DZIŚ JEST:   28   LUTY   2020 r.

Św. Romana, opata
Św. Hilarego I, papieża
 
 
 
 

Zmienić kryteria śmierci mózgowej!

Zmienić kryteria śmierci mózgowej!
fot. kadr z reportażu TV Trwam "Wybudzeni"

Śmierć mózgowa jest wtedy, kiedy pociąg przejedzie szyję i nie ma głowy. Absolutna śmierć mózgowa. Natomiast większość, zdecydowana większość chorych w śpiączce ze strukturalnymi uszkodzeniami mózgu i pnia mózgu, których będziemy skutecznie leczyć, wrócą do własnych domów, do rodzin, do pracy – uważa prof. dr hab. Jan Talar.


Próbował Pan sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wprowadzono pojęcie śmierci mózgowej? Po co to wszystko? Komu to służy?

Na to pytanie odpowiedział przewodniczący stworzonego ad hoc komitetu Uniwersytetu w Harvardzie profesor Beecher. „W nowej definicji „śmierci mózgowej” jest wielki potencjał dla ratowania życia, ponieważ, jeśli będzie ona zaakceptowana, doprowadzi do większej niż wcześniej dostępności istotnych narządów zdatnych do przeszczepu i dlatego niezliczona ilość istnień ludzkich, teraz nieuchronnie ginących, … będzie uratowana”. Po latach pracy z chorymi w stanach krytycznych, których rodzinom nakazywano aby dali zgodę na pobranie narządów wydaje się to oczywiste po kilkudziesięciu latach od wprowadzenia konwencji harvardzkiej. Te rodziny, które nie uległy presji pracowników szpitali mają rodziny w komplecie i jak mówił Pan Janusz: „kwiatów na cmentarz nie noszę”. Tylko nieliczni na świecie zdali sobie sprawę z błędnej decyzji i jakim kosztem to się odbywa, kosztem innych ludzi u których zaniechano dalszego leczenia.

 

Ja mam takie wrażenie, że dopóki Pan Profesor sobie spokojnie i z sukcesami wybudzał, to był Pan bohaterem. Problemy zaczęły się wraz z zakwestionowaniem pojęcia śmierci mózgowej.

Tak, tak. Czy mogę powiedzieć prawdę? Śmierć mózgowa jest wtedy, kiedy pociąg przejedzie szyję i nie ma głowy. Absolutna śmierć mózgowa. Natomiast większość, zdecydowana większość chorych w śpiączce ze strukturalnymi uszkodzeniami mózgu i pnia mózgu, których będziemy skutecznie leczyć, wrócą do własnych domów, do rodzin, do pracy.

 

Zastanawia mnie także tak silne poparcie Kościoła dla transplantacji. Z czego może ono wynikać?

Kościół opiera się na opiniach lekarzy. Była konferencja w 2004 roku w Rzymie, na której było ponad sześćdziesięciu profesorów. Dziewięciu naukowców napisało protokół rozbieżności: „Brain death is not death”. Ale uszło to bez echa a podnosi się tezę „dar serca darem miłości”.

 

Angażował się Pan Profesor w sprawę Terri Schiavo, Amerykanki która ostatnie czasy swojego życia spędziła w trwałym stanie wegetatywnym. Walka o utrzymanie jej przy życiu – po decyzji o zaprzestaniu sztucznego odżywiania - wywołała szeroki oddźwięk na świecie.

Zaproponowałem –, że podejmę się leczenia Terri. Okazało się, że prezydent skierował mnie do gubernatora Kalifornii, do brata, żeby on odpowiedział. I powiedział, że w świetle prawa mąż ma prawo do podejmowania decyzji. I jeżeli on się nie zgodzi, to nie ma takiej opcji. Rodzice prosili, błagali, występowali, że oni się zajmą córką. Mąż się nie zgodził jako prawny opiekun. I proszę zobaczyć, jakie postawy reprezentują ludzie na świecie: Przez dwa tygodnie ludzie obserwowali, jak ta kobieta umierała z głodu i pragnienia. Umieranie z głodu i pragnienia to są nieludzkie techniki, bo nikt – mający odrobinę ludzkiego uczucia i rozumu takich rzeczy nie robi.

