DZIŚ JEST:   01   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Teresy od Dzieciątka Jezus - Doktora Kościoła
Św. Remigiusza, biskupa
 
 
 
 

Prawda, którą obnażyły maseczki

Prawda, którą obnażyły maseczki
Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay.com

Maseczki – wiadomo. Zakrywają połowę twarzy. Ukrywają człowieka. Gdy odkrywamy o kimś nieprzyjemną, a skrzętnie ukrywaną prawdę, mówimy – maska opadła. Jednak kwestia maseczek w Polsce jest o tyle paradoksalna, że to właśnie nałożenie Polakom maseczek obnażyło nieprzyjemną prawdę. Prawdę mentalnego niewolnictwa.

 

Pierwszym przejawem tegoż niewolnictwa jest właśnie następujący wstęp do artykułu: otóż, choć nie mam zamiaru tutaj debatować o wartości medycznej maseczek, to jednak doświadczenie uczy, iż takie właśnie pojawią się komentarze pod niniejszym tekstem. Maseczki trzeba nosić, bo ratują życie i zdrowie. Nie ma żartów z covidem, a ludzie, którzy nie chcą nosić maseczek zagrażają innym. Żadna to ujma założyć maseczkę, nie rozumiem, dlaczego durniom tak to przeszkadza. I tak dalej, i tak dalej. Więc zaznaczam na wstępie, że ja zupełnie nie o tym – a mimo to, spodziewam się, że niemało czytelników tak właśnie zareaguje. Sprawa wartości maseczek została sklejona z kwestią ich legalności.

 

Krytyka obowiązku krytyką maseczek!

No, właśnie. Argumenty przeciw maseczkom dzielą się z grubsza na dwa gatunki. Pierwszy to ten, którego nie znajdzie czytelnik w niniejszym tekście – argument przeciw skuteczności tychże maseczek (nieraz podpierany cytatami z min. Szumowskiego), i przeciw skali, sile, a nawet w ogóle istnieniu pandemii covid-19. Nie chcę tu ani popierać, ani podważać tych argumentów. Chcę skupić się wyłącznie na drugiej grupie: czyli kwestii legalności.

 

Obowiązek noszenia maseczek jest sprzeczny z prawem. Nie jest wprawdzie tak, że konstytucja w ogóle zabrania nałożenia na obywateli takiego obowiązku – choć może to nas dziwić, konstytucja nie gwarantuje nam swobody ubioru, dzięki czemu państwo może nas męczyć chociażby ustawą nakazującą noszenie odblasków przez osoby poruszające się pieszo po zmroku w terenie niezabudowanym. Niemniej, jak już potwierdziło w ostatnich miesiącach kilka wyroków sądowych – taki obowiązek może zostać nałożony wyłącznie drogą ustawy, nie zaś drogą rozporządzenia ministra. Inaczej mówiąc: zarówno minister, nakładając na nas ten obowiązek, jak i policja, która rozdaje mandaty za naruszenie tego obowiązku, przekraczają swoje uprawnienia i naruszają swobody obywatelskie.

 

Ktoś powie – no, dobrze, ale co to szkodzi? Przecież wiadomo, że to jest nagła, awaryjna sytuacja, a tak było najszybciej. Pewnie! Wszyscy chyba się zgodzą, że w pewnych nagłych sytuacjach, przekroczenie uprawnień jest wprost pożądane. Nikt by nie protestował, gdyby w obliczu nagłej emisji toksycznych gazów z jakiejś fabryki, minister Szumowski natychmiast zareagowałoby rozporządzeniem nakazującym okolicznym mieszkańcom nawet nie tyle maseczki, co pełne maski gazowe.  Wiadomo byłoby, że tak nagła sytuacja wymaga nagłego działania. Tylko… kiedy, konkretnie, maseczki stały się wymagane? Czy faktycznie potrzeba zaistniała nagle, z dnia na dzień? I dlaczego ten stan bezprawia się utrzymuje od miesięcy?

 

Jeżeli maseczki są konieczne, można było bez problemu wprowadzić je normalną drogą legislacyjną. Czas był. Więcej – szanując naszą wolność, można było obyć się bez narzucania nowych nakazów. Skoro maseczki są ważne w zamkniętych pomieszczeniach, które zwykle mają swoich gospodarzy, wystarczyło zalecić noszenie maseczek. To gospodarz decyduje kto może wejść na jego posesję i niezależnie czy urzędnik, czy sklepikarz, może uzależnić wpuszczenie do środka od maseczki właśnie. Większość by tak właśnie zrobiła. Maseczki i tak pojawiłyby się wszędzie – ale dobrowolnie. Zamiast tego, bezprawnie narzucono nam obowiązek – tym bardziej bezprawnie, iż reguluje on nie to, co zakładamy na siebie w przestrzeni publicznej (choć na początku również tak było), ale wprost w przestrzeni prywatnej.

 

Niestety. Odpowiedzią na tego typu krytykę jest, w najlepszym przypadku, przypominanie po raz kolejny, że maseczki ratują życie i zdrowie, a w najgorszym przypadku – atak złości i epitetów. Dla przykładu, tak tę sprawę komentuje jeden z najbardziej znanych prawicowych publicystów: "Moja teściowa jest osobą starszą i schorowaną. Zwyczajnie boję się, że w sklepie zarazi ją jakiś cham, który ma wszystko gdzieś, bo jest młody, silny i najwyżej przejdzie bezobjawowo a korwiniści podbechtali go że przykrycie se ryja to wielka obraza dla jego wolności. [...] Trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem, ale właśnie rozsądek mówi właśnie, że używanie przy obcych maseczki to żadna ujma ani koszt (w Chinach czy Japonii od zawsze) i jeśli nawet nie zawsze pomoże nigdy nie zaszkodzi".

 

No, właśnie – prawo? Wolność? Jakie to ma znaczenie? Maseczki na pewno nie szkodzą (astmatykom również?), ujmą też żadną nie są, a mogą uratować czyjąś teściową! Chwalebna, doprawdy, jest ta troska o teściową i innych starszych a schorowanych ludzi. Ale czy naprawdę założenie maseczki nie jest „wielką obrazą dla naszej wolności”? Wprost przeciwnie!

 

Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?

Cóż może być bardziej obraźliwe niż narzucenie nam przez jedną osobę, z pogwałceniem prawa, jakiegokolwiek w ogóle obowiązku? To jest największa możliwa obraza dla naszej wolności – absolutne lekceważenie naszych praw, a swoich obowiązków (czy nie jest obowiązkiem, zarówno ministra, jak i policji, aby stać na straży praw Rzeczypospolitej, raczej niż je łamać?). To jest czystej krwi feudalizm – przy czym, używając tego słowa, nie mam na myśli historycznego ładu feudalnego jako takiego, ale raczej jego wypaczeń, które współcześnie prezentuje się jako niemalże esencję tego, co się zowie feudalizmem. Te wypaczenia polegały na tym właśnie, że panowie feudalni bezprawnie narzucał swoim poddanym dodatkowe obowiązki lub zwyczajnie łamali ich prawa. Rzecz znamienna: tam, gdzie takie działania nie napotkały oporu, z upływem lat wszyscy zapominali, iż nowy stan rzeczy jest w tak naprawdę bezprawiem, akceptowali go jako normę – przecież zawsze tak było.

Mimo wszystko, sprawę maseczek łatwo wyśmiać. Ot, kawałek płótna na twarz. Z resztą, nawet nie wymagają maseczki – rozporządzenie łaskawie pozwala chodzić po sklepie z chustą na twarzy. Cyk, obowiązek spełniony! Cóż w tym strasznego? Po co się spierać?

 

Być może dałoby to wszystko się puścić płazem. Wyśmiać ministra i jego śmieszne rozporządzenie. Powiedzieć, dobra, nie masz prawa, ale skoro tak bardzo chcesz, to założymy te śmieszne maseczki, o wielce godny i potężny ministrze! Każdorazowo mrugać do siebie porozumiewawczo albo i śmiać się na głos, gdy rozmawiamy o naszym „obowiązku”. Szydzić – zwłaszcza w obecności policji tudzież samego ministra, że zakładamy maseczki nie ze strachu przed ich bezzębnymi karami, które każdy sąd obali, ale dlatego że łaskawie godzimy się zrobić im tą uprzejmość.

 

Można by było tak zrobić. Gdyby nie to, że wcale nie tak dawno, przed obowiązkiem maseczek, ten sam minister nam narzucił, i ta sama policja egzekwowała horrendalny w swojej skali zakaz przemieszczania się. To nie była drobna rzecz, o której można powiedzieć z przekąsem, że to żadna wielka obraza naszej wolności. To było złamanie jednego z najbardziej podstawowych praw jakie wciąż jeszcze gwarantuje nam konstytucja. 

 

To wcześniejsze pozbawienie nas wolności drastycznie zmienia postać rzeczy. W tym kontekście, widzimy, że minister nie wycofał się z wcześniejszego bezprawia, nie przeprosił, nie podał się do dymisji, ale jedynie łaskawie zgodził się odstąpić od tego bezprawia, w zamian za mniejsze bezprawie maseczki. Gdy tak stawiamy sprawę, jakoś nie jest do śmiechu z tymi maseczkami – przeciwnie, urastają one do rangi symbolu, przypominającego nam, że ministrowie mogą robić z nami co chcą – i co im zrobimy?

 

Nowa era „chamstwa”?

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze jeden argument obrońców maseczek – i zamykania w domu. Otóż: to nie dzieje się tylko u nas, w stłamszonej przez pół wieku komunizmu Polsce. To samo – to znaczy, narzucenie ograniczeń z pogwałceniem prawa - przecież nastąpiło w części Europy, i przede wszystkim, w Stanach. Tam do dzisiaj w wielu miejscach gubernatorzy prawem kaduka łamią stanową i federalną konstytucję, zamykając ludzi w domach, a do tego w szokująco stronniczy sposób lekceważą własne zakazy w przypadku protestów i zamieszek spod znaku „black lives matter”.

Jesteśmy więc w licznym, choć bynajmniej nie dobrym towarzystwie. Po latach tresury, udało się narzucić większości (post-)chrześcijańskiego świata nowy feudalizm – ale nie ład feudalny, tylko właśnie to, co historycy pogardliwie nazywają feudalizmem, a co jest, potarzam raz jeszcze, zaledwie tylko zbiorem wypaczeń ładu feudalnego, pozbawionym jego zalet. U nas chcą pójść jeszcze dalej, zmieniając urzędnicze bezprawie w nową normalność – ustawą, która miałaby dać urzędnikom immunitet – i to wstecz! – od kary za złamanie prawa „w dobrej intencji” zwalczania pandemii, co sprawi, że cała dyskusja o bezprawnych rozporządzeniach stanie się bezcelowa. Ale może już jest bezcelowa? Sondaże wskazują, że przytłaczająca większość Polaków nie martwi bezprawie. Przeciwnie, domagają się oni surowszego egzekwowania maseczkowych przepisów.

 

Nie tak dawno, Rafał Ziemkiewicz opublikował książę „Cham niezbuntowany”. Nie miałem jeszcze okazji przeczytać tej pozycji, jednak recenzje mówią, iż w książce tej znajdziemy ostrą krytykę tego właśnie niezbuntowanego aspektu mentalności Polaków –mentalności niewolnika, chama, biernego i potulnego nawet gdy ktoś mu pluje w twarz. Ten cham, według Ziemkiewicza, potrzebuje w końcu się zbuntować przeciwko rządzącym nim, a gardzącym nim i nienawidzącym go, „pseudoelitom”. Chyba sporo w tym słuszności. Ale czy wiecie, drodzy czytelnicy, jak się nazywa ów prawicowy publicysta, który w obronie swej teściowej tak ostro krytykuje tego chama, co ma czelność buntować się przeciw bezprawnie narzuconym maseczkom, bo korwiniści podbechtali go, że maseczki to wielka ujma dla jego wolności?

 

Ano, był to ten sam Rafał Ziemkiewicz. Może jednak maseczki szkodzą?

 

 

Jakub Majewski

 

 

 

 


DATA: 2020-08-22 16:29
AUTOR: JAKUB MAJEWSKI
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
48
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Rozporządzenie Rady Ministrów z 7 sierpnia 2020 r. wydane zostało w oparciu o przepisy art. 46 a i art. 46 b Ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Przepisy tej ustawy umożliwiają obowiązek stosowania środków profilaktycznych czyli np. noszenia maseczek i zabiegów przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie. Zatem od osób, które nie są chore i nie są podejrzewane o zachorowanie, nie można domagać się noszenia maseczek. Ponadto jedynie ustawa wydana w czasie trwania stanu nadzwyczajnego mogłaby skutecznie nałożyć taki obowiązek, a jak wiemy, żadnego z trzech stanów nadzwyczajnych nie wprowadzono.
4 dni temu / Ola
 
To ci legalista!! Wszystko musi mieć w przepisach, które rozumie, bo jak jest ustawa o stanie pandemii - to widocznie za mało. Polak potrafił jednoczyć się i zachowywać racjonalnie tylko w obliczu zagrożenia z zewnątrz. W innym razie to jest sobiepanem na zagrodzie, nie interesują go inni, a posłucha tylko, jak coś będzie legalne jego zdaniem!
4 dni temu / Kazek
 
Chcesz być niewolnikiem, noś maseczkę i słuchaj co ci powiedzą w mediach. Nie ważne czy ci prawdę mówią czy kłamią słuchaj ich i noś i myśl że robisz dobrze!
12 dni temu / zdrowy
 
Obowiązuje ustawa o stanie epidemii lub epidemicznym. W ustawie zapisano, że można wprowadzać ograniczenia i obowiązki rozporządzeniami. Dlatego nakaz noszenia maseczek jest legalny i zgodny z prawem.
12 dni temu / Tom
 
A o którą teściową panu Ziemkiewiczowi chodziło?
23 dni temu / Edy
 
Polecam szczegolnie tym co tak kochaja nosic kagance i wierza ze to cos daje. PLANDEMIC-INDOCTORNACJA | POLSKI LEKTOR W 1.10.30 bardzo kluczowa wypoowiedz Gatesa, jeśli ktoś wytrwal w skupieniu i zrozumieniu, to krotka wypowiedz da mu jasna odpowiedz co nas czeka. Tez ta sama tresc przekazują objawienie z Treviano Romano będzie więcej virusow pierwszy był jedyny niegroźny.
1 miesiąc temu / gosc
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.