DZIŚ JEST:   02   KWIETNIA   2020 r.

Św. Franciszka z Pauli
Św. Marii Egipcjanki
 
 
 
 

Zaślubiny z morzem, czyli nowy rozdział historii Polski i Bałtyku

Zaślubiny z morzem, czyli nowy rozdział historii Polski i Bałtyku
Obraz Zaślubiny Polski z Bałtykiem autorstwa Wojciecha Kossaka [Public domain]

10 lutego 1920 roku dowódca Frontu Pomorskiego gen. Józef Haller dokonał w Pucku ceremonii zaślubin Polski z morzem. Stanowiła ona symboliczny akt objęcia w posiadanie przez II Rzeczpospolitą przyznanego jej na mocy traktatu wersalskiego fragmentu wybrzeża Bałtyku.


Nad Zatoka Pucką
Zaślubiny zorganizowano na terenie opuszczonej przez wojska niemieckie przystani wodnosamolotów. Po Mszy św. celebrowanej przez biskupa polowego ks. Antoniego Rydlewskiego gen. Józef Haller w asyście reprezentującego Naczelnika Państwa ministra Stanisława Wojciechowskiego, wicepremiera Wincentego Witosa, delegatów Sejmu, pododdziałów odrodzonego Wojska Polskiego oraz licznie przybyłej ludności cywilnej, rzucił na taflę Bałtyku pierścień z wygrawerowanym napisem „Gdańsk – Puck 10 lutego 1920”. W tym momencie zagrzmiały salwy honorowe wystrzelone ze stojących w pobliżu armat, a na maszt wciągnięto poświęconą wcześniej polską banderę.


Jednak ku konfuzji organizatorów, pierścień zamiast wpaść w wodę, zatrzymał się na okrywającej powierzchnię morza warstwie lodu. Kłopotliwą sytuację z kawaleryjską fantazją rozwiązał pułkownik Stanisław Skrzyński. Spiął konia i ruszył w morze, puszczając mimo uszu okrzyki rybaków, którzy ostrzegali go przed bliską głębią. Napierana przez kopyta i pierś zwierzęcia tafla lodu wreszcie pękła, a pierścień zsunął się w wodę...


Z perspektywy lat można patrzeć na tę scenę jako na symbol międzywojennych dziejów polskiego Pomorza. Bo chociaż granica morska II Rzeczypospolitej jako jedyna powstała w wyniku zmagań dyplomatycznych, a nie militarnych, to istniała dopóty, dopóki strzegł jej polski marynarz i żołnierz.


Odrodzona Marynarka Wojenna
Decyzją władz wojskowych dzień 10 lutego stał się oficjalnym świętem Polskiej Marynarki Wojennej, która powoli, ale stale rosła w siłę. Po ukończeniu wojny z bolszewikami część marynarzy przesiadła się z uzbrojonych statków rzecznych i motorówek, użytecznych podczas zmagań na rzekach Kresów Wschodnich, na morskie okręty. Trzon floty w tych pionierskich czasach stanowiło 6 torpedowców przyznanych Polsce w wyniku podziału niemieckiej floty wojennej przez Radę Ambasadorów, 2 zakupione w Finlandii kanonierki oraz 4 małe trałowce nabyte w Niemczech.


Niestety w rękach polskich znalazł się wówczas tylko krótki, liczący zaledwie 147 kilometrów odcinek wybrzeża, z czego znaczna część przypadała na półwysep helski, posiadający – jak wiadomo – podwójną linię brzegową. Jedynym miastem nadbrzeżnym był wspomniany Puck z niewielkim portem rybackim.


Gdańsk, pod naciskiem dyplomacji brytyjskiej, został ogłoszony Wolnym Miastem pod nadzorem Ligi Narodów. W gorących miesiącach walk z nawałą bolszewicką Polska odczuła co oznacza brak kontroli nad strategicznym portem. Dokerzy i kolejarze niemieccy odmawiali przeładunku nie tylko amunicji, ale także środków medycznych. Potrzeba zapewnienia kontroli nad transportami wojskowymi stała u genezy utworzenia w Gdańsku najpierw oddziału wartowniczego, a potem Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte.


Budowa floty wojennej wymagała bezpiecznej bazy. Puck, w którym na początku lat 20. stacjonowały ówczesne, niewielkie okręty wojenne, ze względu na złe warunki hydrograficzne, nie bardzo nadawał się do tego. Z kolei port w Gdańsku nie mógł zapewnić bezpieczeństwa jednostkom. Dość wspomnieć, że po eksplozji przechodzącego w 1925 roku w stoczni gdańskiej remont torpedowca ORP „Ślązak”, wśród możliwych przyczyn brano także pod uwagę sabotaż.


Budowa Gdyni
Powyższe problemy władze II Rzeczypospolitej postanowiły rozwiązać przez budowę nowego portu w okolicach wsi Gdynia. Dzięki mobilizacji całego społeczeństwa na terenie małej przystani rybackiej powstał nowoczesny port przeładunkowy, który pod koniec lat 30. XX wieku cieszył się sławą największego na Bałtyku, baza Marynarki Wojennej oraz stocznie. Obok wyrosło miasto, które w 1939 roku liczyło już 127 tys. mieszkańców. Aby w pełni uniezależnić się od dróg kolejowych przebiegających przez teren Wolnego Miasta Gdańska, Państwo Polskie zbudowało nową magistralę Śląsk-Gdynia.


O ogromnej roli, jaką w życiu gospodarczym II Rzeczypospolitej odgrywały oba porty: gdyński i gdański, najlepiej mówią statystyki. Dość wspomnieć, że w 1938 roku blisko 80 proc. polskiego eksportu oraz 65 proc. importu szło drogą morską. W oparciu o te dane zasłużony publicysta i pisarz marynistyczny Julian Ginsbert na łamach miesięcznika „Morze” zamieścił tekst, któremu nadał znaczący tytuł: „Polska jest wyspą”.


Oświata
Pisząc o kwestiach morskich w II Rzeczypospolitej nie można nie wspomnieć o wielkim dziele jakim była popularyzacja w społeczeństwie polskim wiedzy o morzu i obu flotach: wojennej, handlowej. Bez tego nie byłyby możliwe wymienione inwestycje, które finansował przecież polski podatnik.

Wielkie zasługi w dziedzinie edukacji społeczeństwa położyła Liga Morska i Kolonialna, wydając książki i periodyki oraz zakładając Koła nawet w najbardziej odległych od wybrzeża wioskach kraju. Dzięki temu Polska Marynarka Wojenna miała fanów w całej Polsce. Nie jeden chłopiec marzył o włożeniu granatowego munduru, a wyrwany w środku nocy ze snu mógł bez zająknięcia wymienić nazwy nowoczesnych okrętów wojennych: „Wicher”, „Grom”, „Burza”, „Błyskawica”, „Gryf”, „Ryś”, „Żbik”, „Wilk”, „Orzeł”, „Sęp”. To dzięki pracy wychowawczej Ligii, ale także polskich nauczycieli, sukcesem zakończyła się akcja zbierania pieniędzy na Fundusz Obrony Morskiej. Posłużyły one potem na sfinansowanie budowy okrętu podwodnego „Orzeł”.


W tym czasie rozkwitła literatura marynistyczna z ważną powieścią Stefana Żeromskiego „Wiatr od morza”. Było to preludium do wielkiego rozwoju pisarstwa o tematyce morskiej w II połowie XX wieku.


Zgłębiając historię życia społeczno-politycznego i ekonomicznego II Rzeczypospolitej oprócz blasków odnajdziemy naturalnie także pewne cienie, jak np. koszty społeczne wielkich inwestycji. Mimo to rozmach z jakim nasi dziadowie budowali Polskę morską imponuje. Szkoda, że obecne pokolenia kwestie polityki morskiej traktują po macoszemu. Przecież nasz potencjał w tej dziedzinie jest nieporównywalnie większy niż przed wiekiem.

 


Adam Kowalik

 

 


DATA: 2020-02-10 07:28
AUTOR: ADAM KOWALIK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
10
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Chyba pomyliły Ci się artykuły? Jaki prezydent, jaka Bruksela w 1920 roku, gdy Haller stał na puckim wybrzeżu?
1 miesiąc temu / @Druh Ryszard
 
Szkoda, że w artykule nie znalazła się żadna informacja o obrażaniu Majestatu Rzeczypospolitej - uosabianego przez urząd Prezydenta Polski - przez bandę barbarzyńców. Czyżby podając informację, piszący nic o tym haniebnym wydarzeniu nie wiedział ? Inna sprawa, jak to możliwe, ażeby służby porządkowe bezczynnie patrzyły i nic nie czyniły ażeby rozpędzić "zadymiarzy", wyzywający prezydenta w niewybredny sposób, gdzie padały grubiańskie określenia nie nadające się do powtórzenia. Czyżby państwo polskie było jeno papierowe, i bało się przywracać porządek w miejscach publicznych ? Wydaje się, że "grilowanie" lewackiej Brukseli, spowodowała bojaźń polskiej Policji w przywracaniu porządku na polskich placach i ulicach.
1 miesiąc temu / Druh Ryszard
 
Myśl i trzeba wiedzieć dlaczego? Sprzedam Polskę - msp.gov.pl z 8-14 maj 2010r. w The Economist
1 miesiąc temu / Jacht
 
A teraz Gdyna z roku na rok ma coraz mniej mieszkańców a mieszkania tam z roku na rok coraz droższe.
1 miesiąc temu / Edmund
 
Ciekawe co dziś powiedziałby gen. Haller gdyby dowiedział się że polski rząd oddał Danii praktycznie za darmo 80% spornego obszaru morskiego na południe od Bornholmu ... Ja jako rybak nie mam słów na taką decyzję rządu. Nigdy nie spodziewałbym się tego po rządzie PiSu.
1 miesiąc temu / Michał Rybak
 
I tak ta cała flota, i wojenna i handlowa wypłynęła w lipcu 1939 roku bronić wysp brytyjskich.
1 miesiąc temu / Ryś
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.