DZIŚ JEST:   17   CZERWCA   2019 r.

Św. Alberta Chmielowskiego
Bł. Teresy Portugalskiej
 
 
 
 

Mocny felieton Tomasza A. Żaka: Niepodległość i dyktat antykultury

Mocny felieton Tomasza A. Żaka: Niepodległość i dyktat antykultury

Wolność krzyżami się mierzy – to jest fakt. A miarą niepodległości, jej gwarantem jest narodowa kultura. Dlaczego PiS przegrał w miastach wybory samorządowe? Bo tam są galerie sztuki i teatry. I jeżeli ktoś nie rozumie tej zależności, to nigdy nie pojmie dlaczego teraz, w rocznicę stulecia odzyskania Niepodległości, Polska przegrywa w sercach i umysłach tak wielu jej obywateli.

 

„Od historycznego koncertu Paderewskiego do sukcesu >Klątwy<” - tak w swoim podsumowaniu ostatniego stulecia widzi polską kulturę postkomunistyczny tygodnik „Polityka”. I to właśnie jest najlepszą miarą upadku hierarchii wartości, które przez wieki miały na celu czynić człowieka lepszym, a – niejako przy okazji – nam, Polakom dały siłę pozwalającą „wybić się na niepodległość”.

 

Tymczasem jak Ojczyzna długa i szeroka, trwa dekonstrukcja polskiej kultury, a więc dekonstrukcja niepodległości. Realizuje się ten proces za pieniądze polskiego podatnika, bo odbywa się on przede wszystkim w instytucjach kultury zwanych publicznymi, a od czasów reformy administracyjnej państwa, niemal w stu procentach samorządowych, nie scentralizowanych. I tego nijak nie może zrozumieć tzw. prosty człowiek: jak to jest możliwe, że w teatrze można bezcześcić polskość, a w galeriach bluźnić przeciwko Bogu, a rząd nic z tym nie robi? Nie robi, bo formalnie nie może, a oprócz tego, kiedy już może (jak np. sprawa Starego Teatru w Krakowie, który bezpośrednio podlega pod resort kultury), to jakby nie chce…

 

Patrzę na to od lat i myślę, że to „niechcenie” wynika po prostu z braku tzw. polityki kulturalnej, a ta jest przecież prostą wykładnią braku jednoznacznej racji stanu. Najlepiej widać to choćby na przykładzie pamięci Kresów czy kultury emigracyjnej po II wojnie światowej. Jeżeli te wątki się pojawiają, to marginalnie i jakby ze wstydem, bo „nie chcemy urażać Ukraińców”, bo „trzeba się liczyć z uczuciami Litwinów”, bo „ci emigranci z Londynu, to narodowcy”.

 

Podobnie jest z odwoływaniem się do konstytuujących Polskę wartości katolickich, które ograniczane tylko do św. Jana Pawła II mają skutek przeciwny do oczekiwanego. W kontrze do tego, okupujący polską kulturę nie mają żadnych zahamowań w realizowaniu swojej polityki. Jadą „po bandzie” i dodatkowo mają wsparcie propagandowe i finansowe marksistowskiej międzynarodówki. No i do tego cieszyli się przez długie lata poparciem rządu, a od 2015, po nadejściu „dobrej zmiany”, okopali się w instytucjach samorządowych wielkich i dużych miast, rządzonych przez różnych Adamowiczów, Gronkiewicz-Waltzowe/Trzaskowskich, Dutkiewiczów, Zdanowskie czy Jaśkowiaków, a także mniejszych, w których rządzą niemal klony wyżej wymienionych.

 

Tylko świnie…

 

Pozostaje nam tęsknić za czasami, kiedy zdrajców Ojczyzny po prostu odstrzeliwano albo przynajmniej otoczeni byli powszechną infamią. To taka kulturowa jakość stosunku do zła, które szkodzi rodzinnemu gniazdu, porządkuje emocje i daje wewnętrzny spokój, w którym nie jest pustą frazą stwierdzenie, że „prawo znaczy prawo, a sprawiedliwość sprawiedliwość”. Ale taką jakość buduje się latami i pokoleniami. Podobnie zresztą jak mentalną formację szpiclów, ormowców, „obywateli rp” czy „kodziarzy”.

