DZIŚ JEST:   19   KWIETNIA   2019 r.

Wielki Piątek
Św. Leona IX, papieża
Św. Ekspedyta, męczennika
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 53  >   CYWILIZACJA

Krystian Kratiuk

Znak (nie)pokoju


Walka o duszę każdego człowieka trwa nieustannie. Nie toczy się jednak wyłącznie na forum wewnętrznym – szatan działa również w życiu społecznym i posługuje się bardzo sprawnymi wojownikami. Dopóki więc nie uświadomimy sobie, że ktoś przeciw nam walczy, dopóty nie będziemy w stanie stawić mu czoła.


 

Atak nie zawsze przychodzi z zewnątrz. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę każdy wybitny wódz – stara się więc zawsze przewidzieć możliwość zdrady, ataku od wewnątrz. Najtrudniejsza pozostaje jednak sytuacja, w której cios pada z obydwu stron naraz: zarówno od jawnego wroga, jak i od długo wspieranego fałszywego przyjaciela. A bywa i tak, że wódz ostrzegany przed buntem we własnych szeregach udaje, iż wszystko jest w porządku. Hoduje tym samym wroga, którego cios będzie bolesny, niespodziewany, a przy tym również spektakularny.


Być może takie właśnie militarne porównania zakiełkowały w umyśle niejednego katolika z początkiem września tego roku. W rozważaniach wielu z nas zapewne po raz pierwszy pojawiło się – w kontekście wiary – słowo „walka”. Oto bowiem dla większości katolików wreszcie jasne stało się, że w Kościele działają organizacje walczące z Jego założycielem i Jego prawami – środowiska, które trudno nazwać inaczej niż homolobby.


Chodzi oczywiście o kręgi, które włączyły się w zorganizowaną ze sporym rozmachem kampanię zatytułowaną w pokrętnie bluźnierczy sposób Przekażmy sobie znak pokoju. Ulice polskich miast zaklejono plakatami obrazującymi uścisk dłoni: jednej z przewieszonym różańcem, drugiej ozdobionej tęczową bransoletką – symbolem od dawna używanym jako znak rozpoznawczy tak zwanych środowisk LGBT, a więc: homoseksualistów, biseksualistów i innych dewiantów. Przekaz obrazu był zarazem jasny i kłamliwy: katolicy akceptują homoseksualizm.


A przecież prawda jest zupełnie inna.


Środowiska homo‑bi‑trans i innych maskujących problemy w sferze seksualnej przedrostków nie poprzestały jednak na samych plakatach. Treść bilbordów mogłaby wszak zostać odczytana wbrew ich woli – jako zwyczajna zachęta do życia w pokoju z katolikami. A wiemy przecież doskonale, że w stosunkach z Kościołem ważne jest dla nich wszystko, tylko nie pokój. W Kościele bowiem żyć w pokoju można wyłącznie na Jego warunkach – a te stanowią dość wyraźną wykładnię: czyny homoseksualne są grzechem, stoją w sprzeczności z ludzką naturą i w żaden sposób nie da się ich pogodzić z katolicką etyką.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

Medialne doniesienia sprawiają, że niejeden katolik może popaść w głęboką depresję.Oto słyszymy bowiem o pustoszejących świątyniach, promowaniu herezji, odstępstwach od wiary, upadku moralności, radykalnym spadku powołań czy skandalu nadużyć seksualnych wśród części księży. Słowem – wielki kryzys Kościoła. To niewątpliwie prawda, niestety… Ale prawda ta w rozpacz wpędzi wyłącznie tych, którzy zapomną o drodze, którą podczas swych ziemskich dni musiał przejść Jezus Chrystus. Nie wolno nam przecież zapomnieć, że choć najważniejszą z dróg, po których przeszedł nasz Pan, była bolesna droga krzyżowa, to jednak zakończyła się ona Zmartwychwstaniem.

 
 

Dwie z nich założono Mu, aby urągać, naigrywać się na różne sposoby. Brutalnie, po żołdacku, odziewając ubiczowanego Pana w purpurę. Chodziło o to, aby tym bardziej Go upokorzyć, a jednocześnie nakręcać własną agresję. Brutalni, wojujący na całego bezbożnicy wszystkich epok. Wandale niszczący przybytki Pańskie, profanujący to, co najświętsze – począwszy od Ciała Pańskiego ukrytego pod postacią chleba, a skończywszy na naczyniach i szatach liturgicznych. Kolejne pokolenia „nieznanych sprawców” podpalających większe i mniejsze świątynie. Napadający na kapłanów, aż do rozlewu ich krwi.

 

O moje drogie dzieci, mówi do nas z krzyża Jezus Chrystus: Patrzcie, czy znajdziecie miłość równą mojej, czy mogłem więcej uczynić dla was? O, gdybyśmy patrzyli na krzyż oczyma wiary, czy nie musielibyśmy wtedy zawołać ze św. Pawłem: O święty krzyżu, o krzyżu miłości, ile dobrodziejstw nam przynosisz!

 

1809 – w okolicach Raszyna wojsko polskie dowodzone przez ks. Józefa Poniatowskiego (14 tys. żołnierzy) stoczyło bitwę z maszerującą w kierunku Warszawy armią austriacką pod dowództwem arcyksięcia d'Este (28 tys. żołnierzy). Do legendy przeszedł kontratak batalionu 1 pułku piechoty na groblę falencką, na czele którego szedł sam książę Pepi z karabinem w ręku i fajeczką w zębach.

 

Policyjni śledczy z Paryża uważają, że przyczyną pożaru katedry Notre Dame było zwarcie sieci elektrycznej. Informacja została opublikowana przez Associated Press, która powołuje się na nieoficjalne ustalenia funkcjonariuszy.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.