DZIŚ JEST:   19   WRZEŚNIA   2019 r.

NMP z La Salette
Św. Januarego, męczennika
Św. Alfonsa de Orozco
 
 
 
 

Zabić kobietę w kobiecie

Zabić kobietę w kobiecie
Fot. Ł. Sokół/Forum

Niektórzy psychoanalitycy twierdzą, nie bez podstaw zresztą, że w dobie postmodernizmu „ulotniło się” ojcostwo. Co jednak jest przyczyną tego „ulotnienia”? Rozstrzygającą rolę w tej kwestii odegrała rewolucja feministyczna – silnie nacechowana duchem antychrześcijańskim.

 

W okresie średniowiecza kobieta cieszyła się najwyższym w dziejach uznaniem – a to dlatego, że między mężczyzną a kobietą nie było żadnej wrogości. Teza, zgodnie z którą mężczyzna i kobieta muszą być sobie równi (tracąc całą harmonię i piękno swej odmienności i komplementarności) wywodzi się z laickiego sposobu myślenia, zbuntowanego przeciwko Bożym prawom.

 

W świecie zwierząt wszystko ma ład i harmonię. Układ sił między różnymi gatunkami zapewnia przetrwanie, bez wrogości i rywalizacji między samcami i samicami jednego gatunku. Tak samo powinno być z ludźmi – stworzonymi dodatkowo na obraz i podobieństwo Boga. Ale to właśnie z buntu przeciwko prawom natury wpisanym w stworzenie, a zatem – z buntu wobec praw Bożych bierze się wrogość między mężczyzną a kobietą. Stąd pochodzi niechęć między obiema płciami – stąd podział, rozbicie, schizofrenia i wola pogmatwania tego, co w istocie rzeczy jest uładzone.

 

W średniowieczu, kiedy panowała świadomość, że wszechświat należy do Boga (a na ziemi, w cywilizacji chrześcijańskiej panowała harmonia Jego stworzenia), nie zajmowano się równością płci, lecz zaprawiano się w sile bycia mężczyzną i w sile bycia kobietą, przy wzajemnym uzupełnianiu się i wspólnym działaniu – we wzajemnym szacunku. Nie kiedy indziej zresztą, jak właśnie w średniowieczu kobiety osiągały poziom wielkiej władzy i ogromnej odpowiedzialności jako królowe, arystokratki i przeorysze.

 

Właśnie z tego dogłębnie chrześcijańskiego odczucia (mającego swe źródło w najwyższej godności, jaką Bóg obdarzył swoją Matkę) zrodził się w średniowieczu wielki kulturowy szacunek dla kobiety (to wszak czasy dwornej miłości i słodkiego nowego stylu). Kobietę otaczano szacunkiem za to, czym jest – istotą, która z właściwej sobie natury została bardziej wywyższona duchowo niż mężczyzna. Wizja ta ukształtowała się nie bez wpływu filozoficzno‑religijnych poglądów średniowiecznej scholastyki: myśli świętego Tomasza z Akwinu, mistyki świętego Bonawentury, a także rozważań Arystotelesa.

 

Tę dogłębnie duchową konotację kobiecości uwypuklił Dante Alighieri, ukazując kobietę wiodącą duszę mężczyzny ku oczyszczeniu, aby stał się on bardziej godny Bożej Miłości. Taką rolę – zarazem przewodniczki i katharsis – odegrała Beatrycze. To rola diametralnie przeciwstawna wobec ideologii feministycznej, całkowicie skupionej na immanencji.

 

Dziecko rewolucji francuskiej

Feminizm zaczął się rozwijać u początków rewolucji francuskiej. Gremia, mające dokonać wyboru deputowanych do Stanów Generalnych, przedłożyły Zgromadzeniu Rewolucyjnemu w 1789 roku Zeszyt skarg kobiet – pierwsze formalne żądanie uznania społecznych praw kobiet. W tychże latach Olimpia de Gouges wydała powieść zatytułowaną Książę filozof, upominającą się o prawa kobiet, i zaczęła organizować grupy kobiece. Jej działalność przerwano, kiedy zaczęła krytykować Marata i Robespierre’a (w roku 1793 została zgilotynowana przez „wolność”, „równość” i „braterstwo” Francji).

 

Francuską spuściznę feminizmu ochoczo przejęto w Wielkiej Brytanii. W obieg ruszyły książki postulujące przyznanie kobietom rozmaitych „praw”.

