DZIŚ JEST:   21   LUTY   2020 r.

Najświętszego Oblicza Jezusa
Św. Piotra Damianiego, Doktora Kościoła
Św. Roberta Southwella
 
 
 
 

Walentynki czyli miłość zabita

Walentynki czyli miłość zabita
Pawel Frenczak/FORUM

Jak co roku w dzień świętego Walentego, dla ateistycznej niepoznaki zwany walentynkami, katusze przeżywają tzw. single. Pisze się o tym coraz więcej. Niewielu zauważa jednak, że medialno-reklamowa romantyczna ofensywa  atakuje również wszystkich tych, którzy miłości nie pojmują wyłącznie w kategoriach erotycznych.


Początek „walentynkowego tygodnia”. Jak co dzień jechałam samochodem, a jako ze nie lubię ciszy przerywanej wyłącznie warkotem silnika, włączyłam radio. Nie przypuszczałam, że popełniam największy tego dnia błąd, choć przecież już kilka godzin wcześniej lekko przypaliłam obiad i zgubiłam kolczyk.


Z odbiornika wydobywał się głos lektora reklamującego lokaty bankowe. Chwilę później rozpoczął się festiwal obrzydliwej seks-propagandy, przerywany przypomnieniami o zbliżającym się rychło czternastym dniu lutego.

Aż trzy kolejno następujące po sobie spoty reklamowe miały zachęcić mnie lub mojego męża do zakupu tabletek, dzięki którym nie będzie on miał już „problemów z męskością”. Kilka tygodni temu myślałam jeszcze, że coraz częstsza emisja reklam różnorakich specyfików działających „do godziny od zażycia” wynika z jakiejś plagi impotencji. Skoro jednak w tygodniu kończącym się walentynkami tego typu reklamy  pojawiają się jeszcze częściej wiem już, że to jedynie próba stworzenia czegoś na kształt szału seks-zakupów przypominającego grudniowy szał przedświąteczny, który już dawno mistrzowie marketingu wszczepili Polakom jako obowiązkowy element „przygotowań do świąt”.


W lutym mamy więc odgórnie planowany szał przedwalentynkowy. Objawia się on właśnie reklamami produktów zwalczających problemy, o których jeszcze dosłownie kilka lat temu nie mówiło się głośno. W dzisiejszych czasach prawdziwy mężczyzna jednak przed 14. lutego powinien „zadbać o siebie”, a radiowa reklama chętnie mu w tym pomoże.  


Szał dotyczy oczywiście nie tylko „medykamentów” dla mężczyzn. Wszak żeby wszystko było „w porządku w walentynkową noc”, również i ja powinnam o wszystko zadbać. Dlatego zaraz po reklamach dotyczących „wznoszących się żagli” usłyszałam następujące zdanie: „czy wiesz już, czy Twoje walentynki będą bezpieczne”? Dość wystraszona próbowałam przypomnieć sobie jak najprędzej, jakie zagrożenia mogą na mnie czekać tego wyjątkowego dnia. Zafrapowana wsłuchałam się więc w słowa sympatycznej Pani, która zmysłowym głosem uświadomiła mi na czym owo niebezpieczeństwo polega. Otóż w walentynkową noc mogłabym zajść w ciążę, więc lepiej abym się przed tym „zabezpieczyła” (sic!), tak aby „nie tylko on mógł skupić się na przyjemności”.


Wysiadając z auta postanowiłam nie słuchać już radia. Sama zdecyduję kiedy będę chciała zastanawiać się nad moim życiem intymnym! W domu włączyłam jednak telewizor. Sama nie wiem, dlaczego oczekiwałam czegoś innego od tego, co usłyszałam w radiu. Z telewizora spoglądała na mnie sympatyczna kobieta w otoczeniu innych pań. Narzekała, że tej nocy „nic z tego”, bo boli ją brzuch. Koleżanki przybyły jednak z natychmiastowym ratunkiem. Przekazały bohaterce klipu kolejny specyfik, mający umożliwić jej to, co według twórcy reklamy i ja „lubię najbardziej”. Przypomniałam sobie program nadawany w jednej z telewizji śniadaniowych. Znana aktorka ubolewała w nim, że rzadko ma czas na „intymność”. Prowadzący spijał głupawe słowa z jej nabrzmiałych od silikonu ust. A ja zadawałam sobie tylko pytanie – dlaczego niby miałoby mnie to obchodzić?!


Razem z mężem obchodzimy dzień świętego Walentego. Oboje uważamy, że to bardzo ładny, choć świeży i importowany zwyczaj. Trudno jest więc nie ulec modzie na obdarowywanie się z tej okazji prezentami. Zwykle robię zakupy przez Internet, uruchomiłam więc komputer, by znaleźć stosowny upominek. Znalezienie strony z prezentami nie nastręcza większej trudności, niemal na każdym dużym portalu można za pomocą jednego kliknięcia zdecydować czy chcesz zamówić prezent „dla niej” czy „dla niego”. Doprawdy nie wiem co mnie podkusiło, by po radiowo-telewizyjnych doświadczeniach  szukać prezentu z pomocą sieci! Jako prezent dla męża internet zaproponował mi ręcznik z odciśniętym śladem kobiecych warg (reklamujący go model nie pozostawił złudzeń, na co mój mąż miałby go sobie założyć), bokserki z serduszkiem, i pen-drive z napisem druga część prezentu wieczorem ilustrowany dodatkowo roznegliżowanymi tylnymi częściami ciała jakiejś kobiety. Wyłączyłam również i komputer.


