DZISIAJ JEST
NIEDZIELA 26 CZERWCA
Św. Zygmunta Gorazdowskiego,
Św. Jana i Pawła, męczenników
Św. Zygmunta Gorazdowskiego,
Św. Jana i Pawła, męczenników
XIII Niedziela zwykła
Imieniny obchodzą:
Jan, Paweł
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Marcin Musiał

Z deprawacją można walczyć

Data publikacji: 2013-05-07 09:00
Data aktualizacji: 2013-05-07 09:40:00
Z deprawacją można walczyć
Fot. mzacha/sxc.hu

Obsesyjne zainteresowanie dzieci seksem, promocja zabijania nienarodzonych, antykoncepcji i homoseksualizmu – to tylko niektóre ze „standardów” edukacyjnych, które powoli są wprowadzane do polskich szkół. Czy można przeciwstawić się tej lawinie seksualnej rewolucji? Rodzice udowadniają, że tak.

 

Opublikowane w ostatnim czasie przez WHO standardy edukacji seksualnej w Europie są wstrząsającym materiałem, który otwarcie zapowiada demoralizację i seksualizację nawet najmłodszych dzieci. Dla Polaków nie jest to jednak nowy problem, gdyż walka o czystość najmłodszych toczy się w naszych szkołach już od dawna. Dzięki niedostatecznej wiedzy i nieuwadze wielu rodziców, do placówek edukacyjnych wchodzą rozmaici „edukatorzy seksualni”, którzy zabijają niewinność dzieci.

 

Jedną z takich grup jest Ponton, działający przy Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. „Nasze działania to przede wszystkim edukacja seksualna oraz poradnictwo dla młodzieży w sprawach dojrzewania, antykoncepcji i zdrowia reprodukcyjnego” – czytamy na stronie organizacji. Wolonatriusze Pontonu odwiedzają gimnazja i licea aby w ramach zajęć lekcyjnych przeprowadzać warsztaty i pogadanki z uczniami na tematy związane ze współżyciem seksualnym. W praktyce sprowadza się to do propagowania nieczystości i rozwiązłości wśród nastolatków oraz promocji antykoncepcji, tzw. aborcji i patologicznego modelu rodziny (w tym związków homoseksualnych).

 

Tego typu spotkanie miało odbyć się w ostatnim czasie w jednej z warszawskich szkół. - Zaniepokoiła mnie już pierwsza, lakoniczna wiadomość od wychowawczyni, że w szkole odbędą się warsztaty na temat dojrzewania i życia seksualnego człowieka. Było to dziwne, bo zawsze w tego typu przypadkach otrzymujemy szczegółowe informacje. Poczułam wielki niepokój, wiedziałam bowiem, jak bardzo takie zajęcia, prowadzone przez ludzi o wątpliwej moralności, mogą być szkodliwe dla 10-latków – mówi w rozmowie z PCh24.pl pani Lidia, której córka uczy się w 4 klasie tej szkoły. Czujność opłaciła się, gdyż niedługo później rodzice dowiedzieli się, że na spotkanie z ich dziećmi zaproszono „edukatorów” z Pontonu. Informacja przedstawiona przez nauczycielkę była bardzo ogólna. Nieświadomym i niezdającym sobie sprawy z wagi problemu rodzicom tytuł „warsztaty o dojrzewaniu” nie mówi wiele albo wręcz kompletnie nic. Można dzięki temu przemycić do szkoły dowolne treści. - Doskonale wiem, czego naucza Ponton i według jakiej ideologii. Dotarło do mnie, że co prawda moje dziecko nie będzie obecne na tych zajęciach (p. Lidia nie wyraziła zgody na uczestnictwo córki w warsztatach), ale inne dzieci mogą zostać zdemoralizowane – tłumaczy matka 10-latki. Niestety – jeszcze tylko jedna rodzina zdała sobie sprawę z niebezpieczeństwa. Reszta rodziców nie mogła uwierzyć, że bardzo charyzmatyczna i kochana przez dzieci wychowawczyni może zaproponować coś tak złego dla powierzonych jej najmłodszych.

 

Na szczęście, w tak trudnych i skomplikowanych sytuacjach rodzice nie zawsze są osamotnieni. Przedstawiciele kilku organizacji prorodzinnych zainicjowali akcję mającą na celu uświadomienie dyrekcji szkoły o czyhającym na dzieci niebezpieczeństwie. - Kilku członków Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy wykonało telefon do dyrektora placówki, zadając pytanie, czy zdaje sobie sprawę z tego, na co naraża dzieci? Zajęcia, które mogły okazać się tragiczne w skutkach dla psychiki tych maluchów, na szczęście zostały odwołane – opowiada Agnieszka Piwar, przewodnicząca warszawskiego oddziału KSD. - Nie stałoby się tak, gdyby nie czujność jednego z rodziców, który zaalarmował o problemie. To pokazuje, że kiedy nie można liczyć na prawo i polityków, my sami powinniśmy brać sprawy w swoje ręce. Czy mamy szansę stać się społeczeństwem obywatelskim? Przy obecnym układzie sił nie mamy innego wyjścia, to jest naszym – katolików i Polaków – obowiązkiem! – apeluje dziennikarka.

 

Aby akcja odniosła pozytywny skutek, wystarczył jedynie stanowczy sprzeciw małej grupy osób, w dodatku przeprowadzony na odległość. - Niewielkie zaangażowanie przynosi czasem większe owoce niż się spodziewamy. Kilka lat temu dowiedzieliśmy się, że pewna organizacja homoseksualistów wynajmuje salę gimnastyczną w jednej z warszawskich szkół. Nie mogliśmy pozwolić aby narażono najmłodszych na kontakt z osobami, które statystycznie są odpowiedzialne za większość przypadków pedofilii. Wystarczył kontakt z dyrekcją aby władze szkoły anulowały umowę wynajmu – mówi Maciej Maleszyk, koordynator warszawskiej Krucjaty Młodych. Dzięki zaangażowaniu Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy i członków Krucjaty udało się obronić najmłodszych przed niebezpieczeństwem. Interweniować może jednak każdy. Często wystarczy jedynie telefon lub e-mail. Warto w tym miejscu pamiętać, iż działania środowisk LGBTQ bywają niezgodne z prawem. „Rozpowszechnianie wśród dzieci treści prezentujących praktyki homoseksualne i homoseksualny styl życia, jako pełnoprawny element życia społecznego na równi z małżeństwem i tworzoną przez nie rodziną godzi w prawa rodziców gwarantowane przez art. 48 ust. 1 oraz 53 ust. 3 Konstytucji i jednocześnie jest sprzeczne z art. 18 Konstytucji, która wyraźnie chroni małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny i wyklucza możliwość traktowania go jako zaledwie jednego z wielu modeli wspólnego życia ludzi” – czytamy w analizie prawnej, przygotowanej przez Centrum Prawne Ordo Iuris.

 

Marcin Musiał

 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
Polak
do Shady28: "ojj no nie przesadzajmy, że już są w szkołach". jak to nie w szkołach, a gdzie w takim razie??? ten Ponton i sporo innych organizacji, stowarzyszeń czy jak je tam zwać już od kilku lat przeprowadzają takie "szkolenia" właśnie w szkołach na naszych polskich dzieciach za pełną zgodą i akceptacją dyrekcji i nauczycieli. przeczytaj artykuł. jeśli masz swoje dzieci, to zapytaj, czy do nich nie przychodzili na lekcje ci agitatorzy, a jeśli nie masz, to popytaj znajomych, na pewno któryś mają dzieci w wieku szkolnym. i to się odbywa właśnie tak, jak opisano - rodzicom są przekazywane jedynie ogólnikowe informacje, ponieważ te wszystkie organizacje dobrze wiedzą, że gdyby rodzice wiedzieli, jakie treści będą będą wmawiane dzieciom od razu podniósłby się bunt. dlatego musimy być wyjątkowo czujni i nie bać się działać, bo nikt inny tego za nas nie zrobi. człowieku, opamiętaj się, bo się obudzisz z ręką w nocniku
Shady28
"które powoli są wprowadzane do polskich szkół" :) ojj no nie przesadzajmy, że już są w szkołach. na razie widzimy je w mentalności ludzi i to tylko części. zgadzam się jednak, że trzeba działać. co do edukacji seksualnej w szkołach, to jako uczeń stwierdzam, że to jest bezsensowny przedmiot. w liceum większość ludzi wypisała się choćby dlatego, żeby zaoszczędzić jedną godzinę. niech reformują MEN, bo to ledwo działa, ale niech robią to dobrze. Na razie jedyne co potrafią wymyślić to idiotyczne matury w lipcu dla rocznika 96.
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright by

STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

IM. KS. PIOTRA SKARGI