DZIŚ JEST:   19   PAŹDZIERNIKA   2019 r.

Św. Jana de Brébeufa
Św. Pawła od Krzyża
Bł. Jerzego Popiełuszki
 
 
 
 

Roberto de Mattei: Najgorsza schizma, jaką świat dotąd widział

Roberto de Mattei: Najgorsza schizma, jaką świat dotąd widział
Twitter / CNN

4 lutego 2019 roku w Abu Zabi papież Franciszek i wielki imam Al-Azharu, Ahmad el-Tajeb podpisali dokument „O ludzkim braterstwie dla pokoju światowego i współistnienia”. Deklaracja zaczyna się w imię Boga, który – jeśli ma być Bogiem wspólnym wszystkim – nie może być niczym innym, jak tylko Allahem muzułmanów. Bóg chrześcijan jest w rzeczywistości jeden pod względem natury, ale w trzech Osobach boskich, równych i odrębnych: Ojca, Syna i Ducha Świętego.

 

Od czasów Ariusza Kościół zwalczał antytrynitarian i deistów kwestionujących lub odrzucających tajemnicę, która dla chrześcijan jest największą. Islam – wprost przeciwnie – odrzuca ją ze zgrozą, jak sura „O szczerości wiary” głosi: „On – Bóg Jedyny, Bóg Wiekuisty! Nie zrodził i nie został zrodzony! Nikt Jemu nie jest równy!” (Koran 112,2-4).

 

W rzeczywistości w deklaracji z Abu Zabi cześć nie jest ani oddawana Bogu chrześcijan, ani bogu islamu, ale świeckiemu bóstwu, „ludzkiemu braterstwu”, które „obejmuje wszystkich ludzi, jednoczy ich i czyni równymi”. Nie mamy tutaj do czynienia z duchem Asyżu – który w swoim synkretyzmie rozpoznaje prymat wymiaru religijnego nad wymiarem sekularnym – ale z afirmacją indyferentyzmu.

 

W żadnym punkcie tak naprawdę nie wspomina się fundamentalnej metafizyki wartości pokoju i braterstwa, ale nieustannie się do nich nawiązuje. Dokument ten, kiedy stwierdza, że „pluralizm i różnorodność religii, koloru skóry, rasy i języka są wyrazem mądrej woli Bożej, z jaką stworzył istoty ludzkie”, nie wyraża ekumenizmu potępionego przez Piusa XI w Mortalium animos (1928 r.), ale indyferentyzm potępiony przez Leona XIII w encyklice Libertas praestantissimum (20 czerwca 1888 r.), który definiuje jako doktrynalny system uczący, że „każdemu wolno albo wyznawać religię jaką mu się podoba, albo też nie wyznawać żadnej”.

 

W deklaracji z Abu Zabi chrześcijanie i muzułmanie podporządkowują się podstawowej zasadzie masonerii, zgodnie z którą wartości rewolucji francuskiej, jakimi są wolność i równość, powinny znaleźć swą syntezę i realizację w powszechnym braterstwie. Ahmad el-Tajeb, który wraz z papieżem Franciszkiem sporządził ten tekst, jest dziedzicznym szejkiem Bractwa Sufich Górnego Egiptu, a w islamskim świecie Al-Azhar i uniwersytet, którego jest rektorem, charakteryzuje się tym, że proponuje ezoteryzm suficki jako „wprowadzający most” pomiędzy wschodnią a zachodnią masonerią (por. Gabriel Mandel, Federico II, il sufismo e la massoneria, Tipheret, Acireale 2013).

 

Dokument ten w uporczywy i powtarzalny sposób wzywa „przywódców świata, a także architektów polityki międzynarodowej i gospodarki światowej (...), intelektualistów, filozofów, osobistości religijne, artystów, przedstawicieli mediów oraz ludzi kultury w każdym zakątku świata”, by usilnie starali się „o upowszechnienie kultury tolerancji i współistnienia w pokoju”, wyrażając „mocne przekonanie, że autentyczne nauki religii zachęcają nas do trwania zakorzenionymi w wartościach pokoju; do obrony wartości wzajemnego zrozumienia, braterstwa ludzkiego i harmonijnego współistnienia”.

 

Wartości te, jak podkreśla dokument, to „podstawy zbawienia dla wszystkich”. Stąd „Kościół katolicki i Al-Azhar proszą, aby niniejszy dokument stał się przedmiotem badań i refleksji we wszystkich szkołach, uniwersytetach i instytucjach formacyjnych, pomagając w ten sposób wychowywać nowe pokolenia, które przyniosłyby dobro i pokój innym, a na całym świecie były obrońcami uciskanych i naszych najmniejszych braci i sióstr”.

