DZIŚ JEST:   19   STYCZNIA   2020 r.

II Niedziela Zwykła
Św. Józefa Sebastiana Pelczara
Św. Henryka, biskupa
 
 
 
 

Wygrana bitwa w NSA. Jednak wojna o rodzinę trwa nadal

Wygrana bitwa w NSA. Jednak wojna o rodzinę trwa nadal
Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay.com

Korzystny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego nie powinien nas zbytnio uspokajać. Jest raczej czerwonym światłem na przebudzenie, bo rozgrywka o przyszłość rodziny i małżeństwa, czyli nieodłącznych składników naszej cywilizacji – wciąż się nie kończy.

 

NSA w siedmioosobowym składzie odmówił literalnego przepisania zagranicznego aktu urodzenia, w którym jako rodzice wpisane były dwie kobiety. Decyzja zdawałoby się, oczywista, respektująca polski porządek prawny, jasno określający status małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. Jednak, jak wskazuje instytut Ordo Iuris, w nieodległej przeszłości ten sam NSA w podobnych sprawach wydawał wyroki odmienne. Stało się tak dwukrotnie w ubiegłym roku.

 

Trudno mówić więc, że temat został jednoznacznie zamknięty. Możemy spodziewać się kolejnych podobnych spraw, toczonych przy ogniowej osłonie mediów. Strony dążące do zdjęcia ochrony prawnej z małżeństwa i zrównania go z marnymi imitacjami, mogą liczyć na wsparcie silnych organizacji międzynarodowych, wielkiego biznesu czy też obcych ambasad, nie wyłączając przedstawicielstwa naszego największego sojusznika. Jak wygląda aktualny rozkład sił?

 

Po stronie rewolucji godzącej w naturalny porządek, we wspomnianym procesie przed NSA opowiedział się – obok m.in. Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka – także Rzecznik Praw Obywatelskich. Kadencja Adama Bodnara, który na każdym kroku prezentuje w poszczególnych tematach mocno lewicowe zaangażowanie, upływa wczesną jesienią przyszłego roku. Biorąc pod uwagę rezultaty nowego rozdania parlamentarnego oraz posunięcia personalne dokonane następnie przez Zjednoczoną Prawicę (skład Prezydium Sejmu oraz niektórych sejmowych komisji), nie można mieć pewności, że ów wpływowy fotel nie stanie się elementem politycznego przetargu z radykalną lewicą, wyhodowaną przy dużym udziale mediów publicznych. Z kolei Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak zdążył już udowodnić, że rodzina i małżeństwo będą cieszyć się jego wsparciem. Zagadką pozostaje postawa w tej materii Trybunału Konstytucyjnego, który zaniechaniem w sprawie tzw. aborcji eugenicznej mocno wystawił na szwank własny autorytet.

 

To ważne aspekty, bo światowe trendy są dokładnie przeciwne względem naturalnego porządku. Na Starym Kontynencie Polska pozostaje wciąż w nielicznym gronie krajów respektujących ów ład i nazywających małżeństwami jedynie małżeństwa. Na placu boju pozostało, oprócz nas, kilka krajów Europy Środkowej i Wschodniej: Bułgaria, Łotwa, Litwa, Rumunia i Słowacja. Unia Europejska wprawdzie podkreśla, że ustawodawstwo rodzinne leży po stronie poszczególnych państw, jednak w praktyce nie przestaje wywierać nacisków na tych, którzy nie wykazują dostatecznie wiele entuzjazmu w diabelskim dziele destrukcji rodziny i społeczeństwa. Najnowszy przykład – wybór komisarza ds. równości w osobie wojującej feministki, aborcjonistki i entuzjastki roszczeń homoseksualnej międzynarodówki, Heleny Dalli.

