DZIŚ JEST:   05   LIPCA   2020 r.

XIV Niedziela zwykła
Św. Antoniego Marii Zaccarii
Św. Antanazego z Atos
 
 
 
 

Dokąd zmierza papiestwo? Poznaj wszystkie głosy z debaty PCh24.pl

Dokąd zmierza papiestwo? Poznaj wszystkie głosy z debaty PCh24.pl

W roku kiedy przypada setna rocznica urodzin św. Jana Pawła warto pochylić się nie tylko nad słowami Papieża z Polski i zawstydzić się tym jak mało z jego nauk udało nam się wcielić w życie – choćby z zakresu obrony życia, ale należy zastanowić się również jak po śmierci Karola Wojtyły zmieniał się sposób kierowania Kościołem. Jakie było papiestwo, jakie jest i jak winno wyglądać w przyszłości?

 

W jednym miejscu zebraliśmy dla Państwa głosy ekspertów, którzy zgodzili się wziąć udział w debacie PCh24.pl na temat papiestwa.

 

Poniżej prezentujemy fragmenty publikacji – aby przejść do pełnego tekstu wystarczy kliknąć w tytuł.

 

Krystian Kratiuk: Quo Vadis, czyli dokąd zmierza papiestwo.

Słowo wstępne Redaktora Naczelnego PCh24.pl do debaty


Huczne – jak na dobę pandemii – obchody setnej rocznicy urodzin Jana Pawła II przypadły w wigilię wspomnienia świętego Celestyna V, ostatniego przed Benedyktem XVI papieża, który zrezygnował z urzędu. To doskonała okazja by rozpocząć dyskusję o tym czym jest papiestwo i jak powinno wyglądać w Kościele XXI stulecia.

 

Osiemnastego maja wspominaliśmy papieża Polaka, wielkiego obrońcę życia i proroka przewidującego jakże współczesną nam cywilizację śmierci. Ale jednocześnie papieża, który utrwalił radykalne posoborowe zmiany w dotychczasowym kształcie papiestwa. Sprawując Posługę Piotrową w dobie rozwoju massmediów Jan Paweł II zrewolucjonizował tę instytucję i tak bardzo zawładnął duszami katolików (szczególnie Polaków), że poczęliśmy utożsamiać niemal każdy krok również każdego kolejnego papieża z papieską nieomylnością. U niektórych publicystów i komentatorów budzi to emocje wręcz anegdotyczne, a przecież wiemy, że papiestwo nigdy w dziejach nie uzurpowało sobie prawa do totalnego wpływu na Lud Boży. Wiemy na przykład, zwłaszcza w Polsce, że Jan Paweł II lubił na śniadanie zjeść jajko na miękko – czy oznacza to, że każdy z katolików powinien właśnie jajko spożywać każdego dnia dla rozwoju swej pobożności? A gdy papieżem zostaje Niemiec przerzucić się na kiełbasę, by jeszcze później popijać wszystko yerba mate?(…) 

Cały tekst TUTAJ
 

***

Tomasz Rowiński: Turbopapiestwo superbohaterów

 

 Za nami chyba najspokojniejsza rocznica wyboru Jorge Mario Bergoglio na Papieża. Adhortacja „Querida Amazonia” zdecydowanie ostudziła emocje, które zostały napompowane w czasie ostatniego synodu. Zresztą ta gorąca atmosfera była tylko kulminacją gorączki, która towarzyszy życiu Kościoła od chwili, gdy Franciszek przywitał wszystkich wiernych swoim pierwszym „Buona sera”. Najważniejszym elementem adhortacji apostolskiej jest to, że Papież nie otworzył nią drzwi dla święcenia żonatych mężczyzn, tak zwanych viri probati, a także, że odrzucił propozycję, by kobiety mogły być diakonami, co wcześniej pojawiło się w dokumencie końcowym synodu amazońskiego. Jeśli zna się dynamikę działania współczesnych ruchów politycznych byłby to tylko pierwsze kroki ku dalszym zmianom.

 

Po wydarzeniu jakim było ogłoszenia adhortacji zaległa swoista cisza. Franciszek okazał się dla zwolenników zmian i rozmontowywania katolickiego nauczania - a także szerzej, integralności tradycji - kolejnym papieżem rozczarowania. Lider organizacji reprezentującej w Niemczech katolików świeckich, Komitetu Centralnego Katolików Niemieckich oskarżył Papieża o brak odwagi i niesłuchanie Ducha Świętego. Mimo tego, że sama adhortacja „Querida Amazonia” ma dziwną marzycielską formułę oraz że część treści jest jednak dyskusyjna zaobserwowaliśmy jednocześnie niezwykłe zjawisko w postaci owoców działania charyzmatu Piotra. Charyzmatu polegającego na potwierdzaniu prawd wiary i tradycji. Na dziś charyzmat ten przyniósł Kościołowi nieco pokoju widocznego choćby właśnie w zmniejszeniu napięcia i emocji. Można odnieść wrażenie, że sama ta obserwowalna dynamika zdarzeń podsuwa Kościołowi przeczucie, że zadania Piotra nie są ofensywne jak zdążyliśmy się przyzwyczaić w ostatnich dziesięcioleciach, a może nawet dwóch stuleciach.

 

Ta chwila wytchnienia to dobry moment by powrócić do dyskusji o papiestwie i jego problemach, właśnie teraz, gdy Franciszek jak się zdaje znalazł się we własnym „momencie Pawła VI”. (…) 

Cały tekst TUTAJ

 

***

Prof. Jacek Bartyzel: Papiestwo wiernych depozytariuszy Tradycji

 

Pan Rowiński buduje swoją narrację na bardzo kontrowersyjnym przywołaniu myśli dziewiętnastowiecznego tradycjonalisty, „Doktora Kontrrewolucji” Josepha de Maistre’a, którego myśli – moim zdaniem – interpretuje całkowicie fałszywie. Twierdzi, że de Maistre jest jakby ojcem intencji robienia z papieży „superbohaterów życia duchowego”. Jest to nieporozumienie. Ani de Maistre, ani katolicy w ciągu wieków nie oczekiwali od papieży, by byli wyjątkowymi mistrzami życia duchowego czy wybitnymi teologami lub filozofami – mówi w rozmowie z PCh24 profesor Jacek Bartyzel polemizując z tekstem redaktora Tomasza Rowińskiego pt. „Turbopapiestwo superbohaterów”.

 

Czy Pan profesor zgadza się z tezą redaktora Tomasza Rowińskiego na temat istniejącego od czasu Josepha de Maistre’a tzw. turbopapiestwa?

Z tą tezą się nie zgadzam i myślę, że ona jest fałszywa z powodu sugerowania jakiegoś continuum tej sytuacji w tak długim okresie ponad dwóch stuleci. Tymczasem pomiędzy tzw. epoką Piusów (1800-1958) a ostatnim ponad półwieczem rozwiera się przepaść pod każdym niemal względem. Przede wszystkim jednak wydaje mi się, że bardziej wybijająca się jest ta teza redaktora Rowińskiego, która ma charakter lukrujący i usypiający należytą ostrożność, jaką winniśmy zachować. Redaktor Rowiński twierdzi bowiem, że opadły emocje i mamy najspokojniejszą rocznicę wyboru Jorge Bergoglio. Autor cieszy się, że Franciszek nie otworzył drzwi ani na święcenia żonatych mężczyzn, ani na propozycję diakonatu kobiet i że to przynosi Kościołowi pokój. To jest myślenie życzeniowe w stylu tzw. pobożnego życzenia, które nie znajduje – moim zdaniem – potwierdzenia w rzeczywistości. Przez analogię moglibyśmy powiedzieć, że to tak, jakbyśmy latem 1917 roku mieli się cieszyć z tego, że bolszewicy jeszcze nie wygrali, ponieważ jest Kiereński, który przeprowadza łagodniejszą pół-rewolucję. Tymczasem można zauważyć, że mamy tutaj taktykę leninowskiego NEP-u, czyli po zrobieniu dwóch kroków naprzód, zrobienia jednego kroku wstecz, kiedy okazuje się, że jest jakiś opór materii, którego nie można na razie pokonać.

 

Pan Rowiński buduje swoją narrację na bardzo kontrowersyjnym przywołaniu myśli dziewiętnastowiecznego tradycjonalisty, „Doktora Kontrrewolucji” Josepha de Maistre’a, którego myśli – moim zdaniem – interpretuje całkowicie fałszywie. Twierdzi, że de Maistre jest jakby ojcem intencji robienia z papieży „superbohaterów życia duchowego”. Jest to nieporozumienie. Ani de Maistre, ani katolicy w ciągu wieków nie oczekiwali od papieży, by byli wyjątkowymi mistrzami życia duchowego czy wybitnymi teologami lub filozofami. Wcale tak nie musi być. Papieże mogą być w tych aspektach przeciętni, natomiast muszą być wiernymi depozytariuszami Tradycji, mają przekazywać to, co otrzymali, a bronić Kościoła i wiernych przed herezjami i ich skutkami.(…) 

Cały tekst TUTAJ 

 

 ***

Grzegorz Kucharczyk: Najsłabsze ogniwo czyli Skała

 

„Przecież mogło być gorzej” – w ten sposób mniej więcej od pięćdziesięciu lat, a szczególnie od lat siedmiu można spoglądać na sposób sprawowania Urzędu Następcy św. Piotra przez kolejnych Biskupów Rzymu. Chodzi więc o uczucie ulgi, tak jak w przypadku encykliki „Humanae vitae” (1968) czy niedawnej adhortacji „Querida Amazonia”. Mogło być przecież znacznie gorzej, ale jednak Paweł VI podtrzymał odwieczne nauczanie Kościoła o niemoralności antykoncepcji, a papież Franciszek podtrzymał nauczanie tylu swoich poprzedników wskazujących na wartość celibatu kapłańskiego, daleko przewyższającą kwestie tzw. dyscyplinarne.

 

Kolejne wielkie encykliki Jana Pawła II („Veritatis splendor” z 1993, „Evangelium vitae” z 1995, „Fides et ratio” z 1998, czy ostatnia – „Ecclesia de Eucharistia” z 2003 roku) z pewnością nie niosły ze sobą li tylko uczucia odprężenia. Zupełnie inną kwestią jest to, co stało się z ich recepcją. Nie myślę tylko o latach obecnego pontyfikatu, gdy zostały obłożone karą zamilczenia, ale o ich ignorowaniu jeszcze za życia ich autora. Wystarczy zadać retoryczne pytanie pod adresem biskupów (także polskich), do których adresowana była „Fides et ratio” co zrobili z wezwaniem papieża do powrotu do filozofii metafizycznej, na której można budować dopiero zdrową teologię, w jednym i drugim wypadku w oparciu o wciąż aktualne dziedzictwo myśli św. Tomasza z Akwinu? Czy rzeczywiście Doktor Anielski wygrywa (także w polskich seminariach) z Karlem Rahnerem? (…) 

Cały tekst TUTAJ

 

 ***

Polecamy również głos prof. Michała Wojciechowskiego na temat misjca papieża w Kościele, który stanowi ubogacenie do toczącej się na łamach PCh24.pl debaty.

 

Prof. Michał Wojciechowski: Miejsce papieża w Kościele

 

Niektóre wypowiedzi i posunięcia papieża Franciszka budzą rozbieżne reakcje. Jedni widzą w nich udaną ewangelizację. Inni znowu niepokoją się z powodu niezręczności, które dają sposobność do podważania wiary katolickiej.

 

Jeden powód takich reakcji jest taki, że papież Franciszek mówi często doraźnie i luźno. Dawniej takie wypowiedzi nie rozchodziły się i nie przypisywano im znaczenia dla nauki katolickiej. Obecnie media i wierni są skłonni wyciągać z nich zbyt daleko idące wnioski.

 

Poważniejszy charakter ma inny powód nieporozumień na tym tle. Sami katolicy mają mianowicie niejasne wyobrażenie na temat prawdziwej, teologicznie uzasadnionej roli papieża w Kościele. Na ogół widzą ją zbyt szeroko.

 

Wynika to najpierw stąd, że Kościół pojmowany jest na wzór społeczności świeckich. Państwa i partie są dziś scentralizowane, a ich przywódcy decydują o mnóstwie spraw. Dlatego wielu wyobraża sobie Kościół jako samochód, który skręca w tę lub tamtą stronę zależnie od decyzji kierowcy. Tymczasem Kościół opiera się na stałych zasadach, a nie na woli aktualnych przywódców.

 

Żeby skorygować błędne opinie, trzeba najpierw przypomnieć, jakie są w Kościele zasady co do prawdy, nauczania i nieomylności. Druga kwestia wymagająca wyjaśnienia to sama rola papieży w Kościele katolickim jako społeczności.(…) 

Cały tekst TUTAJ

 

 ***

Piórem prof. Grzegorza Kucharczyka przypominamy także, co o obronie życia mówił św. Jan Paweł II.

 

Jan Paweł II – papież życia i stulecie legalnej zbrodni

 

„W tych dniach przeczytałem w jednym z pism warszawskich wiadomość, która wstrząsnęła mną do głębi. Trybuna Ludu podaje, że w Warszawie pracuje się nad nową maszyną do bezbolesnego usuwania ciąży. Jest to maszyna bardzo skomplikowana, z zastosowaniem pneumatyków, za pomocą których będą wydmuchiwać z łona matek… Polaków!, co mieli się narodzić dla polskiej ziemi! Przyszło mi na myśl straszne skojarzenie. Były w Polsce piece krematoryjne do niszczenia Polaków. A teraz, jak podaje gazeta, już 40 zamówień jest na tę maszynę. Czy to nie obłęd?! Czy nasza wspaniała wiedza nie jest bita po twarzy jakimś szatańskim odwetem za naszą zarozumiałość i pychę? Będziemy przeklinali wszystkich naszych ciemiężycieli i najeźdźców, będziemy domagali się procesów dla tych, którzy rozpalali piece krematoryjne, a sami będziemy produkowali skomplikowane maszyny do bezbolesnego zabijania rodzących się Polaków?!”.

