DZIŚ JEST:   24   LIPCA   2019 r.

Św. Kingi, księżnej
Św. Krystyny z Bolsena
 
 
 
 

Dobrobyt albo niewolnictwo

Dobrobyt albo niewolnictwo
fot.Krystian Maj/FORUM

Hasło „Swój do swego po swoje” ukuto w okresie zaborów, gdy polski stan posiadania był piętnowany przez Hakatę. Slogan miał za zadanie zjednoczenie Polaków w celu obrony naszego bytu, naszych materialnych interesów. O tym, dlaczego warto wspierać rodzimych przedsiębiorców, w rozmowie z portalem PCh24.pl opowiada Karol Skorek, pomysłodawca kampanii społecznej promującej konsumencki patriotyzm.

 

Co kryje się pod słowami „Swój do swego po swoje”?

Aby zrozumieć znaczenie tego hasła, musimy wyobrazić sobie kontekst historyczny, w którym powstało. Wywodzi się z okresu zaborów, gdy polski stan posiadania był piętnowany przez Hakatę (Niemiecki Związek Marchii Wschodniej – przyp. PO). Slogan miał za zadanie zjednoczenie Polaków w celu obrony naszego gospodarczego bytu, naszych materialnych interesów. Dosłownie możemy te słowa rozumieć tak: krajan, swojak, rodak przychodzi do krajana po produkt krajowy - wyprodukowany przez swoich.

 

Skąd wziął się pomysł na kampanię i jakie są Państwa cele?

Część środowisk wolnościowych uważa, że remedium na wszystkie problemy sprowadza się do obniżki podatków. Na pewno wiele w tym racji, ale przez ostatnie dwadzieścia lat nic w tym zakresie nie zostało osiągnięte. Zamiast wiecznie utyskiwać na nadmierny fiskalizm, postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce i zainicjować oddolną akcję konsolidującą Polaków. Dodatkowym bodźcem była fatalna sytuacja gospodarcza naszego kraju. Zarejestrowane bezrobocie dotknęło ponad dwóch milionów osób. Duża część moich kolegów ze szkoły wyjechała pracować za granicę. Lepiej nie wspominajmy o skali długu publicznego i ubóstwa, gdyż są to dane zatrważające. Nasz główny cel jest wyjątkowo praktyczny, ponieważ dążymy do wzrostu zamożności społeczeństwa polskiego.

 

Dlaczego patriotyzm konsumencki jest tak ważny?

Każde nowoczesne państwo posiada pewien bufor bezpieczeństwa w postaci rdzennych firm. Dlatego kupowanie produktów od własnych przedsiębiorców jest tam czymś tak oczywistym jak segregowanie śmieci. Państwo i biznes na całym świecie idą ze sobą ręka w rękę. Kiedy wybuchł kryzys, Fiat zamknął w Polsce swoją najbardziej rentowną fabrykę, by ratować własny rynek pracy. Niestety, brakuje nam rozsądnych polityków, którzy rozumieją, iż nie zdołamy zbudować trwałego dobrobytu jeśli inwestycje zagraniczne będą sprowadzać się do budowania w Polsce montowni. Albo dostosujemy się do bezwzględnych reguł nowoczesnej gospodarki, albo będziemy całe życie pariasami u obcych.  

 

Jednym z punktów działania Państwa kampanii jest promowanie korzystania z usług małych przedsiębiorstw, w tym małych, prywatnych sklepów. Czy to oznacza, że sklepy wielkopowierzchniowe powinniśmy omijać z daleka?

Jesteśmy zbyt ubodzy na to, by pozwolić sobie, jako naród, na regularne zakupy w małych sklepach. Nasza recepta jest inna. Gdy już znajdziemy się w takim sklepie wielkopowierzchniowym, starajmy się wybierać polskie produkty. Przykładowo: zamiast jogurtu wyprodukowanego przez międzynarodową korporację wybierzmy ten z lokalnej spółdzielni mleczarskiej. Warto też kupować żywność na targowiskach, bezpośrednio od rolników. W ten sposób pomagamy im się uniezależnić od drakońskich warunków współpracy, narzucanych przez tzw. sieciówki.

 

Z jakimi konsekwencjami ekonomicznymi wiąże się kupowanie przeważnie produktów zagranicznych?

Powoduje ono nadwyżkę importu nad eksportem, co obniża wysokość rodzimego Produktu Krajowego Brutto (PKB = konsumpcja + inwestycje + wydatki rządowe + eksport - import + zmiana stanu zapasów). Ten zaś pośrednio ukazuje naszą produktywność i kapitalizację. Im więcej będziemy posiadać kapitału w postaci fabryk i maszyn, tym pokaźniejsze będą nasze zarobki. Gdy wspieramy obcych przedsiębiorców, wtedy inwestujemy w obcą myśl techniczną. Ujemny bilans handlowy powoduje uzależnienie od zagranicznych kredytów krótko- i długoterminowych.   

