DZIŚ JEST:   19   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Jana de Brébeufa
Św. Pawła od Krzyża
Bł. Jerzego Popiełuszki
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 34  >   EDYTORIAL

Sławomir Skiba

Zarzewie buntu

Zarzewie buntu

Nadchodzi czas trybunów ludowych w Kościele. Coraz wyżej podnoszą głowę osoby i środowiska, którym zależy, aby ów czas nastał jak najszybciej. Chodzi im wszak o prawdziwą rewolucję na wzór ruchu Wir sind Kirche.

Dobitnie pokazała to sprawa księdza Wojciecha Lemańskiego, który aczkolwiek po otwartym buncie i publicznym obrzuceniu błotem swego biskupa, w końcu podporządkował się jego decyzji, to jednak nie zaprzestał krytyki na łamach antykatolickich mediów. Przypadek tego duchownego stanowić może dla innych księży i zakonników nie tylko zachętę do nieposłuszeństwa wobec przełożonych, ale też może podburzyć wielu świeckich do zakwestionowania w Kościele hierarchicznego porządku.


Podglebia zaś dla rewolucyjnego buntu dostarcza – jak zawsze – nie sama tylko ideologia reform i postępu czy też nawet ożywiająca ją egalitarna tendencja, ale i postępujący zanik troski o właściwe relacje społeczne. Aby bowiem slogan „o potrzebie radykalnej naprawy” mógł trafić na podatny grunt i wydać owoc anarchicznego buntu, muszą zaistnieć dogodne do tego warunki. Tuż przed wybuchem rewolucji francuskiej trafnie opisał je spadkobierca tronu Francji hrabia de Chambord: Pokusy Rewolucji niszczą przede wszystkim ludność opuszczoną przez swoich naturalnych opiekunów. Chwilowe odwiedziny nie mogą nigdy zastąpić miłości we wzajemnych relacjach, bezinteresowności w służbie, stałości w radzie. Niestety – jak rzecz skomentował ksiądz Henri Delassus – słowa księcia zostały zignorowane i tym łatwiej było Rewolucji wbić klin pomiędzy szlachtę a lud.


Czyż nie znajdujemy w tej ponad dwustuletniej diagnozie przestrogi w obliczu złych relacji panujących obecnie w Kościele, nie tylko pomiędzy hierarchią a niższym duchowieństwem, ale między hierarchią, duchowieństwem i wiernymi?


Relacje ojcowsko‑synowskie oparte na wzajemnej miłości – czyli szacunku i posłuszeństwie dzieci dla autorytetu ojców bądź przełożonych oraz ich pełnej godności postawie służby i głębokiej troski o zbawienie powierzonych dusz, cechowały porządek hierarchiczny w Kościele zawsze wtedy, gdy wydawał on swoje najlepsze owoce. W takiej atmosferze formowały się postaci świętych kapłanów i biskupów, liczne powołania, prawdziwe reformy, wspaniałe dzieła cywilizacyjne i zakony, które nawet w swym nazewnictwie zachowały te ojcowskie i matczyne odniesienia. Ba, przecież wobec najwyżej stojącej w hierarchii kościelnej, najważniejszej na świecie osoby Chrystusowego Namiestnika używano – i dzięki Bogu wciąż jeszcze się używa – pełnego czci określenia „Ojciec Święty”.


Oczywiście, dawniej, w obliczu wielkiego szacunku i czci, jaką darzono rodziców, terminologia familiarna zastosowana do relacji w Kościele (ale i przecież wobec samego Ojca Niebieskiego i Matki Najświętszej) nie wymagała żadnych dodatkowych komentarzy. Wszyscy – nawet innowiercy i poganie – respektowali zasady prawa naturalnego i żyli w hierarchicznych strukturach rodzinnych, czyli – jak to pięknie ujął profesor Oliveira – w małych monarchiach. Obecnie, po sorbońskiej rewolucji roku 1968 i będącej jej spuścizną głębokiej rewolucji obyczajowej prowadzącej do emancypacji dzieci i stałego deprecjonowania w ich oczach autorytetu oraz władzy rodzicielskiej, należałoby odpowiednio, to jest po katolicku, skomentować, na czym polegają prawdziwe, czyli hierarchiczne relacje w rodzinie.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Tzw. rewolucję należało zatrzymać na etapie niezbędnych reform. Można wspomnieć, że głodujący na przednówkach lud Wandei, walczył jednak w obronie ancien regime\'u, płacąc za to bardzo wysoką cenę (pierwsze przypadki tzw. nowoczesnego ludobójstwa). Poza tym, co do kariery publicznej ludzi ze stanu trzeciego, dobrze byłoby podać jakieś liczby najlepiej w %. Idealnie byłoby pokazać jakieś tendencje, czy było z tym coraz lepiej, czy coraz gorzej.
ponad 7 lat temu / Hospes
 
W rewolucji przemysłowej XIX wieku awans społeczny robotnika też był możliwy, skoro całe rodziny wraz z dziećmi od lat 5 musiały pracować w przemyśle i niebezpieczeństwie przez siedem dni w tygodniu po kilkanaście godzin?Ich wolny kapitalistyczny wybór polegał na tym, ze albo zgodzili się na wyzysk, albo umierali z głodu na ulicy. Rewolucja i komuna nie wzięły się z niczego. Gdyby panowie i przedsiębiorcy nie traktowali ludzi jak śmieci to nie byłoby rewolucji. Proste!
ponad 6 lat temu / Leszek
 
Gary>> Nie siej wiatru. Nie wiadomo co masz na mysli.
ponad 6 lat temu / Mavoy
 
Przy tej okazji chciałbym zapytać Czytelników pch24.pl co sądzą o x. Natanku?
ponad 6 lat temu / Gary
 
Ks. Lemański nie obrzucił błotem abp Hosera. Tzw. katolickie media obowiązuje cenzura.
ponad 6 lat temu / pawel_wr
 
Po prostu - czas feudalizmu (dyktatury "dobrze urodzonych") się skończył. Tak, jak skończył się obecnie czas komunizmu ("dyktatury proletariatu") w Europie. Na szczęście, bez tak gwałtownego i dużego przelewu krwi, co zawdzięczamy w Polsce m.in. rozważnej polityce Kościoła, od prymasa S.Wyszyńskiego poczynając, a na JP II kończąc.
ponad 7 lat temu / janusz
 
 

Na skutek spadku liczby zakażeń koronawirusem premier Australii Daniel Andrews zmniejsza restrykcje dotyczących wspólnych zgromadzeń. Restauracje, biblioteki i puby mogą wznowić swoją działalność w znacznie szerszym zakresie niż kościoły.

 
 

Inicjatywa „Stop Komunii Świętej na rękę!” Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi jest szeroko komentowana nie tylko w Polsce. O akcji informują także zagraniczne media, a konserwatywni internauci wyrażają aprobatę - i nierzadko zazdrość, że w Polsce skarb Eucharystii jest wciąż w tak wielkiej cenie, inaczej niż bywa to często w krajach zachodnich.

 

 

W jednym z kościołów Bawarii dwaj mężczyźni w asyście księdza symulowali ślub. Inny niemiecki kapłan zadeklarował, że jest gotów błogosławić homozwiązki i nie obawia się żadnej sankcji. Nic dziwnego, bo jego biskup miejsca zadeklarował niedawno, że popiera taki krok.

 

 

„Przestańcie chodzić do Kościoła” – taki tytuł można przeczytać na pierwszej stronie poniedziałkowego wydania „Super Expressu”. Gazeta sugeruje, że wzywają do tego… polscy biskupi.

 

Kilkudziesięciu polskich lekarzy zaapelowało do Konferencji Episkopatu Polski o odejścia od Komunii na rękę. Ta promowana dziś praktyka, która ma rzekomo chronić wiernych przed zakażeniem Covid-19, jest w ich ocenie - z medycznego punktu widzenia - bardzo niebezpieczna. Gdy idzie o zdrowie, najlepiej jest przyjmować Komunię świętą do ust – i to na kolanach – przekonują medycy.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.