DZIŚ JEST:   03   SIERPNIA   2020 r.

Św. Lidii z Tiatyry
Św. Nikodema
 
 
 
 

Jak ginęła Wola? Niemiecka zbrodnia na warszawskiej dzielnicy

Jak ginęła Wola? Niemiecka zbrodnia na warszawskiej dzielnicy
Cywilna ludność dzielnicy pędzona ul. Wolską. Bundesarchiv,Bild 101I-695-0412-15/Gutjahr/Wikimedia

Martyrologia ludności dzielnicy Wola w Warszawie rozpoczęła się już 1 sierpnia 1944 r. Jej szczyt można datować na dni 5-7 sierpnia, kiedy to hitlerowcy wymordowali około 50 tysięcy Polaków. Zbrodni dokonali Niemcy, a także podlegli im Kałmucy, Rosjanie, Azerowie i Kozacy.

 

Klasztor ojców redemptorystów przy ul. Karolkowej w Warszawie na Woli został założony w 1926 r.  Kamień węgielny pod kościół pw. Św. Klemensa Dworzaka położono w 1931 r. Z kolei już dwa lata później konsekracji kościoła dokonał ks. kard. Aleksander Kakowski.

 

Po wybuchu powstania warszawskiego w klasztorach na terenie Woli, także u redemptorystów, chroniły się tysiące jej mieszkańców. Wszyscy opowiadali o bestialstwach i okrucieństwach dokonywanych przez Niemców.

 

Ojcowie ze Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela spowiadali dzień i noc, udzielali Komunii świętej, przygotowywali ludzi na śmierć. Oddziały powstańcze opuściły już wcześniej teren Woli. Ci z uchodźców, którzy mieli siły, kierowali się na Stare Miasto, które było w polskich rękach. Namawiali do tego również zakonników, ale ci odmówili, nie chcąc opuszczać kościoła i pragnąc pełnić obowiązki kapłańskie potrzebującym wiernym. O. Tadeusz Miller CSsR w niedzielę 5 sierpnia odprawił w podziemiach kościoła nabożeństwo wieczorne. Po jego zakończeniu powiedział wiernym, że Niemcy są niedaleko i wszystkim grozi śmierć. Udzielił rozgrzeszenia „in articulo mortis” – „w niebezpieczeństwie śmierci” – i oddał zebranych w opiekę Najświętszej Maryi Pannie.

 

Już około godziny drugiej w nocy do klasztoru i kościoła wpadli pierwsi esesmani. Ojcu rektorowi Józefowi Kani CSsR nakazali, aby wszyscy natychmiast opuścili teren klasztoru. Ostrzegli, że jeśli ktoś zostanie, będzie rozstrzelany. Ludność wraz z redemptorystami wyszła na ulicę Karolkową. Wśród wystrzałów, krzyków i bicia ustawiono ich grupami przy fabryce Hennenberga w kierunku ulicy Wolskiej. W pierwszej grupie znaleźli się redemptoryści – ojcowie, klerycy i bracia zakonni. W kolejnych grupach byli mężczyźni, dalej kobiety z dziećmi. Esesmani dokonali dokładnej rewizji, rabując kosztowności, zegarki, pierścionki.  Gdy kolumna miała już ruszyć, odprowadzono z niej o. Tadeusza Dolińskiego CSsR i o. Henryka Kotyńskiego CSsR. Kazano im wrócić do klasztoru, gdzie pozostał o. Edmund Górski CSsR, niemogący poruszać się o własnych siłach.

 

Kolumna ruszyła. Po jakimś czasie doszła do kościoła Św. Mikołaja na Woli. Niemcy zabrali kobiety na cmentarz przykościelny, do kościoła i przyległych budynków.

 

Nad ranem 6 sierpnia redemptorystów i wszystkich mężczyzn Niemcy ustawili przed kościołem Św. Mikołaja.  Pierwszej grupie, składającej się z zakonników, nakazano pozostawić wszystkie rzeczy i przejść na teren składu Maszyn Rolniczych Kirchmajera i Morawskiego przy ul. Wolskiej 81.