 

Wybierając towary pochodzące od firm zagranicznych często usprawiedliwiamy się, że mają one rzekomo wyższą jakość niż oferta polskich przedsiębiorców. Czy rzeczywiście rodzime produkty są gorsze?

Sytuacje, w których jasno możemy wskazać produkty gorsze jakościowo i cenowo, stają się coraz rzadsze. Żyjemy w czasach rozwiniętego kapitalizmu, gdzie cały świat stosuje podobne metody produkcji i zarządzania. Z moich osobistych obserwacji wynika, że polscy przedsiębiorcy najczęściej sprzedają produkty tańsze i niemarkowe. Dlatego warto sięgać po produkty z niższych półek. Skorzysta na tym nasz portfel i gospodarka.

 

Wybór czasami bywa trudny. Większość produktów o swojsko brzmiących nazwach w rzeczywistości pochodzi z zagranicznych koncernów. Jak na półkach sklepowych odnaleźć te produkowane przez polskich przedsiębiorców?

Niestety, nawet produkty zaczynające się od kodu kreskowego 590 często wytworzyły zagraniczne firmy. Na naszej stronie internetowej publikujemy listę polskich przedsiębiorstw. W ten sposób staramy się budować świadomość konsumencką. Problem, o którym Pan wspomniał, mógłby zostać, naszym zdaniem, rozwiązany przez państwo na dwa sposoby. Po pierwsze, wydruki z kas fiskalnych powinny informować klientów o tym, jak wiele środków przeznaczyliśmy na zakupy od rodzimych firm. Po drugie, z anonimowością kapitału należy walczyć za pomocą legislacji. Na każdym produkcie winna widnieć informacja o trzech największych akcjonariuszach, bez względu na to, czy jest to osoba fizyczna, czy też spółka. To kompetencja Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, mającego dbać o propagowanie pełnej informacji rynkowej.

 


Rozmawiał Paweł Ozdoba


DATA: 2014-08-21 07:37
AUTOR: ROZMOWA PCH24.PL
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
1
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

po germanizacji miała nadejsc indogermanizacja: Anna Katarzyna Emmerich: "Mój Oblubieniec ukazał mi niesłychany nieład i wewnętrzną nieczystość wszystkich rzeczy oraz wszelkie Swoje działania, zmierzające do przywrócenia stanu początkowego" + "Pierwsza [praindogermańska] mowa ojczysta Adama, Sema i Noego jest inna i tylko w poszczególnych jeszcze narzeczach istnieje. Pierwszymi czystymi [indoiranskimi] córkami tej mowy jest mowa Baktrów, Zendów i święta mowa Indów. W tych językach, słowa można znaleźć dokładnie podobne do dolnoniemieckiego mojego rodzinnego miasta. W tym języku napisana też jest książka, którą w dzisiejszym Ktezyfonie, nad rzeką Tygrys leżącym, widzę."
8 miesięcy temu / na temat hakaty
 
Ja tak robię od dawna, ale .... gdzie ta lista produktów? Kupuję Hortex, bo choć japończycy mają majątek, to z polskich płodów rolnych lubelszczyzny pochodzą.
ponad 4 lata temu / Laskin
 
Praktykuję i propaguję tą mysl od wielu lat. dodam tylko celem uzupełnienia o produkty finansowe: kredyty w bankach tylko polskich autentycznie, ubezpieczenia tylko w polskim ubezpieczeniu, energia - uwaga na pośredników sprzedazy energii z niemiec i austrii. Pomysł swietny brawo
ponad 4 lata temu / nikt
 
Jestem teoretycznym, zakupowym patriotą. Przełożę to na praktykę, gdy polscy producenci zaczną być patriotami: dawać nam coraz lepszą jakość za niezbyt wielkie pieniądze. Patriotyzm ekonomiczny powinien działać w obie strony. "Kupuję, bo to polskie" i "produkuję najlepiej, jak potrafię, bo polskie". Nie wiem, czy wiecie, ale bez Waszej kampanii Polacy mogą zacząć masowo kupować polskie towary. Zgadnijcie, jaki warunek jest tu potrzebny do spełnienia.
ponad 4 lata temu / Pref
 
Wszystkie "rozwiązania dawno sprawdzone" zwalczające pobożność prowadziły i prowadzą do zguby człowieka.
ponad 4 lata temu / Rozczarowany
 
dobra akcja, trzeba ją wspierać
ponad 4 lata temu / rf
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.