DZIŚ JEST:   21   STYCZNIA   2019 r.

Dzień Babci
Św. Agnieszki, męczennicy
Św. Epifaniusza
 
 
 
 

Wolne niedziele – branża wyszła na swoje, a Polacy mają czas dla rodzin

Wolne niedziele – branża wyszła na swoje, a Polacy mają czas dla rodzin
Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: unsplash.com

Od wejścia w życie ustawy wprowadzającej wolne niedziele minęło już około 9 miesięcy. Obawy przedstawicieli branży okazały się mocno przesadzone. Obroty sklepów spadły bowiem nieznacznie, a zdaniem niektórych, nie spadły w ogóle. Ponadto Polacy zaczęli spędzać więcej niedzielnego czasu z rodzinami i, w większości, popierają nowe rozwiązanie.

 

Ustawa ograniczająca niedzielny handel weszła w życie 1 marca. Do 31 grudnia sklepy pozostaną otwarte w pierwsze i ostatnie niedziele miesiąca (z pewnymi wyjątkami). Z kolei w 2019 roku zasadniczo jedna niedziela w miesiącu pozostanie handlowa. Natomiast od 2020 roku obowiązywać będzie niemal całkowity zakaz handlu w niedzielę – z wyjątkiem siedmiu niedziel w roku.

 

Rozwiązanie uwzględnia liczne wyjątki. Umożliwia więc funkcjonowanie sklepów na dworcach, stacji benzynowych, sklepów prowadzonych bezpośrednio przez właściciela, obiektów gastronomicznych, piekarni, cukierni czy lodziarni. Z zakazu zwolnione są także sklepy z prasą, biletami, tytoniem, kwiaciarnie, sklepy z pamiątkami, placówki pocztowe, sklepy internetowe czy te związane z rybołówstwem. W pewnych przypadkach zwolnienie z zakazu handlu obejmuje także sklepy związane z działalnością rolną.

 

Wyjątki te, jak to bywa, spotykały się z różnymi interpretacjami. Te zaś często balansowały na granicy prawa. Otwieranie na siłę punktów pocztowych, naciąganie przepisów w kwestii handlu na dworcach, pozostawianie w niedzielę otwartych sklepów działających na zasadzie franczyzy to tylko niektóre przypadki.

 

Spadek obrotów? Niekoniecznie

Przed wprowadzeniem wolnych niedziel dało się słyszeć larum. Niepokojono się, że zakaz handlu doprowadzi do zmniejszenia obrotów. W opublikowanym w lipcu wywiadzie [echodnia.eu / 03.07] dr Sławomir Pastuszka adiunkt w Instytucie Nauk Politycznych na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach stwierdził, że obroty w handlu zmniejszyły się wskutek zakazu. Zauważył jednak, że na razie jest zbyt wcześnie by wysnuwać ostateczne wnioski.  Natomiast co ciekawe w sklepach nie doszło zasadniczo do spadku zatrudnienia. Wręcz przeciwnie, pragnący się zatrudnić w handlu mogą przebierać w ofertach pracy, a w niektórych sklepach obserwuje się wzrost pensji (choć często i tak pozostają one na niezadawalającym poziomie).

  

Choć pojawiały się również bardziej pesymistyczne wnioski, to wydaje się, że do kryzysu polskiego handlu jest bardzo daleko. „Czy rosnąca popularność e-handlu, umocniona wprowadzeniem ograniczenia handlu w niedzielę, oznacza koniec tradycyjnych sklepów? Zdecydowanie nie” – czytamy w raporcie firmy doradczej PwC. [pwc.com / Krzysztof Badowski, Grzegorz Łaptaś, Marta Marczak].

 

Nie ma jednak róży bez kolców i nie wszyscy skorzystali na zakazie handlu. Zgodnie z czerwcowym raportem straty poniosły sklepy z odzieżą, obuwiem, a także punkty oferujące obsługi uzupełniające (pralnie, naprawa obuwia). Na zakazie kiepsko wyszły także sklepy typu „zrób to sam” sprzedające między innymi meble wymagające samodzielnego złożenia - zauważa w omówieniu raportu PwC portal analizafinansowa.pl.

 

Na wprowadzeniu zakazu niedzielnego handlu skorzystał zaś rynek reklamy – przynajmniej na początku roku. Według badań Instytutu Monitorowania Mediów wydatki branży handlowej na medialną promocję wzrosły w marcu o 100 milionów złotych! W efekcie handel wyprzedził pod tym względem branżę farmaceutyczną. Spore korzyści odniósł także handel intetnetowy. W tym sensie ograniczenie niedzielnego handlu przyczyniło się bowiem do unowocześnienia rynku.

