DZIŚ JEST:   10   GRUDNIA   2019 r.

NMP Loretańskiej
Św. Grzegorza III, papieża
Bł. Adolfa Kolpinga
 
 
 
 

Kto może stać się największym wrogiem Konfederacji?

Kto może stać się największym wrogiem Konfederacji?
FOT.Maciek Markowski/FORUM

Konfederacja ma licznych wrogów i jest medialnie atakowana z wielu stron. Trzeba jednak przyznać, że także liderzy komitetu robią sporo, by wzbudzić u części Polaków sceptycyzm lub przynajmniej podejrzliwość. Wzbudzanie sensacji daje pewne profity – dużo mówi się o nowej sile w polskiej polityce. Problem w tym, że niewyjaśniania aura agenturalności i radykalizm tandetnych sloganów może obrócić się przeciw antysystemowej koalicji, a nawet przeciw Ojczyźnie.

 

Ciężko uznać za poważne argumenty ataki mediów „dobrej zmiany” na lidera listy Konfederacja w Warszawie, Krzysztofa Bosaka, które dotyczą faktu pracy jego brata w firmie należącej do rosyjskiego oligarchy. Jeśli bowiem istnienie owej firmy jest złe, to dlaczego przez 3,5 rządów „dobrej zmiany” nikt z tym niczego nie zrobił?

 

Bardziej problematyczny jest inny fakt dostrzeżony przez serwisy powiązane z władzą: start z list Konfederacji Liliji Moshechkovej (KORWiN). Kobieta nie tylko popierała pomysł wjazdu do Polski gangu motocyklowego Nocne Wilki, ale również – jak podają media – broniła istnienia w naszym kraju… sowieckich pomników. Czyniła to w… rosyjskiej telewizji. Jednoznaczne wyjaśnienie poglądów kandydatki i jej obecności na listach powinno interesować nie tylko potencjalnego wyborcę Konfederacji, ale i sam komitet. Część wyborców może oczywiście uznać, że kandydatka startująca z odległego miejsca i niemająca większych szans na uzyskanie mandatu nie stanowi problemu. Do części trafi pewnie pragmatyczne wyjaśnienie znalezienia się Moshechkovej wśród kandydatów, jakie przez pewien czas widniało na Twitterze Krzysztofa Bosaka – na listach muszą zostać zachowane parytety płci, co dla niektórych komitetów może stanowić trudności. Jednak takie tłumaczenie może nie przekonać wszystkich, szczególnie, że na Moshechkovej nie kończy się lista wschodnich kontrowersji, które nie zostały przez Konfederację wyjaśnione w wystarczającym stopniu.

 

10 maja 2019 roku, w trakcie marszu w skądinąd istotnej i słusznie podnoszonej przez Konfederację sprawie ustawy 447, ze sceny został pochwalony za swoją aktywność twórca portalu eMisjaTV – medium, w którym pojawiają się treści jawnie prorosyjskie oraz tezy mocno kontrowersyjne. To właśnie tam został wypromowany Aleksander Jabłonowski / Wojciech Olszański. A to nie koniec.

 

Chociaż każdy (nawet średnio zorientowany w polskiej polityce) wyborca wie, że media stanowiące zaplecze Prawa i Sprawiedliwości lubują się w rzucaniu cienia agenturalnych podejrzeń na politycznych przeciwników, to dawanie argumentów dla takiej narracji jest co najmniej nieodpowiedzialne. Tymczasem niektórzy politycy Konfederacji postanowili uczynić takie oskarżenia bardziej prawdopodobnymi i… udzielili wywiadu prorosyjskiemu „Sputnikowi”. To paliwo dla tropicieli „ruskich agentów”, szczególnie, że niektóre rozmowy z liderami Konfederacji prowadził podejrzewany o działalność szpiegowską Leonid Swiridow (pod koniec roku 2015 cofnięto mu zezwolenie na pobyt w Polsce).

 

W sprawie tych – niezbyt mocnych, ale jednak dość licznych – kontrowersji prawicowy wyborca ma prawo oczekiwać wyjaśnień. Jeśli nie przedstawią ich politycy Konfederacji, to możemy spodziewać się, że w ostatnich dniach kampanii zrobią to za nich media „dobrej zmiany”. Jest scenariuszem więcej niż prawdopodobnym, że w przedwyborczy piątek w godzinach wieczornych znajdujący się w rękach ludzi władzy ogólnopolski serwis informacyjny poinformuje miliony ludzi o jakiejś „ciekawostce” dotyczącej „koalicji propolskiej”. I nie ważne, że ów „mocny” temat może okazać się „kapiszonem” lub odgrzewanym kotletem. Na wyjaśnienia czy procesy będzie za późno, gdyż po kilku godzinach zapadnie głucha cisza wyborcza.

