Zator na wschodniej granicy. Około tysiąc Czeczenów próbuje przedostać się do Polski jako uchodźcy polityczni

44664.jpg

Blisko tysiąc Czeczenów chce przedostać się na teren Polski, jako uchodźcy polityczni. Ich celem jest jednak Europa zachodnia. Na wjazd na teren UE niektórzy oczekują miesiącami. Koczują z całymi rodzinami, wielokrotnie podejmując próbę przekroczenia granicy.

 

Czeczeni czekają na swoja szansę w białoruskim Brześciu. Z około tysiąca oczekujących osób, do Polski wjechało zaledwie kilka rodzin. Pozostali nie tracą nadziei. Niektórzy z nich próbę przekroczenia granicy podejmowali już kilkadziesiąt razy. Od kilku miesięcy liczba koczujących systematycznie rośnie.

Zróbmy to razem!

 

Większość Czeczenów, pragnących przedostać się na teren UE - zdaniem rosyjskich i białoruskich mediów - twierdzi, że była prześladowana przez reżim Ramzana Kadyrowa, zarządzającego Czeczenią z namaszczenia prezydenta Władimira Putina. Nie brakuje jednak opinii, że są to emigranci ekonomiczni.

 

Nie jest tajemnicą, że w republice z powodu kryzysu w Rosji pogorszył się poziom życia, a na Kaukazie panuje ogromne bezrobocie. Tymczasem Czeczenia, podobnie jak i inne republiki kaukaskie, funkcjonują dzięki dotacjom płynącym z Moskwy.

 

Sami Czeczeni oczekujący w Brześciu na swoją szansę, nie ukrywają, że ich celem są bogate kraje zachodnie. Polskę traktują jako kraj tranzytowy. Jest niemal pewne, że jeżeli trafią do polskiego obozu dla uchodźców, to uciekną z niego przy pierwszej okazji.

 


Źródło: rmf24.pl

MA





Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: