DZIŚ JEST:   14   PAŹDZIERNIKA   2019 r.

Św. Małgorzaty Marii Alacoque
Bł. Radzima Gaudentego
 
 
 
 

„Piłsudski”. Szkoda tego filmu

„Piłsudski”. Szkoda tego filmu

Niewiele jest postaci w historii Polski, które tak często i tak różnorodnie byłyby pokazywane na ekranach jak Józef Piłsudski. Mimo to, wcale nie odnosi się wrażenia, iż jest to postać, którą dobrze zdążyliśmy poznać.

 

Choć wiemy o niej wiele, to nadal zadajemy sobie pytanie: kim był? Tak, Piłsudskiemu niewątpliwie należał się wielki, pełnometrażowy, wysokobudżetowy film biograficzny. A czego się z niego dowiadujemy?

 

Wszechobecny Piłsudski


Polskie kino historyczne nie jest szczególnie prężne ani obfite. Większość wielkich polskich postaci historycznych ma szczęście, jeśli pojawili się chociaż w jednym filmie czy serialu telewizyjnym. Na tym tle, Piłsudski naprawdę rysuje się wyjątkowo. Domyślamy się (choć nie jest nam niestety dane zobaczyć) w jaki sposób jego życie pokazywano w schyłkowych latach II RP, gdy obóz rządzący agresywnie promował kult swego niedawno zmarłego wodza. Myliłby się natomiast ten, kto zgadywałby, iż w dobie PRL-u Piłsudski był prezentowany jednoznacznie negatywnie – choć był czarnym lub przynajmniej ponurym charakterem w Śmierci prezydenta (1977) i w Zamachu stanu (1981), już Polonia Restituta (1981, serial 1983), zaprezentowała go zdecydowanie pozytywnie, choć wyrywkowo, jako jednego z wielu aktorów ówczesnych wydarzeń.

 

Potem przyszła III RP. Najpierw serial Marszałek Piłsudski (2001), prezentujący historię Piłsudskiego szczegółowo, ale z niskim budżetem telewizyjnym i większym naciskiem na fakty historyczne niż na psychologię postaci. Następnie znowu sceny incydentalne na tle wielkich wydarzeń: serial 1920. Wojna i miłość (2010), i wielkobudżetowy film 1920. Bitwa warszawska (2011) który starał się uchwycić wszystkie możliwe wątki, a w efekcie nie pokazał niczego.

 

Wyliczanka robi się długa, więc zostawimy już na boku spektakle z teatru telewizji w których też parę razy widywano Piłsudskiego. Dosyć powiedzieć: Piłsudskiego było pełno, ale… jak gdyby go wcale nie było. Gdy bowiem film kładzie nacisk na wydarzenia, postacie stają się tylko jakby kukiełkami – mają swoje przypisane akcje i kwestie, pozbawione są jednak głębi.

 

A przecież Piłsudski jest nie tylko jednym z najwybitniejszych Polaków z pamiętnych czasów walki o niepodległość, ale przede wszystkim – jednym z najbardziej kontrowersyjnych, hołubionych przez część narodu (z obecną partią rządzącą na czele), a pogardzanych czy wręcz znienawidzonych przez innych. Obydwie strony postrzegają Piłsudskiego przede wszystkim przez pryzmat jego politycznych działań i osiągnięć.

 

Film dydaktyczny


Teraz więc mamy na ekranach film Piłsudski, który, jeśli tytuł na cokolwiek wskazuje, obrał sobie za cel przybliżyć nam tę postać. Niewątpliwie film ten powstał jeszcze na fali historycznych produkcji zaplanowanych z okazji obchodów stulecia powstania niepodległej II Rzeczypospolitej.

 

Niewątpliwie również można w wyborze biografii Piłsudskiego jako przewodniego tematu doszukiwać się politycznego zamówienia – wszak nie widzimy w kinach choćby Hallera czy Dowborczyków, nie wspominając nawet o Dmowskim i Paderewskim. Niemniej, nie jest to kino propagandowe. Pod tym względem, Piłsudskiemu można najwyżej zarzucić dydaktyczność.

No, właśnie, dydaktyczność. Z pewnością Piłsudski jest filmem celowanym w wycieczki szkolne. A w takim razie należy mieć zastrzeżenia do paru śmielszych scen miłosnych. Poza tym natomiast film grzeszy tym, czym grzeszą wszelkiej maści filmy wymierzone w uczniów – dydaktyczność bowiem oznacza koncentrację na wydarzeniach, na faktach, a nie na fabule. Dobry materiał dydaktyczny przecież nie musi być wciągającym filmem fabularnym, może być chociażby i dokumentem, albo najlepiej połączyć te dwa gatunki w formie fabularyzowanego dokumentu.

 

Piłsudski nazbyt często, niestety, przypomina taki fabularyzowany dokument. Takie dzieła od filmów fabularnych różnią się tym, czym różni się zdjęcie od malowanego obrazu. Fabularyzowany dokument stara się precyzyjnie, fotograficznie, odtworzyć realia i wydarzenia. Film fabularny natomiast często odstępuje od niektórych faktów historycznych, nieraz nawet z lekka zafałszuje wydarzenia po to tylko, aby tym bardziej uwypuklić charakterystyczne cechy głównych postaci.

 

Gdy mówimy o dziełach biograficznych, dokument stara się zaprezentować kto zrobił co, kiedy i jak. Film fabularny natomiast poszukuje odpowiedzi na tylko jedno pytanie: kim był ten człowiek? Właśnie dlatego fabularne biografie często przekręcają historię postaci, zmieniając wydarzenia i żonglując faktami, po to widać było lepiej ciąg przyczynowo-skutkowy i ewolucję postaci w reakcji na wydarzenia. Dokument z kolei pozwala sobie na skakanie w czasie od wydarzenia do wydarzenia, łącząc je nieraz zaledwie tylko drogą narracji lub napisów na ekranie.

 

Wszystkie te cechy filmu dokumentalnego, choć prezentowanego w formie sfabularyzowanej, ma właśnie Piłsudski. Czy robi to zgodnie z faktografią? O to należałoby pytać historyka. Niewątpliwie byłyby rozmaite zastrzeżenia, bo choć Piłsudski wygląda jak dokument fabularyzowany, to jednak nieraz pozwala sobie na swobodę historiograficzną filmu fabularnego. Z resztą, ewentualne błędy historiograficzne są w pewnym sensie bez znaczenia; ważniejsze jest to, że przyjmując taką formę, Piłsudski po prostu nie może być dobrym filmem fabularnym.

 

Seria scen z życia


Proszę mnie dobrze zrozumieć: nie twierdzę, że Piłsudski jest złym filmem. Od strony technicznej jest udany, momentami bardzo dobry. Jedyne właściwe co może naprawdę psuć obraz to współczesna „piosenka”, która dokonuje gwałtu na naszych uszach w końcowych napisach. Poza tym film brzmi i wygląda dobrze, gra aktorska też jest udana, a Borys Szyc dobrze się sprawdza jako Piłsudski, nawet jeśli nie oddaje sprawiedliwości jego kresowemu akcentowi (ale kto by temu podołał?).

 

Tyle tylko że w tym wszystkim niewiele może być prawdziwych emocji czy choćby chwili napięcia, bo taka forma filmu zwyczajnie na to nie pozwala. Nie ma tu głównego wątku w klasycznym sensie dramatycznym – jest tylko sekwencja scen pokazujących działania Piłsudskiego na przestrzeni dwudziestu lat walki o Polskę, z głównym naciskiem na lata PPS-owskie.

