DZISIAJ JEST
CZWARTEK 20 LIPCA
Św. Małgorzaty, męczennicy
Bł. Czesława Odrowąża, kapłana
Św. Małgorzaty, męczennicy
Bł. Czesława Odrowąża, kapłana
Imieniny obchodzą:
Eliasz, Fryderyk, Hieronim
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Krystian Kratiuk

Wiara czy wspólny taniec? Co zostanie po ŚDM?

Data publikacji: 2016-08-01 07:00
Data aktualizacji: 2016-08-05 07:55:00
Wiara czy wspólny taniec? Co zostanie po ŚDM?
fot. Reuters / FORUM

Do karnawałowego charakteru Światowych Dni Młodzieży można mieć różny stosunek – wszak wszechobecny dziś zachwyt nad nimi nie jest dogmatem wiary. Jednak po ŚDM w Krakowie nie sposób nie zauważyć – szczególnie zestawiając je z poprzednimi wydaniami tej imprezy – że polski Kościół jednak różni się od tego w innych miejscach świata.


Żenujące tańce biskupów, tysiące kapłanów udających, że koncelebrują, w rzeczywistości robiąc sobie selfie tabletami, dyskotekowe pląsy na mszach świętych, ubiór młodzieży bardziej przypominający strój plażowicza niż uczestnika nabożeństwa i wołający o pomstę do nieba brak szacunku do Najświętszego Sakramentu – tak właśnie wielu z nas widziało relacje z poprzednich Światowych Dni Młodzieży oraz z Mszy Świętych z udziałem ogromnej liczby osób, jak choćby ta na Filipinach, gdy Najświętsze Ciało Chrystusa podawano wiernym z plastikowych kubków, a potem wierni… sobie z rąk do rąk (sic!). Nic więc dziwnego, że niejeden wzdrygał się przed możliwością powtórzenia tych bezeceństw w Krakowie.


Nic takiego się jednak (może prócz kilku kapłanów w albach ze smartfonami w dłoni) nie stało. Co więcej, należy powiedzieć, że – mimo iż oczywiście wszystkie uroczystości centralne odbywały się w nowym rycie – wszystko odbyło się godnie, o wiele godniej niż choćby w Rio de Janerio czy w Madrycie. Kościół polski organizując Mszę otwierającą ŚDM, Mszę na Jasnej Górze, czy Mszę w Brzegach przypomniał światu (a przede wszystkim rzeszom młodych ludzi) o łacinie – uniwersalnym języku Kościoła! Pamiętając o różnych liturgicznych wynalazkach z poprzednich ŚDM - typu Msza Święta w kilku językach – jest to znaczny krok do przodu.


Podobnie było z muzyką. Możemy być przekonani, że fakt, iż nie skazano nas znów na oglądanie biskupów pląsających w rytm samby, zawdzięczamy temu, iż to właśnie Polacy organizowali tegoroczne uroczystości. Także koncert w Brzegach można różnie oceniać – różne są przecież gusta – ale trzeba zauważyć, że zaproszenie tam chociażby Adama Struga, świadczy o wyciągnięciu ręki do tej mniejszości, która pamięta, że Kościół to wspólnota nie tylko tych, którzy żyją dziś, ale i tych, którzy żyli przed wiekami. A „Bogurodzica” wykonana przed papieską Mszą z okazji 1050-lecia chrztu naszego kraju musiała zachwycić każdego Polaka na błoniach jasnogórskich i przed telewizorami.


Papież i media

Częścią ŚDM była też oczywiście papieska pielgrzymka do Polski. Zgodnie z oczekiwaniami została ona wykorzystana przez media do własnych rozgrywek. Słyszeliśmy więc niewyobrażalne historie o tym, że oto Kościół ma być dziś hiper-ekumeniczny i turbo-tolerancyjny, a każde słowa papieża były interpretowane na wszystkie możliwe sposoby. Rzadko jednak interpretacje te szły w parze z chrześcijańską teologią – liczni dziennikarze komentujący słowa papieża jak ognia unikali słowa Chrystus, skupiając się wyłącznie na wskazówkach papieża zachęcającego do podejmowania dzieł charytatywnych. Do złudzenia przypominało to relacje z wizyt Jana Pawła II, gdy nigdy nie słyszeliśmy powtórek z papieskich homilii o Zbawicielu, a do znudzenia pokazywano nam jego sympatyczną opowieść o kremówkach.