 

W roku 1792 Mary Wollstonecraft opublikowała Wołanie o prawa kobiety. W tym samym czasie zaczęły powstawać koła kobiece. W roku 1869 zrodził się w Anglii ruch sufrażystek, stawiający sobie za cel doprowadzenie do przyznania kobietom praw wyborczych do parlamentu. W roku 1903 Emmeline Pankhurst założyła Społeczny i Polityczny Związek Kobiet z konkretnym zamiarem uzyskania dla kobiet praw politycznych.

 

Sufrażystki prowadziły bardzo zdecydowaną działalność. Nie stroniły od przykuwania się łańcuchami do ogrodzeń, podpalania skrzynek pocztowych, wybijania szyb. Wiele trafiło do więzienia, gdzie podjęło strajk głodowy (rywalizując w tym względzie z Marion Dunlop, która jako pierwsza sięgnęła po taką formę protestu).

Za żądaniem praw wyborczych (który to cel niewątpliwie zostałby osiągnięty drogami bardziej naturalnymi i chrześcijańskimi – wszak sam papież Benedykt XV wypowiadał się publicznie za wyborami powszechnymi) kryła się furia ideologii. Feminizm postawił sobie za cel osiągnięcie równości nie tylko w sferze polityki, ale we wszystkich dziedzinach i we wszystkich rolach. Stąd rozchwianie rodziny, a więc i społeczeństwa. Stąd mężczyzna i kobieta już nie komplementarni, lecz zantagonizowani – aż po wynaturzenie męskości i kobiecości, ojcostwa i macierzyństwa.

 

Katolicki grzech zaniedbania

Kościół za pośrednictwem Piotrowego Urzędu Nauczycielskiego usiłował przypominać mężczyźnie i kobiecie o obowiązkach rodzinnych – pomyślmy tylko o arcydziele papieża Piusa XI, jakim jest encyklika Casti connubii. Mimo to zabrakło uczonych, pisarzy, dziennikarzy katolickich, którzy umieliby przeciwstawić się feministycznej lawinie, wskutek czego feminizm mógł działać bez przeszkód dzięki socjalistycznemu, komunistycznemu i progresistowskiemu aparatowi politycznemu i kulturowemu.

 

Co na przykład zrobiła we Włoszech chrześcijańska demokracja i kultura katolicka, żeby stawić czoło przewrotnym ideom feminizmu? Brakuje poważnego mea culpa świata katolickiego za to poważne zaniechanie, jakim było pozostawienie otwartego pola wrogom Chrystusa. Katolikom zabrakło ewangelicznej soli, by publicznie przypominać, co znaczy być kobietą i co znaczy być mężczyzną, a tymczasem kobieta zatraciła świadomość tego, że nade wszystko jest matką.

 

Macierzyństwo jest istotne nie tylko dlatego, aby rodzina mogła prawidłowo funkcjonować, ale i po to, by głowa rodziny mogła wypełniać swoje obowiązki. Tymczasem jeśli miejsce głowy rodziny jest puste, nie tylko rodzina zostaje zniszczona, lecz także każdy jej członek jest duchowo i psychologicznie zagrożony. Nikomu nie można przekazać kobiecego zadania macierzyństwa. Jeśli serce i energia matki nie są poświęcone rodzinie, wtedy wszystko się rozpada.

 

To matka ponosi największą odpowiedzialność za walkę z zaciętymi wrogami rodziny: egoizmem i hedonizmem. To jej bowiem Bóg powierzył zadanie ponoszenia ofiary dla obowiązku, wielką zdolność do rozumienia i dzielenia, wielką łagodność, która rozbraja wszelką wrogość, ogromną wielkoduszność w miłości, wielki autorytet w związku małżeńskim i w więziach z dziećmi.

 

Jak to możliwe, że matka zabiera swe niemowlę do nocnych lokali, bo nie ma dla niego opieki, a sama przecież nie może zrezygnować z „wolności” w szukaniu rozrywki? Jak to możliwe, że rozwiedziona matka zostawia w domu swoje małe dzieci, by pójść na tańce z kolejnym partnerem? To się dziś nagminnie zdarza. Ale czyż można się temu dziwić, skoro dzisiejsza kobieta znajduje w sobie „feministyczną odwagę”, żeby dokonać aborcji? W takiej sytuacji reszta jest już tylko nieuniknioną konsekwencją ideologii, która chciała zabić kobietę w kobiecie.

