DZIŚ JEST:   23   WRZEŚNIA   2018 r.

XXV Niedziela zwykła
Św. Ojca Pio z Pietrelciny
Św. Tekli, męczennicy
 
 
 
 

Kopernikański przewrót w polskiej historiografii. Walka z mitami trwa

Kopernikański przewrót w polskiej historiografii. Walka z mitami trwa

Osoby żyjące pod władzą partii komunistycznej nie mogły usłyszeć w szkole o zwycięstwie nad bolszewikami z 1920 roku. Z kolei ludzie kształceni w publicznych placówkach w latach 90. i później poznawali sielankową wersję historii o bitwie warszawskiej. Czy jednak historia tych wydarzeń była czarno-biała? Zauważalny wśród prawicowych publicystów i historyków ferment intelektualny zrywa z prostym i jednoznacznym przekazem. Prowadzi nas ku prawdzie.

 

Chociaż obecna władza ma różne zakusy by penalizować niektóre segmenty polskiej debaty publicznej przy pomocy formuły „mowy nienawiści” to dyskusja o naszej historii toczy się bez poważniejszych problemów. Historycy i publicyści swoją ciężką pracą weryfikują panujące w naszych umysłach mity dotyczące dziejów. Część z przekłamań powstałych w czasach dyktatury komunistycznej udało się już obalić. Dziś w Polsce nikt, poza intelektualnym marginesem, nie uważa na przykład Katynia za zbrodnię niemiecką. Inną sprawą jest natomiast spora, a może nawet rozrastająca się grupa osób nieświadomych przeszłości Ojczyzny - z faktem tym musimy uporać się jako naród, bo licząc na reakcję władz, możemy się jej nigdy nie doczekać. Jest to tylko jedna strona medalu. Historiografia niekomunistyczna także dorobiła się spłyceń godnych poziomu szkoły podstawowej. Nadszedł czas by z tym walczyć. Sielankową wersję wydarzeń z wojny polsko-bolszewickiej w roku 2015 podważyli trzej ludzie.

 

Prof. Andrzej Nowak w książce pt. „Pierwsza zdrada Zachodu. 1920 – zapomniany appeasement” swoją tytaniczną pracą na źródłach udowodnił wielkie pokłady pogardy wobec Polski ze strony polityków Imperium Brytyjskiego. Przypomniał w ten sposób, że naiwnie licząc w 1939 roku na wywiązanie się Anglików z gwarancji, zapomnieliśmy o doświadczeniu sprzed dwóch dekad. Doświadczenie to było skrajnie negatywne – niespełna dwadzieścia lat przed Drugą Wojną Światową nasi sojusznicy uznali ułożenie się z komunizmem za korzystniejszą od istnienia wolnej Polski alternatywę. W 1920 roku byliśmy sami, pomogli nam jedynie Węgrzy. O antypolskim nastawieniu Litwinów i Czechów mówił prof. Nowak także w rozmowie dla Portalu PCh24.pl. Wszystko to zrywa z podręcznikową wersją wydarzeń i pokazuje, że historia nie jest czarno-biała. Nawet narody gardzące komunizmem nie były zainteresowane wspólną walką z bolszewikami, licząc, że na trupie Polski wzbogacą się o kilka przygranicznych powiatów.

 

Kolejną publikacją demaskującą panujące dotąd błędne interpretację roku 1920 jest książka dr Jarosława Szarka pt. „Przebudzenie Polaków. 1920 Prawdziwy Cud nad Wisłą”. Autor wyłuszcza tam bez cenzury poprawności politycznej, że walka z bolszewikami była nie tylko starciem o granice czy nawet ustroje państwowe. Rzecz szła o coś o wiele istotniejszego. Państwa wszak zmieniają granice, władze i systemy, ale rzeczą stałą pozostaje cywilizacja. Z biegiem lat odmienne jest jej technologiczne otoczenie, jednak świat podstawowych wartości panujących w życiu społecznym i publicznym jest niezmienny. Bolszewizm, będący praktycznym obliczem marksizmu, zrywał ze wszystkim co przedrewolucyjna Europa uznawała za normę. Nienawidził religii, godził w rodzinę, łamał prawo własności. Chciał stworzyć nowego człowieka, o czym doktor Szarek przypomniał także w rozmowie z Portalem PCh24.pl.

