DZIŚ JEST:   03   SIERPNIA   2020 r.

Św. Lidii z Tiatyry
Św. Nikodema
 
 
 
 

YouTube nie odpuszcza. Kiedy kolejne blokady?

YouTube nie odpuszcza. Kiedy kolejne blokady?
Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay.com (Pete Linforth+Pexels+bartekhdd)
#CENZURA    #YOUTUBE    #FACEBOOK    #GOOGLE    #MEDIA    #WREALU24    #WOJNA IDEI    #BLOKADA    #PCH24TV    #MICHAŁ WAŁACH    #WAŁACH

YouTube kolejny raz zablokował kanał telewizji wRealu24. Z medialnej platformy zniknął na jakiś czas także kanał Wojna Idei, a administracja serwisu długo nie odpowiadała na pytania o powody takiej sytuacji, informując w końcu, że chodzi o włamanie. Czy więc YouTube wrócił do praktyki rzucania kłód pod nogi serwisom niepoprawnym politycznie? Czy czekają nas kolejne blokady? A może nie należy pytać „czy”, a „kiedy” z serwisu znikną – przynajmniej na jakiś czas – „inne media”?

 

Na początku grudnia problemy z funkcjonowaniem na YouTube odnotowały dwa duże kanały nadające w języku polskim: wRealu24 oraz Wojna Idei. Ten pierwszy otrzymał blokadę kolejny raz w historii swojego funkcjonowania, zaś powodem decyzji administracji serwisu był materiał sprzed dwóch miesięcy – wynika z opublikowanych na Twitterze słów Marcina Roli, redaktora naczelnego telewizji. W owym nagraniu dr Stanisław Krajski mówił o Kościele, obronie chrześcijańskich świętości, ale także o ideologii gender, LGBT i kwestiach migracyjnych (w tym o Ukraińcach). Cenzorskie działanie nastąpiło tuż przed emisją programu z udziałem znanych publicystów – m.in. Stanisława Michalkiewicza, Leszka Żebrowskiego, Witolda Gadowskiego i Rafała Ziemkiewicza. Obecnie kanał jest dostępny.

 

Z kolei Wojna Idei zniknęła bez śladu, a ów stan utrzymywał się przez kilka dni. „Mój kanał mający ponad 100 tys. subskrypcji i kilkanaście milionów łącznych wyświetleń zniknął z YouTube już ponad tydzień temu. Na moje usilne i ponawiane pytania YouTube odpisał mi że nie mogą podać mi żadnych informacji” – informował 8 grudnia autor kanału. Przełom w sprawie nastąpił 10 grudnia. „YouTube się odezwał w sprawie Wojny Idei! Po trzynastu dniach oczekiwania i zrobieniu afery na mediach społecznościowych otrzymałem maila, że mają informacje co się stało z kanałem. Wg maila od supportu doszło do włamania*, ale jest również możliwość odzyskania kanału! (…) *Może warto zaznaczyć, że kilka miesięcy temu miałem sytuację, że włamano mi się na konto AdSense i wtedy YouTube był w stanie potwierdzić to jeszcze tego samego dnia” – czytamy na Facebooku Wojna Idei. Kanał powrócił do serwisu YouTube 10 grudnia, jednak – jak możemy przeczytać na FB – „nie w całości”.

 

To też potwierdzałoby to, co mówiłem w zeszłym tygodniu na update, że ze strzępków informacji, które uzyskałem na forum i od supporta wyłania się taki obraz, że symptomy są takie, jakby ktoś mógł się włamać. Ale niestety nie wszystko jest ok. Mianowicie: dziesięć najnowszych filmów na Wojnie Idei zostało natychmiast po przekazaniu mi z powrotem kanału oznaczonych jako nieodpowiednie i zablokowanych – mówi autor komentując całą sprawę (na kalane Szymon mówi/YouTube). Wśród zablokowanych filmów znajduje się m.in. fragment wykładu lewicowego filozofa Slavoja Žižka (nagranie w miejscu jego pierwotnego opublikowania widnieje bez problemów), ale także film wyjaśniający co to jest niepodległość oraz paradoks hazardzisty. Dlatego też twórca uznaje, że zarzut o łamaniu standardów jest absurdalny. Zwraca ponadto uwagę, że otrzymał informację o „sprawdzeniu” owych filmów.

 

Czy to znaczy, że zostały sprawdzone ręcznie? Nie wiem, tak to brzmi, tak rozumiem słowo „reviewed”, ale może się tutaj mylę. Natomiast jeżeli zostały sprawdzone ręcznie i ktoś oznaczyły je jako nieodpowiednie, no to przepraszam bardzo, ale ja tutaj nie widzę już innej możliwości, niż czyjeś świadome działanie. I jak w ostatnich update’ach, wszystkich które robiłem w zeszłym tygodniu, bardzo wyraźnie podkreślałem, że ja nie wiem co się stało, że ja nie chcę oskarżać kogoś ani o cenzurę ani o cokolwiek, ponieważ mówiłem tylko, że nie wiem i że chcę się dowiedzieć, natomiast w tym momencie nie wiem jak to inaczej mogę interpretować. Nie potrafię wymyślić żadnego innego powodu, dla którego nagle te filmy miałyby zostać zablokowane, poza tym, że ktoś to ręcznie zrobił. I nie widzę żadnego powodu, w jaki sposób miałoby to być powiązane z faktem, że kanał był podobno skradziony. (...) Może przesadzam, nie wiem, po prostu nie wiem, jest to wszystko po prostu bardzo dziwne. Dodatkowo nie jest tak różowo, ponieważ po powrocie okazało się, że cały kanał jest zdemonetyzowany, jest wyłączona monetyzacja na całym kanale i nie mogę jej włączyć z powrotem, mogę się co najwyżej ubiegać ponownie o rozpatrzenie tego – dodaje autor.

 

O ile więc można przyjąć, że na kanale Wojna Idei doszło do włamania, a serwis YouTube z jakichś powodów wykazał się opieszałością w tłumaczeniu zamieszania, to dalsze postępowanie administracji w sposób naturalny budzi domysły i obawy. Natomiast w sprawie telewizji wRealu24 mamy do czynienia z sytuacją jednoznaczną, w której globalna platforma umożliwiająca publikowanie materiałów video zdecydowała się z przyczyn ideologicznych na zablokowanie serwisu niepoprawnego politycznie. Zdaniem redaktora naczelnego wRealu24 działania cenzorskie wynikają ze świadomości przegrywania przez stronę lewicową cywilizacyjnego konfliktu.

 

Widzą, że przegrywają walkę o rząd dusz. Stawiają na lewicę, na rozpasanie seksualne, te wszystkie „edukacje” – dewiację i indoktrynację, a my jesteśmy im nie w smak, ponieważ mówimy jak jest. Zadajemy głośno trudne pytania i poprzez te pytania i poprzez to co robimy jako dziennikarze zwyczajnie wytrącamy im z rąk to narzędzie indoktrynacji i lewackiej narracji. Stąd tyle tych bzdur o wyimaginowanej mowie nienawiści. De facto mową nienawiści stała się prawda – tak jak pisał Orwell. To się dzieje niestety już w Polsce i w Europie Zachodniej – powiedział Marcin Rola w rozmowie z PCh24.

 

Ciężko nie zgodzić się z redaktorem naczelnym wRealu24, gdy spojrzymy na cenzurę panującą w mediach i na portalach społecznościowych. W machinie obrońców politycznej poprawności YouTube stanowi zaledwie jedną z kilku części składowych, a i tak działania potentata na rynku tego typu usług są bolesne dla środowisk prawicowych i katolickich. Gdy zaś do tego dodamy podobne praktyki stosowane chociażby przez Facebooka, to otrzymamy naprawdę niepokojącą mieszankę, w której widzowie oczekujący konserwatywnych treści nie tylko nie otrzymują ich w mediach głównego nurtu, ale także w rzeczywistości wirtualnej. Jeśli natomiast sami – czując powołanie lub swoistą lukę na rynku medialnym – postanowią stworzyć swój kanał, to prędzej czy później także ich przekazem zainteresują się „obrońcy standardów”. Nie trzeba być jednak prawicowcem, by odczuć na sobie działania rozmaitych administratorów. Cenzury doświadczają bowiem także internauci nieidentyfikujący się z prawicą czy katolicką wizją społeczeństwa, a jedynie zadający kłopotliwe pytania i zwracający uwagę na fakty niewygodne dla środowisk postępowych.

 

I nie mówimy tu o kilku pojedynczych sprawach, które można by uznać za wyjątek potwierdzający regułę lub wypadek przy pracy. Ciężko także twierdzić, że wszystkie przypadki cenzury dotyczą słusznej ochrony widzów przed treściami niemoralnymi lub nawołującymi do wyrządzania innym krzywdy. Skala cenzury jest bowiem olbrzymia. W sumie od kwietnia do czerwca tego roku YouTube usunął ponad 100 tys. filmów, 17 tys. kanałów oraz ponad 500 milionów komentarzy. Powód? „Mowa nienawiści”. Jak rozumiana? Dokładnie nie wiadomo, ale pewne jest, że postępowo. A odwołanie? Cóż, próbować każdy może…

 

Czy więc istnieje ryzyko, że cenzorskie macki dotkną także kanał PCh24TV? Z całą pewnością! – Media konserwatywne już dawno znalazły się na celowniku poprawnej politycznie cenzury. Ktoś, kto popiera organizację społeczeństwa w sposób katolicki oraz nie boi się o tym mówić publicznie, ten musi spodziewać się krytyki i ataków. Przypadki takich działań w internecie można by wymieniać bardzo długo, zaś poza rzeczywistością wirtualną lewicowa cenzura spotkała – i to aż dwukrotnie – redaktora Łukasza Karpiela z naszego portalu. Ponadto za wykład „homoseksualizm a zdrowie” pracę stracił wykładowca Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, zaś problemy za krytykę ideologii LGBT+ miał prof. Aleksander Nalaskowski. A to tylko przypadki z ostatnich miesięcy! Z podobnymi problemami bardzo często, wręcz regularnie, spotykają się różni prawicowi publicyści i politycy. Musimy się jednak z tym liczyć – zarówno w internecie, jak i w świecie rzeczywistym. Zagrożenie cenzurą dotyczy wszystkich broniących normalności, dlatego też propagując kontrrewolucję i stojąc na straży tradycyjnych wartości kanał PCh24TV spełnia wszystkie wymogi, by wzbudzać irytację środowisk lewicowych. Poruszanie tematyki ideologii gender czy krytyka środowisk LGBT+ z łatwością mogą zostać uznane za „mowę nienawiści”. Prawda jest jednak zupełnie inna. Osoba krytykująca grzeszne zachowania tak naprawdę pokazuje, że kocha grzeszącego bliźniego, gdyż chce jego nawrócenia i wiecznego zbawienia – uważa redaktor naczelny portalu PCh24 Krystian Kratiuk.

