Francja: pod płaszczykiem pandemii rząd reguluje, co wolno kupować i sprzedawać

79601.jpg
Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay.com (Christo Anestev)

W niedzielę wieczorem francuski rząd w osobie premiera Jeana Castexa poinformował, że od 3 listopada supermarkety w tym kraju nie będą mogły sprzedawać towarów, które nie zostały uznane przez władze za „artykuły pierwszej potrzeby”. Decyzja ta ma związek z tzw. pandemią koronawirusa.

 

Castex był gościem telewizji TF1. Premier Francji powiedział, że artykułów, które nie zostały uznane za towary pierwszej potrzeby nie będzie można sprzedawać w supermarketach. Wcześniej dotyczyło to tylko „małych sklepów”. Jego zdaniem, ma to być sprawiedliwe wobec drobnych sklepikarzy, których placówki handlowe musiały zostać zamknięte. – Zwracam się do sprzedawców i do wszystkich obywateli - lepiej teraz przestrzegać zasad dotyczących zdrowia i bezpieczeństwa, byśmy mogli szybciej zakończyć lockdown – stwierdził.

Zróbmy to razem!

 

Polityk oświadczył również, że nie ma planów wycofania wprowadzanych w ostatnim czasie obostrzeń. – Jest o wiele za wcześnie – stwierdził, po czym dodał, że uważa lockdown za konieczny, ponieważ tylko narzucając na obywateli ograniczenia można ich chronić. – Priorytetem jest ochrona zdrowia naszych obywateli – mówił.

 

W piątek we Francji ogłoszono drugi lock down. Obywatele mogą opuszczać domy w celu nabycia żywności, uzyskania pomocy lekarskiej, udania się do pracy, która nie może być wykonywana zdalnie oraz w ważnych sprawach rodzinnych.

 

Źródło: rp.pl

TK

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: