DZIŚ JEST:   28   MAJA   2020 r.

Bł. Lanfranka z Bec
 
 
 
 

Prof. Roberto de Mattei: Ręka Boga i ręka człowieka

Prof. Roberto de Mattei: Ręka Boga i ręka człowieka

Wiosną 2020 roku scenariusz relacji międzynarodowych jest nowy, nieoczekiwany i dramatyczny. Dominuje zamieszenie i nikt nie jest w stanie dokładnie stwierdzić, co się stało: skąd wziął się koronawirus, kiedy się skończy i jak należy się z nim konfrontować. Pewne jest jednak to, że na tle tych wydarzeń ścierają się ze sobą dwa miasta – Civistas Dei i Civitas Diaboli – a ich celem jest zniszczenie siebie nawzajem. To miasta, o których mówił święty Augustyn: „społeczności ludzi zbożnych i ludzi niezbożnych, a każdą z nich wraz z należącymi do niej aniołami. Bo w aniołach pierwszej społeczności naprzód okazała się miłość Boga, w aniołach drugiej – miłość siebie” (św. Augustyn, Państwo Boże, księga XIII, tłum. ks. W Kubickiego).

 

O tym śmiertelnym starciu przypominał 12 października 1952 roku Pius XII w przemówieniu do mężczyzn należących do Akcji Katolickiej. Papież potwierdził, że światu zagraża wróg o wiele groźniejszy od Attyli, „bicza Bożego” z V wieku: „Nie pytajcie o to, kim jest ten wróg ani o to, jaki nosi strój. Przede wszystkim, znajduje się on pośród nas, wie jak być brutalnym i jak byś subtelnym. W ciągu kilku ostatnich stuleci starał się wywołać intelektualną, moralną i społeczną dezintegrację mistycznego organizmu Chrystusa. Chciał natury bez łaski, rozumu pozbawionego wiary, wolności bez władzy, a czasem władzy bez wolności. To nieprzyjaciel, który stał się jeszcze bardziej konkretny wraz z zaskakującą ludzi bezwzględnością: Chrystus tak, Kościół – nie. Następnie: Bóg? Tak. Chrystus – nie. Aż w końcu usłyszeć można było jego otwarty okrzyk: Bóg jest martwy, a nawet: nigdy nie istniał. Oto widzimy próbę zbudowania świata na fundamentach, które nie wahamy się wskazać jako zasadniczą przyczynę zagrożenia wiszącego nad ludzkością: ekonomii bez Boga, prawa bez Boga, systemów politycznych bez Boga”.

 

Szkoła myśli kontrrewolucyjnej – idąc za nauczaniem papieży – nadała temu nazwę Rewolucji: trwającego na przestrzeni wieków procesu historycznego, którego celem jest zniszczenie Kościoła oraz cywilizacji chrześcijańskiej. Rewolucja posiada swoich agentów, wszelkie tajemne siły służące temu celowi działając publicznie, jak i skrycie. Kontrrewolucjonistami są ci, którzy sprzeciwiają się temu procesowi rozpadu; ci którzy walczą o odnowienie cywilizacji chrześcijańskiej, jedynej cywilizacji godnej tego miana, jak przypominał święty Pius X (Il fermo proposito, 11 czerwca 1905 r.).

 

Starcie między rewolucjonistami a kontrrewolucjonistami trwa także w epoce koronawirusa. To logiczne, że jedni jak i drudzy starają się maksymalnie wykorzystać tę nową sytuację. Niepokojące istnienie rewolucyjnych manewrów, mających na celu wykorzystanie tych wydarzeń nie oznacza jednak, że siły te wykreowały sytuację, w której obecnie się znajdujemy, ani też że ją kontrolują czy nadają jej kierunek. Przedstawiciele najróżniejszych rządów, od Chin i Stanów Zjednoczonych, przez Wielką Brytanię i Niemcy, aż po Węgry i Włochy, nałożyli na swe narody te same środki bezpieczeństwa (takie jak kwarantanna), choć niektórzy z nich wcale nie ufali tym rozwiązaniom. Czy ci przywódcy polityczni naprawdę dali by się zdominować zdrowotnej dyktaturze wirusologów? Z kolei wirusolodzy, którzy początkowo byli w tej sprawie podzieleni – niektórzy twierdzili, że to tylko taka „gorsza grypa” – zderzyli się z rzeczywistością i zgadzają się dziś, że w celu zapanowania nad koronawirusem konieczne są bardziej drastyczne rozwiązania. Prawda jest taka, że nauki medyczne okazały się niezdolne do wytępienia tego wirusa. Wybór polegający na wprowadzeniu kwarantanny, podejmowany w obliczu poważnych epidemii na przestrzeni stuleci, wynika ze zdrowego rozsądku, a nie z jakichś szczególnych kompetencji medycznych.