 

Ustawiono ich pod szopą. Po kilku minutach rozległy się strzały z pistoletów maszynowych.  Tak chwilę tę opisywał naoczny świadek: „Ojcowie stali w luźnym dwuszeregu, twarzami ku spalonym kamienicom. Stali spokojnie, jak skamieniali. Wtenczas na naszych oczach rozpoczęto strzelać do ojców. Wyższy gestapowiec podchodził po kolei do każdego z tyłu i strzelał z automatu w kark, a gdy ciało omdlałe opadało, jedną i drugą serią z automatu dopełniał zbrodni. I tak zastrzelił wszystkich”. Ostatniego zamordowano o. Józefa Kanię CSsR, którego gestapowiec zmusił do przyglądania się temu bestialstwu. Później rozpoczęto rozstrzeliwanie mężczyzn. Po egzekucji kilku grup nakazano jej przerwanie. Tym z mężczyzn, którzy jeszcze nie zostali zamordowani, Niemcy kazali zebrać ciała w jedno miejsce, polali je benzyną i spalili.

 

Kilka godzin później hitlerowcy weszli ponownie do klasztoru na Karolkowej i zamordowali ojców Edmunda Górskiego, Tadeusza Dolińskiego i Henryka Kotyńskiego.

 

6 sierpnia w zbiorowej egzekucji i później w klasztorze męczeńską śmiercią zginęło piętnastu ojców, sześciu kleryków, dziewięciu braci zakonnych – razem trzydziestu redemptorystów z klasztoru na warszawskiej Woli. Prochy redemptorystów zebrane na początku 1945 r. zostały złożone na Cmentarzu Powstańców Warszawy na Woli. Spośród wszystkich zakonników z ulicy Karolkowej ocalał jeden – o. Jan Piekarski CSsR, wysłany przed wybuchem powstania warszawskiego w sprawach administracyjnych poza Warszawę.

 

 

Kajetan Rajski

 

  


DATA: 2018-08-02 13:45
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
1
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Do Leaf427: warto weryfikować sądu by nie dawac fałszywego świadectwa... W wyborach różnic wyznaniowych nie było widać, ale protestanci tak polscy jak i niemieccy ponieśli ofiare. Niezależni pastorzy do KL trafiali i na śmierć. Chrześcijanie byli na celowniku tak 3 rzeszy jak i komuny. Niezależnie od wyznania. Zaś z polskich ewangelików trzeba być dumnym.
1 dzień temu / Nanik
 
"No ale przecież w III Rzeszy nie było demokracji a demokracja to najgorsze zło." @ala wilk. Jak to nie było? Hitlera wybrano demokratycznie. Na NSDAP glosowało bodajże 85% Niemców. Zwyciężali głównie w protestanckich landach. Katolicy oporni byli.
ponad 1 rok temu / Leaf427
 
nie tylko zbrodnia ale "ludbojstwo" - nie ulaga przedawnieniu - czyli naleza sie odszkodowania
ponad 1 rok temu / prawda
 
No ale przecież w III Rzeszy nie było demokracji a demokracja to najgorsze zło.
ponad 1 rok temu / ala wilk
 
Czy "polska sędzia na uchodzctwie" niejaka Gersdorf będzie rozliczać niemieckich zbrodniarzy???
ponad 1 rok temu / taki żart
 
Po wojnie zebrano lub ekshumowano na Woli popioły spalonych ludzi. 6 sierpnia 1946r. przez ulicę Wolską przeszedł kondukt pogrzebowy, liczący 115 lub 117 trumien. Wewnątrz było ponad 8,5 tony prochów. Do dziś na Cmentarzu Powstańców Warszawy złożono około 12 ton prochów tych, których wówczas zamordowano.
ponad 1 rok temu / Pierre_
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.