DZIŚ JEST:   16   LIPCA   2020 r.

NMP Szkaplerznej z Góry Karmel
Św. Marii Magdaleny Postel
 
 
 
 

Grzegorz Kucharczyk: Jean Raspail – Strażnik Zachodniej Bramy

Grzegorz Kucharczyk: Jean Raspail – Strażnik Zachodniej Bramy
fot. pixabay

„Siedmiu jeźdźców opuściło Miasto o zmroku przez Bramę Zachodnią, której nikt już nie strzegł, i ruszyło w stronę zachodzącego słońca. Jechali z podniesionymi wysoko głowami, wcale się nie kryjąc (w przeciwieństwie do tych wszystkich, którzy wyjechali przed nimi), bo przecież nie uciekali i nie popełniali zdrady. W ich sercach nie było nadziei, a wyobraźnię trzymali na wodzy”.

 

Te słowa z powieści Jeana Raspaila „Siedmiu jeźdźców” od lat są dla mnie najbardziej syntetycznym opisem jego twórczości, jej ducha. Wyprawa tych siedmiu, którzy o zmierzchu opuścili Miasto nie zakończyła się tak szczęśliwie jako wyprawa Drużyny Pierścienia. Jednak ten motyw wyprawy – wędrówki, a może krucjaty, jak bowiem inaczej nazwać „podróż i powrót natury nierzeczywistej, odwołujące się do odczuć natury duchowej, które są obce ludziom współczesnym” dziedzica czterdziestu królów Francji w „Sire” – jest stale obecny w najświetniejszych powieściach Jeana Raspaila.

 

Wielkość twórczości autora „Pierścienia rybaka” polega na tym, że pobudza ona to, co T. S. Eliot nazywał moralną wyobraźnią. Raspail kieruje moje myśli ku „Przesłaniu Pana Cogito” z jego „Bądź wierny. Idź!”, ku „Potędze smaku”, która przywraca znaczenie „włókien duszy i chrząstek sumienia”, ku „Raportowi z oblężonego Miasta” i zawartym w niej zapewnieniem, że „jeśli Miasto padnie a ocaleje jeden, on będzie niósł Miasto w sobie po drogach wygnania, on będzie Miasto”. Jak Benedykt – „zagubione odbicie” Następcy Księcia Apostołów z „Pierścienia Rybaka”, który przedstawiał się „Jestem Benedykt”, a nie „mam na imię Benedykt”. Jak słowa pouczenia skierowane do Filipa Faramunda przez jego ojca w „Sire” o tym, że „król nie posiada swego kraju […]; on sam w sobie jest swoim krajem, w jedności swego wcielenia. Królewskość nie polega na tym, że się ma, ale na tym, że się jest”.

 

Powieści Raspaila – z ukochanymi przeze mnie „Sire” i „Pierścieniem rybaka” na czele – to krystalicznie czysta opowieść o „obrońcach królestwa bez kresu i miasta popiołów”. A przy tym – jak przystało na pisarza, który nigdy nie dostał, nawet się nie otarł o literackiego Nobla, któremu zatrzaśnięto drzwi Akademii Francuskiej – są to dzieła, które skutecznie strzegą nas przed „oschłością serca”; uczą „kochać źródło zaranne, światło na murze, splendor nieba”. Lubię wracać do tych powieści, bo oczyszczają umysł i wyobraźnię.

 

A ta znowu nakłada na siebie obrazy wyczarowane przez różnych Strażników Zachodniej Bramy. Kieruje myśli ku scenie, gdy Aragorn – powracający król – zwołuje Armię Umarłych, a następnie ku jednej ze świetlistych scen „Sire”, choć dziejącej się w mrokach królewskiej krypty opactwa Saint-Benoit – sur Loire, gdy na ostatnie błogosławieństwo kończące Najświętszą Ofiarę „w głębi krypty dał się słyszeć jakiś daleki odgłos, stłumiony szczęk oręża i żelaza uderzającego o żelazo, brzęk rynsztunku, jakby przyklękała jakaś wielka armia, w zbrojach, pancerzach, z mieczami. […] Trwało to może minutę, może dwie. Długo, bo gdy przyklęka wielka armia, szereg za szeregiem, to przypomina biegnącą falę: trzeba zejść z koni, pochylić chorągwie, aż dotkną ziemi, muszą umilknąć trąbki, a rycerze muszą mieć czas na chwilę skupienia”.

 

W odróżnieniu od tolkienowskiej armii umarłych krzywoprzysięzców, była to „armia króla Filipa I”, rozpoznająca przy Źródle i Szczycie Wiary Kościoła prawdziwego króla. Mszalny kielich był również znakiem rozpoznawczym wszystkich trzydziestu trzech następców papieża de Luny, a odprawianie przez nich Najświętszej Ofiary w opuszczonych katedrach było światłem na wieżach strażniczych Bram Zachodu.

 

W naszych czasach banalizowania Eucharystii i Najświętszego Sakramentu, lektura tych powieści Raspaila ma zaiste moc oczyszczającą. I chociaż Francuz nigdy nie stał się urzędowo stwierdzonym „pisarzem katolickim”, to jego największe powieści (dla mnie bezdyskusyjnie „Sire” i „Pierścień rybaka”) są powieściami z gruntu katolickimi; powtórzę: krystalicznie czystymi.

 

Bo takie kolejne skojarzenia nasuwa wyobraźnia, gdy czytamy „nie jego własne, lecz włożone mu w usta” słowa opata Dom Benezeta: „Prawo Boskie jest jak wiecznie bijące źródło. Nie podlega ono ludzkiej władzy i jest tylko przekazywane przez tych, których Bóg wybrał. Nie może przestać obowiązywać, nigdy nie przestało i nigdy nie przestanie. Można uciąć głowy królom, wypędzić ich, zapomnieć o nich, ale prawo Boskie trwa dalej, jak niewyczerpana łaska, której skutki się nawarstwiają”.

 

Prawda, jak mówił Paul Claudel, „nie przejmuje się ilością zwolenników, których przekona”. Tak, jak Wcielona Prawda, która nie goniła za uczniami, którzy w wielkiej ilości opuścili Ją po słowach o eucharystycznym Źródle Życia Wiecznego z Ciała i Krwi Syna Człowieczego. Tak, jak ostatni z Benedyktów w „Pierścieniu rybaka”, który uczył, że „wierność nie jest, być może celem samym w sobie i odmawiając paktowania, traci się po drodze wielu ludzi, ale po co się targować, gdy ma się prawdę?”. 

 

Słowa o terapeutycznej mocy w naszych czasach wyprzedawania najświętszych prawd, tylko dlatego, by „ludzie nie odchodzili od Kościoła” (czytaj: by nadal płacili podatek kościelny), negowania prawdy o Przenajświętszym Sakramencie Ołtarza, tylko po to, by nikomu nie było przykro na uroczystościach rodzinnych („tata protestant w ławce, gdy mama katoliczka podchodzi do komunii” – a więc interkomunia).

 

Powieści Raspaila opowiadają o obronie Zachodniej Bramy i o jej zdradzie przez tych „co na kolanach, odwróceni plecami, obaleni w proch”. Analizę tych wszystkich postaci zdrady i zaprzaństwa, „zepsucia najlepszych” zawarł Francuz w swojej najgłośniejszej powieści „Obóz świętych”. Wiele już napisano – także na tych łamach – o profetycznej wartości tego dzieła. Warto jednak przypomnieć prorocze słowa przypisane przez Raspaila w „Pierścieniu rybaka” Janowi Pawłowi II (dwudziestowieczna część powieści rozgrywa się w 1994 roku), że „nadejdzie dzień, gdy nauka Kościoła zostanie jednomyślnie odrzucona, ponieważ będzie nie do pogodzenia z przyjętą moralnością i postępową religią. Powiedział [Jan Paweł II], że Kościół katolicki będzie rozrywany, a jego wielkie rzesze poddadzą się bez walki. Powiedział, że opinia międzynarodowa, której już się sprzeciwił bez powodzenia, będzie chciała sobie podporządkować papieża, jego lub jego następcę, że jakiś synod uzna to za konieczne w świetle jakiegoś nowego odczytania ewangelii i papieżowi nie pozostanie już nic innego, jak opuścić Rzym i zniknąć, jak Benedykt. I iść dalej, jak Benedykt. Obaj są tułaczami”.

 

Powróćmy do przytoczonego na wstępie fragmentu „Siedmiu jeźdźców”. Wystarczy zamienić w nim liczebnik „siedem” na „jeden”, by uzyskać opis samego Raspaila wyruszającego w „nierzeczywistą podróż”. Nie uciekł i nie popełnił zdrady. Nie wierzę jednak w to, że wyobraźnię trzymał na wodzy i nie było w jego sercu nadziei.  

 

Tak nie może być, bo jego książki wyobraźnię uskrzydlają i opowiadają przecież nie tylko o podróży, ale i o powrocie – co z tego, że nierzeczywistym dla współczesnych ludzi. Tak być musi, ponieważ zarówno podróż Benedykta do Rzymu, jak i wyprawa Filipa Faramunda po królewską sakrę do Reims są „wyzwaniem rzuconym trzeciemu tysiącleciu”. To powrót do źródła, o którym mówił w swoim natchnionym „z góry” kazaniu Dom Benezet przy ołtarzu wokół którego skupiła się „cała armia króla Filipa I”.

 

Chodzi więc najpierw o przywrócenie, a następnie przekazanie „prawa pochodzącego od Boga”. A „sam Bóg zadecyduje, czy zostanie kiedykolwiek wcielone w życie, o ile nadejdzie stosowna chwila”. To nie są słowa rozpaczy. To słowa ufności, a więc nadziei.

 

 

Grzegorz Kucharczyk

 

Czytaj także:




DATA: 2020-06-19 13:52
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
18
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

"papieżowi nie pozostanie już nic innego, jak opuścić Rzym i zniknąć, jak Benedykt. I iść dalej, jak Benedykt. Obaj są tułaczami"
23 dni temu / Ryś
 
GK odjeżdża jak GB.
23 dni temu / PI Grembowicz
 
Zapalmy więc ogień na znak że w Zamku ktoś czuwa. Piękny tekst. Dziękuję.
24 dni temu / Tomasz
 
Ależ P. Profesor dał ognia, aż mnie w ziemię wbiło!
25 dni temu / Roni
 
Raspail był najwybitniejszym pisarzem współczesnym. "Pierścień Rybaka" to arcydzieło. "Obóz świętych" to proroctwo, które się spełniło. Nie nagrodzono go Noblem, co przynosi mu zaszczyt.
25 dni temu / TZ.
 
Wielkie dzieki Panie Profesorze za te piekna i wspaniala laudacje na czesc pewnie juz ostatniego wielkiego pisarza ktory nie "przejmowal się ilością zwolenników, których przekona? bo byl jednym z tych co przekazywal prawde i to w sposob piekny, proroczy. Wieczny odpoczynek racz mu dac Panie....
25 dni temu / Janko
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.