 

Nasi rządzący, werbalnie odwołujący się do wartości chrześcijańskich, zapewniają, że nie zmienią ustawodawstwa małżeńskiego. Zapewne tak będzie. Jednak w Polsce, systematycznie trwa permanentna kampania, której celem jest zmiana społecznej świadomości w kierunku akceptacji dla roszczeń wspomnianego lobby. To, że w batalii tej biorą udział, zgodnie z linią globalnego „głównego nurtu”, wielkie koncerny, prywatne media i sponsorowane z zewnątrz organizacje pozarządowe, nie jest niczym nadzwyczajnym, chociaż należałoby temu przeciwdziałać. Tym bardziej jednak trzeba sprzeciwiać się zaangażowaniu w kampanię pro-LGBT instytucji publicznych, jednostek samorządowych, mediów utrzymywanych z podatków. Wojna o rodzinę i przyszłość Polski toczy się nie tylko na salach sądowych i parlamentarnych, ale także podskórnie i po cichu, chociażby w sferze kultury. W tym zakresie opór wobec przeciwnika jest dramatycznie słaby.

 

Roman Motoła


DATA: 2019-12-04 10:14
AUTOR: ROMAN MOTOŁA
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
9
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Faktem niezaprzeczalnym jest stwierdzenie autora, że walka o rodzinę i przyszłość Polski nie toczy się tylko na salach sądowych i parlamentarnych. Toczy się ona przede wszystkim podskórnie i po cichu w głowach Polaków. W głowach Polaków ? Jak najbardziej, nasze wybory polityczne będą decydowały o tym, na co dajemy przyzwolenie i czego oczekujemy od wybrańców Narodu. Jak walcząca o równość dla "każdego" lewica, wraz postępową międzynarodówką gender studies przejmą władzę - a jakże, jak Hitler w 1933 roku dzięki demokratycznemu wyborowi Niemców - to bardzo szybko "skaptują" za frukty większość konstytucyjną. A wtedy natychmiast nadrobimy zaległości względem tych, co wiedzą, widzą i robią wszystko lepiej od zacofanych Polaków. Niestety, bezgraniczne zapatrzenie Polaków w Zachód i "małpowanie" wszystkiego co tam się dzieje, wydaje swoje zatrute owoce. Nim się obudzimy po smacznej drzemce - z zadowolenie z siebie - Polska niczym nie będzie się różniła od ...
1 miesiąc temu / Druh Ryszard
 
Obrona prawdy i wartościmpod rządami PiS ma charakter deklaratywny. Słowa, ale nie czyny.
1 miesiąc temu / Zbigniew
 
wojna o rodzinę, jeśli nie anuluje się ustawy o przemocy w rodzinie,jest przegrana;pojedyncze wygrane potyczki jedynie odłożą klęskę w czasie.Ta ustawa jest jak jad,trucizna,która nie zabiła rodziny/małżeństwa od razu,ale w końcu ją uśmierci.Na podanie antidotum jest jeszcze czas/tj.anulowanie ww. ustawy/,bynajmniej- coraz mniej.
1 miesiąc temu / marek
 
Do Autora: Nie ufałbym rządzącym, którzy - jak Pan słusznie zauważył - "werbalnie odwołują się do wartości chrześcijańskich". Należałoby raczej przyjąć, dla bezpieczeństwa, że zmienią ustawodawstwo małżeńskie, gdy tylko uznają to za konieczne. Albo nie sprzeciwią się, gdy zechce to zmienić ktoś inny. Wszak podległa rządowi policja pałuje nie dewiantów gorszących Polaków w czasie ich "parad", lecz właśnie tych, którzy próbują temu zgorszeniu zapobiec.
1 miesiąc temu / Republikanin
 
Po to jest właśnie uchwała tzw. "siódemka" aby usunąć rozbieżności w poprzednim orzecznictwie, ten wyrok zasadniczo zamyka sprawę.
1 miesiąc temu / emu
 
Zasadniczo prawo powinno zawsze opierac sie na prawdzie. Dwie kobiety nie moga miec dziecka i to jest fakt naukowy. Podobnie powinno być oparte na prawdzie prawo do domagania sie zwrotu poniesionych nakładów na wychowanie nie swojego dziecka przez mężczynę. Jak sie dowie choćby po 50 latach że nie byl ojcem powinien mieć możliwość zwrotu poniesionych kosztów. Choćby za to że był okłamywany przez 50 lat. Tego wymaga sprawiedliwość oparta na prawdzie.
1 miesiąc temu / Jot
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.