DZIŚ JEST:   17   CZERWCA   2019 r.

Św. Alberta Chmielowskiego
Bł. Teresy Portugalskiej
 
 
 
 

„Coś na prawo od PiS”

„Coś na prawo od PiS”
FOT.Jacek Szydlowski/FORUM

O powstanie „czegoś na prawo od PiS” od lat dopraszają się internetowi komentatorzy życia publicznego – oczywiście ci, którzy samych siebie sytuują w takim właśnie miejscu sceny politycznej. Teraz, gdy w końcu coś takiego zaczyna się kleić – wielu z tych komentatorów marudzi i narzeka. Dlaczego?

 

„Ruch Narodowy nie ma kadr. Korwin znów się skompromitował. Ruch Narodowy znów się podzielił na małe organizacje. Korwin znów powiedział coś o Hitlerze” – takie komentarze wśród ludzi miłujących „prawą stronę” znane są nie od dziś. Jednocześnie wielu z tych ludzi od dawna nawołuje do jedności „na prawo od PiS”, do budowania „prawdziwej prawicy antysystemowej” albo „prawdziwie antysystemowej prawicy”. I na naszych oczach wydarza się pierwszy krok ku budowie takiego antypisowskiego, ale pro-polskiego bloku.

 

Komentarze często nie są jednak optymistyczne. Mówi się o „zgniłym kompromisie” dokonanym przez katolików startujących ramię w ramię z ekscentrycznym, według wielu skompromitowanym, również na płaszczyźnie moralnej, Korwinem. Mówi się, że tej koalicji nic nie łączy – oprócz chęci wejścia do Parlamentu Europejskiego, ewentualnie do polskiego parlamentu. Mówi się również, że start w demokratycznych wyborach tylko legitymizuje ten system.

 

O czym jednak mówi się za mało? O oczywistościach – i może dlatego się je pomija. Ale owe oczywistości są dość istotne, więc przypomnijmy je tutaj. Nie mówi się więc o tym, że dziś reprezentują nas w Parlamencie Europejskim niemal wyłącznie euroentuzjaści. Nie pamięta się, że zarówno narodowcy jak i Grzegorz Braun wystawiając własne listy, nie mieliby po wyborach zapewne żadnego europosła, a tak, w koalicji z Korwinem (który przecież już wprowadził ludzi do PE) mogą te szanse poważnie zwielokrotnić. Nie mówi się również o tym, że wzięcie przez nich udziału w wyborach sprawi, że będą oni mieli możliwość przedstawienia swoich racji w trakcie kampanii wyborczej, a przez to zainteresować sprawami istotnymi dla prawicy szerszą publikę niż wyłącznie obecna grupa ograniczona wszak aktualnie do dobrze znającej internetowe realia młodzieży.

 

Czy anty-unijni politycy wygrają te wybory? Nie oszukujmy się – szanse na to wydają się, delikatnie mówiąc, bardzo ograniczone. Czy jednak ich wspólny start i zdobycie kilku do kilkunastu procent poparcia nie może odbić się dobrze zarówno na polskim społeczeństwie jak i na euro-parlamencie? Oczywiście, że może.

 

Jak?

 

Otóż pamiętajmy, że biorąc udział w kampanii wyborczej do europarlamentu narodowcy i Braun odbywać będą dziesiątki spotkań, na które z musu i dla tropienia „mowy nienawiści” przychodzić będą dziennikarze liberalnych mediów, zaniepokojeni przecież rosnącą popularnością i sprawnością antysystemowców (oraz przestraszeni ewentualnością wyborczej „premii za jedność). Dla tropienia „ruskiej agentury” przychodzić na te same spotkania będą dziennikarze mediów gorąco popierających obecną władzę, z pewnością zaniepokojeni ruchami między prawą stroną PiS a ścianą. I oba te obozy, żądne krwi i sensacji, próbując skompromitować kandydatów prawicy, tak czy inaczej będą musiały wspomnieć o poruszanych przez nich wątkach. Zrobią to pokracznie, karykaturalnie i kłamliwie, ale może ktoś szerzej dowie się o wątpliwościach co do „konwencji przemocowej”, o ustawie 447, o szale ekologizmu któremu ulega aktualna władza jeszcze bardziej niż jej poprzednicy, o prawie do posiadania broni, o konieczności przywrócenia kary śmierci, o tym czym naprawdę jest Unia Europejska i o wielu innych sprawach.

 

Kandydaci dużego obozu zapraszani będą do mediów publicznych – nakazuje to ustawa. I nawet jeśli będą tam w radykalnej mniejszości, to ktoś nowy, niekorzystający na co dzień z prawicowych stron internetowych, facebooka czy twittera (a takich ludzi – uwierzcie mi Państwo – naprawdę wciąż jest przytłaczająca większość) usłyszy chociażby o tym, że z Unii Europejskiej można by wyjść.

