DZIŚ JEST:   26   STYCZNIA   2021 r.

Św. Tymoteusza, biskupa
Św. Tytusa, biskupa
 
 
 
 

Wróć ze szpitala jako matka, nie zabójczyni!

Wróć ze szpitala jako matka, nie zabójczyni!
źródło: pixabay.com

Jestem już blisko czterdzieści lat księdzem. Mam ośmioro rodzeństwa. Wychowani zostaliśmy w przeciętnej rodzinie katolickiej, w warunkach materialnych chyba mniej niż skromne. Gdy się urodziłem, ważyłem 5,30 kg. Jakim cudem, w tamtych czasach było to możliwe – nie wiem. Gdy lekarze próbowali różnych rad, decyzja mojej mamy była jedna: urodzę! Owszem moja (nieżyjąca już) mama była zawsze dumna z każdego swojego dziecka. Wszyscy wyrośliśmy na zdrowych uczciwych ludzi. Ja, jako ksiądz, przez lata byłem wykładowcą akademickim (teologia moralna), formatorem w seminarium, duszpasterzem młodzieży i cały czas jestem szczęśliwym księdzem – zakonnikiem.  

 

Nigdy, nikogo nie zamordowałem. Nigdy nie skrzywdziłem żadnej kobiety ani dziecka. Jakże więc zabolało mnie serce, gdy w pamiętną niedzielę (25 X 2020) rano, na murze okalającym nasz kościół, zobaczyłem wymalowane olejną farbą wulgaryzmy typu: „Mordercy kobiet” itp.

 

Powiedziałem sobie wtedy w duszy: Jezu, Ty się tym zajmij! A w kościele w czasie Mszy świętych modliliśmy się za osoby, które to uczyniły. W mediach jednak trwały transmisje z rozwścieczonych, pełnych nienawiści do Boga, Kościoła i ludzi marszów… Pomyślałem sobie tylko: Boże, przecież za mój święty katolicki Kościół przelał krew sam Jezus Chrystus, prawie wszyscy apostołowie, około trzydziestu pierwszych papieży, ponad sto tysięcy chrześcijan ginie co roku za wiarę, a ja do dziś nie przelałem nawet jednej kropli krwi. Może właśnie teraz przychodzi do mnie to łaska ofiary za Kościół – moją Matkę. I to sobie jeszcze przypomniałem jak Założyciel mojego zgromadzenia bł. Ks. Bronisław Markiewicz często powtarzał zdanie Ojców Kościoła: „Humilitate Ecclesia vult crescere” – Kościół chce się karmić ofiarami swoich wybrańców. 

 

Wieczorem sięgnąłem do Katechizmu Kościoła Katolickiego (obowiązujący każdego katolika) i przeczytałem m. in.:

 

2271 - Kościół od początku twierdził, że jest złem moralnym każde spowodowane przerwanie ciąży. Nauczanie na ten temat nie uległo zmianie i pozostaje niezmienne. Bezpośrednie przerwanie ciąży, to znaczy zamierzone jako cel lub środek, jest głęboko sprzeczne z prawem moralnym.

 

2272 - Formalne współdziałanie w przerywaniu ciąży stanowi poważne wykroczenie. Kościół nakłada kanoniczną karę ekskomuniki za to przestępstwo przeciw życiu ludzkiemu. Kto powoduje przerwanie ciąży, po zaistnieniu skutku, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawaKPK, kan. 1398., przez sam 1463 fakt popełnienia przestępstwaKPK, kan. 1314., na warunkach przewidzianych przez prawoPor. KPK, kan. 1323-1324.. Kościół nie zamierza przez to ograniczać zakresu miłosierdzia. Ukazuje ciężar popełnionej zbrodni, szkodę nie do naprawienia wyrządzoną niewinnie zamordowanemu dziecku, jego rodzicom i całemu społeczeństwu.

 

2273 - Niezbywalne prawa osoby winny być uznawane i szanowane przez społeczeństwo cywilne i władzę polityczną. Owe prawa człowieka nie zależą ani od poszczególnych jednostek, ani od rodziców, ani nie są przywilejem pochodzącym od społeczeństwa lub państwa. Tkwią one w naturze ludzkiej i są ściśle związane z osobą na mocy aktu stwórczego, od którego osoba bierze swój początek. Wśród tych podstawowych praw należy wymienić... prawo do życia i integralności fizycznej każdej istoty ludzkiej od chwili poczęcia aż do śmierciKongregacja Nauki Wiary, instr. Donum vitrae, III..