 

A przecież tematów kłopotliwych dla Konfederacji jest więcej – „kwestia rosyjska” to nie wszystko. Janusz Korwin-Mikke dba o regularne dostarczanie mediom tematów kompromitujących nie tylko jego samego, ale także współpracujących z nim środowisk. A niestety także i w tej sprawie brakuje przynajmniej jednoznacznego podkreślenia, że pewne wypowiedzi to li tylko prywatne poglądy lidera partii KORWiN.

 

Ryzyko politycznej kompromitacji Konfederacji związane jest także z faktem, że owa antysystemowa koalicja postanowiła oprzeć sporą część swojego przekazu na emocjach, o czym powiedział wprost Sławomir Mentzen. Mają być to – zgodnie ze słowami wiceprezesa partii KORWiN – emocje, jakie trafiają do wyborcy. Strategia może okazać się skuteczna, jednak przesadna prostota (czy wręcz prostactwo) przekazu budzi odrazę, bowiem na przedstawioną przez Mentzena „Piątkę Konfederacji” składa się m.in. slogan „nie chcemy Żydów”. O ile sprzeciw dla roszczeń majątkowych brzmi rozsądnie i odwołuje się do realnych zagadnień, o tyle hasło „nie chcemy Żydów” niesie ze sobą fatalne skojarzenia, co rodzi dwojakie skutki. Po pierwsze: może zostać wykorzystane przez politycznych konkurentów Konfederacji do skompromitowania komitetu (a nawet wszystkich sprzeciwiających się roszczeniom). Po drugie: wiąże się z ryzykiem wytworzenia w polskim społeczeństwie negatywnych postaw wobec narodu żydowskiego, postaw, których dziś – poza marginesem – nie ma i nikt normalny nie chce, aby kiedykolwiek zaistniały. Mentzen słusznie zauważył, że bez emocji ciężko w Polsce o sukces polityczny. Problem w tym, że gra na emocjach wiąże się z określonym niebezpieczeństwem.

 

Na finiszu kampanii wyborczej Konfederacja ma więc przed sobą – jeśli chce osiągnąć sukces – kilka wyzwań. Z jednej strony komitet powinien wyjaśnić prawicowemu wyborcy, tak by ten nie mógł mieć wątpliwości, sprawy związane z Rosją, co rozbroiłoby polityczne bomby i zminimalizowało ryzyko zaskoczenia „koalicji propolskiej” przed media „dobrej zmiany” w trakcie ostatnich godzin kampanii wyborczej. Z drugiej natomiast środowiska deklarujące się jako miłujące Polskę powinny opanować emocje i wziąć odpowiedzialność za swój język. Wszak żaden patriota nie chce, aby mówienie o „polskich antysemitach” było zarzutem prawdziwym – szczególnie dziś, w trakcie napięć z Izraelem. Nawet jeśli, a może szczególnie dlatego, że Konfederacja jako jedyna nie boi się o prawdziwych powodach tych napięć mówić głośno i wyraźnie. 

 

 

Michał Wałach

 

  


DATA: 2019-05-23 13:53
AUTOR: MICHAŁ WAŁACH
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
26
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

A takze atakowanie mniejszosci Protestanckiej w Polsce , co juz wiedza w krajach protestanckich, i to moze byc przykry skutek dla polskich katolikow pracujacych w tych krajach. Patrz sprawa prawicowgo Protestanta red. Gmyza ktoremo odmowiono polskosci i i W Marszu Narodowym
1 miesiąc temu / Viking
 
TyLko Pis rzadzi super Ludzie
2 miesiące temu / Janusz
 
Ja popieralem wiazd do Polski rosyjskich mocyklistow i jestem przeciwny usuwania pomnikow ludzi ktorzy zgineli w walce o wyzwolenie Polski
2 miesiące temu / Adam
 
Coś takiego jak naród żydowski nie istnieje. Nie kłamcie w artykułach.
5 miesięcy temu / WOJ
 
Konfederacja nie ma wrogów. To Konfederacja jest wrogiem!!
5 miesięcy temu / Anna Ł.
 
marchewka sam jesteś farbowanym lisem .A Jabłonowski jaki taki jest ale nie jest "ruskim agentem"nie z wszystkimi poglądami można się zgodzić .Ataki Konfederacje są kłamliwe przoduje w tym TV PIS Republika GP GW TVN .Nawet Gazeta Warszawska bezpodstawnie napisała piórem Pana Piekary że jest pro-rosyjska to są kłamstwa a P I S jest pro-amerykański i pro-żydowski wycofali się z Ustawy anty JUST ACT 447 .
6 miesięcy temu / Tomasz
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected]4.pl. Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.