DZIŚ JEST:   20   LIPCA   2019 r.

Św. Małgorzaty, męczennicy
Bł. Czesława Odrowąża, kapłana
 
 
 
 

Od „zbrodniczego zabobonu” do „pijaka i pedofila”. Historia antyklerykalizmu

Od „zbrodniczego zabobonu” do „pijaka i pedofila”. Historia antyklerykalizmu
FOT.OM/PCh24 (źródło:Pasja w reż. Mela Gibsona, kadr z filmu/Pożar Rzymu18 lipca 64, Hubert Robert/Plutarco Elías Calles/Włodzimierz Lenin/Adolf Hitler/Gilotyna:YouTube-Ubisoft).

Zwykle zaczynało się niewinnie – postępowi filozofowie krytykowali „ciemnotę kleru”, wąskie horyzonty, a Wiarę traktowali niczym zabobon. Intelektualiści sugerowali oczyszczenie duchowieństwa i całego Kościoła z błędów. I zawsze kończyło się tak samo. Historia nowożytnego antyklerykalizmu to historia zakrojonych na szeroką skalę ludobójstw, tworzenia ubrań z ludzkich skór, topienia, ścinania, profanacji cmentarzy i Najświętszego Sakramentu oraz prób łamania sumień. Ostrze nienawiści do Świętej Wiary w pierwszej kolejności kierowane było wobec katolickich kapłanów.

 

Nienawiść do chrześcijan i antyklerykalizm nie są jednak „wynalazkiem” czasów nowożytnych. Już Pan Jezus zapowiadał, że wiernych Jego Nauce czekać będzie niezrozumienie, a nawet nienawiść świata oraz cierpienie, jednak „kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”.

 

Brutalną przemoc wobec wyznawców Chrystusa stosowali już starożytni Żydzi oraz poganie w czasach Imperium Rzymskiego. Prześladowania naszych braci w wierze cechowały nie tylko panowanie Nerona, ale nawet epokę tak oświeconego i rozfilozofowanego władcy, jakim był Marek Aureliusz.

 

Rzymianie w pewnych okresach mordowali chrześcijan, ale agresja miała również charakter werbalny. Wyznawców Chrystusa oskarżano o straszne, a niekiedy absurdalne czyny. Niektóre z zarzutów dotyczyły sfery seksualnej – mimo że spora część rzymskich elit z moralnością miała niewiele wspólnego. Ależ to znajomo brzmi! Ileż razy słyszeliśmy z ust żyjących z n-tym partnerem „celebrytów”, jak to Kościół jest zły! Ileż razy zarzuty natury obyczajowej formułowali homoseksualiści.

 

Kościół przetrwał starożytne prześladowania oraz fale brutalnych oszczerstw. Wrogowie chrześcijaństwa wyciągnęli jednak wnioski. Wszystkich uczniów Chrystusa zamordować nie sposób – można natomiast próbować zniszczyć ich dusze, zabierając kapłanów. To nowożytna strategia wrogów Kościoła!

 

Sygnał do ataku na kapłaństwo dał nie kto inny jak Marcin Luter. Chociaż protestanci znają instytucję pastora, czyli duchowego przywódcy, to w heretyckich zborach nie ma mowy o funkcji kapłańskiej. Brak sukcesji apostolskiej wśród postreformacyjnych „biskupów”, zupełnie nieważne „święcenia” oraz fałszywa, nieuznająca sakramentu kapłaństwa i Eucharystii teologia. To wszystko powoduje, że pastor nie jest kapłanem. Dlatego też protestanci walczyli z księżmi. XVI i XVII wiek to wszak epoka wojen religijnych w Europie Zachodniej. To czasy – od dawna nieznanego w tych stronach – męczeństwa, śmierci za katolicką wiarę, prześladowań, wyszydzania i wykpiwania kapłanów oraz fałszywego oskarżania ich o potworne rzeczy.

