DZIŚ JEST:   23   WRZEŚNIA   2020 r.

Św. Ojca Pio z Pietrelciny
Św. Tekli, męczennicy
 
 
 
 

Abp Dzięga w Gietrzwałdzie: Chrystus Królem - ale czy Królem Polski?

Abp Dzięga w Gietrzwałdzie: Chrystus Królem - ale czy Królem Polski?
fot. Wojciech Barczynski/FORUM

Nie ma przeszkód, by mówić o Chrystusie Królu Polski. Jest wszelako jeden wymóg - polski naród musi się Jemu poddać i zapraszać Go do swoich dziejów i swojego życia. Mówił o tym w Gietrzwałdzie arcybiskup szczecińsko-kamieński, Andrzej Dzięga.

 

1 lipca w Gietrzwałdzie odbyło się spotkanie modlitewne Pokuta 2033 w intencji wynagrodzenia za grzechy przeciwko życiu, dzieciom i rodzinie. Rzecz została zorganizowana przez Wspólnotę Rodzin „Domus Mariae” archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej. Mszy świętej przewodniczył abp Andrzej Dzięga; kazanie wygłosił ks. prof. Tadeusz Guz. Ten sam kapłan poprowadził też Drogę Krzyżową i wygłosił konferencję. Podczas Dnia Pokutnego modlono się też na różańcu w miejscu objawień Matki Bożej, odmówiono koronkę do Miłosierdzia Bożego. Odprawiono również wynagradzające nabożeństwo ku czci Krwi Chrystusa. Całość zakończyła Msza święta w formie nadzwyczajnej rytu rzymskiego celebrowana przez jednego z organizatorów Pokuty 2033, ks. Łukasza M. Kadzińskiego.

 

Pokuta 2033 jest przygotowaniem do jubileuszu Odkupienia. Rzecz rozpoczęła się w roku 2019, wówczas, gdy do jubileuszu zostało 14 lat, tyle, ile jest stacji Drogi Krzyżowej. Tegoroczny Dzień Pokutny odpowiadał Stacji II – Wzięciu Krzyża.

 

Objawienia w Gietrzwałdzie rozpoczęły się 27 czerwca i trwały do 16 września 1877 roku. Objawień było 160; Matka Boże ukazywała się początkowo raz dziennie, później trzy razy dziennie. Wizjonerki zadawały Najświętszej Pannie pytania, a Ona udzielała konkretnych odpowiedzi.

 

Po Drodze Krzyżowej abp Andrzej Dzięga zwrócił uwagę na problem relacji Chrystusa z polskim narodem. Hierarcha podkreślił, że polskie dzieje to prawdziwa kalwaria; Chrystus wszedł w nie na nasze zaproszenie, Polacy przyjęli krzyż i przylgnęli do niego. Arcybiskup przypomniał, że bez Chrystusa nie sposób zrozumieć dziejów Polski; bez Niego nie da się też ani zrozumieć, ani stworzyć, ani sensownie rozpoznać przyszłych dziejów naszej Ojczyzny.

 

Zwrócił też uwagę na konieczność dalszej dyskusji o królowaniu Chrystusa. Trzeba zapytać, czy mamy w Polsce prawo mówić „Chrystus Król Polski”, czy mamy też ograniczać się do sformułowania „Chrystus Król”. Arcybiskup podkreślił, że nie ma teologicznych przeszkód, żeby mówić „Chrystus Król Polski”. Rzecz polega na tym, by nasz naród rzeczywiście zapraszał Pana i Jemu się poddawał.

 

Poddanie się Chrystusowi jest warunkiem, by mówić o Nim „Chrystus Król Polski”. Dzisiaj, powiedział hierarcha, bardzo często raczej wstydzimy się Chrystusa. Hierarcha zachęcił, by w naszym codziennym życiu przywoływać moc Boga i liczyć na Niego, a nie tylko na własną sprawność czy technikę. Na koniec wystąpienia arcybiskup poprosił o zaśpiewanie Chrystus Wodzem, Chrystus Królem.

 

Ks. prof. Tadeusz Guz rozpoczął tymczasem swoją konferencję od zwrócenia uwagi na problem zabijania dzieci nienarodzonych. W porządku bytu współczesnej Polski, podkreślił, nie ma cięższego krzyża wszystkich Polaków ponad to, że w majestacie prawa III Rzeczypospolitej tyle tysięcy niewinnych bożych Polaków pozbawianych jest życia. Jak mówił kapłan, Prymas Wyszyński nauczał: najpierw dlatego trzeba podjąć tę walkę o obronę życia nienarodzonych, że życie to ma prawo oglądać własnymi oczami słońce i chodzić własnymi nóżkami po polskiej ziemi.

