DZIŚ JEST:   26   KWIETNIA   2019 r.

Oktawa Wielkanocy
Matki Bożej Dobrej Rady
Św. Marcelina, papieża
 
 
 
 

2017 – zły rok dla katolików w Australii. Sukcesy rewolucji obyczajowej i kryzys Kościoła

2017 –  zły rok dla katolików w Australii. Sukcesy rewolucji obyczajowej i kryzys Kościoła

Rok 2017 nie należy do udanych dla australijskich katolików. Kościół wyraźnie osłabiony procesami o wykorzystywanie seksualne dzieci przez duchownych, stracił autorytet i nie był w stanie zablokować skandalicznych ustaw przyjmowanych przez australijskie władze stanowe oraz federalne. Co gorsza, w Kościele dominują hierarchowie, którzy już nie wierzą w moc przekazu religijnego.  

 

Ogromny wpływ na podkopanie autorytetu Kościoła miała Komisja Królewska, która przez wiele miesięcy prowadziła śledztwo w sprawie domniemanego wykorzystywania seksualnego dzieci przez duchownych katolickich. W lutym po trzytygodniowej  „sesji podsumowującej” ukazywały się liczne artykuły opisujące gorszące praktyki kapłanów oskarżonych za czyny z lat 1950-2010. 

 

Wielu wiernych jeszcze bardziej zbulwersowała przemożna cisza całych archidiecezji. Nie organizowano czuwania modlitewnego, nowenn. Duchowni nie reagowali na oskarżenia płynące z mediów głównego nurtu, które otwarcie i bezpardonowo uderzyły  w katolicyzm.

 

Przez wiele miesięcy uwaga skierowana była w stronę jednego człowieka -  kard. George’a Pella. Hierarcha stał się przedmiotem niezliczonych artykułów, parodii i memów. Satyryczna piosenka na jego temat miała 2,5 miliona odsłon. W listopadzie na ścianie jednego z pubów w Sydney pojawił się wyjątkowo ohydny i nieprzyzwoity mural przedstawiający kardynała.

 

Kiedy kardynał wrócił do Melbourne z Watykanu, aby odpowiedzieć na zarzuty dotyczące wykorzystywania seksualnego dzieci, setki dziennikarzy obozowało godzinami pod budynkiem sądu, by móc relacjonować wystąpienie 76-letniego duchownego. Media wykorzystały sytuację przede wszystkim w celu drwienia z uczuć katolików i moralności chrześcijańskiej.

 

Australia nigdy nie była krajem judeochrześcijańskim. Jest to państwo zbudowane na ideach oświeceniowych, które jednak czerpało korzyści z silnego chrześcijaństwa. W ciągu ostatnich kilku miesięcy zmasowanych ataków, Kościół bardzo ucierpiał. Tak zwana nowa moralność świecka zaczęła dominować.

 

Koncentruje się ona na seksualizacji dzieci od najmłodszych lat. We wrześniu ukazała się książka zatytułowana „The Gender Fairy”, która uczy, że bycie „chłopcem” lub „dziewczynką” może być sprawą osobistej decyzji. Kończy się stwierdzeniem: „Tylko ty wiesz, czy jesteś dziewczyną, czy chłopcem”.

„The Gender Fairy” jest promowana w ramach radyklanego programu edukacji seksualnej LGBTQI - Safe Schools, który ma rzekomo przeciwdziałać nękaniu  dzieci i młodzieży o odmiennej „orientacji seksualnej.” Rząd federalny ogłosił, że zaprzestanie jego finansowania w związku z niektórymi propagowanymi  materiałami, w tym linkami odsyłającymi do innych zasobów pełnych treści pornograficznych.

 

Tymczasem władze stanu Wiktoria, wobec zapowiedzi rządu, zdecydowały się przeznaczyć 1 milion dolarów z własnych funduszy, na kontynuację deprawującej seksedukacji. Zadeklarowano nawet, że wszystkie państwowe szkoły średnie mają należeć do 2018 r. do Koalicji Bezpiecznych Szkół.