 

Również książka publicysty historycznego Piotra Zychowicza pt. „Pakt Piłsudski-Lenin. Czyli jak Polacy uratowali bolszewizm i zmarnowali szansę na budowę imperium” zrywa z dotychczasowym myśleniem o wojnie polsko-bolszewickiej. Autor szczegółowo analizuje okoliczności naszej polityki zagranicznej pierwszych kilkunastu miesięcy po odzyskaniu niepodległości. Dochodzi do zaskakujących i szerzej nieznanych dotąd wniosków. Polscy politycy, z Józefem Piłsudskim na czele, mieli popełnić fatalny błąd, przedkładając własną wizję geopolityczną nad walkę z komunizmem. Tą wizją miała być przewidywana słabość „czerwonej” Rosji w odróżnieniu od silnej i antypolskiej „białej". W konsekwencji takiego myślenia nasi przywódcy odrzucili możliwość współpracy z „białymi”, licząc, że sąsiedztwo z bolszewikami umocni pozycję naszego kraju. Redaktor Zychowicz dowodzi w ten sposób jak ważna jest umocowana ideologicznie chęć obrony cywilizacji, nawet za cenę ograniczenia potencjału własnego państwa. Przeciwko chcącym zniszczyć cały nasz dorobek współpracować należy nawet z tymi, od których dzieli nas wiele sprzecznych codziennych interesów. Winnym tej sytuacji, zdaniem Zychowicza, był Piłsudski, nad którym ciążyła socjalistyczna przeszłość, o czym szerzej można przeczytać także w wywiadzie jakiego autor udzielił Portalowi PCh24.pl.

 

Dlaczego te książki są istotne nie tylko dla naszej wiedzy o przeszłości, ale i dla Polski dzisiaj? Oprócz oczyszczania rodzimej historii z naiwnych błędów, podręcznikowych uproszczeń i wygodnych wygładzeń, pozwalają nam wyciągnąć wnioski na teraźniejszość i przyszłość, zgodnie z maksymą „Historia magistra vitae est”, czy też „Kto nie pamięta historii skazany jest na jej ponowne przeżycie”.

 

W panującej obecnie napiętej sytuacji w Europie wschodniej, wywołanej konfliktem ukraińsko-rosyjskim, wszyscy czujemy się zagrożeni. Musimy odrzucić jednak złudną nadzieję na stabilność zapewnianą nam przez międzynarodowe traktaty. Jeśli dojdzie do najgorszego, będziemy musieli sami stanąć oko w oko z zagrożeniem i nie zrobi za nas tego nikt inny, tak jak nie zrobili tego alianci w 1920 czy 1939 roku.

 

Ponadto wojowniczy marksizm nie umarł wraz z upadkiem Związku Sowieckiego. Największy ideologiczny wróg cywilizacji łacińskiej przybrał nowe, ale nie mniej niebezpieczne formy. Zgodnie ze wskazaniami włoskiego teoretyka marksizmu, Antonio Gramsciego, przeciwnicy fundamentów prawdziwej „europejskości” uderzają w nas już nie bagnetem, a indoktrynacją. I to od najmłodszych lat! To także działania przeciwko cywilizacji. Marksizm kulturowy jest przecież nie mniej groźny niż bolszewizm. Trudniej natomiast z nim walczyć, bo wykorzystuje on w walce z normalnością innego rodzaju amunicję.

 

Ponadto zapatrzenie tylko we własne, wąsko rozumiane geopolityczne racje uniemożliwia współpracę przeciwko wspólnemu wrogowi – złu. Niektóre narodowe konflikty interesów należy odłożyć na bok, by wspólnie walczyć czy to z totalitarnym zagrożeniem ze wschodu, czy płynącą z zachodu dywersją ideologiczną.

 

To nie przypadek, że to właśnie historycy i publicyści kojarzeni ze środowiskami patriotycznymi poruszają trudne tematy z naszych dziejów. Ich refleksja o przeszłości musi natchnąć nas do rozsądnego postępowania tu i teraz, z myślą o przyszłości. Budować można tylko na prawdzie.