 

 Łatwo jest wyzwolić demoralizację, powiedział ks. Guz cytując dalej kardynała Wyszyńskiego, ale trudno ją zatrzymać; łatwo jest wychować pokolenie samolubów, którzy nie chcą wypełniać żadnych obowiązków, ale trudno potem odebrać im kamienne serce i dać im serca wrażliwe. Dziś będzie się zabijać dzieci małe w klinikach i na salach położniczych, a jutro na ulicach. Dziś małych i bezbronnych, a jutro starych. Kto, pytał Prymas, późnej powstrzyma naród, który nauczył się zabijać maleństwa od zabijania starych ludzi?

 

Prymas, zaznaczył ks. profesor, upominał się też o delikatną i ostrożną edukację dzieci. - Zobaczcie, kochani, jak systemowo ugodziło się najpierw w życie ludzkie, w prawo do życia, a dzisiaj już zakwestionowało się na naszych oczach prawo dzieci i młodzieży do edukacji. Przecież zamknięcie drzwi szkół i uniwersytetów dla narodu oznacza, Żeby naród stał się głupi, żeby naród się rozbratał z mądrością i prawdą, żeby naród zatracił pewność umysłu, że prawda istnieje. Po to w głównym i naczelnym celu zamknięto nam szkoły i uniwersytety w ostatnich miesiącach - stwierdził. - Proszę mi wierzyć, będą czynić wszystko, żeby zablokować edukację, prawdziwą edukację opartą na prawdzie, zredukować do tak zwanej zdalnej. To znaczy żeby oddalić człowieka od prawdy i wpakować go w sidła kłamstwa, sidła szatana. Niesamowite pułapki przygotowuje się na Polskę i ludzkość dziś, o których nie śnił ani Piłat, ani Żydzi z czasów Jezusa, ani rzymscy żołnierze – dodał.

 

Ks. profesor wskazał, że konsekwencją prawa do zabijania dzieci jest relatywizacja małżeństwa i rodziny, do czego dziś w Polsce dochodzi systemowo. Podkreślił, że dzisiaj prawda o powołania do małżeństwa kobiety i mężczyzny jest zatrważająco zrelatywizowana. Zaznaczył też, że o ile można zmienić organy płciowe, to nie można zmienić płciowości. Byt kobiety i byt mężczyzny jest niezatartym piętnem każdego człowieka, powiedział. W genetyce jest to wykluczone, ale gdy słucha się ideologów zamiast genetyków, filozofów czy teologów, nie wie się, że człowiek tylko raz przychodzi na ten świat i wkracza w wieczność i w wielu aspektach jest definitywnie określony, nie przejściowo. Nasze bytowanie jako kobiety czy jako mężczyzny, podkreślił, jest nie do zmienienia przez żadnego człowieka. Jeżeli ktoś mówi, że chce zmienić płeć, to tak, jakby mówił, że jest stwórcą swojego bytu.

 

Bóg, przypomniał ks. Guz, stworzył nas bez z nas, ex nihilo, z nicości - ale zbawić nas bez nas nie może, jak powiedział św. Augustyn. Zbawienie z miłości oznacza, że to jest propozycja dla każdego z nas, a nie coś narzuconego z góry. Dlatego też wielkim krzyżem dla narodu polskiego jak i dla innych narodów jest to, co się dziś dzieje w sprawie małżeństwa i rodziny. Przed Polską staje pytanie, czy chcemy istnieć. Pan Bóg dając nam byt jako Polakom dał nam wizytówkę, żeby naród istniał do dnia ostatecznego. Ale jeżeli my dzisiaj nie podejdziemy z najwyższą powagą do tego, kim jest człowiek, do prawdy o tym, kim jest kobieta i mężczyzna, to wówczas nasza Polska przepadnie, ostrzegł kapłan.

Wskazał też, że wrogowie Polski zawsze uderzali w kapłanów, jak podkreślał to Prymas Tysiąclecia; nie było nigdy takich, którzy walczyliby w Polsce z kapłanami, a nie byliby zarazem wrogami Polski. Zawsze kapłaństwo uchodziło w oczach przeciwników naszej Ojczyzny za sól tej ziemi.

 

Ks. prof. Guz powiedział, że trzeba nazywać po imieniu kapłańskie słabości, ale krytyka musi być zdrowa, to znaczy: w kapłanach należy krytykować ludzkie słabości. Tymczasem w Polsce jest krytyka spod znaku diabła. Należy nazywać słabość, ale nie potępiać samego kapłaństwa. To jest diabelska taktyka, by walczyć z kapłaństwem pod pozorem walki ze słabościami. Wzywał też do tego, by wszystkie informacje medialne badać i sprawdzać, bo może się okazać, że wpadniemy w sidła diabła. Jako jedno z zadań na rok 2033 wskazał ocalenie biskupów i kapłanów dla naszego narodu.

 

Na koniec ks. Guz podkreślił, że Chrystus powinien być naszą narodową, osobistą, rodzinną i państwową i nawet ustrojową racją stanu, bo nikt nie da nam lepszego ładu o Niego. Krzyż Chrystusa, powiedział, jest narzędziem zwycięstwa nad szatanem. Polska mocna Chrystusem, wierna Chrystusowi, miłująca Chrystusa jest prawdziwą zwyciężczynią nad szatanem i jego tragiczną krainą na wieki przedłużonego istnienia piekła. - Bądźcie Polską i Polakami Chrystusowymi. Wtedy dopiero można o takich Polakach powiedzieć, że są zwycięzcami – wezwał ksiądz profesor.

 

Pach

Czytaj także:




DATA: 2020-07-01 16:10
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
15
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Właśnie Ta Modlitwa o której przypomniałeś daje odwagę i siłę do STAWANIA W PRAWDZIE. UPOMINANIE SIĘ o PRAWDZIWĄ NAUKĘ KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO jest OBOWIĄZKIEM i NAKAZEM dla każdego KATOLIKA. Mamy nastawać w porę i nie w porę. Prawda tylko jest trudna dla tych, którzy przyzwyczaili się do pochlebstw, życia w FAŁSZYWEJ POKORZE i czekają NA KONIEC ŚWIATA. To Panu Bogu zdamy rachunek z tego co robiliśmy i czy byliśmy świadkami Prawdy. Ani Pan Jezus ani Maryja nie są naszymi SŁUGAMI. Modlitwa nie zwalnia od działania, bycia leniem, NEUTRALNYM - alienowanym czekania na KONIEC ŚWIATA. Tym bardziej w czasie gdy święty Kościół jest NISZCZONY od WEWNĄTRZ i wylewają się z niego "pomyje" grzechów, o których duchowni sami mówią otępiając wrażliwość wiernych. Nasi Biskupi i prezbiterzy często zapewniają nas słownie o "Miłości" jak z poezji a normalni/ rozumni ludzie potrzebują OZNAK SZACUNKU i POWAŻNEGO TRAKTOWANIA ze strony Pasterzy.
2 miesiące temu / iskierka > Mar
 
Właśnie Ta Modlitwa o której przypomniałeś daje odwagę i siłę do STAWANIA W PRAWDZIE. UPOMINANIE SIĘ o PRAWDZIWĄ NAUKĘ KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO jest OBOWIĄZKIEM i NAKAZEM dla każdego KATOLIKA. Mamy nastawać w porę i nie w porę. Prawda tylko jest trudna dla tych, którzy przyzwyczaili się do pochlebstw, życia w FAŁSZYWEJ POKORZE i czekają NA KONIEC ŚWIATA na kolanach. To Panu Bogu zdamy rachunek z tego co robiliśmy i czy byliśmy świadkami Prawdy. Ani Pan Jezus ani Maryja nie są naszymi SŁUGAMI. Modlitwa nie zwalnia od działania, bycia leniem, NEUTRALNYM - alienowanym .Tym bardziej w czasie gdy święty Kościół jest NISZCZONY od WEWNĄTRZ i wylewają sie z niego "pomyje" grzechów, o których duchowni sami mówią otępiając wrażliwość wiernych. Nasi Biskupi i prezbiterzy często zapewniają nas słownie o "Miłości" jak z poezji a normalni/ rozumni ludzie potrzebują OZNAK SZACUNKU i POWAŻNEGO TRAKTOWANIA ze strony Pasterzy.
2 miesiące temu / iskierka > Marc
 
Do Iskierka. Szczęść Boże. Maryja w Gietrzwałdzie przekazała nam, wiernym min. prośbę, wskazówkę. "Módlcie się za Księży a nie obgadujcie i pouczajcie ich". Tak więc módlmy się za naszych Pasterzy a Maryja resztą się zajmie : Z Panem Bogiem i Maryją.
2 miesiące temu / Marco Polo
 
>Należy nazywać słabość, ale nie potępiać samego kapłaństwa.< Ten KTO GRZESZY sam siebie POTĘPIA. A grzechy WYZNAJE SIĘ NA SPOWIEDZI a nie na FORUM PUBLICZNYM i w MEDIACH określając je jako SŁABOŚĆ. Nie DEBATUJE SIĘ TEŻ o czynach noszących ZNAMIONA GRZECHU co czynią i do czego zapraszają współcześni filozofowie i teolodzy budujący Nowy Kościół np. Ks.Prof.Andrzej Kobyliński natrętnie wracający do tematu pedofilii i homosex. w kościele. Każdy SAM odpowiada przed Panem Bogiem za SWOJE GRZECHY. Nadto dziś Pasterze prowadzą nas do INTERKOMUNII gdzie nie będzie kapłaństwa. Kapłan służy w pierwszej kolejności Bogu a nie swoim i ludzkim zachciankom. Ma się UŚWIĘCAĆ a nie latać po ulicach świata. Ma katechizować powierzoną OWCZARNIĘ. Kapłan ma wypełniać WOLĘ BOŻĄ. Ma sprawować święte SAKRAMENTY. Sprawować PRAWDZIWĄ Mszę ŚWIĘTĄ w RYCIE Trydenckim - Ojców Kościoła zawsze a nie od święta jako pieczęć wiarygodności . TO JEST LEKARSWO i RATUNEK dla OCALENIA.
2 miesiące temu / iskierka
 
Trudno się zgodzić ze zdaniem> Nie ma przeszkód aby mówić o Chrystusie Królu > wobec stale istniejących i nie usuniętych PRZESZKÓD i to w samym Posoborowym Kościele a nie w świecie. W czasie gdy mamy KRYZYS prowadzący do ROZŁAMU inicjatywa Wspólnoty Rodzin ?Domus Mariae? zdaje się być dalekosiężna i otwierająca DROGĘ do ODBUDOWY Kościoła. Jednakże aby mówić o POKUCIE trzeba wyznać GRZECHY i zidentyfikować ich źródło a dopiero potem POKUTOWAĆ. Stanięcie przed OBLICZEM MATKI BOŻEJ GIETRZWAŁDZKIEJ Królowej Polski winno przywołać w pełnym blasku Jej Słowa DO NASZEGO NARODU , który jak EZAW za "miskę soczewicy" wyzbył się swojej tożsamości i suwerenności na rzecz U.E. Oznaki ZNIEPRAWIENIA i ZDEMORALIZOWANIA są tego DOWODEM. To nie wrogowie uderzyli w KAPŁANÓW bo gdyby tak było to mielibyśmy WIELU ŚWIĘTYCH. To REFORMY IISW - zmodernizowanych i zeświecczonych hierarchów watykańskich dokonały SAMOZNISZCZENIA.
2 miesiące temu / iskierka
 
Powraca temat Chrystusa Króla Polski. Jak wiadomo nie było takiej intronizacji o jaką prosił Pan Jezus s. Rozalię Celak. Wskazywać miałyby na to rzekomo następujące fakty: brak formalnego nazwania tego wydarzenia aktem intronizacji zamiast tego enigmatyczne mówienie o królowaniu Chrystusa w polskim narodzie, unikanie tytułu ?Chrystus Król Polski?; odczytanie Aktu przez przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abpa Stanisława Gądeckiego powinien to uczynić Prezydent Polski jako realnie sprawujący najwyższą władzę; brak obecności wszystkich biskupów. Podnosi się także kwestię, że zarówno treść aktu, jak i przebieg uroczystości zostały narzucone liderom ruchów intronizacyjnych. A ponadto zabrakło zewnętrznych, trwałych oznak intronizacji w postaci jakiegoś monumentu, przedstawiającego Chrystusa Króla Polski w piastowskiej koronie. Zatem to Polscy Biskupi jako pasterze MUSZĄ SIĘ PODDAĆ Panu Jezusowi i zrobić to PUBLICZNIE.
2 miesiące temu / iskierka
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.