 

W listopadzie media zdominowały informacje o tym, iż zdecydowana większość Australijczyków (62 procent) głosowała na „tak” dla propozycji zmiany ustawy o małżeństwie, aby umożliwić homoseksualistom zawieranie „związków małżeńskich”. Rząd Wiktorii przegłosował w wyższej Izbie – po wieloletnich nieudanych próbach - projekt ustawy dopuszczającej eutanazję, mimo sprzeciwu części hierarchów i wiernych.

 

Społeczeństwo australijskich katolików można podzielić na trzy grupy. Pierwsza nie zdaje sobie sprawy z tego, jak ogromna zmiana nastąpiła w kraju. Druga grupa stara się „podążać z duchem czasu,” akceptując niemoralne praktyki. Trzecia, najmniej liczna, odrzuca „nową kulturę". Statystyki pokazują, że najliczniejsza jest pierwsza grupa. Spośród prawie 5,5 miliona Australijczyków, którzy zadeklarowali się jako katolicy w spisie przeprowadzonym w 2016 roku przez Australijskie Biuro Statystyczne, mniej niż 10 procent stwierdziło, że uczęszcza regularnie na Mszę Świętą. Tylko 10 procent spośród tych 10 proc. regularnie uczęszczających do Kościoła akceptuje całe nauczanie.

Druga, mniejsza grupa, cieszy się z „płynięcia” Kościoła "z duchem czasu". Kierując się pragnieniem reform, jego członkowie dominują na korytarzach urzędów diecezjalnych i archidiecezji, urzędów ds. edukacji katolickiej, zarządów akademickich i komitetów etyki szpitalnej.

 

Trzecia grupa usiłuje trzymać się prawd wiary i jest przekonana, że „duch świata”, jak mówi Pismo św., jest zaprzeczeniem Ducha Świętego. Na co dzień muszą oni walczyć z bezbożnymi praktykami w katolickich – jedyne z nazwy - szkołach, do których posyłają dzieci, w szpitalach i na uniwersytetach.

Co jednak gorsze, na kierowniczych stanowiskach w Kościele znajdują się obecnie duchowni, którzy już nie wierzą w moc katolickiego przekazu. Nie mają oni problemu z podjęciem decyzji o przekazaniu milionów dolarów na realizację w szkołach średnich wątpliwego "katolickiego projektu tożsamościowego," firmowanego przez belgijski uniwersytet Louvain, podczas gdy w tym samym czasie wydają decyzję np. o zamknięciu Instytutu Małżeństwa i Rodziny im. Jana Pawła II w Melbourne, jednego z bastionów ortodoksyjnego katolickiego środowiska akademickiego o zasięgu międzynarodowym.  

 

Jednocześnie hierarchowie wydają kuriozalne pisma. Na przykład bp Vincent Long z Parramatty napisał list przed referendum w sprawie „małżeństw” osób tej samej płci, w którym przekonywał katolików, by nie potępiali jednoznacznie idei „homomałżeństw.” „Nie powinno to być kwestią prostej odpowiedzi: „tak” lub „nie" – sugerował. Kilka tygodni później w imieniu episkopatu wydał oświadczenie w sprawie tworzenia „integracyjnej i zrównoważonej gospodarki”.

 

Hierarchowie nie mają skrupułów, by wyrzucać ze szkół i uczelni katolickich kapłanów, którzy w jakikolwiek sposób są związani z tradycyjną Mszą św. Napomina się świeckich pracowników instytucji katolickich z powodu ich „pobożności.” Jedna z pielęgniarek z katolickiego hospicjum otrzymała list od arcybiskupa Denisa Harta, który odmówił poświęcenia stanu Wiktoria Matce Bożej. Zasugerował kobiecie, że „modlitwa jest cenna,” ale  „konsekracja nie powinna być używana jako broń”.

 

 

Źródło: catholicherald.co.uk

AS


DATA: 2017-12-05 07:06
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Boże chroń nas
ponad 1 rok temu / Pwl
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "56592"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.