DZIŚ JEST:   26   STYCZNIA   2021 r.

Św. Tymoteusza, biskupa
Św. Tytusa, biskupa
 
 
 
 

Wypaczenia nauki: transhumanizm, inżynieria genetyczna, inwigilacja

Wypaczenia nauki: transhumanizm, inżynieria genetyczna, inwigilacja
źródło: pixabay.com

Nauka i technologia przyczyniły się do poprawy życia w wielu obszarach. Gdy jednak stają się bożkami, sprowadzają na ludzkość poważne niebezpieczeństwa. Od transhumanizmu przez eksperymenty biologiczne po nadzorowany przez totalitarną władzę system nadzoru oparty na sztucznej inteligencji i big data.

 

Wynikająca z pychy pokusa przekroczenia ludzkiego statusu towarzyszy ludzkości od niepamiętnych dziejów. Już na kartach Pisma Świętego starodawny wąż zachęca ludzi, mówiąc im, że po spożyciu zakazanego owocu staną się niczym bogowie. Skutki okazały się dokładnie odwrotne – wstyd i nieszczęście. Nie bacząc na tę przestrogę ludzie niejednokrotnie powtarzają błąd prarodziców. Utopijne obietnice komunizmu czy nazizmu to właśnie kolejne wcielenia pokusy z Edenu. Jednym z najnowszych jej wcieleń jest ruch transhumanistyczny. Jego cel? Wykorzystanie nowych technologii do przekroczenia przez człowieka jego kondycji. Do stania się niczym pogański bożek: zdrowy, wiecznie młody i dysponujący niezwykłymi umiejętnościami.

 

Dr Miklos Lukacs de Pereny w rozmowie z redaktorem naczelnym kanadyjskiego Life Site News Johnem-Henry Westenem zwrócił uwagę na zagrożenie związane z transhumanizmem. Wykładowca polityki naukowej i technologicznej na Uniwersytecie San Martin w Deportes w Peru mówił wręcz o planie połączenia technologii z człowiekiem w celu udoskonalenia homo sapiens i całkowitej zmiany kondycji ludzkiej. Dążenie do stania się nadczłowiekiem przewijające się przez całą ludzką historię wykracza już poza fantastykę i staje się coraz bardziej realne.

 

Jak czytamy na stronie transhumanistycznej organizacji „Humanity+” [humanityplus.org] popiera ona „technologie wspierające długowieczność i ograniczające zarazę starzenia się” – widzimy więc, że naturalny proces starzenia się określa się mianem choroby. Tę zaś się leczy i przywraca zdrowie – w tym przypadku wieczną młodość. Czy tego już nie było? Owszem, w mitologii, w powieściach science-fiction. Teraz jednak techniczne możliwości realizacji projektu są większe niż kiedykolwiek wcześniej i doszły do „punktu, w którym mogą zwiększyć ludzkie zdolności poza rzeczywistość tego, co się wydaje <normalne> dla ludzi. Te technologie [...] obejmują sztuczną inteligencją, nanotechnologię, nanomedycynę, biotechnologię, komórki macierzyste i terapię genową”. Organizacja zwraca również uwagę „na sztuczną inteligencję, robotykę, powiązanie ludzi i komputerów”.

 

Podobne idee głosi Klaus Schwab założyciel i prezes World Economic Forum [weforum.org] łącząc je z trwającą czwartą rewolucją przemysłową. Jak twierdzi „pierwsza rewolucja przemysłowa używała energii wodnej i parowej, by mechanizować produkcję. Druga używała energii elektrycznej, by stworzyć masową produkcję. Trzecia używa elektroniki i technologii i technologii informacyjnej, aby zautomatyzować produkcję. Obecna czwarta rewolucja przemysłowa buduje na trzeciej, cyfrowej rewolucji dziejącej się od początku ostatniego stulecia. Charakteryzuje się fuzją technologii zacierających podziały między fizycznymi, cyfrowymi i biologicznymi obszarami” – zauważył już w 2016 roku Klaus Schwab założyciel i prezes World Economic Forum [weforum.org].

 

Komentując tę wypowiedź dr Miklos Lukacs de Pereny podkreślił, że to właśnie my, ludzie, jesteśmy „systemami biologicznymi”, co pokazuje powiązanie między czwartą rewolucją przemysłową a transhumanizmem. Ten ostatni jest zdaniem de Pereny’ego rozpowszechnionym poglądem w Dolinie Krzemowej, a więc u przedstawicieli wielkich firm wpływających na losy świata. Ich zwolennikiem jest choćby Ray Kurzweil inżynier z Google, a zarazem jeden z czołowych transhumanistów świata. Transhumanizm przejął też umysły niektórych naukowców z najważniejszych uczelni. Na przykład wykładowca Uniwersytetu Oksforda i poczytny autor Yuval Noah Harari, choć pozuje niekiedy na krytyka tej agendy, to w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Świadczą o tym jego wypowiedzi na konferencjach – przekonuje dr dePereny.

 

Eksperymenty genetyczne

Kolejnym oprócz transhumanizmu współczesnym problemem wynikającym ze złego stosowania nauki jest inżynieria genetyczna. Odpowiedzialni za eksperymenty coraz bardziej przesuwają granice tego, co dopuszczalne. Na przykład w maju 2020 roku stworzono ludzko-mysi zarodek. W efekcie część myszy otrzymała aż 4 procent ludzkich komórek. Wprawdzie wstrzykiwanie ludzkich komórek do myszy zdarzało się już wcześniej, lecz w eksperymencie z wiosny 2020 roku udział ludzkich komórek w zwierzęcym zarodku okazał się wyższy niż kiedykolwiek wcześniej.

 

Niekiedy autorzy eksperymentów posuwają się jeszcze dalej aż do ingerencji w mózg. I to nie byle kogo, bo małpy uznawanej za najbliższego krewniaka człowieka pod względem biologicznym (nie wyklucza to odmienności wynikającej z posiadania przez człowieka nieśmiertelnej duszy). 20 listopada media podały, że naukowcy z niemieckiego Instytutu Maxa Plancka Molekularnej Biologii Komórki i Genetyki oraz z japońskiego Central Institute for Experimental Animals wprowadzili ludzki gen ARHGAP11B do płodów małp. Doprowadziło to do zwiększenia kory nowej (neocortex), a więc części mózgu odpowiedzialnej między innymi za mowę. To właśnie ta część mózgu uchodzi za wykształconą najpóźniej i przyczynia się do tego, że człowiek góruje intelektualnie nad zwierzętami. Zwiększenie obszaru kory nowej u małpy doprowadziło więc do jej częściowej humanizacji. Małpy z gatunku marmozetów uznano za „transgeniczny gatunek naczelnych innych niż ludzie” – podał WP.PL. Dokonano na nich aborcji.

 

O ile powyższe eksperymenty przeprowadzili oficjalni badacze, o tyle popularność zyskują także terapie genetyczne przeprowadzane samodzielnie przez ludzi. Jest to potencjalnie szczególnie niebezpieczne przy samodzielnym ich wykonywaniu. Za nieformalnego lidera społeczności biohakerów uchodzi Josiah Zayner. Podczas jednej z konferencji dokonał za pomocą zastrzyku modyfikacji swojego genomu (tzw. metoda CRISPR). Były naukowiec NASA i doktor biologii promuje genetyczne eksperymenty na samym sobie. Jak podał Mit Technology Review z tego powodu amerykańscy urzędnicy medyczni wytoczyli przeciwko niemu proces za praktykowanie medycyny bez licencji, co spotkało się z oburzeniem samego Zaynera. Mężczyzna stanowczo zaprzecza bowiem, jakoby udzielał komuś lekarskich porad ani by przepisywał terapie.

 

Wiadomo natomiast, że Zayner założył nawiązującą do imienia nordyckiego bożka firmę „Odin”. Ta na swojej stronie podaje, że „wierzymy, że przyszłość będzie zdominowana przez inżynierię genetyczną i konsumenckie projektowanie genetyczne będzie jego częścią”. Sprzedaje między innymi zestawy do domowego przeprowadzania modyfikacji genetycznych na bakteriach czy żabach. Znajdziemy tam jednak również porady dotyczące inżynierii genetycznej na dorosłych ludziach polegającej na wycinaniu fragmentów DNA.

