DZIŚ JEST:   23   MAJA   2019 r.

Św. Leoncjusza, biskupa
 
 
 
 

Środowisko progresistów zdruzgotane esejem Benedykta XVI. Chcą by był „niewidoczny”

Środowisko progresistów zdruzgotane esejem Benedykta XVI. Chcą by był „niewidoczny”
Benedykt XVI. FOT.Piotr Tumidajski/FORUM

Coraz więcej „katolików otwartych” domaga się ukrócenia dostępu kard. Ratzingera do mediów i regulacji jego statusu, by był posłuszny Franciszkowi i nie zabierał głosu, mogącego podważać jego nauczanie. - Współistnienie dwóch papieży było możliwe do tej pory, ponieważ emerytowany papież był „niewidoczny” – zauważa Massimo Faggioli, historyk i teolog, który jest oburzony publikacją eseju Benedykta XVI nt. przyczyn kryzysu w Kościele. Co więcej, kwestionuje on, że papież emeryt jest w ogóle jego autorem.

 

- Współistnienie papieża i jego poprzednika może być możliwe, ale tylko wtedy, gdy emerytowany papież pozostanie „niewidzialny”. W każdym razie sytuacja ta musi być uregulowana, a emerytowany papież nie powinien interweniować w tak delikatnej kwestii, jaką jest problem pedofilii w Kościele – przekonuje wykładowca amerykańskiego Uniwersytetu Villanova w Filadelfii.

 

Massimo Faggioli odniósł się do eseju Benedykta XVI, który ukazał się kilka dni temu na temat przyczyn nadużyć w Kościele. Profesor w wywiadzie dla „Vatican Insider” uznał zabranie głosu przez papieża emeryta za „niewłaściwą interwencję”. - Jest to niewłaściwa interwencja dotycząca bardzo delikatnej kwestii, jaką jest wykorzystywanie seksualne. W Kościele powszechnym, zwłaszcza w krajach najbardziej dotkniętych kryzysem, nie ma jedności interpretacyjnej. Emerytowany papież skomentował proces, który wciąż trwa. Ponadto decyzja o opublikowaniu notatek w mediach katolickich i niekatolickich, które w Stanach Zjednoczonych są częścią konserwatywnego i tradycjonalistycznego aparatu, od zawsze negatywnie nastawionego do papieża Franciszka, budzi obawy, że to zamach stanu, który osłabi Bergoglio –[dokonany]  nie przez samego Benedykta, ale przez innych – tłumaczył.

 

Wykładowca amerykańskiej uczelni uważa, że konieczna jest regulacja statusu Benedykta XVI, który nie powinien być określany mianem emerytowanego papieża, lecz emerytowanym rzymskim biskupem. - W ciągu sześciu lat Joseph Ratzinger opublikował kilka tekstów, w specyficznych kwestiach. Istotne jest to, że papież Emeritus, który powinien być raczej nazywany emerytowanym biskupem rzymskim, reprezentuje nową instytucję w Kościele i może to dobrze funkcjonować bez szczególnych regulacji lub ustaw prawnych tylko wtedy, gdy pozostaje on niewidoczny. Od momentu, gdy zaczyna być widoczny, jego status musi być uregulowany. Sytuacja taka dotychczas mogła trwać, ponieważ Ratzinger był we wszystkich kluczowych kwestiach dla Kościoła, całkiem niewidoczny – wyjaśnił Faggioli.

 

Historyk obawia się aktywności emerytowanego papieża i „przedłużania jego  pontyfikatu” przez zwolenników kard. Ratzingera. Zasugerował nawet, że esej „wydaje się karykaturą myśli Ratzingera”. Wykładowca podkreśla, że są dowody, iż pedofilia w Kościele istniała już przed 1968 r. i dotyczyła nie tylko „postępowego” skrzydła, ale także ważnych prałatów związanych ze „sztywną ortodoksją”.

 

Teolog wyraził niezadowolenie, że emerytowany papież ma dostęp do dziennikarzy, ludzi, którzy mają kontakt z mediami w dobie komunikacji cyfrowej i mediów społecznościowych. - Jego otoczenie jest nieprzeniknione i nieodpowiedzialne w tym sensie, że przed nikim nie odpowiada, tylko przed Benedyktem, a i tego nie wiemy na pewno  – konkludował.