 

A potem zalew koszmarnych debat, dziwnych propozycji i to od władz najwyższych RP, chore listy, jak ten  „5 x NIE / 5 x TAK – apel zwykłych księży”… No, cóż, jak oni są „zwykli”, to ja jestem niezwykły! Nie chcę się wymądrzać. Każdy z nas zda sprawę przed Bogiem z każdego wypowiedzianego słowa. To pewne!

 

Tu powiem tylko to, co mawiałem na wykładach moim studentom:

 

1. Prawa fizyki i moralności z natury są niedemokratyczne, tzn. nie podlegają ani żadnym referendom, ani kompromisom. Tak jak np. prawo grawitacji. Jeżeli istnieje prawo przyciągania przez ziemię, to wszystko, co materialne spada na ziemie, nawet gdyby wszystkie parlamenty świata ustaliły, że od tej pory będzie inaczej. Podobnie jest z prawami Bożymi
i życiem człowieka. Stąd wszelkie półprawdy, referenda, kompromisy są totalnym nieporozumieniem.

 

2. Cierpienie kobiety, która ma urodzić ewentualnie chore dziecko, aczkolwiek prawdziwe, jest niczym w porównaniu z bólem, który pozostaje w kobiecie po dokonaniu aborcji. Gdyby ci wszyscy, którzy twierdzą, że urodzenie przez kobietę dziecka chorego lub martwego jest nieludzkie, wiedzieli choćby jedną setną tego, co wie kapłan z moim stażem w konfesjonale, nigdy nie podnosiliby argumentu bólu kobiety, która ma urodzić takie dziecko. Prawdziwą katuszą dla kobiety i to przez całe życie bywa tzw. „syndrom poaborcyjny”. Nawet jeżeli ten grzech został już dawno odpuszczony, to pamięć jako władza niezależna, jest okrutna. Każdy widok dziecięcego wózka na ulicy, każda postronna rozmowa na ten temat, każde wspomnienie uruchamia w takiej kobiecie mechanizmy potwornej udręki. Jedynie łaska Boża jest w stanie uzdrowić pamięć i serce takiej matki.

 

3. Jeżeli kobieta (nieważne czy to panna, mężatka, czy nawet s. zakonna) nie jest obrończynią życia, to wcześniej czy później stanie się zwiastunką śmierci. A nie ma większego nieszczęścia dla kobiety jak nosić do końca życia świadomość bycia morderczynią. Tu przywołuję pouczający fragment konferencji, jaką na zakończenie Roku Kapłańskiego (2009/2010), dn. 14 IX 2010 r, wygłosił do kilkuset kapłanów na Jasnej Górze, redaktor Gościa Niedzielnego, Franciszek Kucharczak.

 

Oto ten fragment:

„Zdarzyło się to kilka lat temu mojej żonie. Młoda sąsiadka wyszła za mąż, po kilku miesiącach była w ciąży. Okazało się jednak, że dziecko jest chore. Dostała skierowanie do zgodnej z polskim prawem aborcji. Była w rozterce, ale otoczenie nie sprzyjało podjęciu jedynej właściwej decyzji. Przeciwnie – ponaglano ją, bo gdy coś jest legalne, ludzie traktują to jak swoje prawo. Żona spotkała ją całą we łzach. Zapytała co się stało. Gdy się dowiedziała, powiedziała:

 

Wiesz co? Oddaj to dziecko Matce Bożej. Nazajutrz rano tamta kobieta przybiega do żony i mówi: Pani Asiu, ja zrobiłam tak, jak pani mówiła. I w nocy przyśniło mi się, że przyszła do mnie Matka Boska i położyła mi rękę na brzuchu. Wtedy się obudziłam i zobaczyłam ślad ręki na brzuchu. Niech pani spojrzy, jeszcze jest.