Byłam naiwna. Sama nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego uznałam, że zbliżające się walentynki mają być okazją do okazywania sobie miłości w sposób w jaki rozumiem ją ja, mój mąż, moi rodzice i dziadkowie. Szumnie zapowiadany „dzień zakochanych” jest w mediach niczym innym jak „dniem seksu”, bo tylko tak przedstawia się dziś miłość. Majtki, prezerwatywy, tabletka na potencję i oto mamy miłość! – tak zdają się wołać do nas media i płacący im reklamodawcy.  


Nie wiem kiedy to się stało. Pamiętam, że jeszcze naprawdę nie tak dawno miłość nie oznaczała jedynie kontaktów intymnych ulepszonych gadżetami rodem z seks-shopu. A przecież dziś można je nabyć w każdym kiosku! I robią to piętnastoletnie dziewczynki wierzące, że skoro w radiu, telewizji i internecie tak definiuje się miłość, to seks musi być miłością. A miłość seksem.


Chciałabym, by dziennikarze telewizyjni przestali urządzać audycje o seksie, a zastanowili się wraz z gośćmi co zrobić by miłość przedstawiano jako rzeczywiście miłość, by przestała kojarzyć się wyłącznie z seksem? I co ma w walentynki zrobić kobieta obdarowująca męża nie tylko ciałem, ale po prostu miłością?


Telewizyjni dziennikarze nigdy jednak nie zdecydują się na postawienie takiego pytania. Musieliby bowiem radzić widzom, by przestali oglądać prowadzone przez nich programy. Zabijają one nie tylko inteligencję, o czym napisano już dziesiątki artykułów. Zabijają one także miłość. Najbrutalniej właśnie w tak zwany dzień zakochanych.


 

Małgorzata Jackowska


DATA: 2014-02-14 08:54
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
2
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Dziwna nazwa: dzień jest JEDEN, a nazwa w liczbie MNOGIEJ! Bez sensu! Z "dniem zakochanych" nie powinien mieć NIC wspólnego, raczej nadaje się na światowy dzień chorych na epilepsję, bo to ICH patronem jest ten św. Walenty, którego wspomnienie liturgiczne (w Kościele Katolickim) przypada 14 lutego.
ponad 6 lat temu / Konrad Turzyński z Torunia
 
Single przeżywają katusze także w Dzień Matki (kobiety bezpłodne) i Dzień Ojca. Wszystkim jest ciężko w 1. listopada, ponieważ tęsknimy za naszymi bliskimi. Czy to powód, żeby znieść te święta? Miło jest 14.lutego wyjść z mężem/ chłopakiem do kawiarni i posiedzieć w milszej, niż zwykle atmosferze: w radiu słychać romantyczną muzykę, stoły są ustrojone, tworzy się inny klimat. Można iść tego dnia na Mszę św., by w sposób szczególny podziękować Panu Bogu za małżonka. Nie trzeba od razu kupować bokserek ze sprośnymi napisami, czy stroju erotycznego na noc. Można wybrać z tego "święta" to, co sprawia, że będzie romantyczniej, niż zwykle. Serdeczność, czułość, niespodzianki powinny być naszą codziennością.
ponad 6 lat temu / Dominika
 
Kilka porad dla Autorki. W samochodzie zamiast radia można słuchać ulubionej muzyki z płyty lub pendrive. Jeśli ktoś nie wytrzymuje bez telewizji, to wystarczy podczas reklam wyłączyć głos i zająć się w tym czasie czymś pożytecznym. A jeśli ktoś nie ma pomysłu na oryginalny prezent, to dla kochającego współmałżonka/ki wystarczy kwiatek/czekoladka, no i buziak :)
ponad 6 lat temu / Rozczarowany
 
Kilka porad dla Autorki. W samochodzie zamiast radia można słuchać ulubionej muzyki z płyty lub pendrive. Jeśli ktoś nie wytrzymuje bez telewizji, to wystarczy podczas reklam wyłączyć głos i zająć się w tym czasie czymś pożytecznym. A jeśli ktoś nie ma pomysłu na oryginalny prezent, to dla kochającego współmałżonka/ki wystarczy kwiatek/czekoladka, no i buziak :)
ponad 6 lat temu / Rozczarowany
 
Dawno temu wyrzuciłem radio i telewizor, nie płacę żadnych abonamentów za to g.wno co się sączy przez ekrany i głośniki. Wiadomości i filmy mam z internetu i to takie, które sam sobie wybiorę. Walentynki nigdy nie obchodzę ponieważ żonie okazuję, że ją kocham we wszystki dni roku i na to nie potrzeba żadnych świąt. W Polskiej tradycji mamy dość okazji by obchodzić razem z rodziną i na to nie potrzeba żadnych komercyjnych świąt z importu.
ponad 6 lat temu / Niktoś
 
Masz racje-jestesmy na celowniku handlowcow!Oto kalendarz handlowca One Dollar Store w USA (wkrotce takze w Polsce?): styczen -luty -serduszka na Walentynki marzec -kwiecien- zajace na Wielkanoc maj- upominki na Dzien Matki czerwiec-lipiec towary plazowe i grilowanie na wakacje sierpien-wrzesien -towary do szkoly pazdziernik-wapiry na Halloween listopad -grudzien -balwany na Boze Narodzenie. Biznes kreci sie na okraglo!
ponad 6 lat temu / Antoni NYC
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.