 

Po uspokojeniu walk religijnych nadszedł czas na oświecenie, które – zupełnie wbrew nazwie – przyniosło epokę ciemnoty. Pod pozorem jasnego umysłu kryły się mroczne ideologie, które rychło zostały zamienione w czyn. Padło na Francję – najstarszą córę Kościoła, ojczyznę wielu świętych. To właśnie tam rewolucyjne władze z masońską kartą w życiorysie najpierw próbowały uwiązać Kościół – Mistyczne Ciało Chrystusa – na państwowym łańcuchu, później zaś wprowadzając pogański kult „Najwyższej Istoty”. Każdy, kto był przeciw, stawał się wrogiem Republiki. Kara zesłania, a potem kara śmierci stały się losem wielu duchownych. Antykatolicka furia dotknęła również prostego ludu, czyli grupy, która miała stać się beneficjentem laickiej republiki. Ofiarami agresji stał się przecież lud Wandei – eksterminowany w sposób planowy i wyjątkowo brutalny właśnie za wierność Kościołowi i monarchii. Nigdy nie powinniśmy zapomnieć, że to właśnie oświeceni wrogowie „zabobonu” i „katolickiej ciemnoty” zamieniali skóry swoich ofiar w ubrania, topili i ścinali Wandejczyków.

 

Szatański pęd do mordowania katolików nie ustał wraz z wygaszeniem rewolucyjnego pożaru we Francji. Ogień tlił się przez cały wiek XIX. Niedługo później nadszedł czas na męczeństwo Kościoła w bolszewickiej Rosji i na terenach najechanych przez „czerwonych” barbarzyńców.

 

Potworne rewolucyjne rozwiązania wcielali w życie również antykatoliccy postępowcy z Meksyku. Władze o masońskiej proweniencji dążyły do całkowitego wyrugowania religii z życia publicznego. Wszystko w imię demokracji. Antykatolicka furia spotkała się i tam – podobnie jak w Wandei – ze zbrojnym oporem. I chociaż chrześcijanie z Ameryki Południowej odnieśli pewien sukces, to siły wrogie Kościołowi znów udowodniły, że są gotowe do aktywności w każdej epoce i na każdym kontynencie.

 

Niedługo przyszło zresztą czekać na kolejny rozdział potwornej księgi antykatolickiej nienawiści. Rewolucjoniści wzięli na cel Hiszpanię. Antykatolickie prawa wprowadzano po obaleniu monarchii, za rządów środowisk progresywno-wolnomularskich. Gdy lewicowy terror przybrał na sile w roku 1936, doszło do wybuchu wojny domowej. Wtedy to siły rewolucyjne pokazały swoje prawdziwe oblicze, niszcząc i profanując świątynie oraz mordując tysiące duchownych oraz osób zakonnych. Wszystko dlatego, że katolicy stanowili (stanowią i stanowić będą) zaporę przeciw antyludzkim planom postępowców. Wojna domowa w Hiszpanii została przez lewicę przegrana, ale i tym razem koniec wojny nie oznaczał końca nienawiści.

 

Rok 1939 nie stanowił końca tragicznej antykatolickiej przemocy. Zakończenie działań zbrojnych na Półwyspie Iberyjskim tylko o kilka miesięcy wyprzedziło nową falę nienawiści. Wkrótce Europa Środkowa została podzielona między dwa wrogie Kościołowi reżimy: nazistowski i sowiecki. II wojna światowa to okres męczeństwa kapłanów na niespotykaną wcześniej skalę. Duchownych mordowano w imię budowy „nowego, lepszego świata”, świata „wolnego od przesądów”, świata dla jednej rasy lub jednej społecznej klasy.

 

Idea nienawiści do Wiary przeżyła jedną ze swoich emanacji – oto miejsce zwolnione przez bankrutujący nazizm zajął zdobywający kolejne zachodnie przyczółki komunizm. Niemców mordujących w Polsce księży zastąpili Sowieci i ich polskojęzyczne pachołki. Podobnie, a niekiedy nawet jeszcze gorzej, potoczyła się historia Kościoła w innych krajach Europy Środkowej.

 

Wrogowie katolicyzmu zaczęli jednak powoli pojmować, że morderstwa dokonywane na kapłanach nie przyspieszają ich celu. Coraz częściej zamiast dążenia do uśmiercenia ciała zaczęli realizować plan uśmiercania ducha, a to iście szatańska strategia. Wszak ksiądz zamordowany to męczennik, człowiek, którego Wiarę podziwiać mogą nawet niewierzący. Tymczasem kapłan pozbawiony społecznego szacunku – za sprawą fałszywych oskarżeń i krzywdzących stereotypów – straci nie tyle w oczach wrogów Kościoła, którzy i tak duchownych mają za nic, ile w oczach katolików.