 

Kiedy Pan Profesor się spotyka z atakiem płynącym ze strony ludzi z branży, Pańskich kolegów, nie ma ochoty na jakąś mocniejszą i bardziej zdecydowaną reakcję?

Szkoda mojej energii. To są ludzie przez wiele lat niewłaściwie, nienowocześnie, zmienialnymi tezami szkoleni i pracujący z chorymi według tych wzorców, bojący się o własną przyszłość w chwili zmiany aktów prawnych sygnowanych przez Państwo. Również Państwu zależy na utrzymaniu status quo z obawy przed skutkami koniecznych zmian. Pracownicy służby zdrowia w szpitalach chcą zachować w świadomości, że pracowali zgodnie z nabytą wiedzą popartą obowiązującymi, tracącymi moc prawną aktami medycznymi. Kto chce żyć ze świadomością, że mógł postępować inaczej dla dobra i pożytku chorych. Dla zachowania własnego sumienia wolą krytykować wszystko co jest inne używając np. nieeleganckich, pełnych hipokryzji stwierdzeń: Pan profesor Talar nie wybudził ani jednego chorego po sporządzeniu protokołu śmierci mózgu. Tak, nie wybudziłem, ponieważ żaden pracownik służby zdrowia, żaden szpital nie pozwoli aby kwestionować trzyosobowy „protokół śmierci mózgu”. Ponadto według prawa zajmowanie się chorym po stwierdzeniu „śmierci mózgowej” jest bezczeszczeniem zwłok podlegające nawet karze więzienia. Padają niewiarygodne oskarżenia, że profesor nie leczył chorych ze strukturalnymi uszkodzeniami mózgu, a takich chorych była większość (dokumentacja Kliniki Rehabilitacji i moja dokumentacja), że profesor nie potrafi odróżnić chorego w tzw. „stanie wegetatywnym” od chorego w „śmierci mózgowej”. Widocznie ci, którzy nie zajmowali się wybudzaniem chorych ze śpiączki (bo ich nie wybudzali) tak myślą a ja od ponad 40. lat wybudziłem setki chorych.

 

Jeżeli jest tak dobrze w kwestii śmierci mózgowej w opinii Ministerstwa Zdrowia to dlaczego jest tak źle?

Według Ministerstwa Zdrowia w Polsce są najlepsze „procedury śmierci mózgu”. Uwzględniają one możliwość podtrzymywania funkcji życiowych osoby zmarłej - „śmierć mózgowa”, jeżeli wymagają tego względy pobrania narządów, zwłaszcza od osoby będącej w ciąży (cud ministerialny). Dla mnie te procedury pozbawione są prawdy i obiektywności, wiedzy i doświadczenia medycznego. Jak można podtrzymywać funkcje życiowe kobiety zmarłej – jeżeli tak to trzeba się przyznać, że śmierć mózgowa jest fikcją, a przestępstwem jest pobieranie narządów po długim czasie od kobiety, po urodzeniu dziecka. Dalej jak można prawnie zaniechać leczenia osoby żyjącej?

 

Takie działania wynikają z braku uwzględniania postępu w medycynie, są co kilka lat zmieniane, ale bez należnej korekty. Nawet najlepsze Obwieszczenie Ministra zdrowia z dnia 17 lipca 2007 r. w sprawie kryteriów i sposobu stwierdzenia trwałego nieodwracalnego ustania czynności mózgu ma podlegać kolejnej zmianie, ponieważ 13 kwietnia 2015 r. powołany został 16. osobowy zespół roboczy do spraw opracowania projektu obwieszczenia w sprawie kryteriów i sposobu stwierdzenia trwałego nieodwracalnego ustania czynności mózgu (Dz. Urz. MZ z 2015 r., poz. 20).