 

To właśnie dla tych, których polskość uwiera, swą ofertę przygotowują ich artyści, poklepywani po plecach etatami i zleceniami przez ich samorządowych właścicieli. I nie miejmy złudzeń w związku z takim czy innym jubileuszem, z okazji którego uda im się przygotować jakąś sztukę. Nieważne czy rzecz dotyczy okrągłej rocznicy powołania na tron papieski kardynała Wojtyły, czy przekazania przez Radę Regencyjną władzy w ręce Piłsudskiego.  Robią to z niewątpliwym obrzydzeniem, o czym świadczą najlepiej powstałe „dzieła”. Idealnie tutaj pasuje powiedzenie o diable przebranym w ornat i ogonem na mszę dzwoniącym. A w związku z tym, że czują się coraz bardziej bezkarni, to już nawet jakoś specjalnie nie szminkują swych „propozycji artystycznych”. Można rzec, że w ich twórczą konsTYtucję wpisane jest przede wszystkim szyderstwo i bluźnierstwo.

 

Jeżeli ktoś potrzebuje przykładów, niechaj sprawdzi ofertę publicznych teatrów i galerii rozpisaną na czas obchodów odzyskania przez Polskę Niepodległości. Nie chcę, nawet w tej krytycznej formule, przywoływać tych spektakli lub wystaw. Nie chcę w ten sposób robić reklamy złu. Uwierzcie Państwo, że antypolskie szambo rozlewa się bardzo szeroko, karmiąc swą zawartością tych już zarażonych i infekując kolejne rzesze nieświadomych, szczególnie młodych ludzi, którzy za rok lub dwa trzy pójdą głosować.

 

Wiem jedno, że to ogłupiające zło posługuje się estetyką wziętą gdzieś z wiaty śmietnikowej, a etyką prosto z domu schadzek. Przy tym, gdy chodzi o teatr, który jest częścią mojego życia od czterech dekad, obserwować możemy coraz bardziej żałosny warsztat aktorski. Normą stały się mikroporty, bo aktorzy nie tylko nie umieją poprawnie mówić, ale emisja ich głosów bez sztucznego wspomagania kończy się na góra trzecim rzędzie widowni. Ponadto nie rozumieją wypowiadanych tekstów i ewidentnie nie radzą sobie z ekspozycją zadanych im przez reżyserów postaci. Choć to ostatnie to bardziej wina niedouczonych twórców. Ignorancja kulturowa tej gildii woła o pomstę do nieba, a jedyne, co im wiarygodnie wychodzi, to opowiadanie o antycywilizacji wyuzdania i nihilizmu. 

 

#MeToo

 

Jak w dawnym bolszewizmie legitymizowała autokrytyka, tak dzisiaj taką rolę spełniają coming-outy. Do niedawna na pierwszym miejscu w tych wiwisekcjach plasowały się zwierzenia artystów-sodomitów. Od niedawna salony promują „wyznania” na temat bycia zgwałconym lub molestowanym. Najwyższe oceny uzyskuje w tej konkurencji opowiadanie o księżach pedofilach czy zboczonych siostrach zakonnych. Za tą obrzydliwą delatorską paplaniną rzadko idą konkrety dowody, ale jakiż jest za to „fan” w towarzystwie! 

 

Jak Pan Bóg chce kogoś ukarać, to mu odbiera rozum. Okazało się, że wyzwoleni artyści i celebryci w tym szale paplania oskarżają przede wszystkim swoje środowisko. To w szkołach teatralnych, baletowych i muzycznych, to w teatrach dramatycznych i teatrach tańca, no i oczywiście w świecie filmu (bo tak to robią w Ameryce) dochodzi do gwałtów i wymuszania seksualnych usług, i to bez względu na płeć. Niedwuznacznie mówi się o mafii seksualnej w tych środowiskach, która decyduje o karierze, stanowiskach i przyznawanych rolach. Nie miejmy złudzeń: to dzieje się również u nas, niemal w każdym mieście, w którym mamy teatry czy inne instytucje kultury. I tak koło degeneracji kulturowej się domyka. Bo nie może złe drzewo wydawać dobrych owoców. A kto po takie owoce wyciąga rękę, to nie tylko sobie zamyka drogę zbawienia, ale wszystko wokoło czyni na swój obraz i podobieństwo. I rodzinę, i znajomych, i państwo, w którym żyje. 

