DZIŚ JEST:   14   PAŹDZIERNIKA   2019 r.

Św. Małgorzaty Marii Alacoque
Bł. Radzima Gaudentego
 
 
 
 

Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo!

Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo!

Dlaczego nie nazywasz Mnie Królową Polski? Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do Mnie płoną jego synowie. (…) Jestem Królową Polski. Jestem Matką tego narodu, który jest Mi bardzo drogi, więc wstawiaj się do Mnie za nim i o pomyślność tej ziemi błagaj nieustannie…

 

Słowa powyższe, dobrze znane czytelnikom naszego portalu, wypowiedziała Matka Boża do włoskiego jezuity o. Juliusza Mancinellego, gdy 14 sierpnia 1608 roku podczas modlitwy wychwalał ją różnymi tytułami. Przesłanie Maryi jest dla Polaków niezwykle krzepiące. Tym bardziej, że nie jest to uwarunkowana zapowiedź, a stwierdzenie faktu. W świetle słów Bożej Rodzicielki nikt nie może twierdzić, że to skłonni do megalomani Polacy uzurpowali sobie prawo do nazywania Maryi swoją Królową, gdyż to Ona sama włożyła na Swe skronie polską koronę, znajdując nad Wisłą, Bugiem, ale także Dnieprem, wiele serc płonących do niej miłością.

 

Może jakiś sceptyk powie, że niezbyt szczęśliwe to panowanie, skoro niespełna dwa wieki później Rzeczpospolita padła łupem zaborców i znikła z mapy Europy. To błędne myślenie. Bożą pedagogikę możemy poznać choćby na przykładzie dziejów Izraela: błogosławieństwo, gdy naród żyje miłością do Boga i jego brak, gdy zadufany w sobie, zapomina o powinnościach wobec Stwórcy. Przecież to nie Bóg zakuł Polskę w kajdany, ale grzechy obywateli: pycha, chciwość, skłonność do anarchii, itp. Gdy spojrzymy na historię Rzeczypospolitej Obojga Narodów, możemy nawet dojść do wniosku, że Bóg wielokrotnie ratował Polskę, błogosławiąc jej wodzom, którzy zwyciężali nad przeważającymi siłami wroga, mając do dyspozycji wojsko nieliczne i słabo wyposażone. Ile jednak można tolerować: pychę i chciwość… Boża cierpliwość też ma swoje granice.

 

To nie Maryja opuściła naród, to Polacy jak te panny głupie z ewangelicznej przypowieści, ufając, że płomień wolności będzie się palił, nawet jeśli nie doleją do niego oliwy w postaci pracy nad sobą, wyrzeczeń, poświęcenia i bojaźni Bożej doprowadzili Rzeczpospolitą do katastrofy.

 

Jednak mimo tragedii 1795 roku Maryja nie zapomniała o swoich poddanych. Najbardziej spektakularnym przejawem Jej opieki były niewątpliwie objawienia w Licheniu oraz w Gietrzwałdzie, które podtrzymały na duchu naród polski, trwający mimo prześladowań pruskich i carskich przy prawdziwej wierze i miłości Ojczyzny.

 

Wreszcie w 1918 roku nadeszła wyczekiwana niepodległość. Przyniosła ją niezwykła koniunktura polityczna, a utrzymała wiara, poświęcenie i modlitwa. Mam tu na myśli oczywiście wojnę polsko-bolszewicką, podczas której zawiodły ludzkie plany na pobicie bolszewików na Ukrainie, a triumf przyszedł, gdy armia polska była na skraju katastrofy, dzięki intensywnym, prywatnym, ale przede wszystkim publicznym modłom, wznoszonym w intencji wybawienia Ojczyzny.

 

Relacje z epoki mówią wręcz o osobistej obecności Maryi na froncie pod Warszawą. To postać Bożej Rodzicielki dostrzeżona na niebie przez bolszewickich bojców miała spowodować wybuch paniki w szeregach napierających na Warszawę oddziałów armii rewolucyjnej. Skrupulatnie zgromadzona przez marszałka Józefa Piłsudskiego i Sztab Główny grupa manewrowa nie natrafiając na poważniejszy opór ścigała zdemoralizowanych rozbitków.

 

Lecz co dalej? Jaka przyszłość czeka nasz kraj? Aby zastanowić się nad tym pytaniem cofnijmy się jeszcze raz do czasów rozbiorów. 15 sierpnia 1850 roku (wymowna data!) w Lesie Grąblińskim Bolesna Królowa Polski objawiając się z Białym Orłem na piersi przekazała Mikołajowi Sikatce pełne nadziei proroctwo:

 

– Ku zdumieniu wszystkich narodów świata, z Polski wyjdzie nadzieja udręczonej ludzkości. Wtedy poruszą się wszystkie serca radością, jakiej nie było przez tysiąc lat. To będzie największy znak dany narodowi na opamiętanie się i ku pokrzepieniu. On was zjednoczy. Wtedy na ten kraj – udręczony i upokorzony – spłyną wyjątkowe łaski… Młode serca się poruszą. Seminaria duchowne i klasztory będą przepełnione. Polskie serca rozniosą wiarę na wschód i zachód, północ i południe. Nastanie Boży pokój. Jeśli naród polski się poprawi, będzie pocieszony, ocalony, wywyższony, za przykład dawany innym narodom. Gdy Naród będzie miał świętych, cały może być uratowany…

 

Wydaje się, że to zapowiedź aktualna właśnie teraz. Z Polski wyszła już w świat iskra, której imię Kult Bożego Miłosierdzia. W walce z komunistyczną dyktaturą Polacy przylgnęli do Kościoła, który był ucieczką i głównym punktem oporu wobec bezbożnej komunistycznej dyktatury. Podziw dla postaci św. Jana Pawła II i jego autorytet pomogły Polakom wytrwać w wierze. Ale nad Europę i Polskę nadciągnęły nowe czarne chmury dechrystianizacji. A więc walka dopiero się zaczyna.

 

W pole wyszli już harcownicy: świadomi zagrożeń kapłani, środowiska katolików świeckich, wierne tradycji media katolickie, świadomi obowiązków płynących z wiary politycy. Mało nas. Ale wojna jest totalna i rozgrywa się nie tylko na poziomie społecznym, lecz także w duszy każdego Polaka. Nie brak bowiem i w Polsce zaprzańców, którzy gotowi są bluźnić nawet Królowej Polski, czego ostatnim, bolesnym przykładem jest profanacja w Płocku, gdzie sodomici rozpowszechniali częstochowską ikonę Niepokalanej z aureolą zamienioną w symbol ruchu LGBT.

 

Cała nadzieja w tym, że Maryja jeszcze nie abdykowała i wciąż czeka na zaproszenie, by przyjść nam z pomocą i zwielokrotnić nasze siły. W zamian żąda podporządkowania się woli Jej Syna, czynienia pokuty, modlitwy, pracy nad sobą oraz apostolstwa w najbliższym środowisku. Nie przypadkowo w przesłaniu powierzonym Mikołajowi Sikatce Królowa Polski podkreśliła, że potrzeba nam świętych matek, które mogą wychować dla kraju nowych świętych. Przecież, jak zauważył pewien wysoko postawiony wódz rewolucji – o wszystkim decydują kadry. Postarajmy się więc, w odpowiedzi na apel Maryi, dostarczyć niezbędnych kadr katolickiej Kontrrewolucji.

 

 

Adam Kowalik 

 

 

 


DATA: 2019-04-30 14:30
AUTOR: ADAM KOWALIK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
20
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Obecnie jest wystawiana w Teatrze Powszechnym, a raczej zwanym być ten teatr Publicznym w nawiązaniu do domu publicznego, "sztuka" o tytule zaczerpnięty od wielkiego przywódcy socjalistycznego Adolfa Hitlera "Mein Kampf". Jeden z aktów tej sztuki nosi tytuł "Kuwa i kretyn". W trakcie aktu na scenie opuszczamy jest Obraz Jasnogórski. Pojawią się pytanie czy wspomniana w tytule kurwa to w zamyśle autorów "sztuki" to Maryja Matką Jezusa a krety to zdaniem autorów sam Jezus Chrystus czy też odnosi się to do aktorów i granych przez nichpostaci. W trakcie aktu obecne są dwie aktorki i jeden aktor. Więc gdyby nazwa aktu odnosiła się do aktorów i granych przez nich postaci tytuł brzmiały "2 kuwy i kretyn". W takim razie mamy do czynienia z pierwszą sytuacją. Nie jest to tzw. owa nienawisci, nie jest to obrażanie uczuć religijnych katolików? Jeśli nie to to co można tak zakwalifikować. Może zamalowanie twarzy Maryi i Jezusa biała farbą które następuje w kolejnym akcie tak się kwalifikuje?
5 miesięcy temu / emk
 
Kochana Mama
5 miesięcy temu / irtur
 
Podpisuję się pod tekstem poniżej BR.Konkretnie ujęta cała prawda.
5 miesięcy temu / anna-teresa
 
Dziwna to Tradycja na którą sie szanowny pan powołuje.Nikła wiedza.A słyszał pan co nieco o Brdowie,a o Gietrzwałdzie? NIC ???ale o Piłsudzkim pewnie wiele.Cóż Nowus...pospolite.
5 miesięcy temu / Anna - Teresa
 
" Jestem Królową Polski. Jestem Matką tego narodu." Należy wnioskować, ąby Słowa Matki Bożej wraz z Jej wizerunkiem znalzły się w godnym miejscu w Pałacu Prezydenckim i Sejmie RP. Jak słyszymy przedstawiciele władzy mają problem z rozróżnianiem i mieszaniem pojęć: Polska, Naród , Europa, u.e. Nadto, próbują WYMAZAĆ z pamięci patriotyzm NARODU POLSKIEGO zastępując go euroentuzjazmem. Trudno zgodzić się także z twierdzeniem, że walka z DECHRYSTIANIZACJĄ dopiero się zaczyna, bo "widać chmury". Albo : "W pole wyszli już harcownicy: świadomi zagrożeń kapłani.." Przepraszam ale o kim mowa ? o wiekowych hierarchach uczestniczących i realizujących REFORMY II S.W.? o jakich mediach ? tych już ZREFORMOWANYCH jak "R.M." ? o JAKIEJ WALCE JEST MOWA skoro WIDZIMY ZGLISZCZA K.K. i Tradycji a wszyscy biją brawo posoborowym papieżom przyznając im nimb świętości. Matka Boża Królowa Narodu Polskiego z Woli Pana Boga. Narodu Polskiego a nie europejskiego. Amen.
5 miesięcy temu / iskierka
 
MAMO I KRÓLOWO JASNOGÓRSKA, CZASEM CHRZESTNA NISZCZY RELACJE DZIECKO, RODZICE, SPROŚNE ODDZIAŁYWANIE NA SIOSTRZEŃCA, KUZYNA, LEKCEWAŻENIE POLICYTEMII NIE DALIŚMY SIĘ DZIĘKI CI MAMO ALLELUJA Jadwiga Szlanda
5 miesięcy temu / Jadwiga
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.