DZISIAJ JEST
PIĄTEK 09 GRUDNIA
Św. Jana Diego
Św. Leokadii, męczennicy
Św. Jana Diego
Św. Leokadii, męczennicy

Imieniny obchodzą:
Leokadia, Wiesława, Waleria
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Za zabójstwem ks. Popiełuszki stali Sowieci? „Do Rzeczy Historia” o wschodnim tropie w sprawie

Data publikacji: 2016-01-29 05:00
Data aktualizacji: 2016-01-30 08:49:00
Za zabójstwem ks. Popiełuszki stali Sowieci? „Do Rzeczy Historia” o wschodnim tropie w sprawie
By Photo not attributed (Photo reproduction sold as a keepsake before 1990) [Public domain], via Wikimedia Commons

Sprawa morderstwa kapelana warszawskiej Solidarności wciąż pełna jest niewyjaśnionych wątków. Wiele tropów wskazuje na zaangażowanie, a co najmniej zainteresowanie Związku Sowieckiego w dokonaniu zbrodni. Czy Moskwie chodziło o sprowokowanie antyrządowych wystąpień mających na celu odsunięcie ekipy gen. Wojciecha Jaruzelskiego i zastąpienie jej jeszecze bardziej wiernym Kremlowi Mirosławem Milewskiem? Tego możemy nie dowiedzieć się już nigdy. Sprawę opisuje w „Do Rzeczy Historia” Tadeusz A. Kisielewski.

 

Sytuacja bloku wschodniego za sprawą krnąbrnej Polski stawała się w latach 80. coraz bardziej skomplikowana. Dotychczasowe „wypaczenia socjalizmu” w postaci silnej pozycji Kościoła katolickiego oraz wyraźnej w gospodarce kraju obecności rolnictwa indywidualnego zostały rozszerzone po wyborze Karola Wojtyłę na Stolicę Piotrową. Rozwój Solidarności oznaczał dla Sowietów zbyt wiele. Postanowiono podjąć „środki wykraczające poza dezinformację i dyskredytację”. 13 maja 1981 roku w Rzymie Turek Mehmet Ali Ağca zaatakował Jana Pawła II. Papież przeżył, co dla Moskwy było szokiem. Postanowiono wypowiedzieć bezpośrednią wojnę narodowi.

 

Stan wojenny spacyfikował część nastrojów społecznych, ale u władzy w Polsce pozostali ludzie, który doprowadzili Moskwę do kłopotliwej sytuacji. Dodatkowo latem 1983 roku polityczno-wojskowa wierchuszka PRL po raz kolejny przyjęła w kraju Jana Pawła II. Rosjanie byli już pewni – nadszedł czas na zmianę dygnitarzy rządzących czerwoną Polską.

 

Zdaniem Tadeusza A. Kisielewskiego spośród pięciu branych pod uwagę kandydatów Kremla najlepszym był Mirosław Milewski. Jego związki z KGB sięgające już 1944 roku zapewniały jego usłużność i lojalność. Jednak odbyta w Moskwie rozmowa Czesława Kiszczaka z zastępcą szefa KGB Wiktorem Czebrikowem oraz szefem wywiadu Władimirem Kriuczkowem nie pozostawiała złudzeń. Ewentualna zmiana personalna w polskich władzach nie oznaczać będzie wycofania się do koszar grupy resortowo-siłowej. Kandydaturę Milewskiego Kiszczak wyśmiał.

 

Wtedy też, wedle autora książki „Zabić księdza”, sowieckie służby przystąpiły do sprowokowania potrzebnej im sytuacji – zdecydowanych wystąpień społecznych i następującej w ich wyniku zmiany ekipy rządzącej PRLem. Rezydenci KGB w Warszawie, płk Pawłow i płk Michaiłow mieli usłyszeć, że jeśli wykonają zadanie dobrze to zostaną generałami.

 

Po reakcji władz PRL oraz narodu polskiego na zabójstwo Grzegorza Przemyka Sowieci wiedzieli, że tylko atak na Kościół może zintensyfikować społeczny antagonizm do stopnia, jakiego oczekują. Wybór padł na kapelana warszawskiej Solidarności, księdza Jerzego Popiełuszkę. W opinii Tadeusza A. Kisielewskiego Kreml w działaniach przeciwko duchownemu korzystał ze swoich ludzi w służbach PRL. Taką osobą był Grzegorz Piotrowski.

