DZIŚ JEST:   05   CZERWCA   2020 r.

Pierwszy Piątek
Św. Bonifacego-Winfryda, męczennika
 
 
 
 

Tomasz A. Żak: czy pamiętacie 10 kwietnia 2010 roku? Antologia Mgły

Tomasz A. Żak: czy pamiętacie 10 kwietnia 2010 roku? Antologia Mgły
Bartosz Staszewski and www.prsteam.net / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.5)

Mego ojca gdzieś zadźgali
gdzieś zatłukli, spopychali
kijakami, motykami
krwawiącego przez lód gnali...
Myśmy wszystko zapomnieli – mówi Wyspiański. Do nas mówi i choć to już sto lat temu, to boli jakby wczoraj. Boli, bo potem także „popychali” i „zatłukli”, również „gnali” i „zadźgali”, a myśmy wszystko zapominali. Pięć lat temu Stowarzyszenie Solidarni 2010 wydało tom poetycki „Antologia smoleńska”. Minęło pół dekady i trzymam w ręku drugą edycję tej antologii. A więc nie wszyscy zapomnieli!


Szczęśliwy ten naród, który ma swego Homera. Przy wszelkich dolegliwościach dziejów, które dotykają Polskę, za jedno możemy dziękować Opatrzności – za poetów. „Są w ojczyźnie rachunki krzywd” i na pewno żadna dłoń ich nie przekreśli, ani obca, ani swoja. Miał rację Broniewski, choć zacytowane słowa dotyczyły czego innego, ale co do zasady są w stu procentach słuszne. Bo, tak jak Katyń potrzebował pieśni, aby go zrozumieć, tak pieśni potrzebuje siostrzany Smoleńsk.


Może nie od pierwszych godzin, ale na pewno zaraz po 10 kwietnia roku 2010 wszystkie informacje, komentarze i materiały tegoż dotyczące zacząłem gromadzić w „szufladzie”, której nadałem nazwę MGŁA. Po dziesięciu latach jest tego sporo. Co ciekawe, im dalej od tamtej tragedii, tym więcej w mojej szufladzie literatury. Bo kiedy prawda staje się ofiarą polityki, jedynym światłem bywa poezja.


Poeta pamięta
Och, jakże złowieszczo brzmi dzisiaj ta fraza Miłosza o „pamięci poety”. Ludzie zakutani w maski, rękawiczki i swój strach zmuszani są codzienną medialną nagonką, aby myśleć tylko o „swoim zdrowiu”, o „bezpieczeństwie”. Perspektywa dalsza niż wyjście na kolejne zakupy jest trudno wyobrażalna, a przeszłość jawi się wtedy jako nikomu niepotrzebny balast i nieodpowiedzialne pięknoduchostwo. Tyle, że to nieprawda. Dowodnie nam to pokazuje wpisany w fundamenty polskiej kultury czas Wielkiego Postu i czas Męki Pańskiej, po których przychodzi czas Zmartwychwstania. O losach świata, a i naszego narodu, nie zadecydują „zjadacze chleba”, których – jak chce Słowacki – trzeba „w aniołów przerobić”, ale ci, którzy „nad poziomy wylatują”, co najpiękniej zdefiniował Mickiewicz.


Obie „Antologie smoleńskie” – ta z 2015 i ta z 2020 roku – otwiera motto wyjęte właśnie z wieszcza Adama; owa znana dobrze strofa z III części „Dziadów”: „Jeśli zapomnę o Nich – Ty Boże na niebie zapomnij o mnie”. I słusznie właśnie tak. Do obu tomów słowo wstępne napisał prof. Andrzej Nowak i w obu znajdziemy pełną listę ofiar tej tragedii spuentowaną przez ks. Stanisława Małkowskiego jednym arcyważnym zdaniem: „ Modlę się, aby z tych smoleńskich śmierci w służbie prawdy, pamięci i nadziei wyrosło dobro – mocą krzyża”.


Oj, niełatwo się modlić mową wiązaną na takim polu śmierci, wśród tysięcznych okruchów Polski rozrzuconych w smoleńskim lesie. I za pierwszym i za drugim razem redaktorzy tych książek zdecydowali symbolicznie, aby zawierały one po 96 wierszy – tyle ilu było pasażerów samolotu, którzy lecieli nawiedzić katyńskie doły śmierci. Mamy więc w obu tomach prawie 200 wierszy sygnowanych przez niemal stu autorów umieszczonych w porządku alfabetycznym. Są nazwiska znane szeroko i takie, które wielu z nas może nie kojarzyć, przynajmniej od razu. Niełatwa to lektura i nie tylko ze względu na różnorodność poetyki, a tym samym konieczność przestawiania za każdym razem swego aparatu odbioru na odmienny formalnie przekaz. Trudność polega i na tym, iż przewracając strony tej książki/książek, uświadamiamy sobie, że to spacer po cmentarzu. Tutaj nie da się pobiegać. Każdy nagrobek ma coś do powiedzenia. Każdą inskrypcję trzeba przeczytać do końca, a może nawet przeczytać dwa razy.