 

Wspomniany wcześniej dr Miklos Lukacs de Pereny zwrócił uwagę, że mentalność transhumanistów czy zwolenników inżynierii genetycznej prowadzi do rezygnacji z podmiotowości człowieka, stającego się królikiem doświadczalnym i komercjalizacji. Człowiek u transhumanistów i zwolenników eksperymentów naukowych jawi się jako zbiór wymiennych części, mogący dowolnie modyfikować swą tożsamość. Dążenie do przekroczenia statusu człowieka, podobnie jak swego rodzaju hybrydy ludzko-zwierzęce czy manipulacje na genomie stanowią przejaw myślenia stawiającego wolność człowieka ponad wszelkie wynikające z biologii i natury ograniczenia. To myślenie podobne do pomysłów transgenderystów manipulujących własną płcią. W pewnym sensie wykracza nawet dalej i jest potencjalnie bardziej niebezpieczne.

 

Technokratyczny totalizm

Transhumanizm, mieszanki zwierzęco-ludzkie i nieograniczone eksperymenty genetyczne to niejedyne zagrożenia związane z dzisiejszym rozwojem technologicznym. Kolejnym, szczególnie aktualnym, jest powstanie totalitarnego państwa opartego na inwigilacji. Tu prym wiedzie Państwo Środka. „Chiny dysponują setkami milionów nadzorujących kamer. Rząd Xi ma nadzieję, by wkrótce osiągnąć pełny nadzór wideo w kluczowych miejscach publicznych” – podaje Ross Andersen na łamach „The Atlantic”. Według Andersen „w najbliższej przyszłości każda osoba wkraczająca do przestrzeni publicznej będzie mogła zostać niezwłocznie zidentyfikowana przez sztuczną inteligencję łączącą ją z oceanem sprersonalizowanych danych, takich jak komunikacja tekstowa [...]. Po pewnym czasie algorytmy będą zdolne do zestrajania danych z różnego rodzaju źródeł (dane o podróży, przyjaciele, znajomi, nawyki czytelnicze, zakupy), by przewidzieć opór polityczny, jeszcze nim on nastąpi”. Wizja karania przed „zbrodnią” wkrótce będzie więc technicznie możliwa i to w państwie, którego ludność liczy prawie 1,4 miliarda.

 

Skuteczność gospodarcza i społeczna (także w walce z pandemią, jeśli wierzyć doniesieniom) zachęca kraje zachodnie do czerpania przykładu z Państwa Środka. W sukurs przychodzi nowa technologia: oprócz coraz powszechnych kamer także sztuczna inteligencja analizująca ogromne zbiory wytwarzanych przez ludzi danych. Za sprawą wszechobecnej cyfryzacji tych danych jest coraz więcej, zwłaszcza dotyczących płatności. Społeczeństwo bezgotówkowe stanowi ostateczny element technokracji. Jak zauważa dr Joseph Mercola na łamach portalu Globalresearch.ca technokracja to społeczeństwo oparte na technologii i inżynierii społecznej, a sprzeciwiający się mu są oskarżani o sprzeciwianie się nauce. Normalna nauka polega jednak na wolnej debacie, szacunku dla polemistów, własności intelektualnej i obowiązujących reguł. Wymaga gotowości do przyjęcia nawet najbardziej niewygodnych tez, o ile przemawiają za nimi dowody i racjonalne argumenty. Krótko mówiąc - stanowi szczere dążenie do prawdy. Nauka w rozumieniu technokratycznym nie stanowi dążenia do prawdy, lecz do uzyskania kontroli społecznej nad społeczeństwami, a o tym, co jest nauką, decydują sami technokraci. Kto wyraża inne zdanie, podlega cenzurze. Wyrzucenie go z YouTube jest współczesnym odpowiednikiem ostracyzmu, wygnania z antycznej wspólnoty politycznej na bezdroża.

 

Oprócz „nauki” drugim środkiem utrzymywania społeczności w ryzach jest strach. Wszak psychiatra dr Peter Breggin zauważył, że istnieje cała szkoła w ramach dyscypliny zdrowie publiczne zajmująca się badaniem nad efektywnością zastraszania ludzi, by skłonić ich do oficjalnych wytycznych zdrowotne. Nie wnikając w medyczną słuszność tych wytycznych, opieranie skuteczności głównie na strachu - a to wydają się czynić liczne rządy i media głównego nurtu - niszczy ludzką odporność na manipulację. Cóż może być bardziej przydatne do zarządzania masami krnąbrnych i nieposłusznych ludzi przez władze niż zastraszenie ludzi odzierające ich z poczucia własnej godności i racjonalnego myślenia. Ten sam skutek uboczny (nawet jeśli medycznie uzasadniony) wywołuje długotrwała izolacja, ograniczenie kontaktów międzyludzkich lub przeniesienie ich do przestrzeni wirtualnej.