 

Sama wierchuszka polskich służb siłowych była zainteresowana „uciszeniem” Popiełuszki. Chciano jednak, by polski Kościół wysłał go do Rzymu. Gdy to się nie udało, postanowiono użyć „fizycznego nacisku” – zastraszenia, ale nie zamordowania. Na kolejną wojnę z narodem „elita” siłowa nie była przygotowana. Rozpoczęto akcję „Popiel”. „To zadanie zlecono Grupie „D”, w której skład weszło trzech przyszłych porywaczy, ale jeden z nich – Piotrowski – działał jednocześnie na zlecenie KGB. Kiedy ksiądz został już uprowadzony, Grupa „D” oddała go w ręce innej ekipy, o której do tej pory nic nie wiemy” – pisze w swoim artykule Tadeusz A. Kisielewski.

 

Gdy stało się jasnym, że to funkcjonariusze MSW zamordowali kapłana, Kiszczak miał dawać Sowietom do zrozumienia, iż wie o ich udziale w zbrodni. Jednocześnie nie można było dopuścić do ujawnienia kłopotliwej prawdy. Rozpoczęła się mistyfikacja, której haniebnym elementem stało się między innymi ponowne topienie w rzece raz już wyłowionego ciała ks. Popiełuszki. Chciano w ten sposób dopuścić do nadgnicia ciała w takim stopniu, aby anatomo-patolog miał możliwość stwierdzić to, czego oczekiwał aparat bezpieczeństwa.

 

Z kolei władza, jeszcze przed zamordowaniem ks. Popiełuszki, rozpoczęła z Sowietami grę, w której przypomniano zamieszanie Milewskiego w aferę „Żelazo”, gdy w 1971 roku polskie służby na Zachodzie napadały, rabowały i mordowały, a zdobyte kosztowności przywożono do Polski. Przypomnienie kompromitujących dla pupila Moskwy faktów wyłączyło go z rozgrywki o władzę.

 

Piotrowski oraz jego kompani z bezpieki i przełożony zostali skazani w pokazowym procesie, mającym przekonać naród polski o potępianiu przez władzę zbrodni. Ich wyroki szybko uległy zmniejszeniu.

 

W swoim artykule Tadeusz A. Kisielewski, autor książki „Zabić księdza”, nawołuje do ustalenia całej prawdy o śmierci świętego kapłana, nawet jeśli za ustaleniem szczegółów nie pójdzie pociągnięcie winnych do odpowiedzialności. Wymaga tego jednak sprawiedliwość. Wielce wymownym jest to, że rezydenci KGB w Warszawie, płk Pawłow i płk Michaiłow, zostali, zgodnie z obietnicą, awansowani na generałów.

 

Źródło: „Do Rzeczy Historia”

MWł



 

 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
Zenek
Jest tak wiele wątków i spraw nie poruszonych w w procesie toruńskim, wa właściwie pominiętych świadomie przez sąd pod przewodnictwem sędziego Kujawy... Po roku 1989 ufałem, że wymiar sprawiedliwości sam zechce wrócić do tej zmanipulowanej sprawy...jakże się pomyliłem. Jestem absolutnie za - najpierw - ujawnieniem wszystkich dostępnych dokumentów, wznowieniem sprawy pod kierunkiem pana prokuratora Witkowskiego. Skoro sądownictwo nie potrafi samo się oczyścić i zmyć hańbę tego wyroku z 1985 r., należy uruchomić bezwzględny mechanizm weryfikujący, a słowa o "morderstwie ks. Jerzego, jako fundamencie założycielskim III RP, nawet jeżeli oburzają, zawierają taki ładunek informacji na podstawie zdarzeń po porwaniu i zabójstwie, że wytrzyma ten pogląd próbę czasu i dokumentów.W imię Boże i w imię krwi przelanej w stanie wojennym...proszę zaczynać panie prokuratorze Witkowski, a imię sprawiedliwości zostanie przywrócone...
Sauelios
Kisielewski reprodukuje fałszywkę o Milewskim? Czyli Jaruzel i Kiszczak wychodzą z całej sprawy niewinni jak lelije. Toż to oszustwo!
Kuba
Oddać sledztwo prokuratorowi Witkowskiemu na pół roku bo sam mówił, że tyle brakuje do wyjaśnienia. A i postawa Chrzanowskiego jako ministra, który odsunął Witkowskiego od sprawy symptomatyczna, cały czas na pasku SB
wmo
Najpierw trzeba przeczytać książkę: "LOBOTOMIA 3.0 - ONI" Wojciecha Sumilńskiego, czyli opisane morderstwo księdza Jerzego Popiełuszki, które niektórzy nazywają ?zbrodnią założycielską IIIRP?: \'...Zbrodnia na księdzu Jerzym została zaplanowana i rozegrana na najwyższych szczeblach władzy\'. A potem jeszcze przypomnieć sobie to: "Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajemnego, co by się nie stało wiadome. Dlatego wszystko, co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a coście w izbie szeptali do ucha, głosić będą na dachach. Lecz mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic więcej uczynić nie mogą."
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright by

STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

IM. KS. PIOTRA SKARGI