 

 

Tomasz A. Żak


DATA: 2018-11-12 10:52
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
8
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Znakomity tekst. Odważny ja sie boję tak otwarcie o tem mówić. Pozdrowienia
6 dni temu / Rotyk
 
PiS jakoś dziwnie nie pokazał w TVP ani filmu "Luter i rewolucja protestancka" ani żadnego z przedstawień Autora tekstu. Więc darujmy sobie tę fałszywą gloryfikację PiS z tow. Glińskim na czele antykultury w Polsce. Powiedzmy sobie szczerze, niewielka jest między nimi różnica.
7 miesięcy temu / PL
 
ciąg dalszy opinii. Dekonstrukcja polskiej kultury postępuje cały czas i bez przeszkód. Przez trzydziestolecie ( bez mała III Rzeczypospolitej ) nikt w tym nie przeszkadzał i nie starał się zapanować nad tym "żywiołem". II Rzeczypospolita mimo że istniała tylko dwadzieścia lat, to o kulturę dbała i wiedziała, że Polska po 123 latach braków własnego państwa, wybiła się na niepodległość dzięki kulturze przechowywanej w narodzie. Polska zdając sobie z tego sprawę, powołała ( 1930 r. ) Instytut Propagandy Sztuki celem promocji w kraju i na zewnątrz kultury polskiej. Niestety, obecni decydenci jakby sobie nie zdają sprawy z doniosłości kultury dla państwa. Jest to-bez dwóch zdań- czynnik państwotwórczy, mitotwórczy po prostu jest polską racją stanu. Niestety 30 lat zostało zmarnowanych, czy jest szansa na zmianę tego trendu ? Może się okazać, że niebawem będzie za późno, po prostu demoralizacja z miast ( zatruty owoc kultury )dotrze na prowincję i skończy się dzień.
7 miesięcy temu / Druh Ryszard
 
Niestety, od 1989 roku ( tzw. "transformacji ustrojowej" ) rządzący ( obojętnie jakiej opcji i proweniencji politycznej ) sprawy kultury wyższej zostawiali samym sobie. Kierując się marksistowską prawdą : byt określa świadomość, wszystkie swoje zabiegi skierowali na materialne aspekty egzystencji człowieka. Nic tu nie ma znaczenia, że w pierwszej kolejności chodziło im o zapewnienie sobie oraz swojej grupie społecznej fruktów a dla narodu, to co spadło ze stołu pańskiego. Po prostu, kierując się marksistowską ideologią sprawy kultury, poza filmem i "kulturą ludową", pozostawili "specom" i działaczom od "kultury" socjalistycznego chowu. Ci kierując się na ożywcze prądy z dekadenckiego i bezbożnego zachodu, jako również praktykę państwa totalitarnego, wprowadzającego w życie utopię społeczną, przejęli zwierzchnią kontrolę nad kulturą sensu largo. Kontakt bezpośredni z tą wypaczoną kulturą (vide "Klątwa"; film "Kler") w zasadzie występuje w miastach, stąd takie wyniki.
7 miesięcy temu / Druh Ryszard
 
Popieram powyższy (jakże trafny) tekst moją prawicą!
7 miesięcy temu / Daniel A. Nowicki
 
Od SW II, począwszy od Watykanu po małe współczesne parafie tylko się dialoguje. Ci co mają prowadzić lud do zbawienia na siłę próbują przypodobać się światu, to dlaczego się dziwić, że owieczki gubią się wśród wilków. A kto zapraszał na dysputy Geremków etc, a kto zaprasza teraz na takie spotkania sodomitów? Trzeba panie redaktorze bicie też we własne piersi, a nie szukać winnych w tych innych wstrętnych.
7 miesięcy temu / katopol
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "64115"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.