 

Zresztą jak jednak widać powyżej – powodów do lęku jest dziś niemało: transhumanizm, inżynieria genetyczna, totalitaryzm oparty na nowych technologiach. Z drugiej jednak strony Franklin Delano Roosvelt zwykł mawiać, że jedyną rzeczą, której trzeba się bać, jest sam strach. W Piśmie Świętym zaś, jak zauważają bibliści, jest 365 wezwań do nielękania się – na każdy dzień roku. „Nie lękajcie się” – wołał Jan Paweł II. Jak to jednak możliwe w sytuacji nieznanych do tej pory zagrożeń? Cóż, „u ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe” (Mk 10,27).

 

Marcin Jendrzejczak


DATA: 2020-12-01 08:18
AUTOR: MARCIN JENDRZEJCZAK
 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
14
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Wniosek po lekturze: pomieszanie pojęć techniki oraz technologii. Angielski termin technology nie oznacza polskiego technologia lecz technika. P.S. Szczepionka może się okazać świetnym sposobem na dobrowolne samo-wyeliminowanie się i tak już przestraszonego tzw. nawisu demograficznego w postaci kosztownych emerytów. Nowoczesne niewolnictwo dzieje się w głowach.
1 miesiąc temu / atf
 
" Moim zdaniem, tamto zdanie , krzywdzi małpę niesłychanie " - powiedział Jaś na lekcji biologii, jak pani dowodziła iż wszyscy jesteśmy od małpy; no cóż co do niektórych to można by się nawet zgodzić że są od małpy - ale nie wszyscy.
1 miesiąc temu / @
 
Polecam obejrzec animacje "I, pet goat 2". I dodam tylko ze powstala w 2012r.
1 miesiąc temu / qba
 
@X - Zgoda, też bardzo chciałbym mieć pewność co do swego pochodzenia. Przyznaję też, że nikt obecnie w tej sprawie pewności mieć nie może. Wnioski z dotychczasowych odkryć i ustaleń pozwalają jedynie podejrzewać, iż ewolucja sama w sobie nie potrafiłaby osiągnąć tego, co dziś obserwujemy w przyrodzie. Nie ma np. ciągłości form przejściowych, więc sporo wskazuje na zewnętrzną ingerencję, i to niekoniecznie jednorazową. Intelektem o charakterze ludzkim dysponowali już neandertalczycy, a jednak wymarli. Ale w ślad za ustalaniem pochodzenia człowieka pojawia się potrzeba zdefiniowania go, bo gołym okiem widać, że nie jest to oczywiste. W miarę postępów technologii i inżynierii genetycznej będzie coraz więcej wątpliwości: jest to już/jeszcze człowiek, czy też nie? Obawiam się, że zarówno nauka, jak i prawo, a także teologia, nie są przygotowane do odpowiedzi na to pytanie. Cóż, nie wynaleziono dotąd detektora nieśmiertelnej duszy, co wyjaśniłoby sprawę.
1 miesiąc temu / Y albo Z
 
Inwigilacja to sprawy oczywiście znane od dawna ale jest w tym chyba próba wyniesienia tego na wyższy poziom. Przykładowo najskuteczniejszą metodą na covid jest poprostu śledzenie, wirusa, epidemi itd. Zatem im lepsze metody tego śledzenia tym to skuteczniejsze. Ale od tego kto rządzi zależy jak postępować. Stąd tyle ile krajów tyle metod. I właśnie sprowadzenie wszystkiego do jednego rządu obejmującego oczywiście cały świat jest dążeniem do ujednolicenia wszystkiego wszędzie. Może do tego daleko ale ci co są już na tej drodze będą nią cały czas podążać. Stąd jest chwytliwych wiele takich nieludzkich rzeczy które wydaje się że nie powinny być. Za faszyzmu i komunizmu też tak było.
1 miesiąc temu / o
 
Transhumanizm przecież występuje po armagedonie z woli Bożej.
1 miesiąc temu / Mesa
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.