Zamknąć zewnętrzne granice strefy Schengen. Czeski wicepremier chce powstrzymać falę migrantów

Andrej Babisz, czeski wicepremier i minister finansów, wezwał do zamknięcia zewnętrznych granice strefy Schengen, by chronić ją przed napływem migrantów. Polityk namawia Unię Europejską do powiedzenia „stop” fali migrantów napływającej do jej bram.
- Jeśli popatrzycie na mapę, Schengen ma szczególny kształt. Jest tam osamotniona Grecja, a dalszą granicą są Węgry. Istnieje pytanie, czy macedońska lub bułgarska armia nie potrzebuje od NATO pomocy - powiedział Babisz dziennikarzom w Pradze.
W opinii czeskiego wicepremiera UE powinna zwrócić się do krajów, z których przybywają migranci z jasnym przekazem: nie możemy was przyjąć! - Musi powiedzieć: nie możecie do nas przyjeżdżać, byście byli bezrobotni i od razu pobierali zasiłki społeczne - powiedział Babisz, postulując równocześnie utworzenie obozu dla uchodźców, gdzie miałaby się dokonywać ich selekcja.
- Rozdzielać ich na tych, którzy rzeczywiście potrzebują pomocy, głównie matki z dziećmi, i na uchodźców ekonomicznych – zaznaczył wicepremier.
Źródło: gość.pl
luk