 

Nie jest to, nawiasem mówiąc, hagiografia – widzimy, niemalże bez komentarza, udział Piłsudskiego w karygodnym wywoływaniu zamieszek i walk w rewolucji 1905 roku. Razi nas – przynajmniej tak ja to osobiście odebrałem – satysfakcja Piłsudskiego na wieść o strzelaninach w Warszawie zaledwie chwilę wcześniej pokazanych w pełnej „krasie,” co tylko uwydatnia bezsens całej PPS-owskiej agitacji i terroryzmu tamtych lat. Podobnie, twórcy nie próbują w żaden sposób usprawiedliwiać porzucenia przez Piłsudskiego małżonki na rzecz innej kobiety. Ale z drugiej strony, nie usiłują też w ogóle wnikać w jego motywacje, więc jakże mieliby cokolwiek potępiać czy usprawiedliwiać?

 

Mamy więc wielki, pełnometrażowy, wysokobudżetowy film biograficzny o Józefie Piłsudskim. Do oglądania się nadaje. Ale obejrzawszy go, nie zyskujemy nic nowego: nadal bowiem o Piłsudskim wiemy dużo, ale o tym kim on był tak naprawdę – nic a nic. I to, w przypadku filmu o tytule Piłsudski, pozostawia niedosyt.

 

Jakub Majewski


„Piłsudski.” Polska 2019.
Reżyseria: Michał Rosa. Scenariusz: Michał Rosa. W rolach głównych: Borys Szyc, Magdalena Boczarska.
Czas trwania: 108 min.


DATA: 2019-09-17 10:39
AUTOR: JAKUB MAJEWSKI
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
9
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Szyc to doskonały aktor o lewackich poglądach , nie wierzę , że mimo jego doskonałości aktorskiej , mógł dobrze zagrać Marszałka. Jeśli jednak się mylę , może troszeczkę zmienię, moje negatywne zdanie o tym panu.
26 dni temu / mario
 
"Za jakiś czas nie będzie jedenastego listopada bez niego w telewizji,tak samo i w dzień urodzin i imienin Marszałka." O laboga co to będzie! Otwierasz szafę albo lodówkę - a tu film o Piłsudskim. Stach się bać.
28 dni temu / witoska
 
To niezły film. Nie nudziłem się. Polecam. Utkwiła mi w pamięci scena, kiedy spiskowcy po obrabowaniu pociągu, dzielą pieniądze na różne cele, a Piłsudski zgarnia je na jedną kupę i mówi - "To wszystko na wojsko". Bo to był wizjoner - realista.
28 dni temu / Jazzz
 
p. Pref: we wszystkich filmach wymienionych w akapicie "wszechobecny Piłsudski" "Ziuk" jest jedną z ważniejszych postaci, o ile nie główną i występuje o wiele dłużej niż dwie sekundy i na pierwszym planie. Rola Filipskiego w "Zamachu stanu" rewelacyjna: Piłsudski "jak żywy".
28 dni temu / stasiu
 
@Pref - wydaje mi się że już to zrobiłem w artykule :. Odkładamy na bok incydentalne role Śmierć prezydenta, 1920. Wojna i miłość, oraz w teatrze telewizji: Człowiek który powstrzymał Rosję. Co pozostaje? Film: Zamach stanu, film/serial: Polonia Restituta, serial: Marszałek Piłsudski, film: 1920. Bitwa warszawska, teatr telewizji: Marszałek, i dalej znowu serial: Ziuk. Młody Piłsudski co prawda, serial dopiero wejdzie na ekrany w tym roku, ale pilotażowy odcinek był pokazany w ubiegłym roku. No, i wreszcie, opisywany w recenzji film: Piłsudski. Łącznie daje nam to siedem różnych filmów lub seriali, pokazujących Piłsudskiego w młodości, w średnim wieku przed legionami, w legionach, w dobie bitwy warszawskiej, w czasach zamachu stanu, i na starość, jako zamachowca, dowódcę, męża stanu, staruszka, młodzika. Widzimy go na froncie, w Belwederze, w szpitalu, w barach, i w łóżku z kobietą. No, naprawdę: w porównaniu do innych polskich postaci historycznych, bogato...
28 dni temu / Jakub Majewski
 
@Artur Jeśli Twoja znajomość historii jest równa znajomości ortografii.....
29 dni temu / a jużci!
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.