 

Mimo, że racja leży po prawej stronie, środowiska przywiązane do tradycyjnych wartości są w zasadzie bezbronne. I to nawet w kraju rządzonym przez partię uważającą się za konserwatywną. Co prawda Ministerstwo Cyfryzacji zawarło porozumienie w sprawie możliwości składania odwołania od cenzorskich decyzji, jednak dotyczy ono wyłącznie Facebooka – a i tak procedura nie daje pewności sukcesu. W relacjach z należącym do Google’a serwisem YouTube brak nawet takich mechanizmów.

 

Walczyć z cenzurą chce grupa 9 posłów Konfederacji, którzy powołali Parlamentarny Zespół ds. Obrony Wolności Słowa. – Widzimy, że cenzura idzie w Polsce w jednym kierunku, że to lewica – jak zawsze – jest źródłem zagrożenia dla wolności słowa, ponieważ fałszywe idee nie potrafią zwyciężyć inaczej niż tylko zamykając usta przeciwnikom – powiedział na wtorkowej konferencji prasowej poseł Dobromir Sośnierz. Na spotkaniu z mediami głos zabrał także wybrany z list PSL, a wywodzący się z ruchu Kukiz’15 poseł Jarosław Sachajko, zaś przybycie na konferencję (co ostatecznie nie doszło do skutku) deklarował również poseł Tomasz Rzymkowski z PiS-u. Istnieje więc cień nadziei, że działania zmierzające do obrony wolności słowa zdobędą poparcie ponadpartyjnej koalicji. To istotne, gdyż Zespół Parlamentarny nie dysponuje silnym orężem, zaś przeciwnik – potężne międzynarodowe korporacje – nie jest zainteresowany poddaniem się dyscyplinowaniu ze strony rządów państw. Cóż więc dopiero w sytuacji konfrontacji z niewielkim zespołem złożonym z kilku posłów. Co innego, gdyby ów zespół stał się miejscem współpracy wielu polityków różnych formacji oraz przedstawicieli rządu – dopiero wtedy można nieśmiało liczyć na pomyślny rozwój wypadków.

 

 

Michał Wałach

 

 


DATA: 2019-12-11 16:47
AUTOR: MICHAŁ WAŁACH
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
20
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Nie tylko youtube. Facbook mi zablokował po raz dziesiąty kolejne konta , bo broniłam dzieci nienarodzonych i mówiłam prawdę o lgbt
7 miesięcy temu / Lusia
 
Całe to google zawarte w adroidzie i na youtube inwigiluje nas na potęgę.
7 miesięcy temu / typ
 
Porzućcie nadzieję na poparcie posłów, tego polskiego z nazwy parlamentu, w tej sprawie. Posłowie prędzej rękę sobie odgryzą niż podpiszą ustawę przeciwko korporacjom które popierają wpływowi amerykańscy Żydzi. Od 1990r można mówić o nowej okupacji Polski, dlatego nie bez powodu stopniowo jest wprowadzane i zaostrzane rasistowskie prawo penalizujące wszelkie niewygodne wypowiedzi czy działania dotyczące mniejszości żydowskiej i każdej innej grupy którą wezmą ci ostatni pod skrzydła. Kiedyś wspólnie walczyli z żołnierzami wyklętymi, później wzajemnie się bronili i walczyli z lustracją dziś na tapecie i pod ochroną są LGBT, Gender, uchodźcy, kobiety itp. Słowa nieprzychylnego im nie można JUŻ powiedzieć. Wpisuje się to doskonale w ogólnoświatowy trend walki z cywilizacja łacińską, białymi mężczyznami, likwidacją państw narodowych i budowy NWO. Penalizowanie wszelkich obronnych działań w tym tak niewinnych jak mówienie prawdy to tylko konsekwencja tej wojny.
7 miesięcy temu / Tytus
 
Dlaczego YouTube? Są alternatywy.
7 miesięcy temu / jw
 
Po co to udawanie. Wiadomo że za kilka lat takie i podobne kanały będą znikać masowo. To jest globalny tęczowo- czerwony marksistowski faszyzm.
7 miesięcy temu / Mirrro
 
Lepsze jest BitChute wielu ludzi zbanowanych na youtube przeszło właśnie na BitChute.
7 miesięcy temu / BitChute
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.