DZIŚ JEST:   19   LISTOPADA   2018 r.

Św. Mechtyldy z Helfty
Bł. Salomei, księżnej
 
 
 
 

Zmiana nauczania o karze śmierci: watykańska decyzja rodzi wątpliwości polskich komentatorów

Zmiana nauczania o karze śmierci: watykańska decyzja rodzi wątpliwości polskich komentatorów
Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: unsplash.com

Zmiana nauczania na temat kary śmierci odbiła się w mediach szerokim echem. Wrogie Kościołowi ośrodki lewicowo-liberalne z radością przyjęły decyzję Watykanu. Z kolei druga strona opinii publicznej – także w Polsce – wyraża zastrzeżenia do reformy.

 

„To nie tylko zmiana na gorsze, ale także psucie doktryny” – pisze dr Tomasz Terlikowski w tekście na tygodnik.tvp.pl. W artykule teolog zauważa dokonywane w ostatnich latach korekty nauczania w sprawie kary śmierci. Jak jednak przypomina, nigdy nie była ona uznawana za niedopuszczalną, gdyż katolicka Tradycja dopuszczała tę formę kary. Uzasadnienie dla niej odnaleźć można w Piśmie Świętym – zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie.

 

„Za moralnie usprawiedliwioną uważali także karę śmierci kolejni papieże. Innocenty I podkreślał, że jej odrzucenie byłoby sprzeczne z autorytetem Boga, Innocenty III zaznaczał, że odrzucenie uprawienia państwa do orzekania takiej kary byłoby naruszeniem katolickiej ortodoksji. Dopuszczały karę śmierci także katechizmy Piusa V, Piusa X, nauczał o niej Pius XII, a św. Jan Paweł II jedynie uznał za uzasadnione wskazanie, że nie zawsze musi być ona wykonywana, bowiem istnieją inne sposoby skutecznej obrony obywateli” – czytamy w tekście Tomasza Terlikowskiego.

 

Teolog ostatnią zmianę nazywa wprost: rewolucją. Dostrzega również słabość jej uzasadnienia. Jest nim bowiem jedynie cytat z przemówienia papieża Franciszka. „Nic więcej, ani jednego tekstu Ojca czy Doktora Kościoła, ani jednego cytatu z nauczania innych papieży, nic z Pisma Świętego. Zero innego, poza jednym cytatem z jednego przemówienia, uzasadnienia. A wszystko to w sytuacji, gdy nie jest to zmiana kosmetyczna, ale uznanie, że to, co przez wieki było moralne teraz jest niemoralne” – stwierdza Terlikowski dodając, że uzasadnienie doktrynalne ustąpiło w tym przypadku miejsca argumentacji społecznej, co otwiera pole do rewolucji w innych dziedzinach Nauczania.

 

Autor podważa również twierdzenia sugerujące, jakoby zwolennicy kary śmierci odmawiali skazańcowi godności osoby ludzkiej. Jak zauważa dr Terlikowski – surowe karanie za złe czyny oznacza traktowanie winnego w sposób poważny, godny i dojrzały, a nie niczym niedojrzałe dziecko. Teolog obawia się również o los afrykańskich chrześcijan, których przez przemocą zbrodniarzy chronić może niekiedy wyłącznie kara śmierci stosowana wobec przestępców dysponujących nawet własnymi armiami.

 

Ten sam autor na łamach serwisu dorzeczy.pl ponownie odnosi się do uzasadnienia decyzji o zmianie Nauczania. Dr Tomasz Terlikowski zwraca uwagę na wyłącznie świecki charakter tłumaczenia korekty. Jego zdaniem to jednak „nic nie wnosi ani do Biblii (a ta karę śmierci akceptuje), ani do Tradycji (która również ją akceptowała), ani do Magisterium”.

 

W tym samym miejscu do problematyki odnosi się również Łukasz Warzecha. Publicysta zwraca uwagę na zachwyt, jaki na lewicy wywołała zmiana i wytyka manipulacje postępowego „Newsweeka”.

 

Kłamstwa polegać miały na stwierdzeniu, jakoby nie doszło do żadnej zmiany, gdyż przeciwnikami kary śmierci byli Jan Paweł II i Benedykt XVI. Tymczasem papież z Polski – chociaż podważał zasadność wykonywania kary ostatecznej – w żadnym miejscu nie uznał jej za niedopuszczalną w żadnej sytuacji.

 

„Jest oczywiste, że aby osiągnąć wszystkie te cele, wymiar i jakość kary powinny być dokładnie rozważone i ocenione, i nie powinny sięgać do najwyższego wymiaru, czyli do odebrania życia przestępcy, poza przypadkami absolutnej konieczności, to znaczy gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa. Dzisiaj jednak, dzięki coraz lepszej organizacji instytucji penitencjarnych, takie przypadki są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale” – pisał Jan Paweł II w Evangelium vitae, co przypomina w „Do Rzeczy” Łukasz Warzecha.

 

Redaktor obala również inną lewicową manipulację, zgodnie z którą akceptacja kary śmierci wyklucza się z postawami antyaborcyjnymi. Publicysta przypomina, że Boże Przykazanie „nie zabijaj” znaczy tyle, co „nie morduj” – czyli, jak tłumaczy Warzecha, „nie zadawaj śmierci jako złoczyńca, bez powodu lub z zemsty, dla zysku i tak dalej”. Całkowity zakaz zadawania śmierci wykluczałby bowiem, zdaniem autora, katolików ze służby w wojsku, prowadzenia wojen obronnych czy odpierania ataku napastnika.

 

„Aborcja jest zabijaniem osoby bezbronnej i niewinnej, dlatego zawiera się w zakazie, umieszczonym w piątym przykazaniu. Kara śmierci natomiast była traktowana jako uzasadniona samoobrona społeczeństwa przed złoczyńcą, dlatego w tym przykazaniu się nie zawiera” – pisze Łukasz Warzecha odnosząc się również do trzech aspektów kary: retrybutywnego, prewencyjnego i resocjalizacyjnego. Niegdyś uznawany za najważniejszy aspekt retrybutywny dotyczy odpłaty za czyn. Jak zauważa w swoim tekście publicysta, „bywają zbrodnie, wobec których sprawiedliwa wydaje się jedynie właśnie kara śmierci”.

 

Z kolei dr Tomasz Rowiński z „Christianitas” postanowił odnieść się do dyskusji na temat zmiany w Katechizmie poprzez przypomnienie na Facebooku tekstu Michała Barcikowskiego z roku 2011. Autor w opublikowanym na christianitas.org tekście ze strony Centrum Analiz Fundacji Republikańskiej porządkuje wiedzę na temat stosunku Kościoła do kary śmierci.

 

„W dużym streszczeniu tak właśnie wygląda pierwszy filar katolickiego nauczania wobec kary śmierci: bezwzględne prawo do życia i wynikająca z tego prawa bezwzględna ochrona wynikająca z piątego przykazania Dekalogu należy się jedynie osobie niewinnej. Osoba dopuszczająca się zamachu na dobro wspólne musi liczyć się z tym, że jej ta bezwzględna ochrona nie obejmuje. To jest fundament katolickiego nauczania w sprawie kary śmierci. W przeciwieństwie do np. aborcji czy eutanazji kara śmierci nie jest zła sama w sobie, to znaczy zawsze zła bez względu na okoliczności” – pisał Michał Barcikowski 7 lat temu. „Ta ogólna zasada dość wcześnie zaczęła być doprecyzowana poprzez od zawsze obecne w Tradycji Kościoła przeświadczenie: że kary tej należy używać z umiarem, jako ostateczności i zawsze w obliczu braku możliwości wymierzenia innej, sprawiedliwej kary” – dodawał.

