DZIŚ JEST:   26   MAJA   2019 r.

VI Niedziela Wielkanocy
Św. Filipa Neri
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 39  >   FELIETONY

Tomasz A. Żak

Zabić z miłości


Mówi się: czy byłbyś gotów zginąć za Ojczyznę? I idzie za tym pytaniem cały szereg pozytywnych skojarzeń, że tak trzeba, że to jak najbardziej i z ducha patriotyczne, że tak postępują prawdziwi bohaterowie, i jeszcze, że tych, co tak właśnie zginęli, z definicji czcić należy. No dobrze, ale mnie nurtuje inne pytanie: czy byłbyś gotów dla Ojczyzny zabić?

Tomasz A. Żak


W panteonie polskich bohaterów narodowych aż gęsto od honorowych zgonów na polu bitwy, niejednokrotnie wobec przeważających sił nieprzyjaciela albo wręcz w sytuacjach zwanych beznadziejnymi. W każdy zły czas naszych dziejów karmiliśmy się tymi pieczętowanymi śmiercią przejawami polskiego umiłowania wolności i niezależności. W długie jesienne wieczory czytywaliśmy opis śmierci Wołodyjowskiego i Ketlinga w twierdzy kamienieckiej, recytowaliśmy Redutę Ordona, wspominaliśmy Somosierrę i roniliśmy łzę, przeglądając album z rycinami Artura Grottgera. Ja najbardziej zapamiętałem tę, na której panna w czarnej sukni żegna idącego do powstania młodego mężczyznę, pewnie ukochanego, a może męża. Cóż mu wtedy mówiła: Idź i zgiń z honorem czy może raczej: Wróć do mnie?

A może miała w sobie twardość polskiej niewiasty i patrząc mężczyźnie głęboko w oczy, rzekła: Pamiętaj, nie daj się zabić! Praktyka wojny, praktyka bronienia własnej Ojczyzny, własnego domu, własnej rodziny, własnej wiary jest jednoznaczna – nie dać się zabić oznacza, że trzeba zabić kogoś, kto chce nam odebrać to, co dla nas istotne, najważniejsze, święte. I żeby to zrobić, musi, niejako „po drodze”, odebrać nam życie. Mężczyzna z obrazu Grottgera uzbrojony jest w szablę – klasyczny atrybut człowieka wojennego drugiej połowy XIX wieku – i nie jest to szabla paradna, służąca tylko do ozdoby. Czyli musiał ów człowiek umieć się tą bronią posługiwać, a to znaczy, że musiał umieć zadawać śmierć.

A kobieta w owych czasach nie mdlała na widok takiego narzędzia. Rozumiała jego przeznaczenie i umacniała wolę walki swojego mężczyzny, przypinając mu biało‑czerwoną kokardę do konfederatki – dokładnie tak, jak to namalował mistrz Artur.

Obecny powrót, a raczej odkrywanie pokolenia Żołnierzy Wyklętych, to także okazja do uświadomienia sobie zupełnie innego świata wartości niż ten, który od lat jest lansowany jako jedynie słuszny. Bo jakżeż się kłócą wizerunki żołnierzy podziemia niepodległościowego z wszechobecnym współcześnie w kulturze europejskiej pacyfizmem i fałszywym kultem bezpieczeństwa ponad wszystko. Stare czarno‑białe, często podniszczone fotografie pokazują nam młodych chłopców, którzy z dumą prezentują swe pistolety maszynowe i broń krótką. Oni także, podobnie jak ich dziadowie z okresu powstania styczniowego, dobrze wiedzieli, do czego broń służy i jak się nią posługiwać, aby zabić wroga…

Tu znowu nasuwa się skojarzenie z konkretnym obrazkiem, fotografią (skądinąd wykorzystaną w folderze spektaklu zatytułowanego Wyklęci naszego Teatru Nie Teraz).

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe     
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

1521 - cesarz Karol V ogłosił edykt wormacki skazujący Lutra i jego zwolenników na banicję. Na jego podstawie spalono pisma Lutra i jego zwolenników oraz zakazano wydawania ich w całej Rzeszy.

 
 

Ulicami Gdańska przeszła manifestacja homoseksualistów i osób związanych z ruchem LGBT. W gronie uczestników znalazła się m.in. prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz. Wśród transparentów, które niesiono w marszu były także te wyśmiewające katolików oraz profanujące wizerunek Matki Bożej.

 

Co najmniej piętnaście tysięcy osób wzięło udział w Marszu dla Życia w Zagrzebiu. Uczestnicy manifestowali poparcie dla życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Wydarzenie zostało uświetnione występem jednej z gwiazd chorwackiej muzyki rockowej, Marko Perkovica „Thompsona”.

 

Abp Wacław Depo odprawił na Jasnej Górze Mszę św. ekspiacyjną za akty profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej, które obserwowaliśmy w ostatnich tygodniach. Podczas kazania podkreślono, że wierni muszą powiedzieć „non possumus” wobec tego co wyszydza katolickie wartości.

 

Do niebywałego skandalu doszło w jednej z warszawskich szkół publicznych znajdujących się na Ursynowie. Środowiska homoseksualne zorganizowały turniej siatkówki LGBT. Każda osoba odwiedzająca w tym czasie szkołę, miała dostęp do niemoralnych treści, które znajdowały się przy stoliku rejestracyjnym.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.