 

I w końcu wielu z utyskujących od lat – zresztą bardzo słusznie – na całą klasę polityczną, w końcu będzie mogło powiedzieć: „tym razem jest na kogo głosować, nie koniecznie muszę na mniejsze zło”. A wyobraźmy sobie, co stałoby się, gdyby do europarlamentu dostałoby się kilku polskich katolickich patriotów. Ile radości sprawiliby nam swoimi wystąpieniami, łajając lewackie władze Unii!

 

Oczywiście, nawet pięćdziesięciu przedstawicieli polskiej prawicy antysystemowej w Parlamencie Europejskim nie zmieni oczywiście tej instytucji i nie sprawi, że Unia Europejska zniknie, lub przeobrazi się w coś akceptowalnego dla polskiego katolika i patrioty. Ale może ta kampania wyborcza sprawi, że kolejni Polacy zaczną wybudzać się z letargu? Że dostrzegą iż władza PiS nie jest w rzeczywistości reprezentantem ani katolickich ani niepodległościowych haseł?

 

Inna sprawa, że w sieci słychać też głosy o tym, iż w politykę nie powinien mieszać się osobiście Grzegorz Braun, który zanim zdecydował się kandydować przed czterema laty na prezydenta, robił bardzo wiele dla budzenia, jak to sam dziś nazywa, „uśpionych polskich rycerzy”. Jego brawurowe filmy i cieszące się niesłychaną wręcz popularnością internetowe wykłady historiozoficzne rzeczywiście stanowiły niezwykle cenny wkładem w uświadamianie, a przez to zmienianie na lepsze, polskiego społeczeństwa. Ale Grzegorz Braun wybrał inaczej – zamiast rozmawiać o powstaniu listopadowym, woli debatować z politykami. Zamiast kręcić więcej filmów – chce przewodzić ruchowi społecznemu. Grzegorz Braun to nie jest jednak instytucja państwowa, od której my możemy czegoś jedynie oczekiwać – sam zdecydował o swojej karierze i jest to jego święte prawo. Jeśli znów pojawi się w publicznym dyskursie głównego nurtu z podnoszonymi od lat postulatami, jeśli znów uraczy widzów telewizji publicznej przywitaniem „Szczęść Boże” – nawet jeśli w wyborach polegnie on albo i cała nowa formacja – to przynajmniej przez chwilę będzie weselej i jakoś tak bardziej polsko.

 

A po wyborach wszystko wróci do normy, co do tego niestety trudno dziś mieć jakiekolwiek wątpliwości.

 

 

Krzysztof Tomaszewski

 

 

 

DEBATA PCH24.PL

 

czytaj również: 

 

Na skróty z Korwin-Mikkem

 

Antysytemowa koalicja na eurowybory. Gorszy czy lepszy rydz niż nic?

 

  


DATA: 2019-01-29 09:46
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
7
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Tym razem patriotyczna koalicja wygra.ROZWIEDUPR nie osiągnie swojego celu, mimo wielu publikacji w środkach masowego ścieku.Wygląda na to. że układ jest poważnie zaniepokojony wzzrostem popularności nowego, propolskiego porozumienia.
4 miesiące temu / Bogdan andrzej
 
@takitam To jest bzdura powtarzana od 30 lat. Korwin taki zły, ale jakoś żadne prawicowe ugrupowanie nigdy nawet nie potrafiło się zbliżyć do wyników Korwin-Mikkego. Więc jeśli ktoś tu komuś urywa procenty, to nie jest to Korwin. No, ale przecież trzeba zrzucić na kogoś winę własnej nieudolności. A Korwin, niestety, świetnie się do tego nadaje. Korwin nie dlatego oscyluje wokół 3%, że jest ruskim agentem, ani nie dlatego, że czasem powie coś głupiego ani nie dlatego, że ma zadanie kompromitować wszelkie ruchy na prawicy. Prawda jest taka, że poza garstką ludzi nikt w Polsce żadnej prawicy nie chce. Ani wolnorynkowej jak korwiniści, ani katolickiej jak Braun, ani narodowej jak RN.
4 miesiące temu / Robert
 
Rolą Korwina jest "puszczanie z dymem" kilku procent głosów. Przez takich ludzi jak on nic poważnego na prawo na razie nie powstanie. Niestety wielu młodych dalej nabiera się na jego gadki.
4 miesiące temu / takitam
 
Od czasów sumeryjskich najkrócej trwały rządy służące ludowi. Najdłużej służące własnym celom. Papież JP II powiedział po wygranych wyborach prezydenckich A.Kwaśniewskiego 1994r.które przyjął z wielkim smutkiem "taki jest wynik wyborów" ale Polacy odłożyli dojście do dobrobytu na 20-30 lat, zatem obecnie mamy trzecie 10.lecie i miliony Polaków poza granicami za pracą i chlebem.
4 miesiące temu / Unger
 
Ale patrząc na to co robi PiS i czego nie robi (a nie patrząc na to co mówi) to wszystko jest na prawo od PiS (poza Zandbergiem).
4 miesiące temu / aleale
 
Zaraz, zaraz, katolicy mają walczyć o przywrócenie kary śmierci?
4 miesiące temu / prawda nas wyzwoli
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "65790"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.