 

Te słowa wypowiedział 26 czerwca 1966 roku Prymas Polski, kardynał Stefan Wyszyński w czasie obchodów kończących uroczystości milenijne w Warszawie. Parę dni później, 3 lipca 1966 roku, podczas obchodów tysiąclecia chrztu Polski w Sandomierzu Prymas powrócił do „naukowych ułatwień” w zabijaniu nienarodzonych dzieci: „Zapewne, niech nauka pracuje, aby pomniejszać boleści rodzących. Nauka jest od tego! Ale nie od tego, aby zabijać rodzących się ludzi, bo to jest samobójcze dążenie nad przepaść! Naród idąc tą drogą, będzie szedł wprost do własnej zguby”.  Z kolei 15 maja 1966 roku przemawiając na Jasnej Górze do warszawskich pątników, nawiązując do Jasnogórskich Ślubów Narodu (1956) oraz Wielkiej Nowenny, wskazywał na pierwszorzędne zadanie „obrony rodziny chrześcijańskiej i wszystkich wartości duchowych Narodu”. Podkreślał, że „jeżeli rodzina będzie rozbita w proch, zmaterializowana, niezdolna do ofiary, jeżeli nie będzie zdolna do uszanowania rodzącego się życia, ale stanie się mordownią Polaków, wtedy słusznie będziemy się lękać o Naród”. W tym samym przemówieniu kardynał Wyszyński nazwał aborcję „zabijaniem Narodu w rodzinie”.

 

Św. Jan Paweł II wielokrotnie wspominał, jak na „milenijnych ścieżkach uczył się Kościoła i Narodu w Kościele”. Wiemy, że Ojciec Święty całymi garściami czerpał z „głębi tego tysiąclecia”, z której wraz z całym ochrzczonym Narodem wołał o zstąpienie Ducha Świętego na tę ziemię. Jeśli wskazujemy na podobne akcenty w nauczaniu św. Jana Pawła II i Prymasa Tysiąclecia akcentujemy podobne obu spojrzenie  na związki Kościoła z Narodem oraz między jego historią i kulturą, na podnoszoną przez obu konieczność duchowej i kulturowej suwerenności Narodu; „naród nade wszystko musi żyć własnym życiem” – mówił Ojciec Święty.(…) 

Cały tekst TUTAJ.
  

 

Wszystkie teksty znajdą Państwo także 110. numerze e-tygodnika PCh24 Co Tydzień.

Zachęcamy do pobierania.

 

 

Czytaj także:




DATA: 2020-06-30 07:56
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
9
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

13 października będzie wszystko wiadomo.
5 dni temu / Piotr
 
>Ojciec Święty całymi garściami czerpał z ?głębi tego tysiąclecia?..
5 dni temu / iskierka
 
Do piekła?
5 dni temu / Hmmm
 
Do nieba!
5 dni temu / Paweł K.
 
Lepiej było zapytać kto stworzył i kiedy te warunki by ono działało jak działa i wybrali Kardynałowie Franciszka /KTO mianował tych kardynałów? / kto większość tych biskupów mianował ?!!! widać teraz wyraźnie nawet w PRL II co to za biskupi. O aferach nie wspomnę, a o mafii poórśd siebie to już sami zamieszani o tym mówią. Ponawiam pytanie KTO ich mianował i czym się kierował ... skoro w kilka lat jeden Franciszek nie zrujnuje kościoła !!! Komu te bzdury i czemu one służą ? !!!!
5 dni temu / ministrant
 
Bulla Quo primum tempore św. Piusa V Ustanowienie Wiecznego Kanonu Mszy św. Konstytucja Apostolska Jego Świątobliwości Papieża św. Piusa V z 14 lipca 1570 r. Pius, Biskup, Sługa Sług Bożych, na wieczną rzeczy pamiątkę Do Naszych Czcigodnych Braci: Patriarchów, Prymasów, Arcybiskupów, Biskupów, i innych Miejscowych Ordynariuszy w Pokoju i Łączności ze Stolicą Apostolską Czcigodni Bracia, zdrowie i Błogosławieństwo Apostolskie! Po wyniesieniu Nas na tron apostolski, z zadowoleniem skoncentrowaliśmy Nasz umysł i energię, i skierowaliśmy wszystkie Nasze myśli na kwestię zachowania nieskazitelnym publicznego kultu Kościoła; i dołożyliśmy starań, z Bożą pomocą, wszelkimi środkami naszej władzy, do osiągnięcia tego celu. Zważywszy, iż, pośród innych dekretów Świętego Soboru Trydenckiego, powierzono nam również obowiązek zrewidowania i ponownego wydania świętych ksiąg, a mianowicie Katechizmu, Mszału i Brewiarza; i zważywszy, że z woli Bożej wydaliśmy Katechizm dla nauczan
1 miesiąc temu / Jam
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.