategii, praktyczności czy krótkotrwałej skuteczności.

 

Dlatego Kościół, kiedy głosi wyzwolenie i sprzymierza się z tymi wszystkimi, którzy dla niego trudzą się i cierpią, nie mówi, że jego rola ogranicza się tylko do dziedziny religii, jakoby nie interesowały go doczesne problemy człowieka;

 

ale stwierdza prymat swej roli duchowej, wzbrania się przed zastąpieniem głoszenia Królestwa proklamowaniem wyzwolenia w porządku czysto ludzkim; zarazem utrzymuje, że jego udział w wyzwoleniu nie byłby pełny i doskonały, jeśliby zaniedbał obwieszczać zbawienia w Jezusie Chrystusie”. (Paweł VI, Evangelii nuntiandi, n. 33-34 / opoka.org.pl)

 

Głoszenie Ewangelii rolą Kościoła

„Nie możemy zaprzeczyć, że wielu wielkodusznych chrześcijan, oddanych sprawom największej wagi, jakie zawiera kwestia wyzwolenia, kiedy chcą wciągnąć Kościół w sam ruch wyzwolenia, często myślą i usiłują sprowadzić jego zadania do granic jakiegoś doczesnego tylko przedsięwzięcia; jego obowiązki do programu antropologicznego; zbawienie, jakiego jest głosicielem, do pomyślności materialnej; jego działalność do poczynań politycznych lub społecznych, lekceważąc jakąkolwiek opiekę duchowną i religijną.

 

Jeśliby rzeczy tak się miały, to Kościół straciłby całe swoje główne znaczenie. Głoszenie wyzwolenia, jakie on niesie, straciłoby właściwą sobie naturę i łatwo mogłoby zostać naginane i przekręcane przez inne systemy doktrynalne i partie polityczne. Kościół zostałby pozbawiony powagi głoszenia wyzwolenia w imię Boga.

 

Z tego powodu, na początku trzeciego zebrania Synodu, chcieliśmy w Naszym przemówieniu położyć nacisk na konieczność ściśle religijnego celu ewangelizacji. Bo straciłaby ona wszelką rację bytu, jeśliby została oderwana od tej podpory religijnej, która ją podtrzymuje, że mianowicie jest Królestwem Bożym, w pełnym sensie teologicznym” (Paweł VI, Evangelii nuntiandi, n. 32 / opoka.org.pl)

 

Tragiczne konsekwencje braku edukacji religijnej

„Niestety, w naszych czasach powszechnie i nawet słusznie narzekają, że pomiędzy ludem chrześcijańskim wielu nie zna zupełnie prawd koniecznych do zbawienia. Gdy wspominamy o ludzie chrześcijańskim, nie mówimy tylko o ludziach sfery niższej, którzy bardzo często nieświadomość swoją tym tłumaczą, że, posłuszni panom swoim, mogą zaledwie zajmować się sobą i sprawami 4 swoimi – ale mamy także i przede wszystkim na uwadze tych, którym nie brak rozumu i wykształcenia i odznaczają się obszerną nauką świecką a jednak pod względem religii prowadzą życie bardzo lekkomyślne i nieroztropne.

 

Trudno określić gęste ciemności, w których często ci ludzie się pogrążają, a co jest rzeczą jeszcze smutniejszą – pozostają w nich spokojnie. Prawie wcale się nie troszczą o Boga, najwyższego Sprawcę i Rządcę wszechrzeczy, o mądrość wiary chrześcijańskiej” (Święty Pius X Acerbo Nimis, O Wykładzie Nauki Chrześcijańskiej / ultramontes.pl – tłumaczenie nieoficjalne).

 

Wychowanie bez Boga jest bezproduktywne

„Rzeczywiście, nigdy nie rozprawiało się tyle o wychowaniu, co w naszych czasach. Stąd mnożą się nauczyciele nowych teorii wychowawczych, wynajduje się, przedstawia i roztrząsa metody i środki nie tylko żeby ułatwić, ale by wprost stworzyć nowe wychowanie, niezawodnej skuteczności, które by mogło uformować nowe pokolenie dla tak upragnionego szczęścia na tej ziemi.