 

Obok powoływania zespołu roboczego, który dokona retuszu zmian dotychczasowego prawa w ww sprawie powinno się tworzyć nowoczesne procedury leczenia chorych w śpiączce mózgowej a wtedy procedury „śmierci mózgowej” będą miały ograniczone zastosowanie, ponieważ większość chorych będzie wyleczona.

 

Aby zmienić niewłaściwą wiedzę i utrwalone nie zawsze aktualne metody leczenia chorych w śpiączce, należy publiczne skorygować wszystkie dotychczasowe akty prawne dotyczące kryteriów i sposobów rozpoznawania „śmierci mózgowej”, wprowadzić do systemu nauczania tysiące artykułów opisujących skuteczne metody leczenia chorych w śpiączce mózgowej lub zapoznać z urzędu wszystkich zainteresowanych z moją monografią faktograficzną będącą czterdziestoletnim doświadczeniem w wybudzaniu chorych z ciężkimi strukturalnymi uszkodzeniami mózgu i pnia mózgu.

 

Nie wybierałem kierunku swojej pracy i zainteresowań – ale jeżeli mnie dano szansę zrobienia czegoś dobrego dla ludzi w Polsce i na świecie, to będę to robił do końca życia.

 

 

Wspaniała puenta. Bardzo Panu Profesorowi dziękuję.


Rozmawiał Łukasz Karpiel





DATA: 2015-09-10 09:39
AUTOR: ROZMOWA Z PROF. JANEM TALAREM
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Żałosne. Niech Pan profesor powie jak się skonczyła jego kariera w Klinice Rehabilitacji w Bydgoszczy. I dlaczego warunkował przyjęcie dla chorych w cieżkim stanie od.. oraz stałej obecności opiekuna Niech powie w ilu miejscach deklarował zajecie sie chorym PO protokolarnym stwierdzeniu śmierci mózgu. I niech nie kłamie- stan wegetatywny- w uprosczeniu - to chory bez świadomości z zachowanymi funkcjami krążenia i oddychania. Czy taki chory żyje?? Trywialne- jeżeli tak to niech to powie. Lub zagra ze mna w szachy. Wchodzimy w obsazr filozofi, co to jest żyć?? Leżeć bez czucia oddychać, trawic i wydalać czy też mieć kontakt z rzezywistością?? A kto chciałby tak "żyć"?? Nikt nie orzeknie śmierci mózgu jeżeli chory oddycha. To warunek bezwzględny. A jak nazwać stan w którym brak oddechu, krażenie na lekach, całkowity brak reakcji na najsilniejsze bodżce?? Czy to jest życie??? I dlaczego takich choryh nie "budził"?? NIGDY i żadnego!!
ponad 2 lata temu / W.Wojtek
 
Zabrakło informacji ilu chorych ze stwierdzona śmiercia mózgu wybudził pan profesor i dlaczego żadnego
ponad 3 lata temu / Marian
 
@kskiba19: bzdura. Próbowali leczyć, ale nigdy nie przyniosło to pozytywnego efektu. Serce przestaje bić samoistnie a organizm sam umiera.
ponad 4 lata temu / Stormer
 
Stormer: wyraźnie powiedziane, że po orzeczeniu nie dają leczyć, ba, uważają to za bezczeszczenie zwłok.
ponad 4 lata temu / kskiba19
 
Zabrakło jednej informacji: ilu pacjentów z orzeczoną śmiercią pnia mózgu udało się wybudzić kiedykolwiek? Tylko tyle.
ponad 4 lata temu / Stormer
 
Czapki z głów; zwrot wyrażający uznanie dla kogoś, podziw, szacunek
ponad 4 lata temu / Piotr
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.