 

Wydaje się zatem, że obawy o znaczny spadek obrotów wskutek ograniczenia zakazu handlu okazały się w znacznej mierze przesadzone. Choć zapewne niektórzy stracili, to koniec końców branża wyszła na zmianach (niemal?) bez szwanku. Trudno się zresztą dziwić, wszak ludzie nie przestali potrzebować jedzenia, napojów czy środków czystości. Jeśli nie mogą ich nabyć w niedzielę, to do sklepów idą w sobotę czy jeszcze innego dnia.

 

Wolny czas

Wolne niedziele to jednak nie tylko kwestia ekonomiczna, ale i społeczna. Pod tym względem ustawa odniosła pożądany skutek. Według badania Havas Media Group-Inteligence Team [wirtualnemedia.pl 06.07.2018] 20 procent ankietowanych zmieniło sposób spędzania czasu w niedzielę. Wcześniej spędzały one ten czas na zakupach, obecnie zaś coraz częściej spędzają go z rodziną. Według badań, w zależności od pogody oznacza to najczęściej wspólne oglądanie telewizji lub przebywanie na powietrzu. Większość osób nauczyła sobie też radzić z „problemem” dostępu do zakupów w niedzielę. Zazwyczaj po prostu dokonuje ich wcześniej.

 

Co ciekawe, ograniczenia niedzielnego handlu spotkały się z poparciem Polaków. Według sondażu IBBRis dla „Rzeczpospolitej” [„Rzeczpospolita” 21.05] 34,6 procent badanych pozytywnie odniosło się do ustawy. Odmienne zdanie wyraziło 23 procent ankietowanych. Pokazuje to, że wbrew obawom Polacy dobrze powitali zakaz handlu. Tym bardziej że część badanych postuluje dalsze jego poszerzenie.

 

A byłoby to, przyznajmy, bardzo dobre rozwiązanie.

 

Marcin Jendrzejczak

 

 Zobacz  jak Polacy oceniają wprowadzenie wolnych niedziel - Sonda PCh24.pl


DATA: 2018-12-14 10:24
AUTOR: MARCIN JENDRZEJCZAK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
2
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Przypomne tylko, że na niedzielne msze święte chodzi już tylko niecałe 30% zobowiązanych. Na zachodzie Polski i w Sosnowcu - dominicantes jest poniżej 20%. Wolne od handlu niedziele nic tu nie zmieniły.
1 miesiąc temu / Izydor Oracz
 
niestety nasz pseudokapitalizm opiera się na bezwzględnym wyzysku pracownika... Tyramy jak Chińczycy, ceny mamy już zachodni, płace jeszcze ciągle wschodnie...
1 miesiąc temu / next
 
"52 niedziele (półtora miesiąca) to stracone okazje do zarobku kto mi za to zapłaci?" Przypominam,że obecnie handluje się jakieś 12 godzin dziennie a dni mamy przecież 365 dni w roku i kto za te stracone okazje zapłaci?
1 miesiąc temu / and
 
Już dawno powinni wprowadzić wolne niedziele. To dzień dla Boga i rodziny. Nieraz pracowałam w niedzielę a po pracy byłam tak zmęczona , że ledwo wracałam pieszo do domu a praca w markecie do lekkich nie należy co dzień coś około tony produktów przechodzi przez człowieka ręce a po kilku latach ręce się zrywają dosłownie ścięgna nie wytrzymują. Jeszcze powinni coś zrobić z ilością zatrudnianych osób w marketach bo pracodawcy myślą , że jedna osoba to tonę dziennie może przełożyć towaru a to powinny ze 3 osoby w ciągu zmiany robić.
1 miesiąc temu / malala
 
ostatnie zdanie -pycha i egoizm
1 miesiąc temu / do TZ
 
No właśnie, dlaczego zakaz handlu w niedziele budzi tyle emocji? Należy odwrócić problem i NAKAZAĆ pracę w niedzielę także w innych branżach. Niech pracują fabryki, biura, placówki usługowe. Niech się wszyscy cieszą. Co tam jakiś "dzień święty". W Związku Radzieckim już przećwiczono ten model i się sprawdził. Jak się komuś nie podobało, to lądował w Gułagu, gdzie pracowało się 365 dni w roku, i też było dobrze. A przy okazji, to nic mnie nie obchodzą upodobania ateistów. Boże prawo, żeby dzień święty święcić jest ważniejsze niż ich komfort.
1 miesiąc temu / TZ.
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.