DZIŚ JEST:   22   MAJA   2019 r.

Św. Rity z Cascii, zakonnicy
Św. Julii
 
 
 
 

Chiny i moralność seksualna. Jak Kościół kapituluje przed duchem czasu

Chiny i moralność seksualna. Jak Kościół kapituluje przed duchem czasu
fot. REUTERS / FORUM

Co łączy porozumienie Watykanu z Chinami i otwarcie Komunii świętej dla rozwodników? W obu przypadkach mamy do czynienia z kapitulacją przed rewolucyjnym duchem tego świata, którą forsują nam dziś wpływowi w Kościele progresiści, uważa katolicki publicysta z Niemiec, Mathias von Gersdorff.

 

Gersdorff w artykule opublikowanym na swoim blogu wychodzi od głośnej sobotniej konferencji w Rzymie, w której udział brali między innymi kard. Raymond Leo Burke, kard. Walter Brandmüller i bp Athanasius Schneider. Jak podkreśla, konferencja ta dotyczyła negatywnych efektów liberalnych interpretacji papieskiej adhortacji apostolskiej Amoris laetitia.

 

Z drugiej strony w Bonn przemawiał  tego samego dnia kard. Joseph Zen, były biskup Hongkongu, dziś silnie zaangażowany w krytykę przygotowywanego przez Watykan porozumienia z komunistycznym reżimem Chin, który może poddać Kościół katolicki w tym państwie pewnej kontroli partii.

 

Jak pisze Gersdorff, w obu przypadkach chodzi w dużej mierze o to samo – i w obu fundamentalną rolę odgrywa watykański sekretarz stanu, kard. Pietro Parolin.

 

„Chociaż chodziło tu o różne tematy, obie sprawy łączą pewne wspólne mianowniki. Chodzi tu bowiem o rewolucję w Kościele katolickim. W Rzymie szło w ostatecznym rozrachunku o sojusz pewnej części katolickiego kleru z rewolucją seksualną. W Bonn rzecz dotyczyła akceptacji czy też sojuszu pewnej części katolickiego kleru z komunistyczną rewolucją w formie obecnego rządu komunistycznego w czerwonych Chinach. Są też i inne wspólne mianowniki: w obu manewrach (by nie mówić o zdradzie katolickich wartości) decydującą osobą jest urzędujący sekretarz stanu, kardynał Pietro Parolin”, pisze Niemiec.

 

Autor przypomina, że hierarcha ten nazwał swego czasu rewolucję seksualną mianem „zmiany paradygmatu w moralności”.

 

„Ostatecznie rzecz biorąc miał na myśli wprowadzenie etyki sytuacyjnej, która ma legitymizować nieregularne sytuacje życiowe, tak jak w przypadku rozwodników w nowych związkach. […] W ten sposób recepty na życie propagowane przez rewolucję seksualną zyskują katolicką pieczęć nieszkodliwości” - czytamy na blogu Gersdorffa.

 

Jego zdaniem ten marsz progresizmu nie ogranicza się jednak tylko do interpretacji papieskiej adhortacji Amoris laetitia.

 

„W przypadku krajów komunistycznych kardynał Parolin wymyślił sobie coś innego, a mianowicie ożywienie lewicowo ukierunkowanej wschodniej polityki Watykanu z lat 60. i 70. Polegała ona na porozumieniu się z komunistycznymi dyktaturami. Kościół katolicki miał zrezygnować z krytyki komunizmu”, zyskując w zamian pewne wolności. „Miałby zatem złotą klatkę tak długo, jak długo nie krytykowałby komunistów z ich ateistyczną doktryną” - pisze Gersdorff.

 

„Także tutaj chodzi o akceptację czy też sojusz z rewolucją, z tym, że z rewolucją komunistyczną” - dodaje.

 

Jak przypomina publicysta, kardynał Joseph Zen nie ma najmniejszych wątpliwości, że w ten sposób watykański sekretariat stanu – a zatem kard. Parolin – dokonuje zdrady katolickiego Kościoła podziemnego w Chinach, i to mimo jego długoletnich prześladowań przez reżim.

 

„To, co robi w gruncie rzeczy kardynał Parolin, to wydanie wiernych katolików w ręce komunistycznych władców. To ugięcie się przed siłą tego świata” - pisze Gersdorff.

 

„Czy to jest paradygmat progresizmu? Tak, bo progresizm – na Zachodzie i na Wschodzie – nie jest niczym innym, jak kapitulacją przed rewolucyjnym duchem czasu” - komentuje dalej autor.

 

Niemiec przypomina, że broń przeciwko tej kapitulacji wskazał właśnie kardynał Zen. To przede wszystkim „mówienie prawdy – prawdy o czerwonym chińskim komunizmie; prawdy o prześladowaniach Kościoła katolickiego; prawdy o planowanej zdradzie prawomocnego chińskiego katolicyzmu”. Progresizm tymczasem, wskazuje Gersdorff, chce zabić wolność wypowiadania tej prawdy, by pozyskać bardzo wątpliwe przywileje.

 

Autor wzywa, by podążać za przykładem kardynała Zena i nie milczeć, głosząc wszędzie i zawsze niezmienną wiarę katolicką, zgodnie z tym, co nakazał nam Pan Jezus.

 

Pach

 

źródło: mathias-von-gersdorff.blogspot.de


DATA: 2018-04-13 08:02
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
9
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Droga Polinia Christiana! Nie żaden "kardynał Pietro Parolin", ale sam Ojciec Święty Franciszek. Niestety. Czas, by to wreszcie powiedzieć. Michał Obrębski
ponad 1 rok temu / Michał Obrębski
 
@aaa. Trafiłeś dokładnie w 10. Tak to się niewątpliwie skończy. Prawdziwy, wierny do końca Chrystusowi kościół zostanie wymordowany rękami komuchow przy cichej aprobacie Watykanu.
ponad 1 rok temu / Papaj
 
A więc schizma osłabiająca Kościół Katolicki rozpocznie się w Chinach? Katolików chińskich czeka wyższa forma prześladowania - ten, kto zapragnie pozostać przy Jedynym Świętym Powszechnym Apostolskim (i widzialnym) Kościele będzie szykanowany zarówno przez zdradliwe komunistyczne władze, które nie dotrzymają przyrzeczeń, jak i przez schizmatycznych chińskich tradycjonalistów. Będzie patrzył, jak schizmatyczna hierarchia oddaje życie w męczeńskich prześladowaniach, ale sam nie będzie mógł do nich dołączyć, aby nie zdradzić Kościoła, który narzucił mu niechciany sojusz tronu z ołtarzem. Sytuacja ta podobna jest do pewnego zwyczaju w danych zakonach, gdzie wybierano na przełożonego kogoś głupszego od wszystkich, aby nauczyć mnichów pokory. Tu chińskim katolikom narzucono właśnie kogoś takiego - partię komunistyczną. Lecz kto wytrwa, będzie zbawiony.
ponad 1 rok temu / aaa
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "59547"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.