DZIŚ JEST:   27   KWIETNIA   2018 r.

Św. Zyty
 
 
 
 

Publicystka „Więzi” wyznaje: tylko jedno Imię jest święte. I przestaje być „katolikiem otwartym”

Publicystka „Więzi” wyznaje: tylko jedno Imię jest święte. I przestaje być „katolikiem otwartym”

Justyna Melonowska rozstała się ze środowiskiem „Więzi”. Poddała też krytyce tzw. katolicyzm otwarty, zarzucając mu m.in. zacieranie istotnych dla współczesnej cywilizacji różnic. „Nie powiem, że nie ma znaczenia, jakim imieniem nazywamy Boga, bo wiem i wierzę, że tylko jedno Imię jest święte, a pozostałe święte nie są i nic nie znaczą” – napisała.

 

„Otwartość rozumiana normatywnie prowadzi do likwidacji sporu, do wyjałowienia, do schematyzacji myślenia” – przyznała Melonowska, w kontekście jej przynależności do środowiska „katolicyzmu otwartego”. W jej opinii jest to postawa współcześnie szkodliwa, ponieważ „negacja różnic prowadzi do zatarcia znaczeń, a te są efektywne tylko w jasnych granicach”. Tymczasem zatarcie znaczeń, prowokuje ludzi do przekornego „myślenia nieotwartego”.

 

„Tylko bowiem tam, gdzie różnice mają znaczenie, możliwy jest konkluzywny spór. I tylko tam, gdzie możliwy jest konkluzywny spór, możliwe jest docieczenie prawdy. Inaczej: rozumienie możliwe jest tam, gdzie nie ma przymusu wyrozumiałości” – wyjaśniła powody swojej niezgody na „otwartość” Melonowska.

 

W opinii publicystki współcześnie zachodzące procesy, mogące na zawsze odmienić cywilizację, wymagają jednak podkreślania różnic. Postawę „otwartą” nazywa ona „pokłosiem myślenia idealistycznego i (…) projektem samozbawienia ludzkości”. W opinii Morelowskiej, „katolicyzm otwarty”, poprzez taką postawę, spycha na dalszy plan teologię moralną oraz „czyni zbędnym Boga”.

 

Morelowskiej nie podoba się „katolicyzm otwarty” jako forma rewizji wobec Tradycji. „Wszelkie projekty rewizyjne, które nie potrafią zdać sprawy i dojrzale odnieść się do Tradycji, są projektami niegodnymi zaufania niezależnie od tego, na jak wysokim szczeblu rozstrzygnięcia zapadają (bądź nie wiadomo, czy zapadają – vide: spór interpretacyjny wokół „Amoris laetitia”). Trzeba przy tym pamiętać, że mądrość Kościoła umieszcza pychę jako pierwszy z grzechów głównych dlatego, że jest ona najbardziej zdradliwa i nieraz objawia się pod postacią najszlachetniejszej intencji i największego ideału.” – czytamy w tekście zamieszczony na stronie internetowej „Więzi”.

 

Między katolikiem a muzułmaninem

 

Publicystka krytykuje „otwartość katolicką” za brak zgody na „inność”. W jej opinii, środowisko, z którego postanowiła „się wypisać”, z jednej strony deklaruje zainteresowanie „innością”, z drugiej wśród „swoich” sprowadza wszystkie poglądy do jednego mianownika.

 

Największy sprzeciw w Melonowskiej budzi jednak akceptacja „katolicyzmu otwartego” dla różnorodności cywilizacyjnej, brak zaznaczenia różnic między cywilizacją chrześcijańską, a islamską, która staje się coraz bardziej popularna w Europie. „Mogę zachować osąd własnego sumienia i, co więcej, zgodnie z tym osądem działać. A ono mówi mi tyle, że nie mogłabym spojrzeć w twarz przodkom, którzy uczynili mnie dziedziczką najpiękniejszej cywilizacji w historii świata, gdybym dziś przyłożyła rękę do pługa, który orze grunt pod narodziny nowego totalitaryzmu w Europie: totalitaryzmu islamskiego” – napisała publicystka.

 

„(…) nie będę pisać z aprobatą o rewolucji mającej wyłonić jakiś nowy porządek europejski i nowego Europejczyka; nie będę mylić ofiar z katami i nie będę współczuć z tymi ostatnimi; nie ulegnę żadnej ideologii i żadnej religii, która nie zna bądź nie ceni indywidualnej wolności; religii bądź ideologii, która zna jednostkę, ale nie osobę i która w swej ignorancji pragnęłaby osobę wyzwolić ku byciu jednostką! Nie powiem też, że nie ma znaczenia, jakim imieniem nazywamy Boga, bo wiem i wierzę, że tylko jedno Imię jest święte, a pozostałe święte nie są i nic nie znaczą” – czytamy dalsze argumenty za sprzeciwem wobec „katolicyzmu otwartego”.

 

Kościół tylko na „teraz”

 

Melonowska przyznał również, że nie podobał jej się „otwarty” stosunek jej dotychczasowego środowiska do papieża Franciszka czy spektaklu „Klątwa”. „Moja niezgoda z profilem i postulatem „otwartości” dotyczyła przede wszystkim stosunku do pontyfikatu Franciszka (aż po tzw. list „Pro Pope Francis”, który wymagałby oddzielnego krytycznego komentarza), do kwestii imigracyjnej, do sposobu komentowania i rozumienia tzw. wolności artystycznej (casus „Klątwy”), ostatnio do rozumienia polskiej racji stanu” – czytamy.

 

Melonowska przyznaje również, iż krytycznie patrzy na fakt, że „Więź” zajmowała się często sprawami pobocznymi z punktu widzenia Kościoła, jak na przykład kwestią nauki łaciny w szkołach. Z jej punktu widzenia znacznie bardziej dyskusji wymaga kwestia obecności łaciny podczas liturgii katolickiej. „Bardziej jeszcze niż klucz do wspólnoty dawnych poetów łacina winna nurtować jako narzędzie uczestnictwa w tradycji Kościoła, a zwłaszcza w jego liturgii” – napisała Melonowska.

 

Publicystka zwróciła także uwagę, iż w „Więzi” od dłuższego czasu nie podoba jej się poruszanie przede wszystkim problemów bieżących, traktowanie Kościoła jako faktu socjologicznego i społecznego.

 

Justyna Melonowska jest filozofem i psychologiem, absolwentką Szkoły Nauk Społecznych w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN. Adiunkt w Instytucie Psychologii Stosowanej Akademii Pedagogiki Specjalnej. Członkini European Society of Women in Theological Research. Autorka książki „Osob(n)a: kobieta a personalizm Karola Wojtyły – Jana Pawła II. Doktryna i rewizja".

 

 

Źródło: laboratorium.wiez.pl

ged


DATA: 2017-12-16 18:58
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
1
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Deo gratias!
4 miesiące temu / Ar
 
Pani Justyna Melonowska słusznie postąpiła - można i należy pomagać innym, jednakże "otwartość" na inność nie może wiązać się z zagładą tych otwartych, a tak się dzieje już w niektórych krajach europejskich (niemcy, francja, belgia, holandia, wielka brytania, szwecja) i będzie tak się działo również w Polsce, gdy pozwolimy być otwartymi choćby na jednego islamistę - muzułmanina. Można przyjąć kobiety, dzieci i starców pod warunkiem ścisłej kontroli ich pobytu, a następnie powrotu do ich ojczyzny, pod warunkiem walki mężczyzn o własny kraj a nie ucieczkę na socjal. Owszem Polacy też korzystali z azylu, ale przypominam Lwów i II WŚ kiedy Polacy nawet 10 letni walczyli o swoją-naszą Ojczyznę i to na wielu frontach świata.
4 miesiące temu / odszkodowania
 
Byli już tacy co wyzwalali ludzi "z takich właśnie snów raz na zawsze" a miliony mogił tych 'wyzwolonych " do dzisiaj nie można odnaleźć w stepach Rosji Sowieckiej ,mitologu bolszewicki
4 miesiące temu / Lit
 
Żeby i ci hierarchowie Kościoła, którzy są gotowi stwierdzić, że islam, czy buddyzm mogą równać się z jedyną i świętą Wiarą Katolicką doszli w końcu do takiego wniosku co ta Pani. Dzięki Bogu, że pozwolił Jej nawrócić się z modernistycznej iluzji.
4 miesiące temu / kribac
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.