DZIŚ JEST:   19   LISTOPADA   2018 r.

Św. Mechtyldy z Helfty
Bł. Salomei, księżnej
 
 
 
 

Jestem Polakiem, jestem katolikiem... jestem winny

Jestem Polakiem, jestem katolikiem... jestem winny

Jedno jest pewno – do Polski wróciła cenzura i to w swej najbardziej wulgarnej bolszewickiej postaci. Artystów jeszcze się nie eksterminuje, choć totalne wykluczenie, któremu podlegamy wierząc w Boga i honorując biało-czerwone barwy, bywa niejednokrotnie gorsze. Tym bardziej, że z tym programowym ostracyzmem, proklamowanym przez „trzymających kulturę”, nierozerwalnie jest związane publiczne „gnojenie”, a więc odebranie dobrego imienia. A wszystko to dzieje się dzisiaj w kraju wytęsknionej „dobrej zmiany”.

 

 Opisywać po raz kolejny to, co proponują w swych repertuarach sceny publiczne w Polsce, to nurzać się w fekaliach. Rok, dwa lata temu szambo sięgało nam do pasa. Dzisiaj trzeba mocno wspiąć się na palcach nóg, aby usta mogły złapać jeszcze haust świeżego powietrza. Jedno dobre, że to zło w kulturze potrafimy w końcu nazywać po imieniu i jednoznacznie kojarzymy z marksizmem. Niczym bowiem (oprócz imponderabiliów definiowanych datą) nie różni się taka Wasilewska Wanda od takiej Jandy Krystyny. I taką to właśnie nieodrodną córę marksizmu bolszewickiego Związek Artystów Scen Polskich w zamykającym kadencję jego władz roku wyróżnił swą specjalną Nagrodą „Gustaw”, uzasadniając skrótowo: „wierna sztuce, kobietom, Polsce” (sic!)

 

Wrogowie wolnego świata zresztą coraz mniej się kryją ze swym antynarodowym i antyludzkim ekstremizmem, czego przykładem hołdy składane w ubiegłym roku Lutowi, a obecnie Marksowi. W sumie wszystko tak czy inaczej sprowadza się do walki z Panem Bogiem. A jako że po drodze jest jeszcze państwo, gdzie ludzie pomimo posoborowej erozji wciąż w Boga wierzą, to walczy się też z tym krajem, z polskością, czyli z naszą tożsamością, która bez tejże wiary już polskością nie jest. Tego właśnie nie rozumieją jajogłowi pożyteczni… akademicy, proklamujący istnienie „dwóch Polsk”. Tymczasem „od zawsze” Polska jest tylko jedna. I żadna Targowica nie stworzy jakiejś nowej innej Polski, choćby nawet – ta Targowica - była polskojęzyczna i zameldowana nad Wisłą.   

 

Pomimo, że to bardzo boli, przyjmujemy do wiadomości, iż gro instytucji kultury zarządzane jest ustawowo przez samorządy, a te, niestety, wciąż są w rękach nowych marksistów. Polacy nie doczekali się po 2015 roku systemowych zmian, pozwalających choćby wyrównać tą trwającą od dekad dysproporcję, której efektem jest światopoglądowa lewacka indoktrynacja społeczeństwa. Jest nawet gorzej, bo takowych zmian nie da się w praktyce zauważyć również w tych instytucjach kultury, za które bezpośrednio odpowiada rząd Prawa i Sprawiedliwości. Modelowym wręcz przykładem takiej sytuacji jest Teatr Stary w Krakowie. Ale to tylko jeden teatr, gdy tymczasem istnieją instytucje kultury utrzymywane i suto finansowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które mogą i mają wpływ na dziesiątki placówek kultury i na całą Polskę, a które są dosłownie rozsadnikiem antypolonizmu. O Polskim Instytucie Sztuki Filmowej firmującym się takimi „dziełami” jak „Pokłosie”, Ida” czy „Twarz” powiedziano i napisano już wiele, ale o tym, co robi Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego, wiedza jest znikoma. Tymczasem mamy tutaj do czynienia z wyjątkowo szkodliwym kreatorem teatru.

 

Konstrukcja statutowa powstałego w 2004 r. Instytutu Teatralnego czyni z tej instytucji państwowej najważniejszego decydenta programowo-organizacyjnego branży teatralnej w Polsce. Obecna dyrektor, Dorota Buchwald, w roku 2013 została powołana na to stanowisko przez ministra Zdrojewskiego, zastępując osławionego Macieja Nowaka, dzisiaj dyr. artystycznego Teatru Polskiego w Poznaniu. Instytut dysponujący wielomilionową dotacją państwa polskiego animuje, dokumentuje i promuje, także zagranicą. Wśród jego działań są tak ważne dla polskiej sceny teatralnej inicjatywy jak Konkurs na wystawienie polskiej sztuki współczesnej i projekt Teatr Polska, którego celem jest dofinansowanie każdego roku prezentacji co najmniej kilkunastu sztuk teatralnych w miejscowościach z utrudnionym dostępem do oferty teatralnej. Oba te programy w praktyce są z jednej strony sprawną platformą (nomen omen) dotowania pożądanej światopoglądowo dramaturgii i scenopisania, a z drugiej pasem transmisyjnym nowomodnych trendów obyczajowych i politycznych na tzw. prowincję. Propozycje dramatyczne czy przedstawienia odbiegające od obowiązującej poprawności politycznej oraz nie mniej obowiązującej „misji” dekonstruowania polskości są „niezauważane”.

 

Gdyby ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości, co do moich konkluzji, niechże popatrzy na dostępną w sieci listę przedstawień i teatrów aplikujących do tych programów i porówna ją z listą teatrów i przedstawień wybranych przez gremia konkursowe i oceniające Instytutu Teatralnego (persony opiniujące w tych ciałach są także z jednego światopoglądowego klucza). Po raz enty dofinansowuje się więc i promuje repertuar wręcz antypolski – np. tekst Tomasza Śpiewaka pt. „1946” zrealizowany w Teatrze Żeromskiego w Kielcach, pomawiający Polaków o antysemityzm czy scenariusz Jana Czaplińskiego „Sienkiewicz superstar”, zrealizowany przez Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu, a będący perfidną dekonstrukcją narodowych wartości. Po raz enty zatruwa się mniejsze nasze ojczyzny takimi oto „sztukami”, jak opowieść o zrzucających habity siostrach zakonnych - „Zakonnice odchodzą po cichu” w reż. Darii Kopiec z Teatru im. Jana Kochanowskiego w Opolu; jak zaadaptowane na scenę przez Kubę Kowalskiego pełne socjotechniki reportaże Piotra Reszki, dziennikarza lubelskiej Gazety Wyborczej; czy spektakl dla dzieci (?)  „Opowieści z niepamięci” Teatru Animacji z Poznania, promujący w treści słowiańską magię, a w formie cieleśnie seksualne ogromne obiekty lalkarskie.  

 

Platforma Obywatelska w odróżnieniu od Prawa i Sprawiedliwości bardzo mocno doceniła kulturę, używając jej, jako „miękkiej siły” do zdobycia i utrzymania władzy. Jednoznaczna opcja światopoglądowa, którą PO wprowadziła do obiegu kulturowego i (co może jeszcze ważniejsze) edukacyjnego w okresie swych ośmioletnich rządów, była nie tylko utrwalaniem tzw. postpeerelu, ale podniesieniem go na wyższy, „europejski” poziom marksizmu kulturowego. Setki instytucji, oddziaływujących na tysiące odbiorców, udało się podporządkować jednorodnej propagandzie i w efekcie ulepić te, do bólu znane nam dzisiaj nowe elity, które krzyczą coś o „dwóch Polskach”, z których jedną (konserwatywną, ciemnogrodzką) trzeba raz na zawsze pozbawić prawa głosu i w ogóle „pozbyć się jej”. W okupowanych przez nich instytucjach nie ma miejsca dla patrioty czy wierzącego w Boga. Ich Polska po prostu nie jest polska. Konsekwencja owej prostej jak cep ideologii jest oczywista – to wykluczenie dla inaczej myślących i czujących. To odrzucenia przez tych wciąż „trzymających kulturę” każdego dzieła odwołującego się do – jak definiują - faszystowskiego katolicyzmu oraz do miłości własnego narodu, czyli nacjonalizmu, traktowanego przez nich, jako nazistowska recydywa. A wszystko to dzieje się w czasach, które przedwyborczo ochrzczono mianem „dobrej zmiany”.

 

 

Tomasz A. Żak  


DATA: 2018-05-25 07:57
AUTOR: TOMASZ A. ŻAK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
5
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Teatr jest antychrześcijański i antywartościowy od samego początku, w pierwszych wiekach nie udzielano chrztu św. aktorom. Nie rozumiem zdziwienia. Jeśli czasem w jakimś przedstawieniu zabłyśnie promyk prawdy, to dzieje się tak tylko dlatego, że szatan został pokonany i nawet w piekle teatralnym widz ma szansę sobie o tym przypomnieć. Nie bez powodu taki umysł i człowieczeństwo jak św.Jan Paweł II zrezygnował z teatru a nawet jak nim żył, to były to spektakle oparte wyłącznie na recytacji określonych utworów. Łudzenie się, że przez teatr można zmieniać świat na lepszy jest utopią, wystarczy prześledzić życiorysy światowej klasy aktorów teatralnych, czy ich życie świadczy o tym, zę teatr zmienia na lepsze?Szlachetniejszy jest film. To moja osobista opinia.
5 miesięcy temu / Anna
 
Dzisiejsze szambo, które wylewa się na deski teatrów, robione jest by zniszczyć w nas jakikolwiek odruch patriotyczny i by wmówić nam że to my jesteśmy winni wszystkich nieszczęść II Wojny Światowej. Ale popatrzmy, kim są obstawione teatry i instytucje kultury. Czego można po nich spodziewać..
5 miesięcy temu / taki jeden
 
Socjalizm to ustrój znany ze zwycięskiego pokonywania trudności. Nieznanych w normalnych ustrojach. A dużo złego płynie z tych uznaniowych dotacji.
5 miesięcy temu / Kasandra
 
Postpeerl to pojęcie, które sugeruje kontynuację tematyki teatralnej podejmowanej w czasach Polski Rzeczpospolitej Ludowej. Tymczasem nawet pobieżne sprawdzenie tego co zostało wystawiane w tamtych latach na deskach teatrów oraz tematyka teatru telewizji to głownie dzieła historyczne polskich i często patriotycznych literatów, dramaturgów etc. Tymczasem dzisiejszy teatr to głównie postmodernistyczne gnojowisko jakiego pełno było w tamtych latach na tzw. Zachodzie a do nas właśnie dzięki cenzurze PRL nie docierało. Rozwój kultury polskiej a w szczególności ludowej od małych wiosek po miasta w czasach PRL to wyżyny w porównaniu z tym co jest dzisiaj. Dlatego błagam nie manipulujcie skoro oceniać przeszłość to w sposób obiektywny a nie całą historię PRL wrzucać do jednego wora pod znakiem komunizm. Bo realny komunizm w Polsce (raczej stalinizm) skończył się w 1956r. Pod względem kultury III RP jest dnem totalnym, pod względem demografii, szkolnictwa, produkcji również.
5 miesięcy temu / Aguirre
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.