 

Naturalnie problem obejmuje nie tylko kwestie zdrowotne, ale także konsekwencje społeczne i gospodarcze, jakie wirus może przynieść w naszych współzależnych społeczeństwach. Rozwiązanie tych wciąż pogłębiających się problemów jest na całym świecie zadaniem należącym do polityków, a nie do lekarzy. A kiedy międzynarodowa klasa polityczna ukrywa się za plecami urzędników zajmujących się służbą zdrowia, to dzieje się tak dlatego, że dzisiejszym światem rządzą ludzie do tego nieadekwatni. Porażka polityczna oznacza także porażkę zdrowotną. Czy moglibyśmy zapomnieć, że Światowa Organizacja Zdrowia – największy międzynarodowy autorytet w kwestiach zdrowotnych – już trzydzieści lat temu ogłosiła „świat bez epidemii”, stworzony dzięki projektowi zatytułowanemu „Zdrowie dla wszystkich przed rokiem 2000”? Wskutek tego przedsięwzięcia w wielu krajach ograniczono środki przeznaczone na ochronę zdrowia, skupiając się na badaniach dotyczących chorób rzadkich. Dyrektor WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus, politycznie blisko związany z komunistycznymi Chinami, udał się 28 stycznia 2020 roku do Pekinu i po spotkaniu z prezydentem Xi Jinpingiem obwieścił światu, że w prowincji Wuhan wszystko znajduje się pod kontrolą, pomniejszając w ten sposób skalę katastrofy. Dopiero po wielu wahaniach WHO uznało rzeczywistość, dalej jednak kłamiąc odnośnie liczb osób zakażonych i ofiar śmiertelnych, które – z całą pewnością – nie były zawyżane tylko niedoszacowane.

 

Poza problemami społecznymi i gospodarczymi istnieją także równie poważne problemy natury psychologicznej i moralnej, będące skutkiem przedłużonej kwarantanny i radykalnej zmiany życia narzuconej w związku z koronawirusem. Ale tu ostatnie słowo nie należy do lekarzy ani do polityków, tylko do kapłanów, biskupów i Ojca Świętego, najwyższego pasterza Kościoła Powszechnego. A jednak, obraz jaki papież Franciszek zaprezentował w trakcie Triduum, był obrazem człowieka przybitego i przygnębionego, niezdolnego do stawienia czoła katastrofie wykorzystując posiadaną broń duchową. To samo powiedzieć można o większości biskupów. Przywódcy kościelni, pozbawieni poważnych studiów teologicznych i autentycznego życia duchowego, ukazali się nam w zakresie prowadzenia powierzonej im owczarni jako równie nieadekwatni, co i politycy.

 

Co w tej sytuacji powinni robić kontrrewolucjoniści, gorliwi katolicy wierni Tradycji, pełni apostolskiego ducha? Jaka powinna być ich strategia wobec manewrów sił ciemności?

 

Przede wszystkim powinni oni wskazywać, że zglobalizowany świat kształtowany przez Billa Gatesa i jego kolegów ulega rozpadowi i nie utrzyma się na nogach bez względu na podejmowane przez nich wysiłki. Koniec tego świata, świata będącego owocem Rewolucji, został zapowiedziany sto lat temu w Fatimie, a horyzontem, na który spoglądamy, nie jest ostateczna dyktatura Antychrysta, tylko triumf Niepokalanego Serca Maryi - poprzedzony karą zapowiedzianą w przypadku, w którym ludzkość się nie nawróci. Dziś, nawet jeśli chodzi o najlepszych katolików, istnieje psychiczny opór wobec mówienia o karze. Hrabia Joseph de Maistre przypomina nam: „Całą ludzkością rządzą kary, kary jej strzegą, kary czuwają kiedy śpią strażnicy. Mędrzec uważa karę za doskonałość sprawiedliwości” (Les soirées de Saint Petersbourg, Pelagard, Lyon 1836, t. I, s. 37).

 

Z kolei święty Karol Boromeusz przypomina nam, że „pośród wszystkich napomnień zsyłanych przez boski Majestat, kara zarazy jest w sposób szczególny przypisywana Jego ręce”. Święty wyjaśnia tę zasadę na przykładzie Dawida, króla-grzesznika, któremu to Bóg pozwolił wybrać karę spośród wojny, głodu i zarazy. Dawid tymi oto słowami wybrał zarazę: Melius est ut incidam in manus Domini, quam in manus hominum. Lepiej wpaść w ręce Boga niż człowieka. Stąd też święty konkluduje: „zarazę wraz z wojną i głodem przypisuje się w sposób szczególny ręce Bożej” (Memoriale ai Milanesi di Carlo Borromeo, Giordano Editore, Milan 1965, s. 34).

 

To godzina, w której należy uznać miłosierne działanie ręki Bożej w pladze, która zaczyna uderzać w ludzkość.