 

Cristina Siccardi



Tekst pochodzi z 54. numeru magazynu „Polonia Christiana”






DATA: 2017-08-21 14:16
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
1
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Kobieta i mezczyzna sa sobie rowni!!! tylko ze rozni. I moga wybierac droge taka jaka im odpowiada!!nie wolno narzucac czegos. Jesli chce byc matka,niech bedzie,jesli chce kariery,niech ja ma!
1 miesiąc temu / espada
 
@Kwiat " Dziś z olei musisz mieć zgodę urzędników. " - mogłam zostać kim chce. Mogłam wybrać studia jakie chce. Dla mnie to jest wolność. JA decyduje co jest dla mnie i dobre. Rozumiesz ten argument w stosunkach rodzic-dziecko, czemu nie rozumiesz w stosunku do jednostki? Jeśli bym chciała zostać astronautką to mogłabym. Są kobiety astronautki. Oczywiście, wymagania są duże, więc mały procent jest spełnia, ale nikt mi na stracie nie mówi "jesteś córką chłopki i nawet nie próbuj!" Decydują moje umiejętności, nie pochodzenie. I o to mi chodzi, to jest wolność. Ja decyduje kim chce być, nikt inny. Jasne, nie ma wolnej amerykanki, są bez ograniczenia, ale są zdecydowanie mniejsze niż w średniowieczu gdzie na starcie np. jako chłopka nie mogłabym nawet pójść do szkoły, jeśli nie było by akurat w moim otoczeniu zakonu, który by jakaś prowadził.
ponad 2 lata temu / Kasai
 
@tyle na temat A dzięki żydom antysemityzm i holocaust. Tak? Nie wydaje mi się. Nie idźmy tą drogą.
ponad 2 lata temu / Mario
 
Feminizm tak jak związki zawodowe powstał z powodu ucisku silniejszych nad słabszymi i to cała filozofia."Dzięki" mężczyznom powstał feminizm ,a "dzięki" pracodawcom związki zawodowe.
ponad 2 lata temu / tyle na temat
 
"Proszę, powiedz mi jakie miałam możliwości jako córka chłopa. Czy mogłabym zostać kupcem czy muzykiem albo poetką (dostosowuje moje przykłady do zawodów średniowiecznych)?" A ilu ludzi w tamtych czasach utrzymywało się z zawodu poety, albo muzyka? Podziel ich liczbę przez ogół ówczesnego społeczeństwa to dowiesz się jakie miałabyś szanse na wykonywanie takiego zawodu. Pewnie porównywalne do tego, jakie masz dziś szanse na zostanie astronautą. A co do handlu, to wielu obrotniejszych chłopów i mieszczan się tym trudniło. A prowadzenie straganów uchodziło wręcz za kobiece zajęcie. W miastach kupieckich zachowało się wiele średniowiecznych dokumentów dotyczących dzierżawy straganów, niemal zawsze większość wynajmujących stanowiły kobiety. Różnica była taka, że nie mogłabyś tego robić przeciwko swojej rodzinie (musiałabyś mieć zgodę męża), ale małżeństwa (zwłaszcza drobnokupieckie) prowadziły często interes wspólnie. Dziś z olei musisz mieć zgodę urzędników.
ponad 2 lata temu / Kwiat
 
@Kasai Przy edukacji domowej najlepiej to widać. Przychodzi do domu państwowy edukator i egzaminuje dziecko, czy rodzice sumiennie wpoili do główki to co kazał minister. Jeśli dziecko będzie oblewać egzaminy, to pozwolenie na edukację domową zostanie cofnięte. Ty uważasz jak rozumiem, że państwo lepiej zatroszczy się o dzieci od ich rodziców i powinno chronić dzieci przed własnymi rodzicami. Oczywiście o tym, którzy rodzice stwarzają zagrożenie zdecyduje samo państwo. Ja uważam, że w przytłaczającej większości przypadków to rodzice wiedzą lepiej co dla dziecka dobre. A że zdarzają się patologie? Trudno. Nie można przez margines społeczny milionom zdrowych rodzin narzucać państwowej kontroli. Przerażające jest to, że żyją dziś ludzie, którzy mają większe zaufanie do państwa niż do rodziny. A co do swobodnego wyboru profilu, pewnie wielu niewolników też mogło wybrać sobie zajęcie, w którym byli dobrzy. Nie zmienia to faktu, że program KAŻDEJ szkoły zatwierdza minister
ponad 2 lata temu / Kwiat
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.