 

Na stronie „Vatican Insider”, będącej dodatkiem „La Stampy”, obok wywiadu z Faggiolli ukazał się także tekst Domenico Agassio pod znamiennym tytułem: „Franciszek i cień Ratzingera, współistnienie, które ciąży na Watykanie”. Zasugerowano w nim, że publikacja eseju Benedykta XVI otwiera „konstytucyjne” pytanie, dotyczące regulacji jego statusu. Wskazano, że jak dotąd współistnienie dwóch następców św. Piotra mogło trwać dzięki milczeniu Benedykta XVI w wielu kluczowych sprawach dla Kościoła. Teraz jednak, gdy zabrał on tak ważny głos, „Stolica Apostolska cierpi z powodu wagi tego współistnienia”.

 

Portal przypomina, że ​​kard. Ratzinger  jako „emerytowany biskup zawsze wykonuje swoją działalność w pełnej zgodzie z biskupem diecezjalnym i z szacunkiem dla jego autorytetu. W ten sposób wszyscy rozumieją jasno, że tylko biskup diecezjalny jest szefem diecezji, odpowiedzialnym za zarządzanie nią”.

 

Czytamy, że w Watykanie po publikacji eseju Benedykta XVI, w którym krytykuje postępową teologię i pisze, że zapaść duchowa, która spowodowała pedofilię rozpoczęła się w 1968 r., „atmosfera jest ciężka”. Zabranie głosu przez emerytowanego papieża w tak doniosłej sprawie, jest bezprecedensowe i może być kluczowe dla pontyfikatu Franciszka. „Oskarżenie jest jednoznaczne: emerytowany papież interweniuje w tekście, który może reprezentować linię pastoralną i teologiczną równoległą do linii Papieża, a zatem nadaje się do użycia jako broń dla przeciwników Franciszka” – czytamy.

 

Portal próbuje kwestionować autentyczność listu Benedykta XVI, wytykając „dziwactwa” np. „brak w dokumencie wzmianki o symbolicznych przypadkach, takich jak Marciala Maciela, założyciela Legionistów Chrystusa, który zaczął popełniać pierwsze nadużycia seksualne w latach 40., a więc przed rewolucją ‘68 i to było coś innego niż prąd progresywny”.

 

Medium odnotowało ważne słowa kard. Roberta Sarah, który powiedział, że „Musimy podziękować emerytowanemu papieżowi za odwagę mówienia. Jego analiza kryzysu Kościoła ma fundamentalne znaczenie”. Portal obawia się, że uwagi Ratzingera zostaną wykorzystane przez konserwatystów i tradycjonalistów jako „potrzebne i ważne słowa prawdy”, by ratować tonącą „łódź Piotra”.

  

„Vatican Insider” obawia się także „otoczenia Ratzingera”,  które niejako usiłuje podtrzymywać kontynuowanie jego pontyfikatu, sugerując tym samym, iż prawdziwym i wielkim papieżem jest Niemiec, a nie Argentyńczyk. Włoski portal dywaguje również na temat „operacji medialnej”, którą miały rzekomo przeprowadzić media katolickie i niekatolickie w USA negatywnie nastawione do obecnego papieża.

 

Ponadto kwestionowana jest autentyczność artykułu. Luis Badilla, dyrektor „The Seismograph”, blisko związany z Watykanem zasugerował, że „żelazny krąg wokół Ratzingera nierzadko zastępuje emerytowanego papieża”. Gian Franco Svidercoschi, były zastępca dyrektora „L’Osservatore Romano” przekonuje, że kard. Ratzinger ma problemy zdrowotne i chodzi nie tylko o „uwarunkowania fizyczne.” Autor posuwa się do okropnej insynuacji, jakoby z eseju emerytowanego papieża przebijała „zjadliwość”, a to „do niego nie pasuje”. Zapytuje też, dlaczego Benedykt XVI nie ograniczył się do przekazania notatek wyłącznie samemu Franciszkowi. Dopytuje, dlaczego nikt nie sprzeciwił się publikacji eseju. Wreszcie zarzucił osobom wspierającym emerytowanego papieża „międzynarodową koordynację akcji anty-Franciszkowej, co stawia Ratzingera w trudnej sytuacji, zmuszając go do roli, której nie chce”. Dziennikarz sugeruje, że „ktoś go zmusił” do zabierania głosu w trudnych sprawach dla Kościoła.