 

Roberto de Mattei

Corrispondenza Romana

 

tłum. mat


DATA: 2020-04-24 14:01
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
19
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@Paulus: Oczywiście nie można mówić, że jak ktoś cierpi nędzę, dotyka go choroba, spotyka coś złego, to znaczy że Bóg go na pewno karze. Nie ma takiego przełożenia, patrz chociażby Hiob, albo Hbr 12, 4-11: "... Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje. Trwajcież w karności! Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił? Jeśli jesteście bez karania, którego uczestnikami stali się wszyscy, nie jesteście synami, ale dziećmi nieprawymi. Zresztą, jeśliśmy cenili i szanowali ojców naszych według ciała, mimo że nas karcili, czyż nie bardziej winniśmy posłuszeństwo Ojcu dusz, a żyć będziemy? Tamci karcili nas według swej woli na czas znikomych dni. Ten zaś czyni to dla naszego dobra, aby nas uczynić uczestnikami swojej świętości. Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości".
1 miesiąc temu / M.
 
@Paulus: Polecam wyleczyć się z marcjonizmu i nawrócić się na katolicyzm. Bóg Starego Testamentu i Nowego Testamentu to ten sam Bóg. Bóg jest sprawiedliwy i może karać, również w doczesnym życiu. Takie jest nauczanie Objawienia i kto go nie przyjmuje nie jest katolikiem.
1 miesiąc temu / M.
 
Przygnębia mnie a chyba nawet przeraza to, ze nieznalazl sie nikt w gronie znanych i normalnie myslacych katolikow, niewazne czy z kleru czy sposrod laikow ktory by powiedzial: "wirus" to cyrk urzadzony przez banksterke depopulacyjna, ktory dotknie nas duchowo-finansowo-rodzinnie-gospodarczo. Tylko czekam az te osoby zaczna bic poklony dziekczynne przed gates'em za szczepionke i czip.Oni tez wierza merdiom!Coz warte jest ich cale dotychczasowe gadanie?Czy oni w ogole nie myslą, nie analizuja, nie zastanawiaja sie jak robieni jestesmy w bambuko?Rozumiem ze dadza sie potulnie zaszczepic i beda do tego namawiac nas?Szkoda ze takim odbiera rozum, a moze to jest wlasnie ta [email protected] skad wiesz ze zadyme zrobily Chiny? Zrobil ja ten co odniesie korzysc, a Chiny nie maja z tego zadnej korzysci tylko nienawisc, natomiast zadluzony u nich US plus bankierscy łajdacy o miedzynarodowym obywatelstwie jak najbardziej...
1 miesiąc temu / pobudka
 
Paulus-Stwórca nie może mieć żadnej WINY! Doskonałość nie potrzebuje poprawek! To co napisałeś, jest tego dowodem. Polecasz Ratzingera jako kogo? Kolesia, księdza, Kardynała czy Papieża?! Podam dwie książki: O Teologii i o Unii EU - jeżeli przetrwałeś lekturę tych ''poezyjek'', to musiałeś doznać torsji intelektualnych, albo jesteś czystym ''łykaczem'' podawanych trucizn! Nie ma innej OPCJI! Tam ów Kard. podał ku wiedzy i poznaniu, że SWII jest na Kościele Katolickim, cóś jakby - WRZODEM! Głębokie współczucie dla każdej niedogodności intelektualnej, bo w Prawdzie czyniona, musi najpierw - BOLEĆ!
1 miesiąc temu / AndrzejBR
 
Co za nadety pseudoreligijnoscia text! Przedstawiona tu teologia daleka jest od tej Bozego Milosierdzia w Jezusie Chrystusie, a bliska zydowskiemu pojmowaniu sprawiedliwoaci Boga Jahwe. Jakies 3 lata temu mlody Niemiec zaden Arab, ani lewacki aktywista wsiadl za stery samolotu z ok. 300 pasazerami i rozbil go umyslnie we wloskich gorach. Wszyscy zgineli. Zrobil to bo jak sam nspisal, chcial zeby caly swiat o nim uslyszal. Uslyszal. Wg. Teologii autora Bog wymierzyl kare pasazerom za ich grzechy? Jakis czas temu tankowiec na skutek awarii wyrzucil cala rope do morza i wszystko wokol pozabijal. Znowu Pan Bog winny? Taki msciwy? To czlowiek uwaza sie za Boga i postepuje wg. swoich zasad. Teraz Chiny uwolnily moze przyoadkowo a moze celowo wirusa Sars z 4 wstawkami genetycznymi hiv-1 co oznacza powolny koniec ludzkosci. Czloeirk chcial byc bogiem i jest. Bogiem destrukcji. Wiec zostaw drogi autorze w spokoju Dobrego Milosiernego Naszego Boga i troche poczytaj ksiazek, polecam Ratzingera
1 miesiąc temu / Paulus
 
Swięta parwdą. Dziękuję.
1 miesiąc temu / Senator
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.