DZIŚ JEST:   18   WRZEŚNIA   2020 r.

Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
 
 
 
 

Grypa i medialne mechanizmy napędzania epidemii strachu

Grypa i medialne mechanizmy napędzania epidemii strachu
źródło: pixabay.com
#MEDIA    #KORONAWIRUS    #GRYPA    #PANDEMIA    #PANIKA    #EPIDEMIA    #STATYSTYKA

5 mln zakażonych, ponad 1,4 tys. ofiar śmiertelnych – tak było 40 lat temu w Polsce. Dziś groźny wirus powraca! Choroba może dotknąć każdego z nas. Zostańcie w domu, chrońcie się! Zakładajcie maseczki i odkażajcie ręce. Zróbcie wszystko, by pozostać przy zdrowiu, bo szpitale nie są gotowe na przyjęcie dużej liczby pacjentów. Musimy wypłaszczyć krzywą zachorowań. Inaczej nie uda ocalić się wielu istnień ludzkich… Jak byśmy się zachowali, gdyby tak informowano nas o… sezonowej grypie?

 

Od marca w głównych mediach w Polsce najwięcej miejsca poświęca się koronawirusowi. Zdaje się, że nie ma ważniejszych tematów. Każdego dnia, każdej godziny serwisy powtarzają jak mantrę statystyki zachorowań i liczbę ofiar pandemii. Setki konferencji prasowych, setki ekspertów i niezliczona liczba różnej jakości argumentów, by przekonać nas, że mamy do czynienia z niszczycielską zarazą, z którą styczność oznacza niemal pewną śmierć.

 

Wystraszone społeczeństwo zareagowało paniką. Pamiętamy co spowodowała zapowiedź wprowadzenia ograniczeń – kolejki w sklepach, wózki pełne zapasów i puste półki sklepowe. Media pod rękę z władzami przepłoszyły ludzi z przestrzeni publicznej, zakładów pracy. Brak dyscypliny oznaczał też surowe kary. Przerażeni ludzie potulnie przejmowali kolejne ograniczenia – nawet jeśli z logiką ich stosowania bywało różnie. Oto stan pandemii. 

 

Grypa sezonowa w roli pandemii

A gdyby tak zmienić dotychczasową narrację o grypie? Jaki skutek przyniosłoby zastosowanie w przypadku grypy sezonowej reżimu informacyjnego realizowanego w dobie koronawirusa? Przeprowadźmy eksperyment.

 

Przekaz dnia otwierać mógłby alert służb sanitarnych ostrzegających przed niepokojącym zjawiskiem w przychodniach – przybywa pacjentów, a lekarze alarmują o szybkim wzroście liczby pacjentów z typowymi objawami grypy. Sprawy nie można lekceważyć, bo i przecież to grypa – na baczności powinny się mieć osoby starsze i schorowane – to oni są w grupie ryzyka, a zakażenie wirusem może oznaczać ciężką chorobą, powikłania, a nawet śmierć.

 

Dalej poszłoby ostrzeżenia WHO wskazujące, że oto na grypę sezonową w świecie cierpi 5 -10 proc. osób dorosłych i 20-30 proc. dzieci. Rocznie notowanych jest 3-5 mln ostrych przypadków. Umiera około 250 tys. - 650 tys. osób (w tym 28 tys. - 111 tys. dzieci poniżej 5. roku życia). Zaś w Polsce szczyt zachorowań na grypę przypada między styczniem a marcem. (Dane za: „Wytyczne do przygotowania placówek medycznych na wypadek wystąpienia pandemii grypy”).

Pierwszym medialnym ostrzeżeniem przed groźnym wirusem mogłoby być przywołanie „pandemii” z sezonu 1974/75, kiedy to w Polsce grypą sezonową „zakaziło się” niemal 5 mln Polaków (w populacji liczącej ok. 34 mln), zmarło wówczas ponad 1,4 tys. osób. Obecnie notowany skok zakażeń – grzmiałyby media – pozwala sądzić, że jeśli szybko nie zastosujemy zasad izolacji i nie wygasimy życia społecznego i gospodarczego, będziemy mieli do czynienia z milionami „zakażonych” i wieloma ofiarami śmiertelnymi. Zaś nieprzygotowany na pandemią system opieki zdrowotnej sprawi, że bez wypłaszczenia krzywej zachororwań, będziemy musieli dokonywać selekcji pacjentów.

 

W Polsce pod względem epidemiologicznym trudny był przełom XX i XXI wieku. Wprawdzie na grypę sezonową zapadło wówczas mniej niż 3 mln osób, ale wskaźnik umieralności mocno poszybował w górę. W dwóch kolejnych sezonach z powodu grypy zmarło bowiem po ok. 400 osób. Spory wzrost zachorowań na grypę sezonową notowaliśmy w Polsce także w roku 2017. Liczba chorych znów przekroczyła 5 mln osób. Podobny był kolejny rok. Odnotowano jednak mniej niż cztery dekady wcześniej ofiar (około stu w każdym sezonie).

 

Należałoby też postraszyć grypą pandemiczną. I wspominając na dotykające ludzkość epidemie wskazać na hiszpankę, która wedle najnowszych danych mogła spowodować około 50 -100 mln zgonów w skali świata. Instytucje sprawujące pieczę nad naszym zdrowiem grzmiałyby: „Wirus grypy pandemicznej nierzadko ma zdolność do łatwego rozprzestrzeniania się w społeczeństwie, zwłaszcza wśród osób z grup podwyższonego ryzyka. Choroba zwykle ma ostry przebieg, i niejednokrotnie prowadzi do trwałego uszczerbku na zdrowiu i/lub zgonu osoby zakażonej”. (Za: „Wytyczne do przygotowania placówek medycznych na wypadek wystąpienia pandemii grypy”).

 

Co więcej, specjaliści mogliby zagrzmieć, że „trudno przewidzieć jaki pandemia grypy będzie miała zasięg oraz konsekwencje”. A „efektem rozprzestrzeniania się wirusa pandemicznego będzie zakłócenie codziennego życia ludzi w krajach dotkniętych pandemią, powodując paraliż w wielu aspektach życia i doprowadzając do wysokich strat ekonomicznych”.

 

Medialne strachy - eksperyment

Przeprowadźmy doświadczenie. Poniżej na mapach Polski wprowadziliśmy prawdziwe dane obejmujące kilka kolejnych tygodni, a dotyczące grypy sezonowej. Zastanówmy się jak mocny medialny efekt można by osiągnąć stosując do nich strategię masowego straszenia śmiertelnie groźną pandemią grypy sezonowej, znaną nam ze sposobu informowania o koronawirusie. Dane pochodzą z raportów Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – PZH. 

 

Jak się okazuje, w całej Polsce w pierwszym tygodniu marca 2018 roku odnotowano liczne zachorowania i podejrzenia zachorowań na grypę. Łączna liczba chorych i podejrzanych o zachorowanie między 1 a 7 marca wyniosła 255 812 (liczba przypadków w podziale na województwa widoczna jest na grafice). W tym okresie z powodu grypy sezonowej zmarło 7 osób.

 

 

Dane z kolejnego tygodnia były równie niepokojące. Oto między 8 a 15 marca 2018 roku liczba chorych i podejrzanych o zachorwanie na grypę wzrosła o kolejne 264781 osób. Z powodu grypy zmarło 5 osób. To oznacza, że do połowy marca grypa pochłonęła 12 istnień ludzkich!

 

 

W kolejnym tygodniu – między 16 a 22 marca 2018 roku liczbę chorych udało się nieco ograniczyć. Odnotowano 206028 chorych i podejrzanych o chorobę. Niestety z powodu grypy zmarło kolejne 10 osób, powiększając liczbę ofiar „pandemii” do 22!

 

 

Ostatni tydzień marca – między 23 a 31 marca 2018 roku przyniósł kolejne 187665 przypadków zachorowań i podejrzeń. Zmarło kolejne pięć osób. W ciągu miesiąca grypa sezonowa pochłonęła zatem w sumie 27 osób.

 

 

Powyższy tekst nie ma na celu porównywania COVID-19 do tzw. „zwykłej grypy” – autor tekstu nie jest bowiem lekarzem i nie zamierza zajmować żadnego stanowiska w kwestii podobieństw obu chorób i nabierania odporności. O tym powinni dyskutować lekarze (w Niemczech i Francji niektórzy dyskutują, w Polsce raczej o tym nie słychać). Autor niniejszego tekstu pracuje jednak w mediach od wielu lat i na temat mediów wypowiadać się może. A media, stosując bardzo proste mechanizmy, potrafią solidnie przestraszyć i wywołać panikę, oraz wynikające z niej konsekwencje, które następnie mogą być wykorzystane w przeróżnych celach.

