Organizacja Narodów Zjednoczonych promuje znaczki pocztowe propagujące homoseksualizm

41082.jpg
By user:theodoranian (Own work) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)], via Wikimedia Commons

Dwóch obejmujących się mężczyzn, dwie całujące się kobiety, homoseksualiści z dzieckiem, motyl przedstawiający transseksualistę - to seria znaczków, jakie postanowiła promować Organizacja Narodów Zjednoczonych, domagając się w ten sposób poszerzenia przywilejów dla homoseksualistów i transseksualistów.

 

Oficjalna prezentacja homo-znaczków odbyła się w sali Zgromadzenia Generalnego ONZ w Nowym Yorku. Uświetnił ją gejowski chór, który zaśpiewał pieśń „Sezony miłości” (Seasons of Love) z komedii muzycznej wystawianej na Broadwayu oraz inne utwory o tematyce miłosnej. Konferansjerkę prowadził korespondent agencji Reutera przy ONZ.

Zróbmy to razem!

 

- Kto mógłby mi powiedzieć, że w erze numerycznej będzie taki entuzjazm dla znaczków - twierdził prowadzący imprezę, namawiając do ich kupna w celu „propagowania przesłania”. Przedstawiciel Sekretarza Generalnego ONZ skandował: „zmienić stereotypy i zwyczaje!”.

 

Przeciwko akcji ONZ zaprotestowały Katar i Egipt. W liście do Ban Ki-Moona, kraje te domagały się zakazania emisji znaczków i anulowania kampanii reklamującej, bo „żaden układ ONZ nie dotyczy praw LGBT i promowania zachowania homoseksualnego”.

 

Kontrowersje dotyczące działań na rzecz LGBT nie są czymś nowym. W 2012 r. Sekretarz Generalny ONZ zainicjował kampanię na rzecz homoseksualistów bez otrzymania na nią zgody wszystkich członków organizacji. Wówczas sprzeciwiał się i protestował ambasador Nigerii przy ONZ, Usman Sarki, deklarując: „Jesteśmy dotknięci i zaniepokojeni tym, że Narody Zjednoczone przyjęły wojowniczą postawę w kwestii, w której nie ma zgody”.

 

Sarko oskarżył ONZ o zachowania sprzeczne z opinią większości populacji i narzucanie pewnego sposobu bycia.

 

- Jest czymś jasnym dla wielu, że ONZ zdecydowało uplasować się u boku mniejszości Państw członkowskich i promować tego rodzaju sposób życia, ignorując życzenia i troski większości krajów i ich populacji, które reprezentuje - pisał w liście do Ban Ki-Moona, ambasador Nigerii. Dyplomata domagał się wówczas pracowania nad poważnymi problemami.

 

- Domagamy się od ONZ, by ograniczyło się jedynie do zajmowania się kwestiami istotnymi dla ludzkości, a nie poświęcania się promowaniem zboczonego zachowania pod pretekstem praw człowieka - apelował Usman Sarki.


FLC



 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: