DZIŚ JEST:   04   GRUDNIA   2020 r.

Pierwszy Piątek
Św. Barbary, męczennicy
Św. Jana Damasceńskiego, Doktora Kościoła
 
 
 
 

Zła filozofia prowadzi do barbarzyństwa. Ideowe korzenie aborcyjnej rewolty

Zła filozofia prowadzi do barbarzyństwa. Ideowe korzenie aborcyjnej rewolty
Fotograf: Jarek Praszkiewicz/Archiwum: Forum

Protesty przeciwników ochrony życia nienarodzonych związane z nimi akty wandalizmu stanowią przejaw skrajnej demoralizacji i barbarzyństwa, a w znacznej mierze też podatności na manipulację. Dopatrywanie się jakiegoś głębszego wpływu filozoficznego na ich uczestników zakrawa na nadmierne uszlachetnianie. Czyż bowiem nie chodzi tu jedynie o danie upustu swojemu gniewowi, nienawiści do rządu i roszczeniom do życia w myśl zasady „róbta co chceta”?

 

Owszem, w takim rozumowaniu jest dużo racji, niemniej zasada „róbta co chceta” nie wzięła się znikąd. Stanowi zwulgaryzowaną i doprowadzoną do ostateczności konsekwencję grzecznej i uładzonej początkowo antychrześcijańskiej myśli zachodniej. Choć to pewne uproszczenie, to przyznanie wszystkim stylom życia równych praw i ogłoszenie „neutralności światopoglądowej” sprzyja relatywistycznemu zrównaniu dobra ze złem. Jak zauważył brazylijski myśliciel i działacz katolicki Plinio Correa de Oliveira, bunt przeciwko chrześcijańskiej (hierarchicznej i „surowej”) cywilizacji napędzają dwie namiętności: pycha i zmysłowość. Ta pierwsza sprzyja egalitaryzmowi, a ta druga liberalizmowi. Na głębszej płaszczyźnie obydwie zmierzają w jednym kierunku – ku (opisanemu choćby przez Marksa pozbawionego państwa) świata totalnej równości i totalnej wolności.

 

Bunt przeciwko cywilizacji łacińskiej (czerpiącej ze starożytnych Grecji, Rzymu i chrześcijaństwa) to nie tylko rewolta polityczna i ekonomiczna, lecz także etyczna. Na głębszym poziomie chodzi o odwrócenie platońskiej zasady sprawiedliwości, zgodnie z którą każdy czyni to, co do niego należy. Nie chodzi tu jednak przede wszystkim o sprawiedliwość w społeczeństwie, lecz o sprawiedliwość we wnętrzu człowieka. Chodzi o podporządkowanie ciała władzom umysłowym, a w ramach tych ostatnich emocji woli, a woli rozumowi. Dopiero odbiciem tego porządku wewnątrz człowieka jest porządek w rzeczypospolitej, opisany w „Państwie” Platona (jego szczegóły budzą uzasadnione kontrowersje, jednak chodzi o ogólną zasadę).

 

Chrystianizm przejął w znacznej mierze tę zasadę, dodając do tego konieczność podporządkowania duszy nadprzyrodzonej łasce Bożej. Ta jednak zgodnie ze starą chrześcijańską zasadą potwierdzoną przez świętego Tomasza z Akwinu nie niszczy natury, lecz ją doskonali.

 

Rewolucja obyczajowa stanowi bunt przeciw posłuszeństwu natury ludzkiej nadprzyrodzonej łasce, lecz nawet przeciwko porządkowi w ramach natury człowieka. Odległe ślady tego widzimy już w myśli oświeceniowej i to u uznawanego za konserwatywnego jej przedstawiciela Davida Hume’a. Jego zdaniem możliwości rozumu są ograniczone, także w kwestiach etycznych. Jego zdaniem racjonalnie nie da się wytłumaczyć nawet tego, że należałoby pozwolić na zranienie własnego palca, gdyby tylko dzięki temu możliwe było ocalenie reszty świata. Według szkockiego filozofa rozum pełni rolę sługi namiętności, a rolę substytutu myślenia moralnego pełni kierowanie się sentymentami. Sceptycyzm odnośnie do roli rozumu idzie więc w parze z odrzuceniem poznawanego przez rozum obiektywnego ładu moralnego.

 

Przekonanie o nieistnieniu obiektywnej etyki cechuje także Fryderyka Nietzschego. Niemiecki myśliciel pisał o „śmierci Boga”, przez którą odejście świata Zachodu nie tylko od wiary religijnej, lecz również od wiary w istnienie absolutnych zasad moralnych. W obliczu tej katastrofy (bo wbrew pozorom postrzegał tę sytuację jako kryzys) postulował stworzenie własnych wartości przez jednostki. Świat współczesny, między innymi wskutek myśli tych filozofów, to świat konkurujących ze sobą samozwańczych nadludzi kierujących się „wolami mocy”. To świat, w którym zapomnieniu ulega zasada plus ratio quam vis. Wobec braku wspólnej platformy porozumienia pozostaje narzucanie swojej woli, niszczenie zabytków, profanowanie świątyń osób myślących inaczej.

 

Kolejny myśliciel odpowiedzialny za rozkwit myśli ateistycznej to Ludwik Feuerbach. Ten wróg idei nadprzyrodzoności i nieśmiertelności uznawał religię za twór ludzki, prowadzący do odebrania człowiekowi wolności i jego styranizowania. Jego przekonanie o alienacji religijnej przejął Karol Marks, który do ateizmu dodał także materializm dialektyczny (nie bez wpływu idealizmu dialektycznego Hegla) i związaną z nią walkę klas. Jak zauważył  biskup pomocniczy Los Angeles Robert Barron w swym wykładzie dostępnym na YouTube, Karol Marks uznał istnienie wielkiej superstruktury, nadbudowy, której jedynym celem jest uzasadnianie istnienia „bazy” opartej na ekonomicznym wyzysku. Zdaniem Marksa należy zatem przedrzeć się przez tę nadbudowę, odrzucić ją i dostrzec ekonomiczne sedno spraw, a następnie przeprowadzić rewolucję.

 

Neomarksizm i postmodernizm

O ile „tradycyjny” marksizm opierał się na walce klas o charakterze ekonomicznym, o tyle neomarksizm nie bez wpływu Antonio Gramsciego postawił ten porządek na głowie i głosił prymat kultury i walki kulturowej. To nie proletariat, lecz zbuntowana inteligencja powinna dokonać rewolucji opartej na zniszczeniu tradycyjnych, opartych na chrześcijaństwie elementów kultury zachodniej. Tu widzimy korzenie rewolucji lat 60 związanej właśnie ze sferą seksualną i feministycznym buntem.  Myśl feministyczna – w swych radykalnych przejawach przejmuje marksistowskie przekonanie o walce klas, przy czym mowa tu o walce płci. Mężczyzna jawi się jako burżuj, a kobiet jako proletariusz, który musi wywalczyć swą wolność. Rewolty dokonuje tak zwana inteligencja, lecz nie w imię rozumu, lecz namiętności.

 

Wpływ na obecną rewolucję wywarł także Jean Paul Sartre, głosząc hasło „egzystencja poprzedza esencję”. Przez esencję rozumiał normy moralne narzucane przez kulturę, a w szczególności przez Kościół katolicki – zauważa biskup Robert Barron. Hierarcha ten zwrócił też uwagę na wpływ innego XX-wiecznego Francuza – Michela Foucaulta. To w jego myśli zdaniem amerykańskiego hierarchy znajdziemy szczególny nacisk na kwestie opresji, w tym tej wyrażonej w języku. Myśliciel ten odpowiada w znacznej mierze za podkreślanie zmiennego charakteru sądów etycznych – różniących się w zależności od społeczeństwa.

 

Protesty feministek stanowią zatem skutek odejścia od klasycznego i chrześcijańskiego postrzegania człowieka i świata ku wizji głoszonej przez filozofów takich jak Karol Marks, Fryderyk Nietzsche, Michel Foucault i Jean Paul Sartre, a także wszelkiej maści myśliciele feministyczni i genderowi. Ten niechlubny spis warto uzupełnić przez zwolenników tak zwanego antynatalizmu (przekonania, że powoływanie na świat nowych istnień jest etycznie złe). Pogląd ten wyraził David Benatar, filozof z południowoafrykańskiego Uniwesytetu Kapsztadzkiego, w swojej książce „Lepiej nie istnieć – o szkodzie egzystencji” („Better Never to Have Been: The Harm of Coming into Existence”) twierdzi, że prokreacja, a również wstrzymanie się od dokonania aborcji jest złem. Wynika to z cierpienia, jakiego doznają ludzie żyjący na ziemi.

 

Niektórzy antynataliści nie ukrywają natomiast, że negując posiadanie dzieci, kierują się po prostu egoistycznymi motywami. Z tego założenia wychodzi też Marta Lempart – Nie mam instynktu. Potwornie mnie nudzą – mówiła w 2017 w rozmowie z „Wysokimi Obcasami”. – Nie umiem z nimi rozmawiać, dopóki nie zaczną rozsądnie gadać. Byłyśmy niedawno na wakacjach w hotelu, gdzie nie przyjmuje się rodzin z dziećmi. Nikt nie biegał z lodami między leżakami, nikt nie wrzeszczał w basenie. Ludzie byli tak szczęśliwi, że jest cicho, że rozmawiali ze sobą szeptem i nie gadali przez telefon – dodała.

 

Jednocześnie feministka przyznała, że zamiast dzieci preferuje psy. – Możliwe, że trochę traktujemy je (suczki - przyp. red.) jak nasze córeczki. Obie są ze schroniska – stwierdziła w tejże rozmowie.

Potrzeba było zatem całej plejady lewicowych myślicieli, by dojść do przedłożenia psa nad człowieka w imię egocentryzmu.

 

 

Marcin Jendrzejczak


DATA: 2020-11-09 17:13
AUTOR: MARCIN JENDRZEJCZAK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
14
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Ad "Panstwo" Platona. Platon bezblednie udowadnia ze w demokracji parlamentarnej istnieje mechanizm stopniowego nieuchronnego samozniszczenia. Demokracja prowadzi do maksymalizacji "wolnosci osobistej". Jak to sie osiagnie nastepuje smierc panstwa. I wtedy okazuje sie ze jednak tego panstwa bardzo brakuje... Patrzac na dzisiejszy swiat mozna stwierdzic ze Platon mial stuprocentowa racje.
23 dni temu / Faszysta
 
kilkuset osobowa grupa inicjatywna rozpaliła nie wychowane dzieciaki które nie mają pojęcia o świecie i o religii. To jest obraz do czego doprowadziła katechizacja w szkołach - zamiast uczyć dzieci jak rozpoznać manipulacje komuny uczono je dobroludzizmu który nie ma nic wspólnego z wiarą katolicką tylko jej modernistycznymi wypaczeniami. zamiast uczyć podstaw wiary emocjonuje się dzieci tak że w końcu nie radzą sobie ze swoimi emocjami i są gotowym materiałem do obróbki przez propagandę marksistowską. ksiądz Guz, ksiądz Oko czy ksiądz Bortkiewicz nie są w stanie uratować młodych od pogromu bo jest ich za mało... a młodzi niestety słuchają trucizny luzera Szustaka bo ten jest efekciarzem a powoduje tylko zamęt.
23 dni temu / Tom
 
Tylko nie ks. Tischner. Filozofia nie ewangelizuje. Wprawdzie pomaga nam zrozumieć ideowych wrogów, ale filozofia nie niesie łaski nadprzyrodzonej i nie zbawia. Zbawia Bóg obecny w Swoim Słowie i tym Słowem trzeba karmić ludzi.
23 dni temu / Atanazy
 
To nie David Benatar, antynataliści i poniektórzy wcześniejsi filozofowie byli pierwsi. Wiedziony poetycką intuicją Goethe w "Fauście" ukazuje Mefista, diabła, jako tego, który szczerze nie cierpi człowieka, a najbardziej drażni go i wyprowadza z równowagi ludzka rozrodczość, rozmnażanie się istot ludzkich.
24 dni temu / Marianna
 
@Krakusiku - Ty znowu w kółko swoją mantrę... Wyjaśnienia "po świecku" są dziś jedyną szansą dotarcia do kręgów szerszych, niż - przepraszam, ale tak jest - szczupłe grono czytelników i oglądaczy PCH24.PL oraz najbardziej tradycjonalistycznych kręgów około-kościelnych. Zgoda, przeważająca część społeczeństwa jest nominalnie katolicka ale nie aż tak, by po raz n-ty, czy nawet n+pierwszy, bezgranicznie zaufać iż tym razem pokora i wyrzeczenia zostaną nagrodzone! Bo historia i doświadczenie przemawiają za czymś dokładnie odwrotnym! Używając terminologii ks. Tischnera, jesteśmy ludźmi "sterrestrializowanymi", "uziemionymi", bo to jednak ziemskie doświadczenia kształtują nas najsilniej! To ziemska-ludzka logika się sprawdza na tym świecie, a co będzie w "innej rzeczywistości" tego nie wiemy! Jak mamy tego pragnąć i ponosić ofiary w imię czegoś, co jest poza zasięgiem naszej wyobraźni? A ziemski "konkret" jest na wyciągnięcie ręki!
24 dni temu / Budowa cepa
 
To jest właśnie słabość argumentacji, gdzie po świecku próbuje się wyjaśnić zjawisko zła i demoralizacji. Zwalanie wszystkiego na lewicę, to rodzaj intelektualnego samousprawiedliwienia dla tych, którzy mienią się katolikami. W argumentacji często boimy się używać argumentacji z Pisma św. i z Tradycji Kościoła. Ludziom dziś nie tłumaczy się istoty grzechów i skutków, które wywołują w sferze z doczesnej i wiecznej. Problem dobrze pojętej edukacji, gdzie kształtuje się siłę woli podbudowaną siłą umysłu, życia sakramentalnego i modlitewnego to podstawowy fundament rozwoju. Jeżeli dziś mamy taką młodzież, to często efekt błędnej drogi podjętej przez hierarchów Kościoła, a dodatkowo ich upadek wiary, gdy pojawiają się coraz częstsze skandale obyczajowe. Przestrzegał przed tym św. Maksymilian Kolbe, którego dziś nie traktuje się zbyt poważnie. Ot bohater oddający życie za drugiego, pomija się natomiast jego wnikliwe analizy na temat wpływu mediów na życie duchowe i moralne w
24 dni temu / Krakusik
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.