DZIŚ JEST:   20   LUTY   2019 r.

Św. Franciszka i Hiacynty Marto
Św. Zenobiusza
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 39  >   POLSKA

Adam Kowalik

Żądamy silnej armii!


Po wybuchu konfliktu o Krym media przebiegła fala dyskusji na temat zdolności Polski do skutecznej obrony przed ewentualną agresją ze wschodu. Wnioski ekspertów są zatrważające: Wojsko Polskie nie jest obecnie w stanie samodzielnie obronić kraju. Obrazowo rzecz ujmując, siły naszej armii wystarczą dziś do obrony zaledwie kilku powiatów, których wszak w naszym kraju jest trzysta osiemdziesiąt!

Adam Kowalik

Za największe polskie osiągnięcie w dziedzinie obronności w ostatnim ćwierćwieczu uważa się przystąpienie Polski do NATO 12 marca 1999 roku. Niestety, krok ten, oprócz wielu pozytywów, przyniósł także skutki negatywne. Przede wszystkim uśpił naszych polityków, którzy założyli, że wojny nie będzie, a jeżeli już do niej dojdzie, obronią nas Amerykanie. Ten sposób myślenia elit rządzących miał dla wojska opłakane następstwa. Członkostwo w NATO miast stanowić bodziec dla rozbudowy potencjału obronnego w oparciu o najbardziej zaawansowane technologie, stało się pretekstem do redukcji budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej.

Przez kolejne piętnaście lat armia traciła swój potencjał. Znaczące zakupy pewnych kategorii sprzętu, jak kilkudziesięciu myśliwców F-16 czy kilkuset transporterów opancerzonych Rosomak, nie przysłonią tragicznego stanu uzbrojenia innych typów. Trudno myśleć o prowadzeniu działań zbrojnych bez zapewnienia sobie skutecznej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej (aktualnie pierwsza jest nader szczupła, druga zaś nie istnieje w ogóle). A obecny stan Polskiej Marynarki Wojennej wręcz zatrważa.

Konsekwencją przynależności do Paktu Północnoatlantyckiego był udział naszych wojsk w tzw. misjach stabilizacyjnych w Iraku i Afganistanie. Trudno jednoznacznie ocenić ich owoce. Nie do przecenienia jest bagaż doświadczeń zdobyty przez polskich żołnierzy, którzy przede wszystkim mogli się naocznie przekonać, jak działają najnowocześniejsze współczesne armie, współdziałać z nimi, a wyżsi oficerowie nawet dowodzić. Z drugiej strony, znaczne obciążenie budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej kosztami działań za granicą oraz ukierunkowanie zakupów głównie na broń przydatną do walki z terroryzmem, znacznie zredukowały możliwość rozwoju potencjału niezbędnego do prowadzenia konwencjonalnych działań bojowych na terenie kraju. W dodatku nie zawsze potrafiono wykorzystać doświadczenie weteranów misji. Wielu żołnierzy sprawdzonych w akcjach bojowych odeszło do cywila, ponieważ po powrocie do Polski armia nie potrafiła ich zagospodarować.

Kto nas obroni?

Z okazji piętnastolecia przynależności Polski do NATO media podawały, iż kraj nasz ze swą dziewięćdziesięciotysięczną armią (nie licząc Narodowych Sił Rezerwowych) sytuuje się na siódmym miejscu w sojuszu pod względem liczebności. Niestety, awans ów w znacznej mierze wynika z redukcji potencjału obronnego sojuszników, a to musi niepokoić i zmuszać do refleksji nad rzeczywistą siłą Paktu Północnoatlantyckiego. Z pewnością zaufania do NATO nie buduje artykuł piąty traktatu waszyngtońskiego, który nie wymusza natychmiastowej reakcji zbrojnej wszystkich członków paktu w wypadku ataku na jedno z państw członkowskich.

Rozprzężenie w NATO już teraz skłania polskich polityków do zacieśnienia stosunków ze Stanami Zjednoczonymi jako jedynym państwem posiadającym siły i środki, a także determinację niezbędną do interwencji zbrojnej w dowolnym miejscu na świecie. Jak dotąd Amerykanie unikają jednak poważniejszego angażowania swych wojsk w Europie Środkowo‑Wschodniej. Ich obecność w Polsce, mimo usilnych zachęt ze strony naszych władz, jest czysto symboliczna.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe     
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

LGBT to propagowanie pedofilii – napisała małopolska kurator oświaty w odniesieniu do ogłoszonej w poniedziałek przez władze Warszawy karty gwarantującej przywileje osobom deklarującym się jako przedstawiciele tzw. mniejszości seksualnych.

 
 

Akademia Francuska (Académie Française) zdecydowała o feminizacji nazw  niektórych zawodów. Dość często używane przez zwolenników lewicy formy żeńskie niektórych funkcji, często brutalnie raniące uszy, stosowane są także w języku polskim. We Francji nad formami językowymi czuwa jednak jedna z najstarszych instytucji tego kraju – Akademia. Teraz i ona ugina się pod naporem politycznej poprawności.

 

W obliczu dominacji konserwatystów w składzie Sądu Najwyższego przez Stany Zjednoczone przechodzi proaborcyjny kontratak Demokratów. Jego przejawem są libertyńskie przepisy uchwalone w Nowym Jorku. Obawy budzą też radykalnie proaborcyjne poglądy kandydatów do dominacji prezydenckiej z Partii Demokratycznej. Jednym z nich jest Bernie Sanders.

 

 

Granica politycznej poprawności w Niemczech została ponownie przekroczona. Lewicowi politycy z partii „Zielonych” dokonali osobliwej interpretacji imigranckiego paktu z Marrakeszu i chcą przyjmować jako uchodźców tylko osoby niewykształcone. Tak podpowiada im poczucie globalnej sprawiedliwości.

 

Modlitwa i milczenie. W taki sposób katolicy zebrani na placu św. Sylwestra w Rzymie protestowali przeciwko skandalowi nadużyć seksualnych w Kościele. Swoim działaniem chcieli podkreślić, że ogromny kryzys wśród duchowieństwa wiąże się wprost z niepodejmowaniem walki z homoseksualizmem. Czy ich głos zostanie dostrzeżony?


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.