Pandemia smoleńska
W tomie tegorocznym znajduję słowa i zdania, które chciałoby się wykrzyczeć na całą Polskę. Ale jak przekonać tych, od których to zależy, aby choć kilka minut poświecili ludziom, których zabił inny wirus, taki, który nigdy nie pretendował do korony, ani nad którego strukturą i treścią jakoś nie chcą pracować instytuty i laboratoria. A przecież ten wirus jest śmiertelnie groźny dla każdego kłamstwa i zaraźliwy nawet po śmierci. Tym bardziej zapraszam na przechadzkę cmentarną aleją, która prowadzi do światła. Proponuję, abyśmy w tej drodze zatrzymali się co jakiś czas.


Trudno
zamknąć tę listę
i wyjść z lasu (…) znowu mgła
i znów trzeba powiedzieć prawdę [Wojciech Banach, Aneks]


Jesteśmy zmęczeni otwieraniem ran
i przepraszaniem tych, którym okazaliśmy serce.
i czy musimy na kłamstwach odbudowywać kraj? (…) [Marek Baterowicz, Ojczyzno ma…]


(…) Za mgłą
został las cierpienie i prawda [Teresa Boguszewska, Mgła]


(…) Sprzątane w pośpiechu,
Sprzątane w złości -
Jakby te kwiaty niechciane,
Te znicze -
Zarazić miały płomieniem miłości. [Ewa Credo / Zuzanna Stec, Dzisiaj dla Pierwszej Damy]


Nawet gdyby przypadkiem
Ten zamach był wypadkiem
I tak pozostanie atakiem
Na naszą wyobraźnię
Na prawo wątpienia
Na dochodzenie prawdy
Na wolność sumienia [Andrzej Tadeusz Kijowski, Zamach]


(…) W powietrzu lepkim od kłamstwa
Na ziemi grząskiej od krwi
Ciągle szukamy okruchów Państwa
Patrząc na świat przez łzy [Andrzej Kołakowski, Krakowskie Przedmieście 2010]


(…) Nie rozumiałeś i nie pojmiesz:
cierpiącym – wzgarda, smutnym – jad.
Choć nie na wojnie, jak na wojnie.
Dziesiąty kwietnia… Żadnych dat. [Barbara Lipińska- Postawa, Po dziesięciu latach]


Połamali szachownicę
ulepili figury z wosku
i oto stoi przed nami
panopticum doczesności [Maria Dorota Pieńkowska, Święto Lotnictwa]


(…) Bóg Honor Ojczyzna
a wokół
czarne wdowy
i flagi do połowy
Panie Prezydencie!
larum grają!
Ojczyzna w potrzebie!
a Ty
a my [Ryszard Smagacz, Tryptyk Katyński]


Zakuliśmy Cię w zbroję z wotywnych ryngrafów
daliśmy miecz do ręki i tarczę z herbami (…)
lecz Ty nie toczysz wojen choć twarz Ci ciemnieje
od tych klęsk których objąć rozumem nie sposób (…) [Wojciech Wencel, Matka Boska Smoleńska]


zginąłem tak, jak żyłem,
w drodze do Katynia,
nie chciałem umierać,
chciałem tylko,
żeby inni wiedzieli, skąd przychodzą
i dokąd zmierzają (…) [Mirosław Woźniak, Testament]


O co mi chodzi z tym wirusem, ktoś zapyta? O wolność, o Polskę, o Pana Boga – odpowiem. Że górnolotnie, że zbyt patetycznie? A jakże można inaczej o tym, co się kocha? Już w maju, 10 lat temu, Jan Pietrzak napisał, a co utrwalone zostało w pierwszym tomie antologii:


Smoleńska ballada kończy się pomału…
Wciąż nie znamy prawdy, więc nie ma morału.
Każdy sobie musi dośpiewać przesłanie.
Od tego zależy, co się z Polską stanie!


Źródło wciąż bije
Wiem, że ta praca Solidarnych 2010 to tylko 1000 egzemplarzy. A może nie „tylko”, a „aż”? Iluż to Spartan broniło słynnego przesmyku, a Zadwórze – te polskie Termopile? A jeżeli komuś nie w smak powoływanie się na „zwycięskie przegrane”, to niech powędruje wąwozem Somosierry albo stanie na murach Częstochowy. Tysiąc to naprawdę dużo. Bo, idąc za wersami Jacka Kaczmarskiego o Katyniu, Jacka, który zmarł zbyt wcześnie, by napisać/zaśpiewać o Smoleńsku:


(…) Może wszyscy byli na to samo chorzy
te same nad karkiem okrągłe urazy
Przez które do ziemi dar odpłynął Boży
ale nie ma znaków, że to grób zarazy


Odwołajmy się więc do innej jego liryki, która – tak ja to odbieram – opisuje nasz chory i zarażony obojętnością świat tymi słowy:


I są miejsca gdzie w szlamie woda niemal zastygła pod kożuchem brudnej zieleni;
Tam ślad, prędzej niż ten kto zostawił go, znika – niewidoczne bagienne są sidła (…)


A potem, z tego brudy, z tych bagien, ten wielki polski poeta powoli wyprowadza nas ku światłu:


Ale źródło wciąż bije, tłoczy puls miedzy stoki,
Więc jest nurt, choć ukryty dla oka!


Nic to, zdaje się mówić Kaczmarski. Nic to, że „nieba prawie nie widać”, nic to, że „czeluść chłodna i ciemna”, bo co z tego, że „się sypią lawiny kamieni”, co z tego, że „łączą się zbocza bezlitosnych wąwozów”, kiedy to nie od złego zależy przyszłość tego świata… I od razu wyjaśnia:


Bo cóż drąży kształt przyszłych przestrzeni
Jak nie rzeka podziemna?
Groty w skalach wypłucze,
Żyły złote odkryje –
Bo źródło
Bo źródło
Wciąż bije.

 

 

Tomasz A. Żak

 


Antologia smoleńska II. 96 wierszy. Łódź – Warszawa – Wrocław 2020, Stowarzyszenie Solidarni 2010. Wydrukowano dzięki finansowemu wsparciu członków Stowarzyszenia Solidarni 2010.

 

  


DATA: 2020-04-10 10:39
AUTOR: TOMASZ A. ŻAK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
4
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

A czy np. podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego został w tej sprawie przesłuchany?
1 miesiąc temu / Ryś
 
Ludzie, jak Wy nic nie rozumiecie. Złość, a nawet nienawiść wam oczy, serca i mózgi zalała. Co,z Wami zrobiono? A do ciebie ,,Człowieku". Pan Jezus nie jest ani twój, an mój. To my należymy do niego - WSZYSCY! On oddał życie za każdego człowieka. A ty na jednym oddechu mówisz o Jezusie, a następnie ubliżasz ludziom od złoczyńców i kaczorów. Ogarnij się. Jest Wielki Post, może czas na weryfikację swojej wiary.Pamiętaj - Bóg jest Miłością.
1 miesiąc temu / maria
 
O Smolensku juz dosc!!Koniec tego falszywego lamentowania!!
1 miesiąc temu / Ell
 
Boże jak ludzie ginęli bestialsko zamordowani w obronie ojczyzny i nikt ich nawet nie zna . Mękę i Śmierć P.Jezusa nie. Możemy uczcić nawet w 5 osób o do kaczora wyszło 50 osób i im wolno. Bo ta zgraja złoczyńców za nic ma Naszego Pana Jezusa Chrystusa.Amen
1 miesiąc temu / Czlowiek
 
Po 10 latach wiemy z całą pewnością dwie rzeczy. 1. Macierewicz powinien siedzieć w więzieniu za ciągłe przekładanie publikacji wyników pracy jego komisji, która nawet nie mogła dać jednoznacznych wyników, bo nie mieli podstawowego materiału dowodowego, czyli wraku a mimo to wodzi od lat ludzi mamiąc kolejnymi terminami. To jest skandal i takie samo ośmieszenie jako raport Anodiny. 2. Wystarczy 'głośno' zginąć aby pojawiły się pomniki, ronda, aleje i skrzyżowania imieniem prezydenta, który tak po prawdzie to zrobił niewiele dobrego dla Polski, zaś z całą pewnością zrobił masę złego podpisując Traktat Lizboński. Konsekwencje podpisania tego aktu ponosimy w różnych sferach po dziś dzień jako wasale UE, która narzuca nam polit-poprawność, wciska nam LGBT, aborcję i inne dewiacje. A porównania do obrony Częstochowy, Katynia itp. są skandaliczne.
1 miesiąc temu / Akwin
 
w historii ludzkości,a i naszego kraju są tysiące nie mniej o ile nie więcej tragicznych dat; i przecież ich codziennie.comiesięcznie a nawet corocznie, a nawet przez dekady nie rozpamiętujemy;
1 miesiąc temu / marek
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.