 

Wróćmy jednak do danych podanych wyżej – otóż wszystkie przywołane w tym tekście liczby są prawdziwe! I faktem jest, że każdego roku grypa sezonowa dotyka milionów osób. Dla wielu oznacza ona śmierć (z powodu mniejszej odporności czy schorzeń współistniejących). Proszę sobie wyobrazić, ze tego rodzaju „słupkami chorych i ofiar” jesteśmy atakowani przez większość mediów i to z ogromną częstotliwością, a równolegle przekonuje się nas, że jedynym rozwiązaniem jest izolacja i maseczki.

 

Jak byśmy się zachowali, gdyby tak informowano nas o sezonowej grypie? Czy wybuchłaby pandemia paniki?  

 

Marcin Austyn


DATA: 2020-05-01 21:06
AUTOR: MARCIN AUSTYN
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
32
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

autor zapomniał że to idzie jak fala przez wszystkie kraje o ile wiem corocznie w marcu w Afryce nie chorowali na grypę ,jestem przeciwna straszeniu ludzi ale lekceważenie nie jest mądre ,podawanie liczb normalnym ludziom wystarcza ,maja się na baczności
4 miesiące temu / ewa
 
Od połowy marca do teraz w Polsce nikt jeszcze nie umarł z powodu owego osławionego wirusa. Liczby podawane przez propagandę dotyczą osób, które zmarły np. na serce, raka itp, u których wykryto stosowne przeciwciała nabyte oczywiście zimą, bo wtedy panowała grypa wywoływana owym sławnym wirusem. Jeśli ktoś teraz umrze np. na zapalenie płuc - typowe powikłania pogrypowe - to będą go w telewizorze obcmokiwać i stanie się sławny niczym jakiś estradowy krzykacz.
4 miesiące temu / Epimeteusz
 
Nie zgadzam się z opinią PCh24. Wtenczas wiedzieliśmy, że mamy grypę sezonową. I z taka grypa wiadomo jak walczyć. Teraz mamy wirus niewiadomego pochodzenia. I bardzo jest ten wirus sprytny. Po hiszpance i innych groznych pandemiach, lepiej dmuchać na zimno. Tak zrobił rząd polski uchwała mu za to. We Włoszech, Hiszpanii i W.B. dochodzi do strasznych samotnych śmierć i, bo ten wirus jest po prostu nowy i nieznany w swej istocie.
4 miesiące temu / Jemioła
 
śmiertelności covid.. jeżeli poczytacie naukowców którzy nie są cytowani 230 razy na dzień w tv/ radiu - to coraz więcej jest głosów że zarażonych jest około 50 razy więcej niż podawana oficjalna liczba . Dzieje się tak dlatego że dużo osób przechodzi covid bezobjawowo , albo mają tak lekkie objawy że traktują je jak przeziębienie i nikt ich nie bada. A więc policzcie sobie liczbę oficjalna zarazonych razy 50 i wtedy policzcie śmiertelność .. wyjdzie podobnie jak przy grypie... Skala manipulacji , nakręcania spirali paniki i nieadekwatnych działań aa
4 miesiące temu / Anty leming
 
Policzyłem, że obecnie wskaźnik śmiertelności na COVID-19 wynosi w PL 4.99 proc. Zakładając, że 80 proc. może być bez objawów lub mieć słabe co oznacza ryzyko braku diagnozy, przyjmijmy, że chorych jest około 4 razy więcej, a śmierci są poprawnie zaklasyfikowane, więc śmiertelność przyjmijmy na 1.25 proc. Na grypę wedle podanych danych zapadło w marcu ok. 900 tys. osób. Gdyby śmiertelność wynosiła tyle co przy COVID-19 wedle moich założeń mielibyśmy ponad 11 tys. zgonów. Mamy 27 osób, nie tysięcy. Byłbym więc ostrożny i nie wyciągałbym wniosków że media straszą. COVID-19 ma znacznie wyższą śmiertelność. Ponad 600 osób zmarło przy ok. 12 tys. zdiagnozowanych. Nawet gdyby założyć że mamy 50 tys. zainfekowanych to i tak przy 600 zgonach procentowo jest to o wiele więcej niż przy grypie. Śmiertelność grypy wedle podanych tu danych: 0.003 proc.
4 miesiące temu / WebSurfer
 
@Tom wiesz dlaczego na zachodzie europy jest większa umieralność? Bo tam nikt nie ratuje pacjentów powyżej 60r.ż. Wiem to od siostry zakonnej, ktora posługiwała w kilku krajach na zachodzie i od kobiety, która uciekła z Holandii w obawie przed eutanazją. Oficjalnie przeprowadza się ją tam za zgodą pacjentów, ale faktycznie osobom starszym często podają "leki" skracające chorobę...
4 miesiące temu / Polka
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.