A papież? Franciszek zaskoczył lewackie media, które od pół roku błagały go w każdym wydaniu swych organów prasowych o zruganie polskich władz za ich stosunek do muzułmańskich imigrantów. Co prawda mówił o nich do polityków, ale podkreślił, że każdy kraj ma własne zasady i tradycje i może pomagać uchodźcom tak, jak uzna to za słuszne. Rzecznik papieża, ksiądz Federico Lombardi – odpowiadając na zaczepne pytania zachodnich dziennikarzy – przestrzegł przed surowym ocenianiem polskiej polityki wobec imigrantów. Zasugerował, że Watykan doskonale rozumie polską specyfikę i to, że nie ma u nas problemu z islamem, więc bez sensu byłoby go tworzyć. Mimo tego media postanowiły powtarzać to, co Franciszek mówił potem do młodych ludzi z całego świata – jakby to właśnie te słowa były skierowane do polskiej premier.


Jednak Ojciec Święty powiedział do polskich polityków coś zgoła innego i znacznie bardziej konkretnego – nakazał im zakazać aborcji. Skierował to do polskiego prezydenta, premier, marszałków Sejmu i Senatu, członków rządu i parlamentarzystów słowa, znacznie rzadziej cytowane przez główne media, dlatego przypomnimy je w tym miejscu: Polityka społeczna na rzecz rodziny, pierwszej i podstawowej komórki społeczeństwa, aby wspierać te najsłabsze i najuboższe, pomagając im w odpowiedzialnym przyjęciu życia, stanie się w ten sposób jeszcze bardziej skuteczna. Życie musi być zawsze przyjęte i chronione – zarówno przyjęte jak i chronione – od poczęcia aż do naturalnej śmierci, i wszyscy jesteśmy powołani, aby je szanować i troszczyć się o nie. Z drugiej strony do zadań państwa, Kościoła i społeczeństwa należy towarzyszenie i konkretna pomoc wszystkim, którzy znajdują się w sytuacji poważnej trudności, aby dziecko nigdy nie było postrzegane jako ciężar, lecz jako dar, a osoby najsłabsze i najuboższe nigdy nie były pozostawiane samym sobie.


Po tej wypowiedzi papieża już żaden „katolik-otwarty” zaczadzony ideologią „rozdziału Kościoła od państwa” nie będzie mógł powiedzieć, że zakaz aborcji dotyczy li tylko katolickich sumień, i nie można go penalizować, bo w kraju żyją też niewierzący. Papież o konieczności ochrony życia od poczęcia mówił bowiem właśnie do polityków, i to w kontekście „polityki społecznej”!


A co Franciszek mówił do biskupów? Z relacji przewodniczącego episkopatu wynika, że papież między innymi potępił ideologiczną kolonizację.


Czy słyszeli o tym Państwo w telewizji? No właśnie.


Droga Krzyżowa prześladowanych

Mimo, iż najwięcej mówiło się w tych dniach o „tańcu i radości”, nie zabrakło też wspomnienia prześladowanych Chrześcijan. Wstrząsająca relacja młodej Syryjki podczas czuwania modlitewnego w Brzegach pozostanie na długo w pamięci obecnych tam osób. Tak jak odpowiedź innej dziewczyny z tego kraju na pytanie dziennikarza TVN, próbującego wymusić na niej, by powiedziała, że Polacy powinni przyjąć wszystkich uchodźców – odparła mu, że Polacy powinni się za Syryjczyków przede wszystkim modlić.


Świadectw nie brakowało również w kościołach Krakowa – Kościół wreszcie odważył się mówić głośno o prześladowanych i o powodzie ich cierpienia. Do tej pory bowiem, w imię jakichś niezrozumiałych politycznych układów, rzadko mówiono o tym, że zabija się ich za wiarę w Chrystusa. Tym razem młodzi usłyszeli, że gdy oni tańczą na ulicach Krakowa, ich braciom w wierze ucina się głowy.


Kardynał Dziwisz otwierając ŚDM poświęcił uwagę kapłanowi zamordowanemu we Francji przez islamistów. Był to dobry, piękny i potrzebny gest. Szkoda, że postać Jacquesa Hamela nie pojawiała się w kolejnych przemówieniach ostatnich dni.


Kłamstwa o Polsce

Gdy papież wyjeżdżał z naszego kraju, ksiądz Lombardi powiedział, że Franciszek „doświadczył piękna polskiego Kościoła”. To kolejne słowa, które nie przebiją się do mediów głównego nurtu – wszak one skupiły się na tym, by Ojca Świętego przeciwstawiać polskim biskupom. Proces szkalowania polskiego Kościoła i Polski w ogóle w tych dniach przyspieszył – dziennikarze zza granicy posuwali się nawet do licznych kłamstw, by papieża przedstawić jako niezadowolonego ze spotkania z naszymi władzami.


A co tymczasem odkryli młodzi rodacy tych dziennikarzy? Ze zdumieniem zrozumieli, że ich świat – zdegenerowany Zachód – mógłby dziś wyglądać trochę inaczej. Wielu z nich ze zdumieniem pytało, jak to możliwe, że w Polsce bez problemów można modlić się na ulicy, nosić krzyżyk na piersi i przyznawać się do Chrystusa?!


Dziękujmy za to Bogu! Jak również i za to, że nikt w naszym kraju się nie wysadził – wszak i tego bardzo się obawialiśmy.


Bóg na pierwszym miejscu

Ostatnie dni z pewnością doprowadziły do furii niejednego ateistę. Słowa „Chrystus” i „wiara” padały jednak w telewizji tysiąckroć częściej, niż w innych okresach. Mimo tego, częściej padały słowa: „taniec”, „entuzjazm” i „kolorowo” - ale to akurat nie tylko wina mediów. Trzeba też zauważyć, że przez cały tydzień w polskich mediach nie mówiło się o niczym innym, jak tylko o modlących się ludziach. Miejmy nadzieję, że wyniknie z tego dobro. I że jednak to nie „wspólny taniec”, ale obiecana nam przez Jezusa Chrystusa perspektywa życia wiecznego będzie tym, czym Kościół będzie zachęcał ludzi do nawracania się i trwania w świętej wierze.


Ktokolwiek śledził Światowe Dni Młodzieży mógł być pod wrażeniem widoku 1,5 miliona ludzi adorujących Chrystusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Daj Boże, by cześć dla Niego wśród katolików rosła – tak, by podczas następnych Światowych Dni Młodzieży, podczas adoracji klęczeli już jednak wszyscy pielgrzymi.

 



Krystian Kratiuk

 



 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
Agnieszka
Owoce ŚDM dopiero przed nami. Niewątpliwie Droga Krzyżowa na Błoniach wzbudziła kontrowersje. Ewidentnie została przygotowana w formie wizji modernistycznych. Nowoczesna droga, ubarwiona akrobacjami i teatralnym przedstawieniem. Dla jednych odkrywcze - po ludzku, dla innych pozbawione nadprzyrodzoności i świętości. Dla mnie była to profanacja, nie ten klimat, zupełne zerwanie z Drogą Krzyżową, do której katecheci dawniej przygotowywali.
abc
Plastikowe kubki to chyba były w Rio, a nie na Filipinach?
ysabell
Bardzo dziękuję za ten tekst. Wreszcie rzeczowo, apolitycznie, bez manipulowania papieżem do osiągnięcia własnej korzyści. Wreszcie o Chrystusie. Gratuluję i pozdrawiam.
Anaja
Wszystko było na ŚDM wspaniale. Ale wypowiedzi papieża w drodze powrotnej w samolocie, są szokujące i niedopuszczalne!!
Maria
A komentarze typu "A Fanek nawet nie uklęknął..." przechodzą bez problemu. Dbacie panowie o poziom, nie ma co. Domyślam się też dlaczego przestały pojawiać się komentarze niektórych internautów, ktorym /jak mnie/ zależy na prawdzie.
Maria
Mój wpis z pytaniem czemu miały służyć cierpkie komentarze na tym portalu przed i w trakcie SDM przepadł pod nożycami cenzora. Jaki był tego powód domyślam się, na pewno jednak nie było to złamanie regulaminu. Kolejny raz panowie cenzorzy pokazują swoją prawdziwą twarz.
Urszula
Przecież w Madrycie Msza Św. była bardzo uroczysta i po łacinie. Tamtejszy kardynał powiedział, że jeszcze nigdy nie uczestniczył w tak uroczystej Mszy. A Franek nawet nie uklęknął przed Najświętszym Sakramentem.
Podpisany
Czemuż widzisz drzazgę w oku brata swego, a belki w swoim oku nie widzisz...?
tomek
@katolik a co przystoi?przecież nie było to podczas Mszy tak jak piszesz.Bardzo dobrze,ze ci biskupi wreszcie pokazali,że wiarę powinna cechować radość.Nie ma nic cenniejszego,na świecie niż Msza Święta więc po radujmy się po jej zakończeniu.Ja tak odbieram zachowanie tych biskupów. "Człowieku, naucz się tańczyć, bo inaczej aniołowie w niebie nie będą wiedzieć, co z tobą zrobić." św.Augustyn
mk
Miałam okazję zobaczyć jak różni są katolicy na święcie np: Polacy przyjmowali komunię św. uklęknąwszy do ust, zaś młodzi pielgrzymi z zagranicy przyjmowali na rękę.Zaskoczyło mnie też to, że podczas mszy św. kapłani podawali ją nie z pozłacanych kielichów, ale z jakiś brązowych misek nie wiem czy drewnianych czy plastikowych chyba to było jednak niestosowne, czy tak trudno pożyczyć na ten czas pozłacane kielichy z parafii krakowskich i okolic. Nie wiem, czy to jest stosowne podawanie Najświętszego Ciała Pana Jezusa ukrytego w Hostii w misce drewnianej lub plastykowej.Jedna rzecz która mi się nie podobało podczas tych ŚDM w Krakowie to Droga Krzyżowa na Błoniach była jakaś dziwna i wyglądała jakby chciano ośmieszyć Pana Jezusa i Jego Śmierć, logo ŚDM mnie się nie podoba i Najświętszy Sakrament przedstawiony jako drewniana szóstka.
tomek
@Latgale ...bo niestety artykuły( a szczególnie komentarze),które się tu pojawiały zanim się zaczęło ŚDM były bardzo niesprawiedliwe i niektórzy mogli sobie wyrobić opinię jeszcze przed rozpoczęciem ŚDM
Tomasz
Jeżeli pch24.pl ciepło pisze o ŚDM, to wiedz, że coś się dzieje.
katolik
W telewizji można było zobaczyć dwóch biskupów tańczących po niedzielnej Mszy św. w Brzegach na stopniach ołtarza. Byli w strojach liturgicznych, a jeden miał nawet na głowie mitrę. Czyli nie tańczyli na Mszy, ale taniec w strojach liturgicznych chyba nie przystoi?
Stefan
Wypunktowane zagadnienia były słabo podkreślane w mediach, ale czy też nie zbyt słabo również w samych kazaniach i przemówieniach? Lewactwu trzeba wbijać pewne rzeczy do głów na okrągło, bo inaczej utonie to w morzu "nowomowy", której niestety w dzisiejszym Kościele nie brakuje. Pełna zgoda co do tego, że u nas było inaczej, bardziej pobożnie i godnie, z szacunkiem dla Najświętszego Sakramentu i Liturgii (mimo że Novus Ordo). Dlatego tym bardziej śmiem wątpić, że idea ŚDM jest dobra, bo ileż takich państw-organizatorów jak Polska, jeszcze w miarę nie zepsutych, jest na tym Bożym świecie? Teraz będzie Panama i pewnie znowu zakróluje latino-disco (oby nie). Bo niestety tzw. Zachód i Ameryka (+Filipiny) toną w modernizmie. Komunia udzielana z plastikowych kubeczków (tak samo było na poprzednich dniach w Brazylii) czy przekazywana z rak do rąk, jest tego doskonałym przykładem. Bo modernizm to kompletny zanik katolickiej świadomości u księży i wiernych. Z Panem Bogiem.
MM
Dzięki Bogu!
Teresa
Można powiedzieć, że jakaś iskierka (jak duża? czas pokaże) wyszła z Polski na świat.
Marcin Wawrzyniak
Bodaj największą wartością ŚDM w Krakowie było to, że zarówno młodzi z całego świata, jak i księża, zakonnicy i siostry zakonne, a także sam Franciszek mogli zobaczyć, jak powinien wyglądać Kościół, życie wiarą i umiłowanie dla Najświętszego Sakramentu oraz Matki Bożej.
Latgale
Gratuluję dobrego artykułu. Podchodziłem sceptycznie do ŚDM, m.in dzięki artykułom pana Kartiuka w PCh i dzięki informacjom publicystów NCz!o akceptacji działalności stowarzyszenia "Wiara i Tęcza" w Krakowie. Teraz będę bronił idei ŚDM i jestem dumny z polskiego Kościoła!
katolik
Msze odprawiane po łacinie to niewątpliwie zaleta ŚDM. W tym języku powinny być odprawiane wszystkie Msze i niech nikt nie mówi, że było by to niezrozumiałe dla uczestników. W obecnych czasach ludzie bez problemu uczą się obcych języków, w zasadzie wszyscy znają angielski, to jaki problem było by nauczyć się łaciny na tyle by móc zrozumieć co się dzieje podczas Mszy? A Pater Noster można nauczyć się w dwa dni.
Jurek
...i kilka razy Papież pobłogosławił zebranych czyniąc potrójny znak Krzyża (ja widziałem dwukrotnie). Ale pomimo moich obaw (od aktów profanacji Wiary i Ciała Pańskiego, po akty terroru) oprócz niegodnego przyjmowania Ciała Pańskiego w Komunii św. można być zadowolonym z tego, co miało miejsce w czasie ŚDM (oczywiście w kontekście zModernizowanego Kościoła).
darek
Jednak, co by nie powiedzieć, mamy za co być wdzięczni Bogu i ludziom, którzy stali się Jego narzędziem. ŚDM to prawdziwy podarunek z nieba.
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.