 

Michał Wałach




DATA: 2016-02-02 10:53
AUTOR: MICHAŁ WAŁACH
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Byłem uczniem w szkole podstawowej i potem w liceum ogólnokształcącym w latach 1960-1972 i tam wtedy na lekcjach historii o zwycięstwie Polski w wojnie z bolszewicką Rosją czytałem w podręczniku, a także słyszałem od nauczycieli (zaś na lekcjach języka polskiego - o udziale w tej wojnie /po polskiej stronie/ znanego potem komunistycznego poety Broniewskiego). Owszem, interpretacja była inna. Przemilczano albo zamazano fakt, że to strona bolszewicka rozpoczęła wojnę.
ponad 3 lata temu / Konrad Turzyński
 
Nie jest możliwa w miarę racjonalna ocena przez chrześcijanina problemów współcześnie istniejących cywilizacji bez znajomości, choćby w zarysie, opisu ich charakterystycznych cech. Takiego opisu dokonał Feliks Koneczny (1862-1949). Znajomość, co najmniej ?łatwo? napisanych, opracować jego wielkich dzieł jest obowiązkowa dla Polaka. Obecnie ma miejsce rodzenie się nowej cywilizacji tj. ?c. wojny?.
ponad 3 lata temu / Voiteq
 
Brawo Panie Zychowicz!Porywający sposób budowania i sprzedawania (intratne?) własnej wizji przeszłości. Sufluje temat,który pomoże Panu zaistnieć na rynku amerykańskim.Co by było gdyby Custer się urżnął i nie pogalopował na czele szwadronu pod Little Big Horn? Pewnie nie wiele wiedzielibyśmy o wodzu Crazy Horse. Pewnie tak.Marszałek Piłsudski nie znał bo i skąd,w czym nie był odosobniony w świecie,metod realizacji ideologii bolszewickiej.Znał natomiast carski imperializm.Studiował go m.in na zesłaniu."Biali" nie przyjmowali do wiadomości istnienia niepodległego Państwa Polskiego.Opinie na powyższy temat Wrangla,Kołczaka,Denikina są dość jednoznaczne. Bolszewicy-czy szczerze to inna sprawa-nie mieli z tym problemu.Piłsudski wybrał to co wydawało się ważniejsze.Niepodległość po 123 latach niewoli. Owszem mógł ich pomóc dobić białym.Ciekawe kto pomógłby Naczelnikowi przeciw wojskom generałów carskich?Coś trzeba wybrać,bycie historykiem albo pisarzem political fiction.
ponad 3 lata temu / KzW
 
Do Szerszenia: jak niżej - trudno być w dobrej kondycji psychicznej przy pełnej świadomości, że się przegrywa wojnę i traci swój kraj. Zwłaszcza gdy się ten swój kraj kocha.
ponad 3 lata temu / Sweet Dreams
 
Do Weroniki: Rosjanie mieli przewagę liczebną, dlatego wygrywali w tej wojnie i zasadniczo powinni byli ją wygrać. Do Toma: sam Piłsudski doskonale to widział i całkiem możliwe, że szykował się na honorową śmierć (no przecież nie był idiotą !?!). Zwycięstwo było oczywiste również dla Tuchaczewskiego i Budionnego. Zrobili się z lekka aroganccy. Zamiast współpracować zaczęli się ścigać - "kto pierwszy w Warszawie". Gdzieś w tym momencie nastąpiło nieoczekiwane (przecież!) złamanie szyfrów. Dowiedzieliśmy się o absurdalnym wyścigu i szansie na wywrócenie całej militarnej układanki. Wykorzystaliśmy tę okazję zadziwiająco skutecznie. NB, z tego złamania szyfrów narodziło się Biuro Szyfrów II RP, wprowadzenie zajęć z kryptografii na uniwersytecie i ostatecznie wykształcenie specjalistów, którzy potem rozkodowali pierwsza wersję Enigmy. (Następne wersje łamał zespół Alana Turinga i ślady tego absurdalnego współzawodnictwa, widać jeszcze dzisiaj!).
ponad 3 lata temu / Sweet Dreams
 
@ Jurek, Sweet Dreams (i wszyscy zainteresowani;-) Nie ujmując nic Opatrzności Boskiej (a więc i Matce Najświętszej), co dla katolika jest oczywiste, należy przypomnieć też te "przyziemne" sprawy - to, że marszałek Piłsudski był wówczas w bardzo złej kondycji psychicznej i chyba nawet zwątpił w zwycięstwo. Plan bitwy przygotował gen. Tadeusz Jordan Rozwadowski, szef Sztabu Generalnego (Piłsudski przyjął go do wiadomości), i On wydał słynny Rozkaz operacyjny specjalny nr 10 000. To on był "spiritus movens" naszego zwycięstwa. Jednocześnie cały czas pozostawał lojalny wobec Marszałka i nie podważał jego autorytetu.
ponad 3 lata temu / Szerszeń
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.