 

„Jakiekolwiek wypowiedzi Jana Pawła II dotyczące kary śmierci nie mogą być zatem odbierane przez katolika jako stojące w sprzeczności z utrwaloną w tradycji Kościoła ogólną zasadą moralnej dopuszczalności kary śmierci w niektórych przypadkach. Jeśli zresztą czyta się wypowiedzi papieża uczciwie to widać, że papież nie miał intencji wyjścia poza tę ogólną zasadę. Benedykt XVI w swym nauczaniu kontynuuje wytyczoną przez Jana Pawła II linię” – zauważał publicysta „Christianitas” w roku 2011.

 

Surowy w ocenie niedawnej watykańskiej decyzji jest prof. Jacek Bartyzel. „Jeżeli kara śmierci jest niedopuszczalna w świetle Ewangelii, to znaczy, że Kościół przez XX wieków, nauczając czegoś wręcz przeciwnego, pozostawał w błędzie. Błądził więc sam Ewangelista Łukasz, przekazujący wyznanie wiary pierwszego zbawionego – Dobrego Łotra na Golgocie, zaświadczającego słuszności kary, na którą został skazany; błądzili Apostołowie, błądziło 260 papieży, błądziły sobory i synody, błądzili Ojcowie i Doktorzy Kościoła, błądzili wszyscy uznani teologowie i kanoniści. A jeżeli tak, to przez te XX wieków Duch Święty był nieobecny w Kościele i każda inwokacja każdego soboru definiującego jakikolwiek dogmat: postanowiliśmy bowiem Duch Święty i my była pustotą, kłamstwem i nadużyciem. W ostateczności zatem to sam Jezus Chrystus byłby zwodzicielem obiecując Kościołowi pozostawienie mu w jego doczesnej peregrynacji Ducha Pocieszyciela (…)” – napisał na Facebooku politolog i historyk myśli politycznej.

 

„Władza papieska może być określona jako ABSOLUTNA w tym sensie, że papież wszystkich osądza, sam nie będąc przez nikogo sądzonym. Ale nie może być ARBITRALNA, to znaczy nie może zmieniać według własnego widzimisię treści depozytu wiary, który pochodzi od Boga, a nie od człowieka. W takim wypadku mamy do czynienia z tyranią człowieka, toteż jak każdej tyranii, mamy prawo powiedzieć: non possumus, nie idziemy za tobą (…)” – dodał profesor Bartyzel.

 

 

MWł

 

  


DATA: 2018-08-06 15:05
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
4
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Pan Bóg nie zmienia "poglądów", zdanie tych "lawendowych kobitek" w żałobie mam "Gdzieś". Kościół katolicki był, jest i będzie z klerem albo i bez. "Trutnie" nie są mu potrzebne.
3 miesiące temu / agricola
 
Kłamiesz że nie potrafię odpowiedzieć. Odpowiadam: Pan Jezus umarł po to by dać ludziom szansę na zbawienie - bez Jego śmierci nikt, poza bezgrzeszną Maryją, nie byłby zbawiony. Dobry łotr swoim cierpieniem podczas SŁUSZNEJ (co sam stwierdził) kary śmierci, przez mękę już za życia odpokutował za swe grzechy, dlatego otrzymał obietnicę szybkiego raju. Dar zbawienia jest dla tych którzy albo odpokutowali swe grzechy już tu na ziemi, albo odpokutują je w czyśćcu, oczywiście nie dotyczy to tych którzy umarli w stanie grzechu ciężkiego.
3 miesiące temu / do kłamstwa cz.3
 
No właśnie, zastanów się, bo choćby w związku z twoimi tutejszymi grzechami to o tobie są słowa "nie każdy który Mi mówi Panie, Panie...". Skoro nie doświadczyłeś nawrócenia, nic dziwnego że nie możesz prawidłowo rozumieć Pisma, tym bardziej że nie wierzysz w te cytaty z Pisma które przytoczyłem na dowód wagi uczynków dla zbawienia. Śmierć w grzechu lekkim człowieka ochrzczonego i wierzącego nie oznacza piekła, lecz czyściec, a potem niebo. Ale skoro uważasz że oznacza piekło, tym bardziej powinieneś się czym prędzej nawrócić i wyspowiadać, byś nie umarł w grzechu. No chyba że jesteś masochistą i chcesz iść na zatracenie? Bo po śmierci już nie zmienisz niczego.
3 miesiące temu / do kłamstwa cz.2
 
Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Napisałem TEGO wyroku, tzn. tego konkretnego przypadku gdy wyrok mieli wykonać faryzeusze. Pan Jezus wyraźnie im powiedział: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień". Czyli dopuścił ukamienowanie, pod warunkiem jednak że jako pierwszy rzuci kamień ktoś bez grzechu. Odnosząc to do współczesności, kat zaraz po prawidłowej spowiedzi mógłby wykonać wyrok śmierci. Skoro mimo upomnień dalej zatwardziale i świadomie popełniasz bluźnierstwo w kwestii nicka, od tej pory traktuję cię nie jak potencjalnego brata, lecz jak "poganina i celnika", nie mów więc do mnie "kolego". I znowu potwierdzasz że nie umiesz czytać ze zrozumieniem Pisma - Pan Jezus powiedział "mój" o Kościele opartym na św. Piotrze, czyli z Prymatem Piotrowym. To Kościół Katolicki spełnia ten warunek.
3 miesiące temu / do kłamstwa cz.1
 
Kolego drogi. Śmierc w jakimkolwiek grzechu oznacza piekło. Po to przyszedł Pan Jezus, aby oczyścić nas od grzechów naszych byśmy nie trafili właśnie do piekła. Po śmierci już nie zmienisz niczego. Jeśli mógłbyś w jakikolwiek sposób się oczyścić z grzechów to po co umierał Pan Jezus? O czym już pisałem na co nie potrafisz odpowiedzieć. Czyściec czy cokolwiek innego jest inna droga do zbawienia, która prowadzi oczywiście na zatracenie, bo nie ma innej drogi jak tylko przez Ofiarę Pana Jezusa Chrystusa. Piszesz ze lotr zrozumiał swoje grzech i nawrócił się. Zrozumienie ze jest się grzesznikiem to opamiętanie, a wiara w Pana Jezusa nawróceniem. Lotr uwierzył kim jest Pan Jezus i dla tego Pan Jezus powiedział "Będziesz ze mną w raju". Grzesznik nie skorzysta z daru zbawienia? Aż brakło mi słów. Wiec dla kogo ten dar? Skoro oczyścisz się w czyśćcu to po Ci jeszcze ten dar? Przecież po oczyszczeniu z grzechów możesz wejść do Królestwa Bożego. Myślę że wystarczająco dużo i jasno nap
3 miesiące temu / Prawda
 
" Pan Jezus zakwestionował jedynie prawo do WYKONANIA tego sprawiedliwego wyroku " No właśnie. I dokładnie to napisalem na samym początku i od tego się zaczęła dyskusja. A tetaz przyznajesz mi rację. Widzisz, ja nie twierdziłem ze nie umrę, ale ze będą żywi wierzący w Dzień Przyjścia Pana. O czy jasno mowi Pismo. Kwestie Nicka juz wyjaśniłem i nie widzę powodu do powtarzania się. Pan Jezus powiedział "mój" o swoim Kościele ... Czyli o wszystkich, którzy są Jego. Zapewne znasz słowa " Nie każdy, który mi mówi Panie Panie wejdzie do Królestwa Bożego..." I temu podobne. Zastanów się o kim to mowa. Z Daru Zbawienia korzysta się zaraz po nawróceniu. Jeśli nie doświadczyłes nawrócenia, a widzę że nie, nie możesz wiedzieć o czym pisze. Przez łaskę Bożą, dar zbawienia, zapieczetowani jesteśmy na dzień odkupienia i nie jesteśmy pod prawem, ale pod laska o czym też wyczytasz w Biblii. Od tego momentu, od chwili nawrócenia, oczyszczeni jestesny Krwia Pana Jezusa Chrystusa od wszelkiego grzech
3 miesiące temu / Prawda
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.