 

Nowy szef komunikacji watykańskiej, felietonista „La Stampy”, Andrea Tornielli łagodził wymowę eseju Benedykta XVI na stronie Vatican News, koncentrując się na potrzebie pokuty i modlitwy wszystkich wiernych. Papież Franciszek tradycyjnie w dniu urodzin Josepha Ratzingera odwiedził go we wtorek w klasztorze Mater Ecclesiae, by przekazać pozdrowienia wielkanocne, Emerytowany Benedykt XVI skończył 92 lata. Joseph Ratzinger został wybrany na Następcę św. Piotra w 2005 roku, zaledwie trzy dni po ukończeniu 78 lat. Gdy rezygnował, miał 85 lat. Swoją posługę jako głowa Kościoła pełnił przez 7 lat i 315 dni.

 

Źródło; lastampa.it., vaticannews.va.,

AS

 

Benedykt XVI o przyczynach kryzysu Kościoła [PEŁNY TEKST PO POLSKU]

 

Wersja AUDIO:

 


DATA: 2019-04-17 07:48
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
7
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Rzeczywiście współwystępowanie dwóch biskupów tytułujących się Papieżami choć w różnej wersji, budzi grozę. Rzeczywiście teologia jednego jest w opozycji do teologii drugiego. To już nie "kardynał kardynałowi" się sprzeciwia, jak mówiła przepowiednia w Akita, a papież papieżowi. To już przypomina czasy antypapieży, gdzie w porywach było nawet dwóch obok prawdziwego papieża. To się musi kiedyś skończyć, ale kto wie, czy gdy Franciszek ustąpi, czy nie pojawi się jeszcze jeden papież? To się jednak musiało wydarzyć. Kto by wytrzymał w milczeniu, widząc, co się dzieje? Kto z nas oparłby się pokusie zabrania głosu? Tak, pokusie. Tak jak ci, którzy nie będąc lewitami chcieli podtrzymać Arkę Przymierza, gdy się wychylała, a zostali ukarani. Zabrakło im wiary w to, iż Bóg czuwa nad swoją Arką. Tak i teraz, gdy mamy ataki progresji, Bóg czywa nad Kościołem. Nie potrzeba otwartej walki papieży. Przejście na emeryturę pogłębiło zamęt, którego od '68 roku i tak było wiele.
1 miesiąc temu / aaa
 
Temat pedofilii jest "delikatny", ale nie dla dzieci molestowamych. Osoby które, reprezentują Kościół, a mają coś na sumieniu, powinny odpokutowac swoje winy za grzech wołajacy o pomstę do nieba.Pan Bóg wszystko wybaczy, ale potrzeba pokory i zmiany postępowania.
1 miesiąc temu / Adam
 
Z różnych przekazów wiadomo że te problemy były w kościele już bardzo dawno. To że są kłótnie tam gdzie ich nie powinno być świadczy o problemach doktrynalnych i różnych drogach kościoła. Czy to że chce się wprowadzać środowiska lgbt nie oznacza coraz więcej homoseksualizmu zamiast coraz mniej. Coraz mniej jest zrozumiałe to wszystko. Nie ma ekskomuniki za pedofilie a jest za np. niewłaściwy ryt itp.
1 miesiąc temu / gosc
 
Szkoda, że ustąpił. To wszystko, co teraz mówi to ,,deser po obiedzie,,.
1 miesiąc temu / Weronika
 
Benedykt XVI powinien bardzo uważać żeby nie zapaść na nieuleczalną chorobę, która zgasiła w sile wieku Jana Pawła I. Przed atakiem tej choroby ukrywa się krytykujący urzędników Kurii Rzymskiej arcybiskup Carlo Maria Vigan?.
1 miesiąc temu / Andrzej
 
no tak: najpierw odebrać mu możliwość wypowiedzi, a potem ogłosić, że nie napisał tego tekstu. Wtedy już nie będzie mógł nic zdementować!
1 miesiąc temu / gosc
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "67617"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.