 

Kampania niszczenia obrazu duchowieństwa przeszła przez niektóre kraje Zachodu. Dziś widzimy wyraźnie, że trudny czas nie ominie i Polski. Antyklarykałowie nie zdają sobie jednak sprawy, że kręcą bicz i na siebie.

 

„Kiedy chce się zniszczyć religię, zaczyna się od ataków na kapłanów, bo tam, gdzie nie ma kapłana, nie ma już ofiary i religii” – mówił proboszcz z Ars, święty Jan Maria Vianney. Nie sposób odmówić mu racji. Gdy zabraknie kapłanów – nieważne, czy zostaną zamordowani, czy braknie nowych powołań wskutek zniszczenia obrazu księży – nie będzie szafarzy sakramentów, nie będzie Komunii Świętej ani spowiedzi. Gdzie swoją duszę oczyszczą stojący u progu wieczności, gdy w konfesjonale hulać będzie wiatr? Dziś ta sprawa interesuje jedynie część katolików, jednak historia zna również wielu antyklerykałów wzywających na łożu śmierci kapłana. Do niejednego z nich ksiądz zdążył. Jednak gdy duchownych zabraknie…

 

 

Michał Wałach

 

 

Zobacz także:

 

Śmierć Wandei! Ludobójstwo dumą Francji

 

Mity i fakty. Zeszyty historii Kościoła 3 

Mity i fakty

 

Mity i fakty. Zeszyty historii Kościoła 4 

Mity i fakty 4

 

  


DATA: 2019-05-13 07:15
AUTOR: MICHAŁ WAŁACH
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
29
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

A posoborowy zamach na Mszę Świętą? To jest największy sukces antyklerykalizmu i masonerii.
2 miesiące temu / szkielet
 
Pomimo potknięć KOSCIÓŁ KATOLICKI JEST ŚWIĘTY. Jakiej narodowości byli ci filozofowie????
2 miesiące temu / Piotr
 
"Kościół przetrwał starożytne prześladowania" Nic podobnego. Kościół Chrystusa został wtedy doszczętnie zniszczony i trzeba się modlić by powrócił. To co mamy obecnie to dzieło największych wrogów Kościoła stworzone dla scementowania państwa oraz spacyfikowania chrześcijańskich poglądów. To kościół niewolnika stworzony przez pana na karykaturę Kościoła Chrystusa.
9 miesięcy temu / Prawda Boli
 
Jakie to ma znaczenie wobec życia wiecznego?! Przecież wy wszyscy pójdziecie do nieba, a my ateiści będziemy się smażyć, razem ze Smarzowskim. w ogniu piekielnym. Nie ma istotnych powodów, aby się przejmować się atakami na Kościół. I tak wasze będzie zwycięstwo. PS. Z tymi kapłanami to autor się myli. Obecna pozycja kapłanów - jako pasterza trzódek wiernych - wykształciła się w czasach feudalizmu, tj. w czasach kościoła państwowego, na obraz i podobieństwo feudalnych stosunków. W pierwszych wspólnotach chrześcijańskich nie było hierarchii, nie było oddzielnej kapłańskiej kasty. Wspólnoty wybierały ze swego grona ludzi funkcyjnych, dla organizowania życia wspólnoty. Świadczy o tym, między innymi, etymologia greckiego wyrazu "biskup", nasze najbliższe to dozorca. Stąd wewnętrzna organizacja kościołów protestanckich jest bliższa początkom chrześciajaństwa niż obecna, militarna, hierarachia KK.
9 miesięcy temu / Maniekzewsi
 
Znajdź choćby w wiki "Reichskonkordat", przeczytaj jego warunki korzystne dla katolików. Jeśli zrozumiesz co przeczytasz, sam sobie odpowiesz. Ponadto, najpierw spróbuj zrozumieć czym różniła się sytuacja Polski po 1939r od sytuacji Niemiec po 1939r, zanim znowu się zbłaźnisz bezsensownymi porównaniami :)
9 miesięcy temu / do Stormer
 
@do Hanka: a co niby by ich spotkało? Co więcej, po zajęciu Polski podobny dokument uroczyście podpisany z polskimi władzami nagle przestał obowiązywać. To także pomogło katolikom w okupowanej Polsce?
9 miesięcy temu / Stormer
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.