 

11 kwietnia w Domu św. Marty w Watykanie dokument z Abu Zabi został przypieczętowany symbolicznym gestem. Franciszek położył się na ziemi przed trzema przywódcami z Sudanu i pocałował ich stopy, błagając o pokój. Gest ten powinien być oceniany nie tyle jako znak tego, co potwierdza: poddania Kościoła potęgom politycznym, ale jako znak tego, co neguje: jako odrzucenie królowania Pana Jezusa Chrystusa. Ten, który reprezentuje Chrystusa, na którego imię zgina się każde kolano w niebie i na ziemi (Flp 2,10), musi przyjmować hołd ludzi i narodów, a nie składać hołd komukolwiek.

 

Rozbrzmiewają tutaj słowa Piusa XI z encykliki Quas primas (1925 r.): „O, jakiegoż zażywalibyśmy szczęścia, jeżeliby poszczególni ludzie i rodziny, i państwa pozwoliły się rządzić Chrystusowi. Wówczas to wreszcie – że użyjemy słów, które poprzednik nasz Leon XIII przed 25 laty do wszystkich biskupów wypowiedział – będzie można uleczyć tyle ran, wówczas to będzie nadzieja, że prawo dawną powagę odzyska, miły pokój znowu powróci, z rąk miecze i broń wypadną, gdy wszyscy chętnie przyjmą panowanie Chrystusa i posłuszni Mu będą, a każdy język wyznawać będzie, że Pan nasz, Jezus Chrystus, jest w chwale Boga Ojca”.

 

Gest, jaki zrobił papież Franciszek w Domu św. Marty neguje także wspaniałą tajemnicę: Wcielenia, Męki i śmierci naszego Pana Jezusa Chrystusa, jedynego Zbawiciela i Odkupiciela ludzkości. Poprzez zakwestionowanie tej tajemnicy zostaje zakwestionowana zbawcza misja Kościoła – wezwanego do ewangelizacji i cywilizowania świata. Czy Synod Amazoński, który odbędzie się w październiku, okaże się nową fazą w tym odrzuceniu misji Kościoła, które jest także odrzuceniem misji Namiestnika Chrystusowego? Czy papież Franciszek uklęknie przed przedstawicielami tubylczych ludów? Czy poprosi ich, by wnieśli do Kościoła swoją plemienną mądrość, której są nosicielami?

 

To, co jest pewne, to fakt, że trzy dni później – 15 kwietnia – katedrę Notre Dame (będącą opisowym wyobrażeniem Kościoła) ogarnęły płomienie, które pochłonęły iglicę, pozostawiając nietknięte fundamenty. Czy nie oznacza to, że mimo zawalenia się samej góry Kościoła, jego Boża struktura trwa i nic nie będzie w stanie tego zniszczyć?

 

Tydzień później inne wydarzenia wstrząsnęły opinią publiczną. Seria ataków terrorystycznych, wywołanych przez wyznawców tej samej religii, której papież Bergoglio się poddaje, zamieniła Wielkanoc Zmartwychwstania w dzień Męki Kościoła powszechnego, przynosząc 310 ofiar śmiertelnych i ponad 500 rannych. Nim pochłonął ciała, ogień pochłonął złudzenia tych katolików, którzy przy akompaniamencie oklasków i gitar intonują „Alleluja”, gdy Kościół doświadcza swego Wielkiego Piątku i Wielkiej Soboty.

 

Ktoś może zaprotestować, że terroryści ze Sri Lanki, nawet jeśli byli muzułmanami, nie reprezentują islamu. Jednak nawet imam z Al-Ahzar, który podpisał dokument o pokoju i braterstwie, nie reprezentuje całego islamu. Z drugiej strony papież Franciszek z pewnością reprezentuje Kościół katolicki. Ale jak długo?

 

Nie ma prawdziwego braterstwa poza tym, co nadprzyrodzone, a co nie jest wynikiem relacji między ludźmi, ale pochodzi od Boga (1 Tes 1,4-5). Tak samo nie ma możliwości pokoju poza pokojem chrześcijańskim, gdyż źródłem prawdziwego pokoju jest Chrystus, Wcielona Mądrość, który „zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy są blisko (Ef 2,17). Pokój to dar Boga, przyniesiony ludziom przez Jezusa Chrystusa, Syna Bożego i Pana nieba i ziemi. Założony przez Niego Kościół katolicki jest najwyższym depozytariuszem pokoju, gdyż jest on strażnikiem prawdy, a pokój ufundowany jest na prawdzie i sprawiedliwości.

