DZIŚ JEST:   23   MAJA   2019 r.

Św. Leoncjusza, biskupa
 
 
 
 

Grzegorz Kucharczyk: Trzy szaty Zbawiciela

Grzegorz Kucharczyk: Trzy szaty Zbawiciela

Dwie z nich założono Mu, aby urągać, naigrywać się na różne sposoby. Brutalnie, po żołdacku, odziewając ubiczowanego Pana w purpurę. Chodziło o to, aby tym bardziej Go upokorzyć, a jednocześnie nakręcać własną agresję. Brutalni, wojujący na całego bezbożnicy wszystkich epok. Wandale niszczący przybytki Pańskie, profanujący to, co najświętsze – począwszy od Ciała Pańskiego ukrytego pod postacią chleba, a skończywszy na naczyniach i szatach liturgicznych. Kolejne pokolenia „nieznanych sprawców” podpalających większe i mniejsze świątynie. Napadający na kapłanów, aż do rozlewu ich krwi.

 

Purpura narzucona na umęczonego Zbawiciela działała na oprawców jak płachta na byka. Tym bardziej się znęcali i jak przystało na żołnierzy imperium włożyli w to nie tylko całą swoją siłę fizyczną, ale i pomyślunek – ironię i finezję, na jaką było stać legionistów służących w odległej prowincji. Chcieli fizycznie i duchowo złamać Skazańca. Stąd między kolejnymi ciosami, przyklękania i okrzyki „Ave Cezar!”. I tak przez kolejne pokolenia wojujących bezbożników, którzy terror fizyczny i wandalizm wobec dzieł sztuki sakralnej łączyli z prześmiewczą propagandą piętnującą „wstecznictwo i zabobon” tych, których kolejne imperia „obiektywnych sił dziejowego postępu” skazywały na śmierć za pozostanie wiernymi do końca.

 

To chłostanie złośliwością i podłością zaczęło się już wcześniej. Pierwszy był Herod traktujący Zbawiciela jako dziwowisko. Ewangelista Łukasz nie przekazał, jakie to były pytania, którymi głupkowaty królik z łaski Rzymian zasypywał Pana. Jak bardzo były one idiotyczne, a może bluźniercze – tego nie wiemy. Potężna była jednak wymowa znaku milczenia Chrystusa w obliczu tej błazenady. Nie milczał przed sanhedrynem i arcykapłanami. Podjął nawet dialog z rzymskim namiestnikiem. Niosącymi zbawienie słowami przemówił do współukrzyżowanego skazańca. Jednak milczał przed błaznem, naigrywającym się ze świętości.

 

Jedynym odwetem, na jaki błazna było stać, to przywdzianie Króla Żydowskiego w lśniącą szatę. Jak rzadko ta chwila Męki Pańskiej jest przedstawiana w chrześcijańskiej ikonografii! Na Taborze Jego szaty stały się lśniąco białe, odbijając Boską chwałę Tego, który je nosił. W Wielki Piątek Zbawiciel wziął natomiast na siebie „blask” wszystkich „uciesznych happeningów” w rodzaju krzyżowanych misiów lub przebierańców udających motyla przed procesją Bożego Ciała. Wziął na siebie „blask” karykatur wykpiwających wszystkie świętości w gazetach i internecie. Został odziany w „blask” tzw. nowoczesnej sztuki prześcigającej się w pomysłach na jeszcze większe bluźnierstwo. Wziął to na siebie i milczy. Nie rzuca się wszak pereł przed świnie.

 

Jak pisał arcybiskup Fulton Sheen: „Potomkowie Heroda przetrwali do obecnych czasów; postawieni przed oskarżającą Prawdą, uspokajają swoje sumienia, ubierając Chrystusa w szaty głupca. Zło nie może znieść widoku Dobroci, ponieważ jest ona wyrokiem na zło, wyrzutem dla pozbawionej skruchy podłości, dlatego zawsze będzie się spotykać ze znęcaniem i szkalowaniem”.

 

I była ta trzecia szata. Ta przesiąknięta krwawym potem czuwania w Ogrójcu. Ta, w której rozpoczynał Zbawiciel swoją Mękę i w której wstępował na Golgotę. Ona miała swoje miejsce w historii zbawienia, bo ukrzyżowawszy Pana oprawcy rzucali o nią losy, tak aby do końca, w każdym szczególe wypełniło się Pismo. Szata jednolita, utkana najprawdopodobniej przez Matkę Najświętszą. Ona była przy początku publicznej działalności Syna w Kanie Galilejskiej i wytrwała do końca. Tak jak utkana przez Nią szata była na początku i końcu Jego Męki.

 

Trzy szaty Zbawiciela. A może była czwarta? Może Pełna Łaski Matka Bolesna miała przygotowaną jeszcze jedną szatę, zwiniętą w kłębek, którą przekazała Nikodemowi i Józefowi z Arymatei składającym ciało Syna do grobu? Mistrzyni Wiary musiała przecież wierzyć, że to nie koniec, a trzeciego dnia o poranku powstający Król – Zwycięzca będzie musiał mieć gotową szatę. Nie byle jaką, bo przygotowaną przez ręce Niepokalanej. Może wszystko zaobserwował uważny świadek Męki - św. Jan, który trzeciego dnia rano biegnąc z Piotrem do grobu, nachyliwszy się i zobaczywszy szczególny układ chust zauważył coś jeszcze, że czegoś brakuje. Zobaczył i uwierzył.

 

Grzegorz Kucharczyk


DATA: 2019-04-20 04:23
AUTOR: GRZEGORZ KUCHARCZYK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
5
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "67668"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.