DZIŚ JEST:   11   SIERPNIA   2020 r.

NMP Świętolipskiej
Św. Klary, dziewicy
Św. Zuzanny, męczennicy
 
 
 
 

Współczesne „pospolite ruszenie”

Współczesne „pospolite ruszenie”

Rezerwowe siły lekkie są koniecznym składnikiem wojsk zdolnych do obrony własnego terytorium, ważnym nie mniej od armii zawodowej. Państwu ich pozbawionemu atakujący nieprzyjaciel jest w stanie narzucić swoją inicjatywę w działaniach lądowych, z wszystkimi tego konsekwencjami.

 

Ważnym dopełnieniem armii dawnej Rzeczypospolitej, której kościec tworzyły formacje takie, jak husaria i pancerni, było pospolite ruszenie. Było ono w stanie skutecznie wspomóc siły armii profesjonalnej, czego przykładem jest choćby przebieg bitwy pod Beresteczkiem. Dziś również potrzebne jest nam takie „Pospolite Ruszenie”, które umożliwiłoby osłonę własnego terytorium na drugorzędnych kierunkach operacyjnych. Zaciągane lokalnie, związane z własną ziemią, mogłoby wspomóc obronę kraju. Budowa takich sił powinna się opierać na zasadach podobnych tych, przy pomocy których formowane są oddziały Ochotniczej Staży Pożarnej.

 

Ludzie służący w takiej formacji na co dzień żyją w cywilu, dzięki czemu w razie klęsk żywiołowych mogą wesprzeć lokalne społeczności. W przypadku wojny nie wymagają długiego przygotowania do osiągnięcia pełnej mobilizacji. Znają się nawzajem, znają swój sprzęt, znają dowódców. Wpływa to pozytywnie na spójność i sprawność jednostek.

 

Takie oddziały rezerwowe lekkiej piechoty nie obciążają zbytnio budżetu, a ich wyposażenie nie musi być zgodne z najnowszymi modami i standardami. Ich uzbrojenie powinno być podobne do wyposażenia regularnych sił lekkiej piechoty (choć może być starszego typu). Celem tych oddziałów nie jest uporczywa obrona przed głównymi siłami przeciwnika, a raczej wymuszenie na nim ostrożności w działaniach i utrudnienie mu głębokiej, swobodnej penetracji przestrzeni operacyjnej kraju.

 

Jak uczy doświadczenie historii (np. Potop) i współczesności (Afganistan); armie profesjonalne są wstanie wygrać bitwę niemal z każdym przeciwnikiem, nie są natomiast w stanie opanować wrogiego terenu. Są na to zbyt mało liczne. Oddziały nieregularne są niewarte uderzenia ciężkich sił, ale pozostawione same sobie odbierają im zwycięstwo poprzez tak zwaną małą wojnę. Są w stanie atakować linie komunikacyjne nieprzyjaciela, utrudniają mu zdobycie miast. Wymuszają ciągłe, kolejne rozwinięcia pełnych sił głównych, skutecznie opóźniając w ten sposób marsz nieprzyjaciela i dając cenny czas wojskom regularnym na podjęcie skutecznego przeciwdziałania.

 

Dodatkowo części tych sił można użyć do skutecznej dywersji na mniej ważnych kierunkach w celu zmęczenia wojną społeczeństwa nieprzyjaciela, oraz rozproszenia jego sił. W czasach Rzeczpospolitej wykorzystywano w ten sposób wielokrotnie siły nieregularne, najsłynniejszym tego przykładem jest rajd Lisowskiego po Państwie Moskiewskim w XVII wieku. Tak też było w czasie wojen napoleońskich, kiedy to oddziałami lekkimi - „niepoważnymi” - jak rosyjscy kozacy, czy polscy krakusi skutecznie przerywano linie komunikacyjne sił głównych wroga powodując ich wyniszczenie.

 

Współcześnie często podkreśla się znaczenie tak zwanej małej wojny, dzisiaj zwanej „konfliktem asymetrycznym”. Znaczenie sił nieregularnych w takich warunkach jest nie do przecenienia. Dzięki ich istnieniu można nie naruszać zdolności sił zawodowych do realizacji zadań w razie konfliktu pełnoskalowego zwanego dawniej „dużą wojną”. Niestety, dziś w Polsce realizuje się najgorszy z możliwych scenariusz: budowane są siły zawodowe optymalizowane do małej wojny przez co możliwości obronne kraju stały się kompletnie iluzoryczne.


Samo istnienie sprzętu i formalne powołanie takiej formacji nie da pożądanego efektu. Potrzebne jest wzajemne zaufanie obywateli i rządu centralnego. Aby to osiągnąć trzeba, by rząd zaufał obywatelom i zmniejszył stopień ingerencji w życie codzienne. Wolnym nie jest wszak ten, kto tak zostanie nazwany w aktach prawnych, ale ten, który sam może stanowić o życiu swoim i swojej rodziny, bez strachu przed szpiegującym go na różne sposoby rządem. Ten ostatni nie może kojarzyć się obywatelom z aparatem ucisku ingerującym w coraz większej ilości spraw, a równocześnie oczekiwać od nich ofiarnej służby dla dobra publicznego.



Jacek Hoga


DATA: 2012-05-24 10:33
AUTOR: JACEK HOGA
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

100% zgadzam się i popieram. Właśnie piszę na mój blog propozycję takiej formacji Słowiańskiej Milicji, która by żywcem kontynuowała formacje polskiej szlachty Pospolitego Ruszenia włącznie ze strukturą pocztów, chorągwi, pułków i dywizji. Taka organizacja by nie tylko stanowiła podmiot Obrony Terytorialnej prowadzący wojnę asymetryczną. Jej członkami byliby wyłącznie etnicznie certyfikowani Słowianie, co eliminuje tradycyjnie nielojalne grupy etniczne i narodowe z jej szeregów. Póki Polska leży na ziemiach Słowian to jest najlepsze dla niej rozwiązanie. Także w granicach EU takie Pospolite Ruszenie można byłoby stworzyć przez granicę z Czechami czy Słowacją, co by zwiększyło bezpieczeństwo tych wszystkich krajów i powiązało bardziej intymną sojuszniczą strukturą obroną od NATO. Polska jest otoczona głównie słowiańskimi krajami. Posiadanie etnicznej Słowiańskiej Milicji by pacyfikowało agresywne intencje słowiańskich sąsiadów. Zaolzie, by się już nie powtórzyło.
ponad 6 lat temu / Piotr Głownia
 
Panie Hoga. Szanuje Pana za to co Pan pisze, ale co do Lisowczyków, to do pospolitego ruszenia ja bym ich nie porównywał. Prędzej do kup swawolnych, albo dzisiejszej mafii. Grabiez była w XVII w. reguła i nikt nie mógłby na wojnie wyjśc na zero bez niej(nie mówiać o wzbogaceniu się) ale ci ludzie bywali bezwględni i okrutni nawet na tle swoich czasów. Polecam "Przewagi Elearów polskich" Dembołeckiego i "Liber Generationis Plebeanorum" Waleriana Nekandy trepki (znane szerzej jako Liber Chamorum, autor uwiecznił tam kilku lisowczyków w wypadku których uzurpacja szlachectwa była absolutnie najmniejsza z popełnionycgh win)
ponad 6 lat temu / Szutruknahhunte
 
Jak pokazuje historia, pospolite ruszenie nie jest zbyt skuteczne. Poczynajac od "potopu szwedzkiego", konfederacji barskiej, poprzez powstanie styczniowe i powstanie warszawskie, nieprofesjonalne milicje, nawet zorganizowane na sposob wojskowy, nie stanowia zbyt duzej sily wojskowej. Przyklad Afganistanu jest nietrafny - tam bardzo duza role odgrywa teren i pewne opory sil zachodnich ktore maja jednak pewne ograniczenia i nie moga w sposob bezposredni pacyfikowac ludnosci cywilnej. W razie braku tych ograniczen, eliminacja partyzantki jest bardzo prosta, patrz Czeczenia. Ponadto, opanowanie obslugi nowoczesnego sprzetu wojskowego jest wymagajace - zolnierz z karabinem nie ma szans przeciw silom zmechanizowanym ze wsparciem powietrznym, a nauka obslugi czolgu jest zbyt wymagajaca... Niestety, obawiam sie ze takie "pospolite ruszenie" byloby marnowaniem pieniedzy na chlopcow bawiacych sie w wojne.
ponad 6 lat temu / Ratnik Zoran
 
Pytanie pierwsze i ostatnie, jedyne - Czy Panowie uważają, że Polska jest obecnie niepodległa? Podając odpowiedź, proszę podać dowody.
ponad 8 lat temu / karoljozef
 
Powszechny dostęp do broni dla wszystkich! W Polsce broni używało się od zawsze. Wisiała na każdej ścianie. Bron to niezależnośc i samowystarczalnośc. Hoplofobia jest zaszczepiona przez komunę i wpajana przez socjalistów z PIS, PO, PSL i innych. Powodem nie jest jednak troska o nasze zdrowie i życie, ale strach o zachowanie własnej despotycznej i nieludzkiej władzy. Broń w domach jest jednym z powodów dla których piękny, bogaty górski kraj Szwajcaria - nie doświadczył napaści przez tyle lat! Admirał japoński Yamamoto nie rozważał nawet inwazji lądowej na USA właśnie z tego powodu, że jak sam powiedział "z za każdego źdźbła trawy skierowana byłaby w ich stronę lufa pistoletu". Ojcowie, którzy uczą swoich synów odpowiedzilnego obchodzenia się z bronią, ale nie uczą bac się broni. Ojcowie którzy uczą swoich synów walczyc - też na pięści! To jest potrzebne. Takich rzeczy nie można nauczyc się potem w trzy tygodnie. To też jest sukces pospolitego ruszenia. Chwała Maryi! Pozdrawi
ponad 8 lat temu / rewolkon
 
szpital dla alkoholików z MSWiA w Otwocku. Ostatnio zmienili opis ale znajdziesz w sieci dlaczego go powołali. Dodam tylko że MSWiA domagało się w piśmie do Min. Zdrowia zwiększenia kontraktu bo to taka praca że się pije. I tacy ludzie nie tylko mają broń oni decydują kto ją dostanie....
ponad 8 lat temu / julia
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.