 

Żona mówi, że rzeczywiście było widać już znikające, ale wyraźne, czerwone ślady palców. W efekcie tego wydarzenia sąsiadka nie poszła na tą aborcję. Przeciwnie, podjęła działania podtrzymujące ciążę. Mimo tego jednak dziecko zmarło samoistnie przed urodzeniem. Ale ona wróciła ze szpitala nie jak zabójczyni, lecz jako matka. Zasmucona śmiercią dziecka, ale nie przybita własnym grzechem. Nie byłoby tego, gdyby posłuchała głosu świata, który ponagla do działania tam, gdzie nie należy nic robić, a każe siedzieć z założonymi rękami tam, gdzie trzeba działać”.

 

I proszę, nie dyskutujmy, od kiedy zaczyna się człowiek. Hasła „zarodek”, „płód” itp. w odniesieniu do poczęcia dziecka są jedynie albo próbą zagłuszenia własnego sumienia, albo po prostu brakiem podstawowej wiedzy. Jak to dobrze, że miłosierdzie Boże nie zna granic, a Kościół święty szafuje je przeobficie.

 

Ks. Ryszard Andrzejewski CSMA


DATA: 2020-11-25 15:03
 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
22
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Jak katechizmowa zasada, że "Bezpośrednie przerwanie ciąży, to znaczy zamierzone jako cel lub ŚRODEK /podkr. moje/, jest głęboko sprzeczne z prawem moralnym" ma się do przypadku, gdy jest to ciąża bezpośrednio zagrażająca życiu matki?! Brzmienia art. 2271 KKK jest jednoznaczne: KAŻDE przerwanie ciąży jest złem. Ale dlaczego akurat życie dziecka jest ważniejsze, niż matki? Dlaczego najprawdopodobniejszy skutek, tzn. dwa zgony zamiast jednego, to lepsze, bo "moralne" wyjście?! Nad tym problemem ks. Andrzejewski prześlizgnął się zbyt łatwo, a przecież skutki takiej postawy rzutują też na resztę rodziny - inne dzieci, owdowiałego ojca... Miałem w rodzinie przykład odmowy aborcji przy ciężkim zatruciu ciążowym - i podwójny pogrzeb w krótkim czasie. Nic nie jest tu ani proste, ani jednoznaczne. We wszystkich religiach świata, gdy jakiś przepis jest zbyt ciężki i rygorystyczny - jest po prostu omijany lub ignorowany. Bo gwałci podstawy rozumu i natury ludzkiej!
1 miesiąc temu / To nie tak!
 
Artykuł stanowi bardzo rzeczowe odwołanie do V-go przykazania NIE ZABIJAJ : cieleśnie - najsłabszej bezbronnej istoty ludzkiej , czyli swojego poczętego dziecka i psychicznie - samej siebie ! Wszystkie kobiety i ich rodziny powinni wnikliwie przeanalizować jego humanitarne treści i przesłanie.
1 miesiąc temu / [email protected]
 
Niedojrzałość?Jestem matką trójki dzieci. Moje myślenie ewoluowało w czasie małżeństwa. Przed ślubem myślałam,że z NPR będzie tak jak ja chcę. Zaplanowaliśmy dziecko 3 lata po ślubie.Oczywiście nie wyszło, bo wkrótce po ślubie okazało się, że jestem w ciąży. Nie byłam na to przygotowana, miałam w planach podróże po świecie z mężem i rozwój w pracy zawodowej. Byłam mega wściekła i ciągle płakałam, bo mi się plany pokrzyżowały. W internecie szukałam ja, katoliczka, oazowiczka i dotychczasowa absolutna przeciwniczka aborcji! jak usunąć ciążę albo doprowadzić do poronienia. Okazało się to nie takie proste i dałam sobie spokój. Depresja dopadła mnie jeszcze w ciąży a po porodzie to już wogóle, skończyło się na lekach antydepresyjnych od psychiatry. Kolejne dzieci urodziły się już planowane i depresja się nie powtórzyła, chociaż myślałam że nigdy więcej nie będę chciała mieć kolejnych dzieci. Teraz sama siebie nie rozumiem jak przed 15 laty chciałam usunąć a
1 miesiąc temu / Marta
 
Mądry przekaz. Módlmy się za tych ,którzy biegną na zatracenie duszy.
1 miesiąc temu / Daniel
 
cała prawda....!
2 miesiące temu / Barbara
 
Polskie matki sa niedoceniane. Żydowskie maja 10 razy lepiej. Im dzieci żłobki nie wychowują
2 miesiące temu / Rycerka
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.