DZISIAJ JEST
SOBOTA 25 CZERWCA
Św. Wilhelma Opata
Bł. Doroty z Mątowów
Św. Wilhelma Opata
Bł. Doroty z Mątowów
NMP Gostyńskiej
Imieniny obchodzą:
Emil, Łucja
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Jak tracimy Wielki Post

Data publikacji: 2016-02-10 07:00
Data aktualizacji: 2016-02-10 08:49:00
Jak tracimy Wielki Post

Rok liturgiczny powodował, że kultura europejska zawsze była pełna życia. Miała w sobie tyle energii i świeżości. Po okresie Adwentu nadchodził radosny czas Bożego Narodzenia. Karnawał był zaś czasem ostatnich zabaw przed długim, pełnym pokuty i refleksji Wielkim Postem, po którym następowały najważniejsze i najradośniejsze Święta Wielkanocne. Niestety z tej niesamowitej atmosfery nie zostało w naszych czasach prawie nic! Podczas Wielkiego Postu odbywają się te same zabawy, społeczeństwo żyje takim samym życiem, jak w ciągu całego roku. Nie dziwią już nawet wesołe miasteczka działające w Wielkim Tygodniu. Poszczególni ludzie nadal przestrzegają reguł postnych, ale atmosfera Wielkiego Postu po prostu zanikła.

 

Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, co utraciliśmy. Wyobraźmy sobie, jak inaczej wyglądałby nasz świat, gdyby nagle, wraz z nastaniem Postu, z repertuarów kin, oper i teatrów zniknęły komedie; witryny sklepów zmieniłyby dekoracje na bardziej stonowane – w odcieniach czerni, szarości i fioletu. Wyobraźmy sobie restauracje, z których menu zniknęły wyszukane dania mięsne, a ich miejsce zajęły postne potrawy, kawiarnie – w których zapanowała nieco poważniejsza atmosfera; radio, w którym słychać nieco smętną muzykę; telewizję, w której próżno szukać programów rozrywkowych. Wreszcie wyobraźmy sobie nasze place i ulice, na których zapanowała cisza i zaduma – widoczne w strojach i zachowaniach przechodniów. A teraz zastanówmy się, co by się działo, jakby nagle – wraz ze Świętami – do tego szarego i posępnego świata wlało się nowe życie! Wyobraźmy sobie to niecierpliwe oczekiwanie – aż do ostatnich godzin Wielkiej Soboty i wreszcie – tę eksplozję radości. Na nasze ulice powróciły kolory, witryny sklepów skrzą się od rozmaitości, a cukiernie prześcigają się w coraz to wykwintniejszych łakociach. W radio znów brzmi radosna muzyka, a do kin i teatrów powróciły zabawne spektakle. Czy jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, jak zupełnie inaczej wyglądałoby wtedy życie?

 

Tymczasem w imię kultu zabawy pozbawiamy się zabawy właśnie. Prawdziwej zabawy, dla której rutyna i monotonia oznaczają śmierć. Ten, kto nie pości, nie potrafi również docenić prawdziwego smaku potraw, a kto nie pokutuje – prawdziwej radości świąt.

 

W imię niczym nieograniczonej wolności i uległości wszystkim zachciankom odebraliśmy naszym czasom to, co było najpiękniejsze. Przez cały rok na okrągło katujemy się zabawą i śmiechem, bawimy się, tańczymy i obżeramy, ale już dawno zapomnieliśmy, co to jest prawdziwa radość. Wydaje się, że dla wielu ów niekończący się karnawał jest tylko przykrywką dla ciągłej nudy i smutku, które wypełniają ich dusze. Ten stan dobrze ilustrują słowa, które wypowiedział Anatol France: „Gdybyście mogli czytać w mojej duszy, bylibyście przerażeni... Nie ma w całym wszechświecie istoty tak nieszczęśliwej, jak ja. Ludzie myślą, że jestem szczęśliwy. Nigdy nie byłem szczęśliwy, ani jednego dnia, ani jednej godziny”.

 

Prawdziwa radość bierze się z czystego serca, będącego w stanie łaski uświęcającej. Wielki Post to czas, w którym przez pokutę możemy to serce oczyścić i na nowo przygotować do przyjęcia radosnej wieści o Zmartwychwstaniu!

 

Co możemy zrobić, aby odzyskać tę niepowtarzalną atmosferę Wielkiego Postu? Odbudowywać ją w naszych rodzinach, w miejscu pracy, w gronie przyjaciół. Ale – co najważniejsze – musi ona być wynikiem autentycznej pokuty, a nie celem samym w sobie.

 

 

 

Filip Maria Muszyński



 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
S
Ciekawy i ważny tekst. Ja i moje koleżanki katoliczki zawsze marudziłyśmy, że czas karnawału wypada akurat w czasie sesji zimowej, a kiedy można by w końcu się pobawić wypada Wielki Post. Ale w gruncie rzeczy nie czułyśmy się nigdy umęczone tym "zakazem"- wszak czy całe życie musi być jedną wielką imprezą? Mam jeszcze jedną refleksję dotyczącą postu ścisłego w Środę Popielcową. Wiele osób zapomniało, że w ogóle coś takiego istnieje! W jednym roku, będąc jeszcze w liceum, harcerze z ZHP próbowali mi wcisnąć babeczki i ciasteczka z okazji jakiejś swojej rocznicy. Kiedy wytłumaczyłam im, że w taki dzień trochę nie wypada tylko dziwnie się na mnie spojrzeli i pobiegli dalej (inni nie odmawiali, brali garściami). Drugi raz, już na studiach, poszłam do stołówki na obiad. Byłam jedyną osobą w gigantycznej kolejce, która nałożyła sobie małą porcję i w dodatku bez mięsa. Także to by było na tyle jeżeli chodzi o moje odczucia związane z podtrzymywaniem tradycji i zwyczajów...
Nowonarodzony chrześcijanin
6) Lecz to jest post, w którym mam upodobanie: że się rozwiązuje bezprawne więzy, że się zrywa powrozy jarzma, wypuszcza na wolność uciśnionych i łamie wszelkie jarzmo, (7) że podzielisz twój chleb z głodnym i biednych bezdomnych przyjmiesz do domu, gdy zobaczysz nagiego, przyodziejesz go, a od swojego współbrata się nie odwrócisz. (8) Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza poranna i twoje uzdrowienie rychło nastąpi; twoja sprawiedliwość pójdzie przed tobą, a chwała Pańska będzie twoją tylną strażą. - Izajasza 58:6-8.
trydentina
Szanowni, czy Wy też zauważyliscie że nawet w polskich kościołach w czasie Wielkiego Postu nie widać fioletu?Zaniedbano tradycję ozdabiania ołtarzy fioletowymi obrusami, nawet (o zgrozo!) pojawiają się kwiaty na bocznych ołtarzach a absolutnie nie powinno ich tam być - dopiero w Wielki Czwartek winno umieszczać kwiaty na ołtarzu przed mszą Wieczerzy Pańskiej (a przed mszą Kryżma w katedrach.)Do tego dziwi mnie odprawianie Drogi Krzyżowej w czerwonej stule (czemu nie we fioletowej?) oraz śpiewanie Gloria np.na mszy wotywnej ku czci NSPJ w pierwszy piątek.Jedynie w diecezji katowickiej/gliwickiej/opolskiej zauważyłem że dba się o fioletowy postny wystrój kościołów.Zauważcie że kościół niemiecki jaki jest,to jest ale tam fiolet podczas czasu pasyjnego jest wyraźnie obecny.
PK
+++ dzięki Bogu mamy Internet, wciąż trochę świadomych Polaków katolików w niektórych mediach - przynajmniej możemy się o tym dowiedzieć, jak było i powinno być.
Leo
Wspaniały tekst. Przyczyną tej pięknej kultury nie jest sama w sobie zjawiskowość odgrzewana w rezerwatach, muzeach i skansenach dla rustykalnych smakoszy tylko Wiara w Naszego Pana Jezusa Chrystusa, Jego Świętą Ewangelię i dzieła Ducha Świętego zawarte w Świętej Tradycji. Jak wiemy hermeneutyka zastąpiła ciągłość z pokolenia na pokolenie prawdziwych dzieł Ducha Świętego i zafundowała nam "psychologizm muzealny" jako zdobycz modernizmu.
PK
Nadal podtrzymuję, że trzeba podkreślać właśnie publiczny charakter postu, bo publicznie dziś podkreśla się, że to prywatna sprawa. A tak nie było i być nie powinno. O tym mówi nam Pismo i Tradycja.
rozenkrantz
Fajne. Ale taka natura ludzka ... ale znowu zwalnie winy na to ze rzeczywistos wokol nas nie dopisuje sie do naszych wymagan i poczucia jakis wartosci. Ale to przecieznajwazniejsze ze to my w sobie mamy Wielki Post.. ze sami sie wyciszymy. To wlasnie taka mentalnosc z ambony. To nie my winni to ONI!!! A przeciez... wystarczy samemu Wielki Post zaczac.. to co juz wyzej pisalem...
PK
Ciekawe spostrzeżenia poczynili niedawno x Drozdowicz i Adam Strug zaproszeni do studia radiowej dwójki (przy okazji zareklamuję, że zespół Monodia Polska, we wtorek 26.03.2013 r. w Warszawie będzie pieśni wielkopostne śpiewać - koncert dla Polskiego Radia - znów coś nowego=starego poznamy, zachęcam). Absolutnie to powinno być coś powszechcego, co łączy ludzi na tzw. zewnątrz. Zresztą to nawet w tym najnowszym Kodeksie Prawa Kanonicznego stoi, o czym akuratnie nikt nie wspomina.
Hela
A, do naszego grajdoła wczoraj przyjechał...Cyrk! Przez cały dzień jeździli z megafonami i zapraszali Pewno jakieś lemingi polecą popatrzeć na kolorowych klaunów! Matko ale degrengolada... Aż myślenie boli Do tego smakowitego opisu, pełnego przepysznych kaszanek i wódeczki gdańskiej, dodam żartobliwą fraszkę: " Ukroimy szyneczki umoczymy w chrzanie Jak to dobrze żeś Zmartwywstał Wszechmogący Panie!"
zibi_scj55
Poniższy tekst jest fragmentem moich wspomnień z lat dziecięcych, kiedy nie potrafiłem jeszcze przeżywać głębi istoty Wielkiego Postu i Radości Wielkiejnocy. Moje wspomnienia odnoszą się do zewnętrznych zachowań. Wspominam również moje dziecięce Wielkanoce w latach 50-tych, początek 60-tych. Mama moja, osoba niezwykle pobożna, stosowała przez okres Wielkiego Postu umartwienia w obszarze jedzenia(no,nie tylko, bo nie chodziłem do kina, nie słuchałem głosnej muzyki, nie jadlem słodyczy itp.) co polegało na restrykcyjnym przestrzeganiu wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych w środy, piątki i soboty. Wielki Tydzień był cały bezmięsny. Od czwartkowego wieczoru, do Święconego w Wielką Sobotę - głodówka totalna. Tylko niesłodzona herbatka słomka. Dwa tygodnie przed Niedzielą Wielkanocną nasz kochany Tatulek, ściągnąwszy do chałupy fury mięsa, podroby, łby świńskie, jelita - zabierał się do wyrobów masarskich. Szynki już się peklowały od dwóch tygodni - jedna na tzw.białą szynkę, druga na wędzoną surową i trzecia na wędzoną parzoną. Tę szyneczkę ulubiłem sobie najbardziej. Pomagałem Tacie moimi małymi łapkami, napychać kaszanki i salcesony (ozorkowy i mozaikowy - najtrudniejszy), i nakładać farsz kiełbasiany do ręcznej maszynki, a Tato kręcił i formował odpowiedniej długości kiełbaski, i to mnie najbardziej rajcowało. Część tych kiełbasek szła do wędzaka, reszta do parzenia i zalania smalcem. W dwa dni przed świętem pieczony był schab i karkówka, które leżały z dwa tygodnie w soli. W środę Mamusia zaczynała wypiekanie ciast, niestety - nie były to moje faworytne wypieki. Wolałem ojcowa kaszankę , ale cóż to była za kaszanka !!! Podroby i podgardle sparzone wcześniej, krojone w kosteczkę połączone z kaszą gryczaną i krwią, wepchnięte do grubego jelita dawały po sparzeniu (część była pieczona na chrupiącą skórkę) niepowtarzalny, czarowny smak - na ciepło, na zimno, na chlebek czy też plasterek na dwa palce i do ręki. Najlepiej z odrobiną mocnego jak ogień domowego chrzanu. Salcesony były nie na mój wiek. To była kraina smaków konesera, oczywiście pod wódeczkę. No, może dlatego żem jeszcze nie pijał, salcesony mnie nie kusiły, aczkolwiek zamieniłbym każdą współczesną wędlinę na taki salceson . Jeżeli zestawić postowanie przez 6 tygodni, ciężkie przez ostatni tydzień - najgorszy Wielki Piątek, trzy wieczory na Triduum Paschalnym, wreszcie - nastawiony wielki stół wszelkiego pachnącego jadła, kraszanie i farbowanie w cebuli jajec, wędrówka do kościoła ze święconką, no i główne wydarzenie - Rezurekcja w niedzielę o godzinie 5.00 - dawało to atmosferę i nastrój tak radosny, tak wielki i niecodzienny, że nijak nie da się tego porównać ze współczesnym spędzaniem Wielkanocy. Można by spytać, po co tyle tego jedzenia, przygotowań, zamętu dla paru chwil świętowania przy stole? Ano, nie było to nigdy parę chwil, bo siedziało się przy stole całe dwa dni z przerwami na spacery, a i w drugie święto do kościoła, nie mówiąc oczywiście o dyngusie. No i najważniejsze! Organizm był wyposzczony, chudło się i oczyszczało organizm z toksyn przez sześć tygodni. Dwa dni potężnego jedzenia nikomu nie zaszkodziło, a wierzcie mi - jadlo się potężne ilości wędlin, mięs, jajec i ciast. Oczywiście konkurs na jajca - kto zje najwięcej w 30 sekund, a w drugim dniu świąt obiad, na który Tatulek piekł kaczuszki z jabłuszkami - Szarą Renetką, do tego śliwki w occie.
Posoborowie zlikwidowalo posty
I teraz leje krokodyle łzy
Posoborowie zlikwidowalo posty
I teraz leje krokodyle łzy
Julka
Bardzo dobry i potrzebny tekst. Dziekuję.
Anonim
Mnie zawsze zadziwia zatwardziałość Włochów w kultywowaniu swojej sjesty. Czemu my tak nie możemy? Nie wszystko u nas stracone bo faktycznie uczucie niedzielnego poranka kiedy ludzie chodzą ladnie ubrani, ida do kościoła, sprawia ze czuje sie w powietrzu swieto. Bardzo fajna wizja wielkiego Postu!
Grzehu
Nic się samo nie zmieniło, wszystko zmienia się przez nas. Nie ma odwagi, by zwrócić komuś uwagi. Sprawa przeżyć religijnych niestety została zepchnięta w naszym społeczeństwie do kategorii spraw "osobistych", a narzucenie bliźniemu tak głębokich praktyk jak święty post nie przejdzie. Dlatego odwagi, aż w końcu przejdzie!!! A wtedy będzie prawdziwie doświadczone Alleluja!
mlody-gniewny
niestety.. i u mnie to widać. znajomi co piątek w klubach, imprezy. nawet urodziny znajomych pełne są tańców i beztroski. to zadanie dla nas - Tradycję "w naszych rodzinach, w miejscu pracy, w gronie przyjaciół"
Krzysbar
Bardzo celna refleksja
bella
dokladnie tak samo uwazam! tylko ze ja w swoim wlasnym zyciu i mojego meza staram sie przezywac zycie zgodnie z rokiem liturgicznym i to JEST wspaniale:) (mimo ze mieszkam w Stanach ale moj maz jest Amerykaninem, kochajacym polskie i katolickie tradycje)
DORA
SWIETA PRAWDA..
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright by

STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

IM. KS. PIOTRA SKARGI