 

Stąd ludzie, których Bóg stworzył na obraz swój i podobieństwo i dla siebie, nieskończonej doskonałości, przeznaczył, widząc dziś wśród obfitości materialnego postępu bardziej niż kiedykolwiek niedostateczność dóbr ziemskich do prawdziwego szczęścia jednostek i narodów, żywiej odczuwają w sobie pęd do wyższej doskonałości, zaszczepiony przez Stwórcę w ich własnej rozumnej naturze, i chcą ją osiągnąć głównie przez wychowanie.

 

Stąd wielu z nich, trzymając się przesadnie, etymologicznego znaczenia wyrazu „edukacja”, spodziewa się, że wychowanie będą mogli wydobyć z samej ludzkiej natury i urzeczywistnić wyłącznie własnymi siłami. Niestety w tym błądzą, bo zamiast kierować dążenia do Boga, pierwszego początku i ostatniego celu wszechświata, cofają się i zatrzymują na sobie samych, przywiązując się wyłącznie do rzeczy ziemskich i doczesnych; dlatego będzie stałym i nieprzerwanym ich szamotanie, dopokąd nie zwrócą swych oczu i swego wysiłku do Boga, jedynego celu doskonałości wedle owego głębokiego zdania św. Augustyna: „Stworzyłeś nas Panie dla siebie, i niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie” (Pius XI, Divini illius Magistri / ekai.pl).

 

mjend

 

W ramach cyklu ukazały się dotąd:

 

Zaczynamy cykl #błędy współczesności. Bo nauka Kościoła jest wieczna!

 

Ubóstwienie ubóstwa. Czy bieda wystarczy do zbawienia?

Ekumenizm ponad wszystko?

Przede wszystkim filantropia?

„Starsi bracia” ważniejsi niż Prawda?

Miłość to tylko uczucie?

„Dobroludzizm”. Czy istnieje szczęście bez Boga?

Zbawienie należne z automatu?

Protestantyzm równie dobry co katolicyzm?

Zgubne konsekwencje odrzucenia prymatu Piotra

Czy komunizm można pogodzić z chrześcijaństwem?

Biedny Kościół? Nie tędy droga?

Czy to możliwe, aby piekło nie istniało?


DATA: 2018-04-16 08:12
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
6
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Warto zauważyć, że >laickie nauczanie< nie dotyczy tylko szkolnictwa ale zmodernizowanego kościoła i modernistycznych pasterzy. Szukając wyjaśnienia gdzie leży źródło problemów warto wytknąć Urzędowi Nauczycielskiemu nowego kościoła brak KATECHEZY spójnej z Doktryną K.K. dla wiernych. Nadto jeśli wyedukowani pasterze (Bp Ryś) głoszą, że RELIGIA jest JARZMEM / uciemiężeniem nie tylko dla świeckich ale i dla księży (seminarzystów) to nie należy się dziwić postępującemu ateizmowi i zgorszeniu RESZTY. Po co się uciemiężać [uczyć , pracować , poznawać i wypełniać Wolę Pana Boga..] Dzisiaj wystarczy >miłować< serduszkiem ,kochać ludzi, żyć pełnią życia popełniając błędy i liczyć na >Miłosierdzie Boże Panie Jezu Ty to ZAŁATW< [modlitwa x. modernisty Dolindo propagowana przez Kurię Warszawską.]
7 miesięcy temu / iskierka
 
Dlaczego wprowadzono nowe słowa do słownika współczesnego katolicyzmu - jak "rozeznawanie"? Dlaczego obecnie bierze się pod uwagę interpretację współczesnych teologów, a zapomina o nauce Ojców Kościoła? Znalazłam odpowiedzi na wiele pytań - dlaczego? - współczesne nauczanie papieża, który jest jezuitą, jest takie jakie jest... w "Prowincjałki" Pascala (dostępne w pdf na wolnelektury) Jakie będzie nauczanie w następnych latach? - można się już domyślić dzięki tej lekturze...
7 miesięcy temu / Marta
 
Co za bzdury wypisujesz. Kościół został założony przez samego Boga - Pana Jezusa. W więzieniu urojeń przebywasz za to ty. Całe te twoje bzdury filozoficzne są daleko od Stwórcy, który do Swojego Kościoła cały czas przemawia, a wobec ciebie milczy. Sfiksowany umysłowy starcze w pojedynkę lub w jakiejś grupie, produkujecie te swoje katofobiczne kłamstwa w imię Lucyfera. Ten wasz nic nieznaczący w skali ludzkości i wieczności bełkot może i filozoficzny, ale zupełnie oderwany od życia ludzkiego i idei Boga.
7 miesięcy temu / do state_of_the_FICTION
 
Co za bzdury. Kościół stał się celem samym w sobie, więzieniem nie tylko dla ludzi potrzebujących jakiejś wiary, ale też dla samego Boga, którego sobie zawłaszczył. Całe te bzdury filozoficzne są coraz dalej od Stwórcy, który jest raczej małomówny. Sfiksowani umysłowi starcy w pojedynkę lub w jakiejś grupie, produkują nieistniejące nakazy i prawdy w imię tegoż małomównego. Nic nieznaczący w skali ludzkości bełkot może i filozoficzny, ale zupełnie oderwany od życia ludzkiego i idei Boga.
7 miesięcy temu / state_of_the_nation
 
Wiara podnosi rozum wyżej ale go nie zastępuje...Wiara jest ponad wyobraźnią, ponad logiką, ponad zrozumieniem...Wyznacza nowy horyzont ludzkiemu rozumowi poprzez kontemplację Bożych tajemnic. "Teologowi, który ciągle pochyla się nad książkami, oddając się studiom pozytywnym i spekulatywnym prawd objawionych, zwalczaniu licznych błędów i rozpatrywaniu tylu poglądów dotyczących największych tajemnic Trójcy Świętej, Wcielenia, Eucharystii, życia w niebie, koniecznie potrzeba wzniesienia się ponad tę wiedzę książkową, potrzeba mu głębokiego skupienia, światła prawdziwie Bożego, wyższego ponad rozumowanie, aby pojąć ducha litery, którą studiuje."; "Wiedza może istnieć bez miłości Boga i bliźniego, a wtedy - jak mówi św. Paweł - wywołuje nadętość pychy, sprawiając, że żyjemy dla siebie, a nie dla Boga." z "Trzy okresy życia wewnętrznego" O. Reginald. Trzeba nauczać jak żyć dla Boga - uzasadniając takie życie rozumem i wiarą.
7 miesięcy temu / Marta
 
@Dariusz, "Oczywiście to że Bóg daje się rozumem pojmować (to naturalne gdyż rozum Jego darem jest) znaczenia żadnego nie ma bo i tak najmilsza jest Mu wiara." Najmilsza jest Bogu miłość - a żeby tę okazać, trzeba Boga poznać. Nie można kochać, gdy się nie zna. Boga człowiek poznaje rozumem z Objawienia i przez rzeczy stworzone. Człowiek ma rozum aby poznawać i wolę aby kochać. Wola nie może wybrać czegoś, co nie zostało poznane rozumem jako dobre. Dlatego szatan podaje pokusę rozumowi jako pozór dobra, bo wie, że człowiek pragnie - wolą tylko dobra i do dobra dąży. Mądrość dana od Boga jest w stanie rozpoznać dobro prawdziwe i pozór dobra. Dobra wola jest w stanie przyjąć dobro prawdziwe i nie iść za pozorem dobra. Osoba może kochać, osoba może wchodzić w relację z Osobą. Gdyby wystarczyła sama wiara - szatan byłby pierwszy przed Bogiem, bo wierzy, a nawet wie, że Bóg jest, a jednak Boga nienawidzi, bo tak chciał. Wiara podnosi rozum wyżej ale go nie zastępuje...
7 miesięcy temu / Marta
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.