 

Neomodernizm, głęboko zakorzeniony na samej górze Kościoła, głosi fałszywy pokój i fałszywe braterstwo. Ale fałszywy pokój sprowadza wojnę na świat, tak jak fałszywe braterstwo sprowadza schizmę, która jest wojną wewnątrz Kościoła. Św. Luigi Orione przewidział to wszystko w dramatyczny sposób 26 czerwca 1913 roku: „Modernizm i semimodernizm nie mogą trwać – wcześniej czy później doprowadzi to do protestantyzmu albo schizmy w Kościele, która będzie najgorszą, jaką świat dotąd widział” (Pisma, t. 43, s. 53).

 

Roberto de Mattei

 

Źródło: rorate-caeli.blogspot.com

Tłum. z j. angielskiego: Jan J. Franczak

 

 

PODCAST. CZYTA JAN MONIAK

 


DATA: 2019-05-30 08:00
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
49
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Przeszlam na Prawoslawie 16 lat temu
4 miesiące temu / Beata
 
Do ,,Katarzyny". Ja i kilku wiernych z mojej parafii od wielu lat ,,wyłamujemy się z czegoś co się stało normą i jest w oczach ludzkich tak "wspaniałe"...Po słowach kapłana: "Pokój Pański niech zawsze będzie z wami. I z duchem twoim" - klękamy.I serce mi krwawi, gdy wierni w momencie gdy kapłan przełamuje hostię, co jest Znakiem śmierci Pana Jezusa na Krzyżu, biegają po kościele przekazując sobie ,,znak pokoju", odwracają się tyłem do umierającego Jezusa. O nas klęczących mówią, że zakłócamy jedność braterską. Tylko widzisz Katarzyno, kto do tego dopuścił? Niestety, wierni nie pamiętają już Znaków Eucharystii. Może czas, aby przywrócić im wiedzę? Proponuję rozprowadzanie wśród wiernych książeczki ,,NAJWIĘKSZY CUD - Tajemnica Eucharystii w mistycznej wizji Cataliny Rivas". W moim sercu jest nadzieja, ale i zarazem lęk, bo tematem programu duszpasterskiego na lata 2019-2022 będzie Eucharystia... Oddawajmy już dziś Matce Bożej ten czas.
5 miesięcy temu / Maria
 
Braterstwo ? - Mt 12, 49: "I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: Oto moja matka i moi bracia"
5 miesięcy temu / tak tylko
 
Moderniści zawsze znajdują wytłumaczenie dla czynów posoborowej herezji. Zdrada katolików już się dokonała. Rewolucja i herezja czynią spustoszenie w naszym życiu a za tym idzie i w duszach. "Dobro modernizmu" jest zarazą.
5 miesięcy temu / Krysta
 
Tym dosadniej przy tym wszystkim brzmią słowa bł. Anny Katarzyny Emmerich z jej "Wizji czasów ostatecznych" o "poważnym i surowym" papieżu, który na koniec czasów oczyści Kościół dokonując także czystki wśród duchownych. Oby Pan Bóg dał nam takiego papieża. Na pewno niezbędne będą radykalne kroki- natychmiastowe wykluczenie ze stanu duchownego wszystkich zdrajców, którzy dali się zwerbować masonom i iluminatom, ekskomunika największych herezjarchów współczesnego Kościoła, zwłaszcza na Zachodzie kard. Marks, O. James Martin ?, przywrócenie isntytucji anathemy, ksiąg zakazanych i Świętej Inkwizycji jako organu zwalczającego herezję bo widać, że współcześnie najbardziej sprośne herezje można głosić zupełnie bezkarnie ze szkodą dla wiecznego zbawienia dziesiątek milionów dusz. Oczywiście, które z tych kroków rzeczywiście będą wdrożone zadecyduje ostatecznie Boży pomazaniec, my szeregowi wierni natomiast powinniśmy się modlić codziennie za Matkę naszą Kościół Święty.
5 miesięcy temu / krisbac
 
Proszę zwrócić uwagę, że dokładnie ta herezja wdarła się do liturgii pod postacią znaku pokoju. Pokój Chrystusa jest przekazywany przez kapłana mocą alter Christus w dialogu "Pokój Pański niech zawsze będzie z wami. I z duchem twoim" to co następuję później przekażcie sobie znak pokoju jest oddaniem czci temu świeckiemu bóstwu, ?ludzkiemu braterstwu?. Warto dodać, że swego czasu BXVI jako prefekt Kongregacji Doktryny Wiary wnioskował o usunięcie "znaku pokoju" z liturgii a w oficjalnych dokumentach ten gest jest uznawany za nieobowiązkowy i można swobodnie z niego zrezygnować. Inna sprawa , kto odważy się wyłamać z czegoś co się stało normą i jest w oczach ludzkich tak "wspaniałe"...
5 miesięcy temu / Katarzyna
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.